Dodaj do ulubionych

PERŁA________JESTEŚ ______PERŁA!

08.08.01, 19:01


Tak, nowy watek, dlaczego nie? co mnie to kosztuje? Nic.
I od razu moje słowa do miłego Tyu - otóż Drogi Tyu, ja czyli Miriam,
nie proponuję Perle kompotu i COŚ TAM JESZCZE, jak byłeś łaskaw to określić. Co
to znaczy coś tam jeszcze, pardon? To COŚ jest - a jest - bardzo konkretne i
my (znaczy ja i Perła) wiemy co to jest, określilismy to sobie i napawamy się
tym, a nawet - pójdę jeszcze dalej w niekoszernych lecz pieknych pana
Arystotelesa rozważaniach - to coś jest - namacalne. I nie ma tutaj co
produkować obleśnych skojarzeń, proszę Państwa! To nie jest ten wiatr. To już
do wszystkich słowa, bo Tyu jest znany z delikatności i taktu.
COŚ - jest świeże, jak oddech młodej dziewczyny po biegu po leśnych traktach,
jest szczere, przyjazne, kocie - i takie fajne! Czy wierzycie, że może być
pięknie? Wierzycie w przyjaźń bez zazdrości, i ze spokojem o wyraz oczu, i
milczenie drugiej obok będącej osoby? Jeśli nie - to pora w to uwierzyć Panie i
Panowie.
Zapraszam Was do tego wątku, w którym - proponuję, żebyśmy się przyjaźnili
bardziej niż w innych. Na całego. Poznajmy się PRZYJAŹNIE - i rozmawiajmy
sobie. Może się kiedys spotkamy? Na ziemi - albo na morzu, na ziemi - albo w
niebie. Co Wy na to, Kochani?
Obserwuj wątek
    • tyu Re: MIRIAM___JESTEŚ ____MIRIAM! 08.08.01, 19:10
      Ja jestem za...
    • Gość: Miriam Re: WIERSZYK dla Perły IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 22:33






      LIST

      Ktoś list dostał. Komuś serce bije.
      Idzie czytać pod kwitnące jabłonie.
      Czyta. Chwyta się ręką za szyję
      i dno traci, i w powietrzu tonie.

      Pearl? jak się Pan masz? A głos - to głos jest i miękki i ciepły i lekko
      schrypnięty. Interesujące. Takie wahanie. Cisza wiecej od słów znaczy, to
      banalne jest może, ale bardzo rzadko się zdarza. Całuję Cię Perełka, oby Ci się
      udało pokonać łącza, gdzieś w buszu - musi - walczycie, gdzie łącznośc jest,
      coś nie tego, jak mawiają Rosjanie. Walczę takoż, Strażniku Dni!
      Miriam


      • Gość: Perła Re: od Perły IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 23:53
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        >
        >
        >
        >
        >
        >
        > LIST
        >
        > Ktoś list dostał. Komuś serce bije.
        > Idzie czytać pod kwitnące jabłonie.
        > Czyta. Chwyta się ręką za szyję
        > i dno traci, i w powietrzu tonie.
        >
        > Pearl? jak się Pan masz? A głos - to głos jest i miękki i ciepły i lekko
        > schrypnięty. Interesujące. Takie wahanie. Cisza wiecej od słów znaczy, to
        > banalne jest może, ale bardzo rzadko się zdarza. Całuję Cię Perełka, oby Ci się
        >
        > udało pokonać łącza, gdzieś w buszu - musi - walczycie, gdzie łącznośc jest,
        > coś nie tego, jak mawiają Rosjanie. Walczę takoż, Strażniku Dni!
        > Miriam
        >
        >


        Za wierszyk dziękuję i nie martw się. Bo Wiesz, Ty to właśnie Wiesz jak na tej
        wojnie jest. Ci ......... to jednak wredni są, nawet łącza im przeszkadzają. No
        popatrz Miriam, tylko jedna sekunda między postami. Ty jednak Miriam jesteś. Z
        klasą. Powiedziałaś "dobrze" i tak jest. Perła
        • Gość: Perła Re: od Perły IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 23:59
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Gość portalu: Miriam napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > >
          > > LIST
          > >
          > > Ktoś list dostał. Komuś serce bije.
          > > Idzie czytać pod kwitnące jabłonie.
          > > Czyta. Chwyta się ręką za szyję
          > > i dno traci, i w powietrzu tonie.
          > >
          > > Pearl? jak się Pan masz? A głos - to głos jest i miękki i ciepły i lekko
          > > schrypnięty. Interesujące. Takie wahanie. Cisza wiecej od słów znaczy, to
          > > banalne jest może, ale bardzo rzadko się zdarza. Całuję Cię Perełka, oby C
          > i się
          > >
          > > udało pokonać łącza, gdzieś w buszu - musi - walczycie, gdzie łącznośc jes
          > t,
          > > coś nie tego, jak mawiają Rosjanie. Walczę takoż, Strażniku Dni!
          > > Miriam
          > >
          > >
          >
          >
          > Za wierszyk dziękuję i nie martw się. Bo Wiesz, Ty to właśnie Wiesz jak na tej
          > wojnie jest. Ci ......... to jednak wredni są, nawet łącza im przeszkadzają. No
          >
          > popatrz Miriam, tylko jedna sekunda między postami. Ty jednak Miriam jesteś. Z
          > klasą. Powiedziałaś "dobrze" i tak jest. Perła

          No jeszcze i to, że jak wierszyk zobaczyłem to też napisać Ci chciałem. Ale mnie
          w Wielki Wóz od razu wysadziło. Przed chwilą się udało, a to może też dojdzie.
    • Gość: Perła Re: Perła zawsze jest IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 22:34
      No nie, ja chyba śnię, nie, nie śnię, tylko tak sobie. Bo wkurwiony jestem
      (wybacz Miriam). Bo muszę artykuł w gazecie przeczytać a tu ciemno jest i nie
      widzę, oczy nie już nie te. Ale już nie, bo w radiu fajny i ciepły dla dzieci
      program był. Do rana czekać muszę. I zły humor miałem ale przeszło. Pozdrawiam
      wszystkich bez wyjątku - Perła
      • Gość: bykk Re: do Miriam IP: *.chello.pl 08.08.01, 23:13
        Miriam,ja wolę spotykać się na ziemi mimo,że w niebie jest(prawdopodobnie)
        lepiej.
        pozdrawiam Ciebie,Perłę i innych

        Ps. do Perły: Perełka Ty uważaj na swoje serce,bo w okolicach Zamościa
        kradną serca.
        "Podawali", że już mają "pożyczających inaczej",ale przez chwilę...
        bo,wiesz dziewucha i jej 20 letni chłopak?!
        Widzę jednak,że stukacie(przepraszam za czarny humor)!
        • miriamfirst Re: bykka 08.08.01, 23:53
          Ważne, żebyś był. I fajnie, że jesteś. Perła pogrążony w złości i marzeniach,
          typowa słowiańska ambiwalencja, to zupełnie niezwykłe, kochane Stworzenie.
          Prawda Perła? No już, już, bo za słodko będzie! Opieprzcie kolego generale
          swego adiutanta, że dubeltową kminkówkę partyzantom rozdaje!
          Pozdrowienia dla Bykka - Miriam
          • Gość: Perła Re: do Miriam o czterech pancernych tu jest - i psie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 02:11
            Opieprzyć? Opierdzieliłem jak psa. A ty Wiesz Miriam jak to z Szarikiem było?
            Janek do Rosji za Marusią pojechał. A potem taka scena była: On w podkoszulku
            brudnym i porwanym zresztą czeka. Ona przychodzi i mówi: Nu dla Ciebie flaszka
            stolicznej jest. A On do Niej: Ty znajesz szto w Polszu jest? Tam wolność,
            dolary, swoboda. A Ty mi tu mówiłaś: nu w Sowiecki Sojusz pojediem,
            grazdianstwo u tiebia i parszport. Da paszport jest, tylko wizu brak. A
            Marusia: Ty znajesz od kuda ja Ciebie lubić przestała? Jak Ty Szarika zjadł! A
            Janek: z głodu go zjadłem, ścierwo takowe. A Gustlik to teraz fabrykę u
            Germańców ma. A ten Grigorij czy jak mu tam to Lidkę na Sybir zesłał, bo on w
            NKWD był. Czterej Pancerni i pies. Miriam, jak tak sobie, z żalu bo ta łączność
            wkurza mnie. Śpij spokojnie, a ja ich tak na wartę postawię, że Perłę
            pomamiętają jeszcze.
            • Gość: Miriam ________________________warszawa IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.08.01, 11:11
              Jestem w Warszawie na chwilę, Perełka. ja wiem. Wiem. Mozliwe, że wydaje mi
              się, że wiem. Ale na pewno - wiem ,że nic nie wiem, i to mi się chwali.
              Wszystko się jakos pomieszało i nie wiem gdzie dyrektor, a gdzie kierownik -
              Miriam
              • Gość: jb Re: ________________________warszawa IP: *.inetia.pl 09.08.01, 11:28
                Jestem tu i czuwam.

                Jean-Baptiste.

                Pozdrowienia dla wszystkich z Warszawy.
                Piwo Perła Chmielowa to był napój bogów. Na obozie w Pisecznie k/Łęcznej,
                kilkanaście lat temu nie była pasteryzowana, więc kto zostawił na później nie
                był mile widziany. Ale dzisiejsza Perła i piwko Zwierzyniec bardzo smakowite.
                • Gość: Miriam Re: ________________________warszawa-new york IP: *.jewish.org.pl 09.08.01, 11:38
                  No, bardzo miło. Słuchajcie, bilet do Nowego Yorku w moich rękach!!!!!!!!!!!
                  Aaaaaaaa! jak fajnie - KLM. Moje ulubione! Na kilka dni ale jednak. W Gminie -
                  nihil novi, wszyscy mówią jednoczesnie i rozumieją sie wspaniale. gwar hałas -
                  gewałt! Terek! Skąd ty stukasz, powiedz wreszcie! Pozdrawiam! Matko! jak się
                  cieszę z biletów!
                  Miriam
            • Gość: Miriam Re: do Miriam o czterech pancernych tu jest - i psie IP: *.jewish.org.pl 09.08.01, 11:42
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              > Opieprzyć? Opierdzieliłem jak psa. A ty Wiesz Miriam jak to z Szarikiem było?
              > Janek do Rosji za Marusią pojechał. A potem taka scena była: On w podkoszulku
              > brudnym i porwanym zresztą czeka. Ona przychodzi i mówi: Nu dla Ciebie flaszka
              > stolicznej jest. A On do Niej: Ty znajesz szto w Polszu jest? Tam wolność,
              > dolary, swoboda. A Ty mi tu mówiłaś: nu w Sowiecki Sojusz pojediem,
              > grazdianstwo u tiebia i parszport. Da paszport jest, tylko wizu brak. A
              > Marusia: Ty znajesz od kuda ja Ciebie lubić przestała? Jak Ty Szarika zjadł! A
              > Janek: z głodu go zjadłem, ścierwo takowe. A Gustlik to teraz fabrykę u
              > Germańców ma. A ten Grigorij czy jak mu tam to Lidkę na Sybir zesłał, bo on w
              > NKWD był. Czterej Pancerni i pies. Miriam, jak tak sobie, z żalu bo ta łączność
              >
              > wkurza mnie. Śpij spokojnie, a ja ich tak na wartę postawię, że Perłę
              > pomamiętają jeszcze.

              Perła, ten sms wczoraj na "pa pa" to był majstersztyk stylu i wyczucia mojego
              nastroju, który potrzebował takich własnie słów i ciepła! Proszę więcej!
              Miriam
              No - a listy?
    • Gość: Krates Ja do Was... IP: *.delta.com.pl 08.08.01, 23:25
      Krates, choć cynik, kocha ludzi.
      Z dala to nawet łatwiej bo można tylko dobre rzeczy widzieć jeśli się chce. A
      jeśli się coś wyda złym to jest czas żeby to sobie na dobre przetłumaczyć.
      Co ja tu zresztą będę się plątał skoro wiecie doskonale o co chodzi...

      Ze wnętrza swojej skorupki do innych skorupek zagubionych, odnalezionych na
      oceanie,
      Krates



      miriamfirst napisał(a):

      >
      >
      > Tak, nowy watek, dlaczego nie? co mnie to kosztuje? Nic.
      > I od razu moje słowa do miłego Tyu - otóż Drogi Tyu, ja czyli Miriam,
      > nie proponuję Perle kompotu i COŚ TAM JESZCZE, jak byłeś łaskaw to określić. Co
      >
      > to znaczy coś tam jeszcze, pardon? To COŚ jest - a jest - bardzo konkretne i
      > my (znaczy ja i Perła) wiemy co to jest, określilismy to sobie i napawamy się
      > tym, a nawet - pójdę jeszcze dalej w niekoszernych lecz pieknych pana
      > Arystotelesa rozważaniach - to coś jest - namacalne. I nie ma tutaj co
      > produkować obleśnych skojarzeń, proszę Państwa! To nie jest ten wiatr. To już
      > do wszystkich słowa, bo Tyu jest znany z delikatności i taktu.
      > COŚ - jest świeże, jak oddech młodej dziewczyny po biegu po leśnych traktach,
      > jest szczere, przyjazne, kocie - i takie fajne! Czy wierzycie, że może być
      > pięknie? Wierzycie w przyjaźń bez zazdrości, i ze spokojem o wyraz oczu, i
      > milczenie drugiej obok będącej osoby? Jeśli nie - to pora w to uwierzyć Panie i
      >
      > Panowie.
      > Zapraszam Was do tego wątku, w którym - proponuję, żebyśmy się przyjaźnili
      > bardziej niż w innych. Na całego. Poznajmy się PRZYJAŹNIE - i rozmawiajmy
      > sobie. Może się kiedys spotkamy? Na ziemi - albo na morzu, na ziemi - albo w
      > niebie. Co Wy na to, Kochani?

      • miriamfirst Re: Ja do Was... do Kratesa 09.08.01, 20:41
        Witamy Kratesie!
        Jużci ostań już z nami. My lubimy wodne stworzenia i skorupiaki. Jakby co -
        poczta zwana moja - jest więc pisz. My na razie ustawiamy z Perełką roty nasze,
        bo ochwacić się chciałyby psie juchy - a tu SPRAWA JEST. Trzeba wiedzieć - z
        kim jak mawiali Machabeusze. Słuchaj, czy Ciebie nie denerwuje ten banner u
        góry z ta głową w obcęgach perwersyjnie, sado-maso uśmiechniętą? ja już patrzeć
        nie mogę. Pozdrawiam, groszków jeszcze nie dostałeś, ale maciejkę przesyłam bo
        własnie pachnie. Miriam
    • Gość: gratka Re: Czuję się zaproszona IP: *.interkom.pl 09.08.01, 23:30
      miriamfirst napisał(a):

      > > Zapraszam Was do tego wątku, w którym - proponuję, żebyśmy się przyjaźnili
      > bardziej niż w innych. Na całego. Poznajmy się PRZYJAŹNIE - i rozmawiajmy
      > sobie. Może się kiedys spotkamy? Na ziemi - albo na morzu, na ziemi - albo w
      > niebie. Co Wy na to, Kochani?

      Dzięki za zaproszenie. Tak tu miło w tym kątku - wątku.
      Pozdrowienia dla wszystkich a szczególnie dla Miriam
      gratka



      • Gość: Miriam Re: Czuję się zaproszona - do gratki IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 01:12
        Gość portalu: gratka napisał(a):

        > miriamfirst napisał(a):
        >
        Zapraszam Was do tego wątku, w którym - proponuję, żebyśmy się przyjaźnili
        bardziej niż w innych. Na całego. Poznajmy się PRZYJAŹNIE - i rozmawiajmy
        sobie. Może się kiedys spotkamy? Na ziemi - albo na morzu, na ziemi - albo
        w niebie. Co Wy na to, Kochani?

        > Dzięki za zaproszenie. Tak tu miło w tym kątku - wątku.
        > Pozdrowienia dla wszystkich a szczególnie dla Miriam
        > gratka
        >
        >Gratko Miła, cieszymy się z Perełką, że przyszłaś. Nie zwracaj uwagi na nasze
        kłótnie, bardzo nam ze soba dobrze ale czasami wydaje nam się, że mamy różne
        poglady na tę samą sprawę. Zwykle wszystko kończy się dobrze. Mamy "ostre"
        temperamenty. Sycylijskie, prawda Pearl?
        Kieliszek wina dla Gratki, a jakie sobie życzysz?
        Pozdrowienia Miriam
        >

        • Gość: gratka Re: Ja tylko na chwilę IP: *.interkom.pl 10.08.01, 20:06
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          >Gratko Miła, cieszymy się z Perełką, że przyszłaś. Nie
          zwracaj uwagi na nas
          > ze
          > kłótnie, bardzo nam ze soba dobrze ale czasami wydaje
          nam się, że mamy różne
          > poglady na tę samą sprawę. Zwykle wszystko kończy się
          dobrze. Mamy "ostre"
          > temperamenty. Sycylijskie, prawda Pearl?

          Oj tak, wygląda na to, że zagościła tu burza z piorunami.

          > Kieliszek wina dla Gratki, a jakie sobie życzysz?
          > Pozdrowienia Miriam
          > >
          >

          Chętnie, czerwone. Ale może poczekam jak się burza skończy.

          Pozdrawiam Was serdecznie
          gratka
    • Gość: Miriam bądź przy mnie . . . IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 00:05
      • Gość: Perła Re: bądź przy mnie . . . IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 00:21
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        No co Ty Miriam? To ja tu żabę oszczędzam a Ty przecież Wiesz o tym. Jasne, że
        tak. Karty jutro kupię i w pokera zagram. Na forsę. 100 zł stawka. Bo trzeba coś
        zarobić w końcu. A zresztą jakbym przegrał, to film nakręcę i on mi to zwróci
        właśnie. Perła.

        • Gość: Miriam Re: papierosa mi daj - i patrz w gwiazdy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 01:01
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Gość portalu: Miriam napisał(a):
          >
          No co Ty Miriam? To ja tu żabę oszczędzam a Ty przecież Wiesz o tym. Jasne, że
          tak. Karty jutro kupię i w pokera zagram. Na forsę. 100 zł stawka. Bo trzeba coś
          zarobić w końcu. A zresztą jakbym przegrał, to film nakręcę i on mi to zwróci
          właśnie. Perła.
          >

          No co Ty Perła! Przeciez siedzimy razem, na Roztoczu i nie przeszkadzaj, bo
          oglądam Wielki Wóz. Daj mi tego papierosa. No to co, że ostatni, nie - zostaw, ja
          go wypalę, Ty już wystarczająco wypaliłeś dzisiaj, a ja - tak mało, no - zostaw
          mówię! I nie krzycz. Posłuchaj jak Szarik szczeka, przez Ciebie. Cicho! Daj
          zapalniczkę! Boże, co za człowiek,przecież sama znajdę! no daj! Jutro pojedziesz
          i sobie kupisz. I jak nie będzie dla mnie przynajmniej Marlboro setek - bo o
          Davidoff light nie raczysz pamiętać - to wrócimy do dyskusji o Dreyfusie i
          dojdzie do złamania praworządności!
          Popatrz tak - widzę, księżyc - fajny. Słyszysz zegar? Pierwsza. Znowu jutro się
          nie wstaniemy wcześnie i szlag trafi chleb. Dobrze, już - dobrze. Przepraszam.
          nie chciałam tak krzyczeć, Ty też nie chciałeś, wiem. Nie - nie jest mi zimno.
          Chodźmy do domu. Do domu nareszcie. Szariiiiiiiiiiik!
        • Gość: Miriam Re: bądź przy mnie . . .?!? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 01:07
          Gość portalu: Perła napisał(a):


          No co Ty Miriam? To ja tu żabę oszczędzam a Ty przecież Wiesz o tym. Jasne, że
          tak. Karty jutro kupię i w pokera zagram. Na forsę. 100 zł stawka. Bo trzeba coś
          zarobić w końcu. A zresztą jakbym przegrał, to film nakręcę i on mi to zwróci
          właśnie. Perła.
          >

          Perła, Ty jednak nie chcesz jeść obiadu jutro a własciwie dzisiaj! Bo nie
          będzie! Nie zrobię! Film mówisz? Taaaak? Znowu chcesz się kłócić - i znowu pies
          zaczyna szczekać. Czekaj, znowu będą skargi na nas - ja nie pójdę tłumaczyć! Czy
          Ty Wiesz, co mówisz? Film to pretekst był! Żadna żydowska głowa! no nie rób
          takich oczu! Słucham?
    • Gość: VEKA Re: Do MIRIAM!!! IP: 212.244.111.* 10.08.01, 11:01
      Tak jak wszyscy odczuwam potrzebę spotykania się z ludźmi,
      Potrzebę przyjaźni, miłości, życzliwych rozmów.
      Nie jestem z kamienia ani z żelaza,
      Nie mogę więc przejść obok tego wszystkiego obojetnie,
      Podobnie zresztą , jak każdy inny człowiek.
      Próżne to, lecz głębokie potrzeby.
      Mówię Ci o tym , aby Ci uświadomić, jak wiele radości
      Sprawiła mi Twoja wizyta

      Z podziękowaniem za wątek
      parafrazująca Van Gogha
      Veka
      • miriamfirst Re: Do VEKI!!! 10.08.01, 19:37
        Gość portalu: VEKA napisał(a):

        > Tak jak wszyscy odczuwam potrzebę spotykania się z ludźmi,
        > Potrzebę przyjaźni, miłości, życzliwych rozmów.
        > Nie jestem z kamienia ani z żelaza,
        > Nie mogę więc przejść obok tego wszystkiego obojetnie,
        > Podobnie zresztą , jak każdy inny człowiek.
        > Próżne to, lecz głębokie potrzeby.
        > Mówię Ci o tym , aby Ci uświadomić, jak wiele radości
        > Sprawiła mi Twoja wizyta
        >
        > Z podziękowaniem za wątek
        > parafrazująca Van Gogha
        > Veka
        >

        Veka, wspaniale, że jesteś. Takie słowa - to ja dawno takich nie czytałam.
        szczere, ciepłe. Mój adres masz - napisz, bardzo proszę. jestes urocza - Veka i
        ZAWSZE mile widziana. Całuję Cię Miriam
    • Gość: M. Re: PERŁA________JESTEŚ ______PERŁA! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 13:27
      Witajcie!
      Rzeczywiscie milo tutaj. A stad sie w tym forum wzielam, ze zyje na codzien tak
      komercyjnie. Bo, tam gdzie mi placa, tyle ile mi potrzeba ( no prawie tyle), to
      musze byc stonowania i oficjalna. Zupelnie inna twarz, od tej ktora tutaj
      zobaczylam jak w lusterku. Chyba zycie byloby latwiejsze i milsze bez
      stosowanej na codzien bufonady, ktora mnie strasznie razi. A z kolei, jak to
      zauwazylam dystans i luz ponad srednia krajowa mam. To dobrze, ze jest takie
      miejsce, gdzie mozna wygadac to, o czym mowic nie wypada. Chyba tak jest bo
      duzo ludzi zbyt szybkie kariery zrobilo i o nie sie boja. Jak myslicie?
      Czy ja Ciebie Miriam nie wiozlam od Rysi na Twarda albo w przeciwna strone
      jakies cztery - piec lat temu? (czerwone Punto - tego mozesz nie pamietac, bo
      to bylo wieczorem).
      Tydzien wlasnie mi sie skonczyl. Do piekarni po dwie chalki (ale ruszyc je
      dopiero wieczorem pozwole i nie wyjasnie dlczego) i wyjazd na wies, bo tam
      dzieciaki na wakacjach.
      Pozdrawiam,
      M.
      • miriamfirst Re: PERŁA________JESTEŚ ______PERŁA! Do - M 12.08.01, 20:48
        Gość portalu: M. napisał(a):

        Witajcie!
        Rzeczywiscie milo tutaj. A stad sie w tym forum wzielam, ze zyje na codzien tak
        komercyjnie. Bo, tam gdzie mi placa, tyle ile mi potrzeba ( no prawie tyle), to
        musze byc stonowania i oficjalna. Zupelnie inna twarz, od tej ktora tutaj
        zobaczylam jak w lusterku. Chyba zycie byloby latwiejsze i milsze bez
        stosowanej na codzien bufonady, ktora mnie strasznie razi. A z kolei, jak to
        zauwazylam dystans i luz ponad srednia krajowa mam. To dobrze, ze jest takie
        miejsce, gdzie mozna wygadac to, o czym mowic nie wypada. Chyba tak jest bo
        duzo ludzi zbyt szybkie kariery zrobilo i o nie sie boja. Jak myslicie?
        Czy ja Ciebie Miriam nie wiozlam od Rysi na Twarda albo w przeciwna strone
        jakies cztery - piec lat temu? (czerwone Punto - tego mozesz nie pamietac, bo
        to bylo wieczorem).
        Tydzien wlasnie mi sie skonczyl. Do piekarni po dwie chalki (ale ruszyc je
        dopiero wieczorem pozwole i nie wyjasnie dlczego) i wyjazd na wies, bo tam
        dzieciaki na wakacjach.
        Pozdrawiam,
        M.

        Nie - to nie ta Miriam. Ale tamtą Miriam - znam. Jest w Israelu chyba. Witaj,
        witaj. I odwiedzaj nas bo będzie nam przykro. Z chałkami - rozumiem. dzieciaki
        pozdrowic proszę, szawua tov życzyć. Miriam
    • Gość: Perła Re: MIRIAM_______Ty się naucz GOTOWAĆ właśnie IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 18:02
      Miriam napisała:

      Perła, Ty jednak nie chcesz jeść obiadu jutro a własciwie dzisiaj! Bo nie
      będzie! Nie zrobię! Film mówisz? Taaaak? Znowu chcesz się kłócić - i znowu pies
      zaczyna szczekać. Czekaj, znowu będą skargi na nas - ja nie pójdę tłumaczyć!
      Czy
      Ty Wiesz, co mówisz? Film to pretekst był! Żadna żydowska głowa! no nie rób
      takich oczu! Słucham?


      Miriam
      Oczy to ja zrobiłem i to JAKIE. Ale mnie WKURZYŁAŚ. Do BIAŁOŚCI. Co Ty mnie tu
      straszysz, że nie będzie obiadu? To Twoje wegetariańskie jedzonko. "Kochanie,
      szparagi ze szpinakiem przygotowałam". I te drugie śniadanka do torby wkładane,
      w najlepszym papierze, a jakże. A koledzy: "Co Perła, znów bułeczki z
      serkiem?". I ten bilecik miedzy kanapki włożony z delikatnym pismem: "Misiu,
      nie zapomnij zjeść wszystkiego i nie wycieraj buźki rękawem jak to zwykle
      czynisz, serwetki Ci tam włożyłam". A ja bym chciał kiełbasy, golonki po
      bawarsku, bigosu, wódki! Zresztą pies jest. Zabiję jak psa właśnie i kolegów
      zaproszę. Będziemy gotowali, że może KRÓLEM SZCZURÓW poczuję się. No nie, z TYM
      filmem to ja nie mogę. Nie wiedziałem, że stać Cię na takie brunery Numer. To
      mnie komary gryzą, żaby skaczą, prawie godzinę taśmy nakręciłem jak komuchów
      bijemy. Sama mówiłaś, że zdjęcia jak w Ziemi Ognistej, nie, to znaczy
      Oświeconej. No jak to cholera było? Aha, Ziemi Obiecanej. A Ty teraz, że
      pretekst? Zawaliłaś sprawę z producentem pewno i chcesz się wykręcić. Jaka
      żydowska głowa? Napisałbym jaka. Jeszcze zobaczysz. A rachunki to Ty zapłacisz
      bo producent na pewno nie omieszka ich przysłać. - Perła wkurzony do białości.
      • miriamfirst Re: MIRIAM_______Ty się naucz GOTOWAĆ właśnie 10.08.01, 19:33
        Gość portalu: Perła napisał(a):

        > Miriam napisała:
        >
        Perła, Ty jednak nie chcesz jeść obiadu jutro a własciwie dzisiaj! Bo nie
        będzie! Nie zrobię! Film mówisz? Taaaak? Znowu chcesz się kłócić - i znowu pies
        zaczyna szczekać. Czekaj, znowu będą skargi na nas - ja nie pójdę tłumaczyć!
        Czy Ty Wiesz, co mówisz? Film to pretekst był! Żadna żydowska głowa! no nie rób
        takich oczu! Słucham?
        >

        Miriam
        Oczy to ja zrobiłem i to JAKIE. Ale mnie WKURZYŁAŚ. Do BIAŁOŚCI. Co Ty mnie tu
        straszysz, że nie będzie obiadu? To Twoje wegetariańskie jedzonko. "Kochanie,
        szparagi ze szpinakiem przygotowałam". I te drugie śniadanka do torby wkładane,
        w najlepszym papierze, a jakże. A koledzy: "Co Perła, znów bułeczki z
        serkiem?". I ten bilecik miedzy kanapki włożony z delikatnym pismem: "Misiu,
        nie zapomnij zjeść wszystkiego i nie wycieraj buźki rękawem jak to zwykle
        czynisz, serwetki Ci tam włożyłam". A ja bym chciał kiełbasy, golonki po
        bawarsku, bigosu, wódki! Zresztą pies jest. Zabiję jak psa właśnie i kolegów
        zaproszę. Będziemy gotowali, że może KRÓLEM SZCZURÓW poczuję się. No nie, z TYM
        filmem to ja nie mogę. Nie wiedziałem, że stać Cię na takie brunery Numer. To
        mnie komary gryzą, żaby skaczą, prawie godzinę taśmy nakręciłem jak komuchów
        bijemy. Sama mówiłaś, że zdjęcia jak w Ziemi Ognistej, nie, to znaczy
        Oświeconej. No jak to cholera było? Aha, Ziemi Obiecanej. A Ty teraz, że
        pretekst? Zawaliłaś sprawę z producentem pewno i chcesz się wykręcić. Jaka
        żydowska głowa? Napisałbym jaka. Jeszcze zobaczysz. A rachunki to Ty zapłacisz
        bo producent na pewno nie omieszka ich przysłać. - Perła wkurzony do białości.

        No to przesadziłeś, Wiesz, co Perła? To chyba ta wódka, co ją piliście - była za
        ciepła! Słabą macie generale głowę, rozgrzaną w słońcu Roztocza. Adutant Was spił
        wczoraj tak - że dowlec Cię nie mogli do łóżka! No - nogi jak z waty! i coś Ty
        wyśpiewywał? "Miedzynarodówkę" ! A pies Cie ugryzł, bo nie lubi kiedy jesteś
        wstawiony i tej melodii międzynarodówkowej. Jak Szrika tkniesz, to jak chwycę na
        Ciebie rusznicę to sie nie pozbierasz! ja tu zaslubiny z morzem robię, w
        Kołobrzegu! A film - sweet heart, to już kwestia delikatności, wyczucia. Lew
        Rywin nie zapłaci za twoje telefony. Ale stać mnie. Sama płacę za swoje
        szaleństwa! Prosze bardzo - jedz co dusza zapragnie. Zupa krem z grzybów lesnych
        to nie łaska? A sałatka grecka? Strudel z jabłkami? A wczoraj sandacz w sosie
        curry i pierś z kurczaka z ciastem francuskim, z sosem z sera pleśniowego i
        bukiet warzyw? Nie? To - nie. Idę te zaślubiny robić. M
        • Gość: Perła Re: Trulululu IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.01, 21:29
          miriamfirst napisał(a):


          >
          > No to przesadziłeś, Wiesz, co Perła? To chyba ta wódka, co ją piliście - była z
          > a
          > ciepła! Słabą macie generale głowę, rozgrzaną w słońcu Roztocza. Adutant Was sp
          > ił
          > wczoraj tak - że dowlec Cię nie mogli do łóżka! No - nogi jak z waty! i coś Ty
          > wyśpiewywał? "Miedzynarodówkę" ! A pies Cie ugryzł, bo nie lubi kiedy jesteś
          > wstawiony i tej melodii międzynarodówkowej. Jak Szrika tkniesz, to jak chwycę n
          > a
          > Ciebie rusznicę to sie nie pozbierasz! ja tu zaslubiny z morzem robię, w
          > Kołobrzegu! A film - sweet heart, to już kwestia delikatności, wyczucia. Lew
          > Rywin nie zapłaci za twoje telefony. Ale stać mnie. Sama płacę za swoje
          > szaleństwa! Prosze bardzo - jedz co dusza zapragnie. Zupa krem z grzybów lesnyc
          > h
          > to nie łaska? A sałatka grecka? Strudel z jabłkami? A wczoraj sandacz w sosie
          > curry i pierś z kurczaka z ciastem francuskim, z sosem z sera pleśniowego i
          > bukiet warzyw? Nie? To - nie. Idę te zaślubiny robić. M


          Słuchaj Miriam, Ty mnie tu lwami nie strasz a szczególnie Rywinami. Bo Olgiert
          Halski czuwa. Ja się spiłem? A bo to Ty przecież: "no chłopcy, co Wy tak z
          kieliszków" i kubki blaszane dała. Co to ja mam koński łeb czy co, do diabła.
          Twoje szaleństwa? Jak tutaj przyszalałaś to ludzie mówią, że tego do końca życia
          nie zapomną. Już nawet do kroniki miasteczka to wpisano. Dziękuję za ten "popis".
          Kolegium sam zapłacę. A mi tu "Międzynarodówki" nie imputuj i wstydu nie rób. Bo
          to nie jak u Wojaka Szwejka.
          Ja rano kaca mam, a Ty w bryczkę i nad morze. Nie bądź taka akuratna. Mogłaś
          kefirek podać przynajmniej. Szarika zjem, tylko go nie ma bo się suczka u
          sąsiadów goni i wszystkie psy wywiało. Ja wiem czego Ty taka wściekła, bo jak ja
          o Ojcu R. chciałem to Ty jak przed diabłem: nie, nie, nie! Co do ugryzienia przez
          to bydlę to sama uważaj nad morzem, bo Cię jeszcze jakiś krabik szczypnie i
          będzie bubu.
          • Gość: Perła Re: halo, halo IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 11:47
            Jak się gra w pokera to trzeba mieć zapasową talię kart. Bo KARTY się niszczą i
            gra SKOŃCZONA jest.
            • miriamfirst Re: halo, halo - HALO! 12.08.01, 17:14
              Gość portalu: Perła napisał(a):

              Jak się gra w pokera to trzeba mieć zapasową talię kart. Bo KARTY się niszczą i
              gra SKOŃCZONA jest.

              Właśnie. Trzeba przewidującym być. Ale Perła - wczoraj, to po ogrodzie pohulała
              sobie szarańcza! Ekipa wtargnęła i siłą mnie na te meteoryty oglądanie zaciągnęła
              błogosławiąc fakt, że karty się kończą.
              Kutuzow grzeczny, przywiózł "Złotówkę" z Gdańska i Prousta cały worek, oraz takąż
              kantynę. Ukłonił się pięknie, obiad zrobił, posprzątał mi w
              pokoju, zasalutował i spytał, czy na molo iść może. List - przemiły - zastał mnie
              jeszcze w peniuarowych formalnościach. Ale Kutuzow się w ogóle znalazł, bawił
              całe towarzystwo, Panie - zachwycone, co za charmante, jaki przystojny ect. Ale
              kryjomo pieniądze pożyczył od hr. Andrzeja, więc uważaj. Niedużo tego ale zawsze.
              Miej baczenie na studzienki, bo nas zaleje. Proszę mi kupić zapas u guerlaina -
              przypominam. Kutuzow własnie wsiada w Austina i jedzie do Ciebie z moimi listami.
              M.
              • Gość: Perła Re: halo, halo - HALO! halo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.zamosc.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 20:38
                miriamfirst napisał(a):

                > Gość portalu: Perła napisał(a):
                >
                > Jak się gra w pokera to trzeba mieć zapasową talię kart. Bo KARTY się niszczą i
                > gra SKOŃCZONA jest.
                >
                > Właśnie. Trzeba przewidującym być. Ale Perła - wczoraj, to po ogrodzie pohulała
                >
                > sobie szarańcza! Ekipa wtargnęła i siłą mnie na te meteoryty oglądanie zaciągnę
                > ła
                > błogosławiąc fakt, że karty się kończą.
                > Kutuzow grzeczny, przywiózł "Złotówkę" z Gdańska i Prousta cały worek, oraz tak
                > ąż
                > kantynę. Ukłonił się pięknie, obiad zrobił, posprzątał mi w
                > pokoju, zasalutował i spytał, czy na molo iść może. List - przemiły - zastał mn
                > ie
                > jeszcze w peniuarowych formalnościach. Ale Kutuzow się w ogóle znalazł, bawił
                > całe towarzystwo, Panie - zachwycone, co za charmante, jaki przystojny ect. Ale
                >
                > kryjomo pieniądze pożyczył od hr. Andrzeja, więc uważaj. Niedużo tego ale zaws
                > ze.
                > Miej baczenie na studzienki, bo nas zaleje. Proszę mi kupić zapas u guerlaina -
                >
                > przypominam. Kutuzow własnie wsiada w Austina i jedzie do Ciebie z moimi listam
                > i.
                > M.


                No Miriam, jaka ulga. K listy przywiózł i od razu mnie tu na browarek namawia.
                Ten pierwszy to ze ZŁOŚCI do kosza wyrzuciłem (Szarik zjadł bo w lodówce nic nie
                zostawiłaś, a szpinaku nie je). Ale ten drugi to, to WŁAŚNIE jest. Szlag by
                trafił te studzienki. Perła
                • Gość: Miriam Re: Po ogrodzie niech hula szarańcza IP: *.koszalin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.08.01, 21:28
                  Gość portalu: Perła napisał(a):

                  > miriamfirst napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: Perła napisał(a):
                  > >
                  > > Jak się gra w pokera to trzeba mieć zapasową talię kart. Bo KARTY się nisz
                  > czą i
                  > > gra SKOŃCZONA jest.
                  > >
                  > > Właśnie. Trzeba przewidującym być. Ale Perła - wczoraj, to po ogrodzie poh
                  > ulała
                  > >
                  > > sobie szarańcza! Ekipa wtargnęła i siłą mnie na te meteoryty oglądanie zac
                  > iągnę
                  > > ła
                  > > błogosławiąc fakt, że karty się kończą.
                  > > Kutuzow grzeczny, przywiózł "Złotówkę" z Gdańska i Prousta cały worek, ora
                  > z tak
                  > > ąż
                  > > kantynę. Ukłonił się pięknie, obiad zrobił, posprzątał mi w
                  > > pokoju, zasalutował i spytał, czy na molo iść może. List - przemiły - zast
                  > ał mn
                  > > ie
                  > > jeszcze w peniuarowych formalnościach. Ale Kutuzow się w ogóle znalazł, ba
                  > wił
                  > > całe towarzystwo, Panie - zachwycone, co za charmante, jaki przystojny ect
                  > . Ale
                  > >
                  > > kryjomo pieniądze pożyczył od hr. Andrzeja, więc uważaj. Niedużo tego ale
                  > zaws
                  > > ze.
                  > > Miej baczenie na studzienki, bo nas zaleje. Proszę mi kupić zapas u guerla
                  > ina -
                  > >
                  > > przypominam. Kutuzow własnie wsiada w Austina i jedzie do Ciebie z moimi l
                  > istam
                  > > i.
                  > > M.
                  >
                  >
                  > No Miriam, jaka ulga. K listy przywiózł i od razu mnie tu na browarek namawia.
                  > Ten pierwszy to ze ZŁOŚCI do kosza wyrzuciłem (Szarik zjadł bo w lodówce nic ni
                  > e
                  > zostawiłaś, a szpinaku nie je). Ale ten drugi to, to WŁAŚNIE jest. Szlag by
                  > trafił te studzienki. Perła

                  Widzisz. WIDZISZ. K. zostanie przeze mnie zwolniony. Jutro wymarsz powrotny, o
                  wszystkim Ci generale - powiemy. Jutro - prowadzę samochód. Ludyczne słowo,
                  używane przez K., a mianowicie "browarek" przyprawia mnie o mdłości.
                  Również "pomidorki, pieniążki, masełko, drineczek". Zwalniam! dzisiaj ostatnie
                  przygotowania do wymarszu jak wspomniałam - o świcie, czego boję się wspomnieć.
                  Hrabia zadowolony - zjadł kolację i karty do wista wink rozłożył - madame Maryla
                  obraziła się i poszła spać, a Adrianna dostała migreny bo hrabia cygaro tęgie
                  zapalił i nie zapytał - czy może. Panowie pozostali w bibliotece, pija koniak i w
                  tego wista grają. Jakiś kontakt?
                  Miriam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka