Dodaj do ulubionych

Zycie klamie

IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 18:17
W ramach celowej manipulacji Zycie twierdzi, ze BWE kredytow mieszkaniowych nie
przyznaje. A co sie okazuje? Koronny argument majacy w maluczkich stworzyc
przekonanie, ze na pozyczce bylo cos dziwnego /bo innego celu raczej taka
informacja nie miala/ jest falszem. Z wczorajszego oswiadczenia BWE
przytoczonego przez Gazete wynika ze w latach 1998-2000 udzielil 100 pozyczek i
kredytow na zakup mieszkan.
Czyli jak zawsze wiarygodnosc Zycia jest podobna wiarygodnosci Sturmera. Nie
wazne ze piszemy bzdury, wazne ze oczerniamy lewice. I tak w myslach
niektorych, slepych na jakiekolwiek broniace lewicy argumenty, te klamstwa
pozostana. Smutne.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Ty naprawdę jesteś tak beznadziejnie głupi ??? IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 18:27
      Sprawiasz wrażenie kogoś, kto naprawdę wierzy premierowi i nie widzi nic złego
      w jego postępowaniu .
      Wypada ci tylko współczuć i życzyć, aby komuna tak zlała ci dupsko, żebyś
      przejrzał na oczy !
      Przypominasz aktywistów z ZMP szukających na polach amerykańskiej stonki !
      • Gość: Blong jak zawsze argumentow brak IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 18:32
        szkola Zycia. Widac to na pierwszy rzut oka. Zero argumentow, zero dowodow,
        brak zanegowania czegokolwiek co napisalem, tylko flegma. Nudna jestes prawico.
        • wild Blong i cd. fizycznej eliminacji konkurencji? 07.02.02, 18:43
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > szkola Zycia. Widac to na pierwszy rzut oka. Zero argumentow, zero dowodow,
          > brak zanegowania czegokolwiek co napisalem, tylko flegma. Nudna jestes prawico.

          Zycie klamie
          Autor: Gość portalu: Blong
          Data: 07-02-2002 18:17 adres: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl


          --------------------------------------------------------------------------------
          Czyli jak zawsze wiarygodnosc Zycia jest podobna wiarygodnosci Sturmera.


          wskaż więc czym różnisz sie od tych pisarzy z ... Sturmera?

          koncesja "strzeżona" karabinem... i to nie jest pisarstwo sf?
        • Gość: Michał Ze szczerego serca radzę tak się nie podniecać ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 21:55
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > szkola Zycia. Widac to na pierwszy rzut oka. Zero argumentow, zero dowodow,
          > brak zanegowania czegokolwiek co napisalem, tylko flegma. Nudna jestes prawico.

          Parę uwag :
          - posługiwanie się mózgiem nie jest ani prawicowe, ani lewicowe.
          - jak twoi idole nakopią ci do dupy, to wtedy zmądrzejesz ! Inaczej nie ma szans.
          Jesteś już bowiem fanatykiem , który odrzuca rzeczywistość.
          - fakty o podejrzanych interesach znajdują się w dzienniku "Życie". Radzę też
          pooglądać TVN
          - mam nadzieję, że jesteś młody. W tym wieku jeszcze można wybaczyć głupotę

          • Gość: Blong fakty ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 00:17
            na takim samym poziomie jak nieudzielanie kredytow???
            no tak, madra prawica temu moze wierzyc
            • Gość: Porter Re: fakty ! IP: *.orion.pl 12.02.02, 13:06
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > na takim samym poziomie jak nieudzielanie kredytow???
              > no tak, madra prawica temu moze wierzyc

              Sam napisales, ze BWE przez dwa lata udzielil 100 kredytow. To bardzo niewiele.
              Pierwszy oddzial PKO BP w ciagu stycznia i lutego 1999 udzieli takich kredytow
              pond 400.
              Zgodnie z tym, co napisala cala prasa, a nikt temu nie zaprzeczyl, BWE nie
              oferowal otwarcie kredytow mieszkaniowych.
              Kredyt z BWE ma oprocz premiera, jeszcze kilku politykow z eseldowskiej
              wierchuszki.
              Reasumuja - wyglada na to, ze byla to przysluga dla kolegow. A czegos takiego,
              jak bezplatne przyslugi w polityce nie ma.
              Tak na marginesie, zdumiewajace, jak osoby potrafiace wyniuchac przekret w
              dowolnym posunieciu Buzka, staja sie bezkrytycznymi baranami przy ocenie
              dowolnego posuniecia p. Millera.

              • Gość: Blong Re: fakty ? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 18:06
                Gość portalu: Porter napisał(a):


                > Sam napisales, ze BWE przez dwa lata udzielil 100 kredytow. To bardzo niewiele.
                >
                > Pierwszy oddzial PKO BP w ciagu stycznia i lutego 1999 udzieli takich kredytow
                > pond 400.
                > Zgodnie z tym, co napisala cala prasa, a nikt temu nie zaprzeczyl, BWE nie
                > oferowal otwarcie kredytow mieszkaniowych.

                Ale jednak jakies oferowal i Miller nie byl jedynym. A tak wynikalo z manipulacji
                Zycia. Jesli dziennikarz nie jest zdolny dotrzec do takiej informacji jak ze w
                tym samym okresie co Miller go dostalo kilkadziesiat innych ludzi, to co to za
                dobry pracownik?

                > Kredyt z BWE ma oprocz premiera, jeszcze kilku politykow z eseldowskiej
                > wierchuszki.
                > Reasumuja - wyglada na to, ze byla to przysluga dla kolegow. A czegos takiego,
                > jak bezplatne przyslugi w polityce nie ma.
                > Tak na marginesie, zdumiewajace, jak osoby potrafiace wyniuchac przekret w
                > dowolnym posunieciu Buzka, staja sie bezkrytycznymi baranami przy ocenie
                > dowolnego posuniecia p. Millera.


                Maja go czlonkowie tej spoldzielni w wiekszosci /ale nie wszystkie - jeszcze jest
                tam tych jakichs 30/. Poprosze o dowody, ze tylko SLDowcy go maja. A jesli nie to
                przestan z oszczerstwami.

                Pozdrawiam

                • Gość: Porter Re: fakty !! IP: *.orion.pl 14.02.02, 14:44
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > Gość portalu: Porter napisał(a):
                  >
                  >
                  > > Sam napisales, ze BWE przez dwa lata udzielil 100 kredytow. To bardzo niew
                  > iele.
                  > >
                  > > Pierwszy oddzial PKO BP w ciagu stycznia i lutego 1999 udzieli takich kred
                  > ytow
                  > > pond 400.
                  > > Zgodnie z tym, co napisala cala prasa, a nikt temu nie zaprzeczyl, BWE nie
                  >
                  > > oferowal otwarcie kredytow mieszkaniowych.
                  >
                  > Ale jednak jakies oferowal i Miller nie byl jedynym. A tak wynikalo z manipulac
                  > ji
                  > Zycia. Jesli dziennikarz nie jest zdolny dotrzec do takiej informacji jak ze w
                  > tym samym okresie co Miller go dostalo kilkadziesiat innych ludzi, to co to za
                  > dobry pracownik?

                  Nikt nie twierdzi, ze BWE nie udzielal kredytow mieszkaniowych. Udzielal, jak
                  najbardziej, swoim. Tylko ich nie oferowal.

                  >
                  > > Kredyt z BWE ma oprocz premiera, jeszcze kilku politykow z eseldowskiej
                  > > wierchuszki.
                  > > Reasumuja - wyglada na to, ze byla to przysluga dla kolegow. A czegos taki
                  > ego,
                  > > jak bezplatne przyslugi w polityce nie ma.
                  > > Tak na marginesie, zdumiewajace, jak osoby potrafiace wyniuchac przekret w
                  >
                  > > dowolnym posunieciu Buzka, staja sie bezkrytycznymi baranami przy ocenie
                  > > dowolnego posuniecia p. Millera.
                  >
                  >
                  > Maja go czlonkowie tej spoldzielni w wiekszosci /ale nie wszystkie - jeszcze je
                  > st
                  > tam tych jakichs 30/. Poprosze o dowody, ze tylko SLDowcy go maja. A jesli nie
                  > to
                  > przestan z oszczerstwami.

                  1. Pewnie, ze sie przy okazji pare osob zalapalo, chocby po to, by moc twierdzic,
                  ze to nie tylko Miller...
                  2. To, ze Miller wzial kredyt od Gudzowatego to fakt. To, ze mimo iz interesy
                  kraju to nakazywaly nie wyrzucil spolki Gudzowatego GasTrading z konsorcjum
                  EuRoPol Gas to rowniez fakt. Co sie stalo z Twoim wechem, ktorym tropiles Buzka,
                  Szeremietiewa, Alota? Nagle sie stepil?
                  • Gość: Blong Re: fakty !! IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 17:02
                    Gość portalu: Porter napisał(a):


                    > 1. Pewnie, ze sie przy okazji pare osob zalapalo, chocby po to, by moc twierdzi
                    > c,
                    > ze to nie tylko Miller...

                    Na to caly czas czekalem. Podanie takiej teorii o szatanskim umysle Gudzio&Miller
                    jest naprawde urocze. Ale tez nie warte powaznego komentarza.

                    > 2. To, ze Miller wzial kredyt od Gudzowatego to fakt. To, ze mimo iz interesy
                    > kraju to nakazywaly nie wyrzucil spolki Gudzowatego GasTrading z konsorcjum
                    > EuRoPol Gas to rowniez fakt.

                    A jeszcze jakis fakt ktory by laczyl te dwa zdarzenia? Do tego interesy interesy
                    kraju raczej zalecaja wspolprace z GasTradingiem. To ze prawica ma inne zdanie,
                    nie musi oznaczac, ze jest ono jedyne swiete i prawdziwe.

                    > Co sie stalo z Twoim wechem, ktorym tropiles Buzka
                    > ,
                    > Szeremietiewa, Alota? Nagle sie stepil?

                    Mylisz mnie z kims
    • wojcd Re: Zycie klamie 07.02.02, 18:41
      Panie Blong
      tu chodzi o to że Gudzowaty wraz z rodziną praktycznie posiada ten bank. Otóż w
      przypływie dobrego humoru Gudzowaty może bawić się kontami bankowymi i np. L.
      Millerowi skreślić 3 zera i JEST TO JEGO PRYWATNA SPRAWA. Natomiast prezes np.
      PKO nie może tego zrobić bo to nie są jego pieniądze. Tę prawdę zna Miller i
      Gudzowaty. Miller ma tylko być miły i być może taki szczęśliwy dzień kiedy
      Gudzowaty się będzie kontami bawił NASTĄPI.
      Pozdrawiam Wojciech
      • Gość: Blong dowody ? argumenty? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 18:48
        wojcd napisał(a):

        > Panie Blong
        > tu chodzi o to że Gudzowaty wraz z rodziną praktycznie posiada ten bank. Otóż w
        >
        > przypływie dobrego humoru Gudzowaty może bawić się kontami bankowymi i np. L.
        > Millerowi skreślić 3 zera i JEST TO JEGO PRYWATNA SPRAWA. Natomiast prezes np.
        > PKO nie może tego zrobić bo to nie są jego pieniądze. Tę prawdę zna Miller i
        > Gudzowaty. Miller ma tylko być miły i być może taki szczęśliwy dzień kiedy
        > Gudzowaty się będzie kontami bawił NASTĄPI.
        > Pozdrawiam Wojciech

        Znow ich jakos brak. No i co z wiarygodnoscia Zycia? Wierzysz gazecie ktora
        manipuluje /czy po prostu klamie/ czytelnikami, jak wyraznie widac na przykladzie
        wyzej?
        Pozdrawiam

        • wild dowody ?argumenty?na handel marchewkami?:) 07.02.02, 18:53
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > Znow ich jakos brak. No i co z wiarygodnoscia Zycia? Wierzysz gazecie ktora
          > manipuluje /czy po prostu klamie/ czytelnikami, jak wyraznie widac na przykladz
          > ie
          > wyzej?

          więc co to jest prawda?:]
        • Gość: Mag Re: dowody ? argumenty? IP: *.duke-energy.com 07.02.02, 19:01
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > wojcd napisał(a):
          >
          > > Panie Blong
          > > tu chodzi o to że Gudzowaty wraz z rodziną praktycznie posiada ten bank. O
          > tóż w
          > >
          > > przypływie dobrego humoru Gudzowaty może bawić się kontami bankowymi i np.
          > L.
          > > Millerowi skreślić 3 zera i JEST TO JEGO PRYWATNA SPRAWA. Natomiast prezes
          > np.
          > > PKO nie może tego zrobić bo to nie są jego pieniądze. Tę prawdę zna Miller
          > i
          > > Gudzowaty. Miller ma tylko być miły i być może taki szczęśliwy dzień kiedy
          >
          > > Gudzowaty się będzie kontami bawił NASTĄPI.
          > > Pozdrawiam Wojciech
          >
          > Znow ich jakos brak. No i co z wiarygodnoscia Zycia? Wierzysz gazecie ktora
          > manipuluje /czy po prostu klamie/ czytelnikami, jak wyraznie widac na przykladz
          > ie
          > wyzej?
          > Pozdrawiam
          >

          Drogi Blongu !
          Otoz w zyciu polityka (i nie tylko polityka zreszta) istnieje taki obszar
          pomiedzy moralnoscia a legalnoscia, ktory nazywa sie konfliktem interesow, co
          oznacza mi.in., ze nie pozycza sie z banku, ktorego kumpel jest szefem, pieniedzy
          na najbardziej nawet legalny cel, jakim jest zakup miejca do zycia. Cala ta
          sprawa, a mieszkajac za granica, nie znam jej szczegolow, SMIERDZI takim
          konfliktem interesow, ze przecietny zachodni polityk dawno byl juz poddal sie do
          dymisji.
          • wild czyżby Meller jak wejdzie do UE wyleci w kosmos?:) 07.02.02, 19:11
            Gość portalu: Mag napisał(a):


            > Drogi Blongu !
            > Otoz w zyciu polityka (i nie tylko polityka zreszta) istnieje taki obszar
            > pomiedzy moralnoscia a legalnoscia, ktory nazywa sie konfliktem interesow, co
            > oznacza mi.in., ze nie pozycza sie z banku, ktorego kumpel jest szefem, pienied
            > zy
            > na najbardziej nawet legalny cel, jakim jest zakup miejca do zycia. Cala ta
            > sprawa, a mieszkajac za granica, nie znam jej szczegolow, SMIERDZI takim
            > konfliktem interesow, ze przecietny zachodni polityk dawno byl juz poddal sie d
            > o
            > dymisji.

            może Feudał GODzowaty jako nadwornego skrybe

            projekt wizualny:

            www.kki.net.pl/~armis/2/33a.jpg




            i coś dla Blonga! z cyklu dobra dusza krasnala-konfiskanta cudzych dóbr dla jego
            dobra! (prawda84)

            www.kki.net.pl/~armis/2/25.jpg
          • Gość: Blong Re: dowody ? argumenty? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 19:16
            Gość portalu: Mag napisał(a):

            > Drogi Blongu !
            > Otoz w zyciu polityka (i nie tylko polityka zreszta) istnieje taki obszar
            > pomiedzy moralnoscia a legalnoscia, ktory nazywa sie konfliktem interesow, co
            > oznacza mi.in., ze nie pozycza sie z banku, ktorego kumpel jest szefem, pienied
            > zy
            > na najbardziej nawet legalny cel, jakim jest zakup miejca do zycia. Cala ta
            > sprawa, a mieszkajac za granica, nie znam jej szczegolow, SMIERDZI takim
            > konfliktem interesow, ze przecietny zachodni polityk dawno byl juz poddal sie d
            > o
            > dymisji.

            Przepraszam, ale tu sie z Toba nie zgodze. Po pierwsze obywatel wolnego kraju ma
            prawo pozyczac pieniadze od kogokolwiek /mogl by i od samego Gudzowatego/,
            konflikt interesow /albo co najmniej sytuacja bardzo niezreczna/ by nastal
            dopiero w momencie, kiedy za taka pozyczke by cos pozyczajacemu zalatwil, albo by
            ja probowal ukryc przed opinia publiczna. A takiej sytuacji NIE MA. W calym
            tekscie szmatlawego Zycia takich dowodow. Informuja o czyms, co juz od dawna jest
            wiadomo. Nie wykryli zadnej tajemnicy, tylko przejrzeli ogolnie dostepne
            materialy - ktore im dostarczyl sam Miller w ramach obowiazku. Gdyby bylo tak jak
            piszesz o zachodnich politykach, to uswiadom sobie, ze by nie mogly byc kampanie
            wyborcze. Bo kto na nie daje pieniadze? Sympatycy i przyjaciele roznych ludzi w
            partiach. Pieniadze mozna pozyczac, ale nie mozna za te pozyczki cos zalatwiac. I
            powtarzam, NIE MA dowodow na taka sytuacje. Jest tylko gdybanie i celowe
            manipulacje czytelnikami. Jeszcze maly konkretny przyklad. Bush mial pieniadze na
            kampanie od Enronu i zadyma nie jest za to ze mial te pieniadze, ale za to ze byc
            moze dzieki temu nie patrzyl im dokladnie na palce. A to jest cos innego.
            Po drugie w Polsce de fakto kazdy bank jest jakos powiazany z politykami. Nie ma
            mozliwosci by sobie jakikolwiek polityk gdzies pozyczyl pieniadze, bo mu wypomna
            rozne szmatlawce rzeczy w rodzaju "a tam pracuje przeciez jego prawnuk wujka
            pradziadka, on byl kiedys na ich bankiecie, on ma ich akcje etc." Czy polityk
            jest czlowiekiem z mniejszymi prawami obywatelskimi, ze nie moze pozyczac
            pieniedzy? Pomysl tylko co by sie stalo, gdyby kredyt wzial naprz. u BIG -
            szmatlawce by napewno zaczely sie slinic "a wiadomo, BIG, to przeciez czerwona
            pajeczyna". Czy PKO BP - aaa bank panstwowy, napewno teraz bedzie robil naciski
            etc.
            Problem nie jest w pozyczce, ale w manipulacjach Zycia. Zerknij jeszcze raz na
            wyzej przytoczony przyklad i powiedz czy nie czujesz sie lekko zniesmaczony /albo
            zmanipulowany/?

            Pozdrawiam
            • wild Blongu :) 07.02.02, 19:23
              Gość portalu: Blong napisał(a):
              > Zerknij jeszcze raz na
              > wyzej przytoczony przyklad i powiedz czy nie czujesz sie lekko zniesmaczony /al
              > bo
              > zmanipulowany/?

              Lewicowcu-Koncesjonisto-fizyczny-eliminatorze-konkurecji-dla-swej-fuchi-nadanej-
              przez-sldowskie-koneksje-i-faworki?

              Mag to Kobieta! ( Magiczka ) wink
            • Gość: Mag Re: dowody ? argumenty? IP: *.duke-energy.com 07.02.02, 19:37
              Kiedy polityk pozycza pieniadze, to pozycza je, niestety, jako polityk, czy
              tego chce, czy nie, a nie jako zwykly obywatel. Owszem, jest wolnym
              obywatelem, ale obowiazuja go juz troche inne prawa, wiec powinien unikac nawet
              pozoru konfliktu interesow, albo sytuacji, w ktorej konflikt interesow moze
              nastapic w przyszlosci. Dam Ci przyklad z wlasnego podworka: szukam teraz dla
              swojej firmy pewnego software'u, a moj sasiad pracuje dla firmy, ktora
              specjalizuje sie w takim oprogramowaniu. Otoz ja nie moge mu powiedziec
              (kopiac w swoim ogrodku, kiedy on kosi swoja trawe), ze moja firma poszukuje
              takiego produktu i aby on zadzwonil do mojego szefa. Ale moge powiedziec
              mojemu szefowi, ze wiem o takiej firmie (a takze skad wiem), aby on sie z moim
              sasiadem skontaktowal. W takiej sytuacji, nawet gdy moja firma nie kupi ich
              oprogramowania, ja nie moge nic zaakceptowac od mojego sasiada dla siebie lub
              mojej rodziny, co przewyzszalo by sume 20 dolarow, bo to bylby konflikt
              interesow. A teraz porownaj te sytuacje z sytuacja premiera pozyczajacego
              pieniadze, czy byla to pozyczka na specjalnych warunkach czy tez.
              P.S. Bush nie jest od pilnowania pojedynczego biznesu, nawet jesli bierze od
              nich pieniadze na kampanie wyborcza, od tego jest system tzw. "check and
              balanses", ktory zawiodl i ktory trzeba poprawic. Zreszta nie ma takich zapor,
              ktore moglyby powstrzymac ludzka chciwosc.
              • Gość: Blong Re: dowody ? argumenty? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 07.02.02, 19:51
                Gość portalu: Mag napisał(a):

                > Kiedy polityk pozycza pieniadze, to pozycza je, niestety, jako polityk, czy
                > tego chce, czy nie, a nie jako zwykly obywatel. Owszem, jest wolnym
                > obywatelem, ale obowiazuja go juz troche inne prawa, wiec powinien unikac nawet
                >
                > pozoru konfliktu interesow, albo sytuacji, w ktorej konflikt interesow moze
                > nastapic w przyszlosci.

                Poczytaj sobie "komuch Miller" tam najlatwiej opisalem absurd calej sytuacji.

                > Dam Ci przyklad z wlasnego podworka: szukam teraz dla
                > swojej firmy pewnego software'u, a moj sasiad pracuje dla firmy, ktora
                > specjalizuje sie w takim oprogramowaniu. Otoz ja nie moge mu powiedziec
                > (kopiac w swoim ogrodku, kiedy on kosi swoja trawe), ze moja firma poszukuje
                > takiego produktu i aby on zadzwonil do mojego szefa. Ale moge powiedziec
                > mojemu szefowi, ze wiem o takiej firmie (a takze skad wiem), aby on sie z moim
                > sasiadem skontaktowal. W takiej sytuacji, nawet gdy moja firma nie kupi ich
                > oprogramowania, ja nie moge nic zaakceptowac od mojego sasiada dla siebie lub
                > mojej rodziny, co przewyzszalo by sume 20 dolarow, bo to bylby konflikt
                > interesow. A teraz porownaj te sytuacje z sytuacja premiera pozyczajacego
                > pieniadze, czy byla to pozyczka na specjalnych warunkach czy tez.

                Nie ma porownania. Miller sobie wzial po prostu kredyt /czy jesli sie nie myle
                spoldzielnia wziela i przekazala na Millera i kilkadziesiat innych ludzi/. A to
                ze nie byl na jakichs specjalnych warunkach wynika czesciowo i z tego, ze naprz.
                Wagner stwierdzil, ze dla niego byl kredyt za drogi.

                > P.S. Bush nie jest od pilnowania pojedynczego biznesu, nawet jesli bierze od
                > nich pieniadze na kampanie wyborcza, od tego jest system tzw. "check and
                > balanses", ktory zawiodl i ktory trzeba poprawic. Zreszta nie ma takich zapor,
                > ktore moglyby powstrzymac ludzka chciwosc.

                Dlaczego w wypadku Millera to byl konflikt interesow a u Busha juz nie? Traktujmy
                wszystkich rowno. Bo pokazuje to najlepiej absurd sytuacji. W momencie kiedy
                znajomi Busha mu pozyczali pieniadze nie doszlo jeszcze do tej sytuacji, do niej
                doszlo dopiero po wyborach. No i tak na marginesie, kredyty bierzesz od tego, kto
                Ci da najlepsze warunki i do kogo masz zaufanie /najlepiej od znajomego czy
                krewnego/. Jesli robisz inaczej, to przepraszam, ale jestes ekonomicznym
                analfabeta. A moze polityk musi brac drogie kredyty? Myslisz, ze klan Bushow
                trzyma pieniadze w bankach ludzi, ktorych nie zna?

                Pozdrawiam
            • janusz2_ Nie ma przymusu bycia politykiem 08.02.02, 09:02
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):
              >
              > > Drogi Blongu !
              > > Otoz w zyciu polityka (i nie tylko polityka zreszta) istnieje taki obszar
              > > pomiedzy moralnoscia a legalnoscia, ktory nazywa sie konfliktem interesow,
              > co
              > > oznacza mi.in., ze nie pozycza sie z banku, ktorego kumpel jest szefem, pi
              > enied
              > > zy
              > > na najbardziej nawet legalny cel, jakim jest zakup miejca do zycia. Cala
              > ta
              > > sprawa, a mieszkajac za granica, nie znam jej szczegolow, SMIERDZI takim
              > > konfliktem interesow, ze przecietny zachodni polityk dawno byl juz poddal
              > sie d
              > > o
              > > dymisji.
              >
              > Przepraszam, ale tu sie z Toba nie zgodze. Po pierwsze obywatel wolnego kraju m
              > a
              > prawo pozyczac pieniadze od kogokolwiek /mogl by i od samego Gudzowatego/

              Ale Premier nie jest "takim sobie" zwykłym obywatelem.
              (przypomina mi się zdarzenie z 1995 czy 1996, gdy została nagłośniona sprawa, że
              ówczesny minister L. Miller posiada pistolet bez wymaganego zezwolenia. Ówczesny
              bodajże rzecznik prokuratury wyraxnie oburzony mówił w TV, że przecież "pan
              Miller to nie jest zwykły Jaś Kowalski", dlatego prokuratura zaniechała
              jakichkolwiek działań - ale to tak na marginesie smile )

              ,
              > konflikt interesow /albo co najmniej sytuacja bardzo niezreczna/ by nastal
              > dopiero w momencie, kiedy za taka pozyczke by cos pozyczajacemu zalatwil, albo
              > by
              > ja probowal ukryc przed opinia publiczna. A takiej sytuacji NIE MA.

              W latach sześćdziesiątych Minister Obrony Rządu Jej Królewskiej Mości miał
              kochankę. A jego kochanka miała również innego "przyjaciela", który był oficerem
              GRU (radziecki wywiad wojskowy).

              Pan minister Profumo zmuszony był podać się do dymisji, a afera ta spowodowała
              upadek rządu premiera Macmillana.

              A przecież jedyną "winą" pana Profumo było to, że jego kochanka zadawała się z
              oficerem GRU.

              Ech, ta polityka to taka "delikatna" dziedzina.

              Na szczęście "nikt nikogo pod pistoletem" nie zmusza, aby był politykiem, czy też
              premierem.

              Ale jeżeli juz ktoś się na taką działalność decyduje, to jego obowiazkiem powinno
              być działanie takie, aby nawet cień podejrzenia na niego nie padał. I nie istotne
              jest czy taki ktoś pochodzi z SLD, PSL, AWS, UW czy innego ugrupowania.

              Niestety, częstą wadą "elektoratu" jest wybielanie "swoich", natomiast
              obwinianie, za podobne rzeczy "obcych".
              • Gość: Blong do Janusza i Adamsa IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 19:20
                sproboje to tak prosto ze prosciej juz sie nie da.

                Zalozmy ze wlasciciel banku sie staje premierem.
                Czy musi zlikwidowac wszystkie swoje konta we wlasnym banku i jakos splacic
                wszystkie kredyty by mu jakies Zycie nie zarzucalo konfliktu interesow?
                A moze w Waszej demokracji nie moze byc bankier premierem?

                Przeciez nie chodzi o kredyt tutaj, ale o sugerowanie zalatwiania jakichs spraw w
                zamian za ten kredyt. Na to dowodow NIE MA. Bo gdyby byly, to by Miller popelnil
                przestepstwo.
                Tutaj mamy tylko robienie z ludzi idiotow i sugerowanie popelnienia przestepstwa
                nie podajac ZADNYCH dowodow.
                A jesli twierdzicie, ze sa, to podajcie je i zgloscie to natychmiast do
                prokuratury. A jesli nie, to zacznijcie wrescie myslec bez tej czerwonej mgly
                przed oczami.
                Pozdrawiam
                • janusz2_ Re: do Blonga 11.02.02, 10:40
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  (..)
                  > Przeciez nie chodzi o kredyt tutaj, ale o sugerowanie zalatwiania jakichs spraw
                  > w
                  > zamian za ten kredyt. Na to dowodow NIE MA. Bo gdyby byly, to by Miller popelni
                  > l
                  > przestepstwo.
                  > Tutaj mamy tylko robienie z ludzi idiotow i sugerowanie popelnienia przestepstw
                  > a
                  > nie podajac ZADNYCH dowodow.
                  > A jesli twierdzicie, ze sa, to podajcie je i zgloscie to natychmiast do
                  > prokuratury. A jesli nie, to zacznijcie wrescie myslec bez tej czerwonej mgly
                  > przed oczami.
                  > Pozdrawiam

                  Blongu,

                  zdejmij wreszcie rózowe okulary, gdy patrzysz na "czerwonych". smile
                  Postępowanie obecnego premiera nie podoba mi się i nie zalezy to od tego, że
                  wywodzi się on z SLD.
                  Takie samo postepowanie nie podoba mi się gdyby dotyczyło polityków wywodzących
                  z każdej innej opcji politycznej.
                  I w tym się chyba róznimy. Ty, o ile się nie mylę, usprawiedliwiasz polityków z
                  SLD, zaś za podobne rzeczy atakujesz polityków z np. AWS, nieprawdaż?

                  Tak jak pisałem wcześniej, nie ma przymusu bycia politykiem. Ale jeżeli już
                  człowiek się decyduje na ten "ciężki kawałek chleba, to musi postępwać tak, aby
                  byc poza wszelkimi podejrzeniami.

                  To, że u nas o takich polityków ciężko, to m.in. zasługa wyborców, którzy,
                  niezależnie od tego, co zrobią ich idole, zawsze będą ich usprawiedliwiali.

                  W przypadku pana Millera fakty, że wziął on (i koledzy) kredyt z banku
                  Gudzowatego oraz to, że Gudzowaty ma bardzo uprzywilejowaną pozycję jako
                  biznesmen działający w branży zaleznej od decyzji politycznych powinien co
                  najmniej zaniepokoić uczciwych wyborców, którzy takiej samej uczciwości oczekują
                  od swoich reprezentantów.

                  A aferę Profumo w poprzednim poście przypomniałem nie bez kozery.
                  Tam jednak można przypuszczać, że Profumo działał nieśwadomie...
                  • Gość: Blong proste pytanie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 17:03
                    a w jakim banku twoim zdaniem POSEL moze brac kredyt, aby byl poza podejrzeniem?
                    i pytanko uzupelniajace
                    Czy moze POSEL na leasing kupowac samochod, lodowke, pralke etc., przeciez kazda
                    firma moze na niego wywierac naciski?

                    I prosze albo odpowiedz konkretnie na te dwa pytania i wyjasnij dlaczego akurat
                    ta dana firma nie bedzie robic naciskow, albo sie nie mecz. Nastepne opowiadania
                    o Gudzowatym i czerwonych pajeczynach sa tym razem zbedne.
                    Pozdrawiam
                    • janusz2_ Polityk jakiej opcji? 12.02.02, 10:33
                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                      > a w jakim banku twoim zdaniem POSEL moze brac kredyt, aby byl poza podejrzeniem
                      > ?

                      Nie sprecyzowałeś pytania - jakiej opcji polityk smile)

                      Bo rozumiem, że wg. Ciebie polityk SLD moze w każdym banku, nawet należącym do
                      kogoś, czyj byt w biznesie zalezy od decyzji politycznych.

                      Teraz postaram się odpowiedzieć poważnie.
                      Ideałem jest sytuacja "państwa minimum", gdzie biznes jest praktycznie niezalezny
                      bieżących decyzji politycznych.
                      U nas takiej sytuacji niestety nie ma.

                      Pamiętasz np. sytuację, gdy ówczesny premier Jan Krzysztof Bielecki zwolnił z cła
                      na kilkanaście godzin sprzęt elektroniczny?
                      Bardzo dziwna decyzja - nieprawdaż?

                      A ja chciałbym wiedzieć w "czyim banku miał on kredyt" smile)

                      Odpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie - polityk nie powinien wikłać się w
                      żadne zależności z biznesmenam, których byt zależy od m. in. jego decyzji.

                      Jak chce być czysty, niech bieże kredyt w Banku Spółdzielczym w Pcimiu Dolnym -
                      jego sprawa.

                      Ma postepować tak, aby byc poza wszelkimi podejrzeniami (niezaleznie od tego jaką
                      opcję polityczną reprezentuje).

                      I, do znudzenia przypominam, nie ma przymusu bycia politykiem.

                      > i pytanko uzupelniajace
                      > Czy moze POSEL na leasing kupowac samochod, lodowke, pralke etc., przeciez kazd
                      > a
                      > firma moze na niego wywierac naciski?

                      Dlatego powinien wybrac firmę, która żadnych nacisków robiła nie będzie. Taką,
                      której działanie nie zależy od bieżących decyzji politycznych.

                      Natamiast przyznasz, że wzięcie przez prominentnego działacza partii, której
                      szanse w kolejnych wyborach były znaczne, kredytu mieszkaniowego w banku nie
                      oferującym standartowo takich usług, a neleżącym do kogoś całkowicie zależnego od
                      decyzji politycznych, jest co najmniej niepokojące?


                      >
                      > I prosze albo odpowiedz konkretnie na te dwa pytania i wyjasnij dlaczego akurat
                      >
                      > ta dana firma nie bedzie robic naciskow, albo sie nie mecz. Nastepne opowiadani
                      > a
                      > o Gudzowatym i czerwonych pajeczynach sa tym razem zbedne.
                      > Pozdrawiam

                      Z uporem maniaka sugerujesz mi, że "czepiam" się wyłacznie jednej opcji
                      politycznej.

                      Ja, staram się możliwie najwyraźniej podkreślić, pewne działania uważam za
                      naganne, niezależnie od tego jakiej opcji politycy w nich uczstniczą.

                      Czy naprawdę trudno Ci uwierzyć, że w przeciwieństwie do Ciebie może ktoś
                      przykładać jednakową miarę do pewnych zjawisk, niezależnie od tego, czy dotyczą
                      one reprezentantów opcji politycznej z którą sympatyzuje, czy innych?
                      • Gość: Blong Re: Polityk jakiej opcji? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 18:16
                        janusz2_ napisał(a):

                        > Nie sprecyzowałeś pytania - jakiej opcji polityk smile)

                        aha czyli w raju prawicowym, mamy ludzi o roznej ilosci praw obywatelskich
                        smile

                        > Odpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie - polityk nie powinien wikłać się
                        > w
                        > żadne zależności z biznesmenam, których byt zależy od m. in. jego decyzji.
                        > Jak chce być czysty, niech bieże kredyt w Banku Spółdzielczym w Pcimiu Dolnym -
                        > jego sprawa.
                        > Ma postepować tak, aby byc poza wszelkimi podejrzeniami (niezaleznie od tego ja
                        > ką
                        > opcję polityczną reprezentuje).
                        > I, do znudzenia przypominam, nie ma przymusu bycia politykiem.

                        Niestety nie masz racji, polityk KAZDA swoja decyzja gospodarcza ma jakis wplyw
                        na biznes. Wiec wedlog Twojego idealu, nie mogl by brac kredytow nawet w tym
                        Pcimiu /wez sobie jak by potem SLDowski rady wybudowal naprz. nowy most w Pcimiu,
                        to by Zycie mialo frajde/

                        > Dlatego powinien wybrac firmę, która żadnych nacisków robiła nie będzie.

                        A jak to ma sprawdzic przy braniu kredytu, ze takiej sytuacji nie bedzie? Jak
                        moze miec 100% pewnosc? Poprosze o wyjasnienie.

                        > Taką,
                        > której działanie nie zależy od bieżących decyzji politycznych.

                        Jak pisalem wyzej, kazda firma jest zalezna od biezacych decyzji politycznych /o
                        nawet obnizenie czy podwyzszenie podatkow/

                        > Natamiast przyznasz, że wzięcie przez prominentnego działacza partii, której
                        > szanse w kolejnych wyborach były znaczne, kredytu mieszkaniowego w banku nie
                        > oferującym standartowo takich usług, a neleżącym do kogoś całkowicie zależnego
                        > od decyzji politycznych, jest co najmniej niepokojące?

                        Nie jest jesli w tym samym czasie dostaje kredyt kilkadziesiat innych czlonkow
                        tej samej spoldzielni a niektorzy go odrzucaja bo dla nich byl za drogi. Jesli
                        chcesz twierdzic, ze go dostali TYLKO politycy SLD to poprosze o dowody.

                        > Z uporem maniaka sugerujesz mi, że "czepiam" się wyłacznie jednej opcji
                        > politycznej.

                        Przepraszam, ale takie to sprawia wrazenie smile

                        > Ja, staram się możliwie najwyraźniej podkreślić, pewne działania uważam za
                        > naganne, niezależnie od tego jakiej opcji politycy w nich uczstniczą.
                        > Czy naprawdę trudno Ci uwierzyć, że w przeciwieństwie do Ciebie może ktoś
                        > przykładać jednakową miarę do pewnych zjawisk, niezależnie od tego, czy dotyczą
                        > one reprezentantów opcji politycznej z którą sympatyzuje, czy innych?

                        Moze Ci trudno bedzie w to uwierzyc, ale mam takie samo podejscie. Naprz. Buzka
                        nigdy nie obwinialem o prywate, tylko o glupote.

                        Pozdrawiam
                        • janusz2_ Re: Polityk jakiej opcji? 13.02.02, 18:42
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > janusz2_ napisał(a):
                          >
                          > > Nie sprecyzowałeś pytania - jakiej opcji polityk smile)
                          >
                          > aha czyli w raju prawicowym, mamy ludzi o roznej ilosci praw obywatelskich
                          > smile

                          Lewicowcom to się wszystko kojarzy z jednym smile

                          >
                          > > Odpowiedź na postawione przez Ciebie pytanie - polityk nie powinien wikłać
                          > się
                          > > w
                          > > żadne zależności z biznesmenam, których byt zależy od m. in. jego decyzji.
                          > > Jak chce być czysty, niech bieże kredyt w Banku Spółdzielczym w Pcimiu Dol
                          > nym -
                          > > jego sprawa.
                          > > Ma postepować tak, aby byc poza wszelkimi podejrzeniami (niezaleznie od te
                          > go ja
                          > > ką
                          > > opcję polityczną reprezentuje).
                          > > I, do znudzenia przypominam, nie ma przymusu bycia politykiem.
                          >
                          > Niestety nie masz racji, polityk KAZDA swoja decyzja gospodarcza ma jakis wplyw
                          >
                          > na biznes.

                          Przypadek Gudzowatego jest szczególny - byt jego głównego biznesu jest
                          uzależniony od decyzji politycznych.

                          W swej "masie" firmy funkcjonują tak, że trudno o bezposrednie przełożenie
                          konkretnej decyzji polityków na sytuację konkretnej firmy. Z reguły decyzje
                          polityczne dotyczą WSZYSKICH firm działających w danem sektorze (czyli
                          firmy "zainteresowanej" daną decyzją, ale również jej konkurencji).

                          Tu decyzje polityczne mają wyeliminowac konkurencję panu Gudzowatemu.


                          > Wiec wedlog Twojego idealu, nie mogl by brac kredytow nawet w tym
                          > Pcimiu /wez sobie jak by potem SLDowski rady wybudowal naprz. nowy most w Pcimi
                          > u,
                          > to by Zycie mialo frajde/

                          To niech nie bierze kredytów.
                          Jego problem.
                          Pisałem już - bycie politykiem nie jest przymusowe, ale jeżeli ktoś się na to
                          dobrowolnie decyduje, musi liczyć się ze wszystkimi konsekwencjami takiego kroku.


                          >
                          > > Natamiast przyznasz, że wzięcie przez prominentnego działacza partii, któr
                          > ej
                          > > szanse w kolejnych wyborach były znaczne, kredytu mieszkaniowego w banku n
                          > ie
                          > > oferującym standartowo takich usług, a neleżącym do kogoś całkowicie zależ
                          > nego
                          > > od decyzji politycznych, jest co najmniej niepokojące?
                          >
                          > Nie jest jesli w tym samym czasie dostaje kredyt kilkadziesiat innych czlonkow
                          > tej samej spoldzielni a niektorzy go odrzucaja bo dla nich byl za drogi. Jesli
                          > chcesz twierdzic, ze go dostali TYLKO politycy SLD to poprosze o dowody.

                          No tak. Ten bank przez cały czas swojej działalności udzielił aż 100-u osobom
                          kredytu mieszkaniowego. W tym ponad 50-ciu ze spółdzielni Dębina w której dziwnym
                          trafem członkami jest wielu prominentnych działaczy SLD.

                          Ty mi argumenty podrzucasz, czy próbujesz ze mną polemizować? smile

                          >
                          > > Z uporem maniaka sugerujesz mi, że "czepiam" się wyłacznie jednej opcji
                          > > politycznej.
                          >
                          > Przepraszam, ale takie to sprawia wrazenie smile

                          Możesz to uzasadnić?

                          Jest to jedna z paskudniejszych metod dyskusji, polegająca na
                          przypisywaniu "czegoś" przeciwnikowi.

                          Oczywiście niewygodnie było Ci zauważyć moj przykład nieetycznego działania
                          byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego?

                          >
                          > > Ja, staram się możliwie najwyraźniej podkreślić, pewne działania uważam za
                          >
                          > > naganne, niezależnie od tego jakiej opcji politycy w nich uczstniczą.
                          > > Czy naprawdę trudno Ci uwierzyć, że w przeciwieństwie do Ciebie może ktoś
                          > > przykładać jednakową miarę do pewnych zjawisk, niezależnie od tego, czy do
                          > tyczą
                          > > one reprezentantów opcji politycznej z którą sympatyzuje, czy innych?
                          >
                          > Moze Ci trudno bedzie w to uwierzyc, ale mam takie samo podejscie. Naprz. Buzka
                          >
                          > nigdy nie obwinialem o prywate, tylko o glupote.
                          >

                          A Millera o co obwiniasz?

                          Pozdrawiam

                          • Gość: Blong Re: Polityk jakiej opcji? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 18:55
                            janusz2_ napisał(a):

                            > Przypadek Gudzowatego jest szczególny - byt jego głównego biznesu jest
                            > uzależniony od decyzji politycznych.

                            Kazdy biznesman jest uzalezniony od decyzji politycznych, Gudzowaty nie jest
                            wyjatkiem. A w okresie nieukonczonej prywatyzacji tym bardziej.

                            > W swej "masie" firmy funkcjonują tak, że trudno o bezposrednie przełożenie
                            > konkretnej decyzji polityków na sytuację konkretnej firmy. Z reguły decyzje
                            > polityczne dotyczą WSZYSKICH firm działających w danem sektorze (czyli
                            > firmy "zainteresowanej" daną decyzją, ale również jej konkurencji).
                            > Tu decyzje polityczne mają wyeliminowac konkurencję panu Gudzowatemu.

                            Akurat banki tu maja wyjatkowa pozycje. Wszystkie.

                            > To niech nie bierze kredytów.
                            > Jego problem.
                            > Pisałem już - bycie politykiem nie jest przymusowe, ale jeżeli ktoś się na to
                            > dobrowolnie decyduje, musi liczyć się ze wszystkimi konsekwencjami takiego krok
                            > u.

                            Jestes pewny, ze zaden z politykow z ktorymi sympatyzujesz nie bral nigdy kredytu?
                            I nie stwarzajcie nowych standardow politycznych tylko przeciwko lewicy.
                            Przypomnij sobie co w "kolebce demokracji" zrobil Clinton po przegranych
                            procesach. Wedlog Waszych i Zycia zasad bylo to obrzydliwe. Ale jakos
                            dziennikarze i politycy cywilizowanych panstw nic zdroznego w tym nie zauwazyli.

                            > No tak. Ten bank przez cały czas swojej działalności udzielił aż 100-u osobom
                            > kredytu mieszkaniowego. W tym ponad 50-ciu ze spółdzielni Dębina w której dziwn
                            > ym
                            > trafem członkami jest wielu prominentnych działaczy SLD. Ty mi argumenty
                            podrzucasz, czy próbujesz ze mną polemizować? smile

                            Ale nie podalem dowodu na to ze wszystkie kredyty co udzielil BWE szly do
                            kieszeni SLD, jesli takie masz, to poprosze. Jesli nie to przestan sie czepiac
                            Millera.

                            > Możesz to uzasadnić?
                            > Jest to jedna z paskudniejszych metod dyskusji, polegająca na
                            > przypisywaniu "czegoś" przeciwnikowi.
                            > Oczywiście niewygodnie było Ci zauważyć moj przykład nieetycznego działania
                            > byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego?

                            Uzasadniam to tym, ze spotykamy sie na forum najczesciej kiedy Ty atakujesz
                            lewice a ja jej bronie i na odwrot. Pisalem, ze takie to sprawia wrazenie a nie
                            ze tak jest smile

                            > A Millera o co obwiniasz?

                            Naprzyklad, choc znajduje racjonalne powody na wprowadzenie podatkow od lokat, to
                            mi osobiscie ta decyzja sie nie podoba /ale powtarzam, rozumiem powody jej
                            wprowadzenia i nie atakuje ich za to, choc uwazam, ze te pieniadze mogli zdobyc
                            wiekszymi cieciami, ale to juz wybor kazdego zwycieskiego polityka, jakie
                            rozwiazania on uwaza za sluszne/.

                            Pozdrawiam
                            • janusz2_ Re: Polityk jakiej opcji? 13.02.02, 19:42
                              Gość portalu: Blong napisał(a):

                              > janusz2_ napisał(a):
                              >
                              > > Przypadek Gudzowatego jest szczególny - byt jego głównego biznesu jest
                              > > uzależniony od decyzji politycznych.
                              >
                              > Kazdy biznesman jest uzalezniony od decyzji politycznych, Gudzowaty nie jest
                              > wyjatkiem. A w okresie nieukonczonej prywatyzacji tym bardziej.
                              >
                              > > W swej "masie" firmy funkcjonują tak, że trudno o bezposrednie przełożenie
                              >
                              > > konkretnej decyzji polityków na sytuację konkretnej firmy. Z reguły decyzj
                              > e
                              > > polityczne dotyczą WSZYSKICH firm działających w danem sektorze (czyli
                              > > firmy "zainteresowanej" daną decyzją, ale również jej konkurencji).
                              > > Tu decyzje polityczne mają wyeliminowac konkurencję panu Gudzowatemu.
                              >
                              > Akurat banki tu maja wyjatkowa pozycje. Wszystkie.

                              Tak, tak.
                              Ale firmy zajmujące się strategicznymi dostawami gazu nie.

                              >
                              > > To niech nie bierze kredytów.
                              > > Jego problem.
                              > > Pisałem już - bycie politykiem nie jest przymusowe, ale jeżeli ktoś się na
                              > to
                              > > dobrowolnie decyduje, musi liczyć się ze wszystkimi konsekwencjami takiego
                              > krok
                              > > u.
                              >
                              > Jestes pewny, ze zaden z politykow z ktorymi sympatyzujesz nie bral nigdy kredy
                              > tu?

                              Nie wiem.
                              Natomiast ci z którymi sympatyzuję nigdy dotąd nie byli u władzy.

                              > I nie stwarzajcie nowych standardow politycznych tylko przeciwko lewicy.

                              Dyskutujesz ze mną czy z wyimaginowanym tłumem?
                              Jeżeli ze mną, to bądź łaskaw uzywac liczby pojedynczej.

                              Natomiast jeżeli dyskutujesz z wyimaginowanym tłumem, to badź świadom, że ja
                              odpowiadam tylko za to co sam napisałem lub powiedziałem.

                              > Przypomnij sobie co w "kolebce demokracji" zrobil Clinton po przegranych
                              > procesach. Wedlog Waszych i Zycia zasad bylo to obrzydliwe.

                              Znowu ta paskudna liczba mnoga?
                              Wy, Blongu, się źle czujecie?

                              > Ale jakos
                              > dziennikarze i politycy cywilizowanych panstw nic zdroznego w tym nie zauwazyli
                              > .

                              No popatrz, a afery Profumo, o której wspomniałem na poczatku dyskusji nie
                              dostrzegłeś.
                              Ot, jak wybiórczo można postrzegać świat.

                              >
                              > > No tak. Ten bank przez cały czas swojej działalności udzielił aż 100-u oso
                              > bom
                              > > kredytu mieszkaniowego. W tym ponad 50-ciu ze spółdzielni Dębina w której
                              > dziwn
                              > > ym
                              > > trafem członkami jest wielu prominentnych działaczy SLD. Ty mi argumenty
                              > podrzucasz, czy próbujesz ze mną polemizować? smile
                              >
                              > Ale nie podalem dowodu na to ze wszystkie kredyty co udzielil BWE szly do
                              > kieszeni SLD, jesli takie masz, to poprosze. Jesli nie to przestan sie czepiac
                              > Millera.


                              Nie przestanę się "czepiać" Millera, ponieważ niepokoi mnie sytuacja, gdy Premier
                              rządu mojego kraju ma jakieś powiązania z biznesmenem zajmującym się
                              strategicznymi dostawami gazu.

                              >
                              > > Możesz to uzasadnić?
                              > > Jest to jedna z paskudniejszych metod dyskusji, polegająca na
                              > > przypisywaniu "czegoś" przeciwnikowi.
                              > > Oczywiście niewygodnie było Ci zauważyć moj przykład nieetycznego działani
                              > a
                              > > byłego premiera Jana Krzysztofa Bieleckiego?
                              >
                              > Uzasadniam to tym, ze spotykamy sie na forum najczesciej kiedy Ty atakujesz
                              > lewice a ja jej bronie i na odwrot. Pisalem, ze takie to sprawia wrazenie a nie
                              >
                              > ze tak jest smile

                              Jezeli jako lewicę definiujesz SLD, UP, AWS, UW, czy PSL to muszę się z Tobą
                              zgodzić.

                              Krytykując jakieś posunięcia rządzących prawdopodobnie krytykowałem posuniecia
                              przedstawicieli którejś z tych partii.

                              A czy mam rację, dostrzegając u ciebie szczególną sympatię do SLD?

                              >
                              > > A Millera o co obwiniasz?
                              >
                              > Naprzyklad, choc znajduje racjonalne powody na wprowadzenie podatkow od lokat,
                              > to
                              > mi osobiscie ta decyzja sie nie podoba /ale powtarzam, rozumiem powody jej
                              > wprowadzenia i nie atakuje ich za to, choc uwazam, ze te pieniadze mogli zdobyc
                              >
                              > wiekszymi cieciami, ale to juz wybor kazdego zwycieskiego polityka, jakie
                              > rozwiazania on uwaza za sluszne/.

                              Oby po czterech latach rządów były to jedyne "zarzuty" jakie mozna mu postawić.
                              Czego nam wszystkim, jako obywatelom tego państwa, życzę.
                              • Gość: Blong Re: Polityk jakiej opcji? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 20:38
                                janusz2_ napisał(a):

                                > Tak, tak.
                                > Ale firmy zajmujące się strategicznymi dostawami gazu nie.

                                Tez nie dostal kredyt od firmy zajmujacej sie dostawami gazu, ale od banku a
                                banki inwestuja wszedzie tak jak i ich wlasciciele sa z roznych branz. Masz
                                pewnosc, ze Gudzowaty nie posiada i akcje innych bankow? Czy ze jacys
                                kryminalisci nie sa ich akcjonarjuszami?

                                > Nie wiem.
                                > Natomiast ci z którymi sympatyzuję nigdy dotąd nie byli u władzy.

                                Wtedy Miller tez nie byl u wladzy, ale w Twoim standardzie to nie gra roli.
                                Przesadzajac, doprowadzasz do sytuacji, kiedy zwykly obywatel nie moglby brac
                                kredytu, bo moze sie w przyszlosci stac premierem.


                                > Dyskutujesz ze mną czy z wyimaginowanym tłumem?
                                > Jeżeli ze mną, to bądź łaskaw uzywac liczby pojedynczej.

                                W niektorych wypadkach to byla liczba pojedyncza smile))


                                > Natomiast jeżeli dyskutujesz z wyimaginowanym tłumem, to badź świadom, że ja
                                > odpowiadam tylko za to co sam napisałem lub powiedziałem.

                                Napisales, ze nie powinien brac kredytow nawet tam, gdzie go wczesniej odeslales
                                po kredyt. Wiec zdecyduj sie, jaki masz zdanie na ten temat.

                                > Znowu ta paskudna liczba mnoga?
                                > Wy, Blongu, się źle czujecie?

                                Ale, ale czyli jednak liczba pojedyncza?

                                > No popatrz, a afery Profumo, o której wspomniałem na poczatku dyskusji nie
                                > dostrzegłeś.
                                > Ot, jak wybiórczo można postrzegać świat.

                                Mogl Clinton brac kredyt? Zauwazono w tym cos zboczonego? Co napisales na temat
                                politycy i kredyty?

                                > Nie przestanę się "czepiać" Millera, ponieważ niepokoi mnie sytuacja, gdy Premi
                                > er rządu mojego kraju ma jakieś powiązania z biznesmenem zajmującym się
                                > strategicznymi dostawami gazu.

                                To dobrze, ze ma z nimi powiazania. O wiele gorzej by bylo, jakby o
                                strategicznych dostawach decydowali ludzie, ktorych nikt nie zna i nie ma pojecia
                                jakie sa ich interesy.

                                > Jezeli jako lewicę definiujesz SLD, UP, AWS, UW, czy PSL to muszę się z Tobą
                                > zgodzić.

                                Gospodarczo z wyjatkiem UW tak /UW to centroprawica wedlog standardow calego
                                swiata, z wyjatkiem milosnikow UPR - ale to sa ci oswieceni, ktorzy maja jedyna
                                sluszna racje smile/. Wartosciami lewica jest SLD, UP i powiedzmy PSL.
                                A partie rodzaju AWS sie w cywilizowanym swiecie nazywa chrzescianska demokracja
                                i tez nie upycha na lewej stronie. Ale wiem dobrze, ze zwolennicy UPR maja
                                oczywiscie inne zdanie niz reszta swiata.

                                > A czy mam rację, dostrzegając u ciebie szczególną sympatię do SLD?

                                Gdybym mial wybor czegos innego, to bym nie popieral SLD. Jest ono najblizsze -
                                choc i tak dosyc oddalone - moim pogladom a UP czy PPS sa dla mnie zbyt
                                roszczeniowe.

                                > Oby po czterech latach rządów były to jedyne "zarzuty" jakie mozna mu postawić.
                                > Czego nam wszystkim, jako obywatelom tego państwa, życzę.

                                No i narescie tutaj zgoda smile

                                Pozdrawiam
                                • janusz2_ Re: Polityk jakiej opcji? 13.02.02, 22:11
                                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                                  > janusz2_ napisał(a):
                                  >
                                  > > Tak, tak.
                                  > > Ale firmy zajmujące się strategicznymi dostawami gazu nie.
                                  >
                                  > Tez nie dostal kredyt od firmy zajmujacej sie dostawami gazu, ale od banku a
                                  > banki inwestuja wszedzie tak jak i ich wlasciciele sa z roznych branz. Masz
                                  > pewnosc, ze Gudzowaty nie posiada i akcje innych bankow? Czy ze jacys
                                  > kryminalisci nie sa ich akcjonarjuszami?

                                  A zauważyłeś, że jakoś tak się składa, że inni prominentni politycy SLD poradzili
                                  sobie jakos nie biorąc kredytu od Gudzowatego?

                                  Moza? Mozna!

                                  Tylko trzeba chcieć.
                                  A pan Premier nie chciał.

                                  >
                                  > > Nie wiem.
                                  > > Natomiast ci z którymi sympatyzuję nigdy dotąd nie byli u władzy.
                                  >
                                  > Wtedy Miller tez nie byl u wladzy, ale w Twoim standardzie to nie gra roli.
                                  > Przesadzajac, doprowadzasz do sytuacji, kiedy zwykly obywatel nie moglby brac
                                  > kredytu, bo moze sie w przyszlosci stac premierem.

                                  Ale był przywódcą partii, której sukces wyborczy nietrudno było (w 1998 r.)
                                  przewidzieć.

                                  >
                                  >
                                  > > Dyskutujesz ze mną czy z wyimaginowanym tłumem?
                                  > > Jeżeli ze mną, to bądź łaskaw uzywac liczby pojedynczej.
                                  >
                                  > W niektorych wypadkach to byla liczba pojedyncza smile))

                                  To po co to bezsensowne posługiwanie się liczbą mnogą?

                                  >
                                  >
                                  > > Natomiast jeżeli dyskutujesz z wyimaginowanym tłumem, to badź świadom, że
                                  > ja
                                  > > odpowiadam tylko za to co sam napisałem lub powiedziałem.
                                  >
                                  > Napisales, ze nie powinien brac kredytow nawet tam, gdzie go wczesniej odeslale
                                  > s
                                  > po kredyt. Wiec zdecyduj sie, jaki masz zdanie na ten temat.

                                  Inni prominentni działacze SLD jakos sobie poradzili.
                                  Niech bierze z nich przykład.

                                  >
                                  > > No popatrz, a afery Profumo, o której wspomniałem na poczatku dyskusji nie
                                  >
                                  > > dostrzegłeś.
                                  > > Ot, jak wybiórczo można postrzegać świat.
                                  >
                                  > Mogl Clinton brac kredyt? Zauwazono w tym cos zboczonego? Co napisales na temat
                                  >
                                  > politycy i kredyty?

                                  Napisałem o szczególnej sytuacji polityków.
                                  Gdy przecietny obywatel ma kochankę, która ma innych kochanków, to nie powoduje
                                  to upadku rządu, tak jak w przypadku afery Profumo.

                                  Czy taki przykład róznicy "statusu" prominentnego polityka i "zwykłego" obywatela
                                  jest zbyt trudny?

                                  >
                                  > > Nie przestanę się "czepiać" Millera, ponieważ niepokoi mnie sytuacja, gdy
                                  > Premi
                                  > > er rządu mojego kraju ma jakieś powiązania z biznesmenem zajmującym się
                                  > > strategicznymi dostawami gazu.
                                  >
                                  > To dobrze, ze ma z nimi powiazania. O wiele gorzej by bylo, jakby o
                                  > strategicznych dostawach decydowali ludzie, ktorych nikt nie zna i nie ma pojec
                                  > ia
                                  > jakie sa ich interesy.

                                  Tylko, że uprawnione są obawy, że Premier będzie działać mając na względzie
                                  interesy tej firmy, a nie interes kraju.
                                  I to jest groźne.

                                  >
                                  > > Jezeli jako lewicę definiujesz SLD, UP, AWS, UW, czy PSL to muszę się z To
                                  > bą
                                  > > zgodzić.
                                  >
                                  > Gospodarczo z wyjatkiem UW tak /UW to centroprawica wedlog standardow calego
                                  > swiata, z wyjatkiem milosnikow UPR - ale to sa ci oswieceni, ktorzy maja jedyna
                                  >
                                  > sluszna racje smile/. Wartosciami lewica jest SLD, UP i powiedzmy PSL.
                                  > A partie rodzaju AWS sie w cywilizowanym swiecie nazywa chrzescianska demokrac
                                  > ja
                                  > i tez nie upycha na lewej stronie. Ale wiem dobrze, ze zwolennicy UPR maja
                                  > oczywiscie inne zdanie niz reszta swiata.

                                  To jak - zrozumiałeś wreszcie, że dla mnie pene rzeczy to kwestia zasad, a nie
                                  kwestia tego, kogo dotyczą?

                                  >
                                  > > A czy mam rację, dostrzegając u ciebie szczególną sympatię do SLD?
                                  >
                                  > Gdybym mial wybor czegos innego, to bym nie popieral SLD. Jest ono najblizsze -
                                  >
                                  > choc i tak dosyc oddalone - moim pogladom a UP czy PPS sa dla mnie zbyt
                                  > roszczeniowe.
                                  >

                                  Życzę więc Ci, abyś mimo sympati do SLD umiał patrzeć na działania jej
                                  przedstawicieli ze zdoworozsądkową dawką krytycyzmu smile

                                  > > Oby po czterech latach rządów były to jedyne "zarzuty" jakie mozna mu post
                                  > awić.
                                  > > Czego nam wszystkim, jako obywatelom tego państwa, życzę.
                                  >
                                  > No i narescie tutaj zgoda smile
                                  >
                                  Pozdrawiam
                                  • Gość: Blong Re: Polityk jakiej opcji? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 22:35
                                    janusz2_ napisał(a):

                                    > A zauważyłeś, że jakoś tak się składa, że inni prominentni politycy SLD poradzi
                                    > li
                                    > sobie jakos nie biorąc kredytu od Gudzowatego?
                                    >
                                    > Moza? Mozna!
                                    >
                                    > Tylko trzeba chcieć.
                                    > A pan Premier nie chciał.

                                    No i co to ma do rzeczy? Jeden bierze kredyt a drugi nie. Wolny kraj, wolny wybor.


                                    > Ale był przywódcą partii, której sukces wyborczy nietrudno było (w 1998 r.)
                                    > przewidzieć.

                                    I tu sie myslisz. Bo w 1998 SLD nie mialo wiekszego poparcia od owczesnej
                                    koalicji. Dlatego caly ten artykol uwazam za absurd.

                                    > Inni prominentni działacze SLD jakos sobie poradzili.
                                    > Niech bierze z nich przykład.

                                    Czy Ty sie zachowujesz tak samo jak Twoj sasiad. Jak on skoczy z okna to Ty tez?
                                    Stado lubisz?

                                    > Napisałem o szczególnej sytuacji polityków.
                                    > Gdy przecietny obywatel ma kochankę, która ma innych kochanków, to nie powoduje
                                    > to upadku rządu, tak jak w przypadku afery Profumo.
                                    > Czy taki przykład róznicy "statusu" prominentnego polityka i "zwykłego" obywate
                                    > la jest zbyt trudny?

                                    Nie jest trudny, bo jest oczywisty. Ale nie dotyczy on nijak brania kredytow.
                                    Wiec jak, dlaczego dla ludzi na zachodzie Clinton mogl brac kredyt, ale w Polsce
                                    chyba wedlog Twojej definicji, zaden nie moze /ani w tym bidnym spoldzielczym/.

                                    > Tylko, że uprawnione są obawy, że Premier będzie działać mając na względzie
                                    > interesy tej firmy, a nie interes kraju.
                                    > I to jest groźne.

                                    Ja bym mial uprawnione obawy, w sytuacji, gdy rzad by ignorowal albo atakowal
                                    firme zajmujaca sie dostawami surowcow strategicznych. Zwlaszcza w sytuacji, gdy
                                    dana firma nie narusza prawa i odprowadza duze kwoty do budzetu, albo pomaga
                                    wyrownywac zachwiana wymiane handlowa. A wlasciciel takiej firmy chyba ma prawo
                                    do wlasnych pogladow politycznych?
                                    Do tego prawica chyba dazy do uwolnienia rynku i wspomagania przedsiebiorczosci.
                                    Jak sie ma do tego ostracyzm wobec jednego z najwazniejszych rodzimych
                                    przedsiebiorcow? Czy nie graja tu przypadkiem role jego sympatie polityczne?

                                    > To jak - zrozumiałeś wreszcie, że dla mnie pene rzeczy to kwestia zasad, a nie
                                    > kwestia tego, kogo dotyczą?

                                    Ciekawe, czy to zauwazasz u mnie?

                                    > Życzę więc Ci, abyś mimo sympati do SLD umiał patrzeć na działania jej
                                    > przedstawicieli ze zdoworozsądkową dawką krytycyzmu smile

                                    Patrze smile

                                    Pozdrawiam
                                    • janusz2_ Re: Polityk jakiej opcji? 13.02.02, 23:11
                                      Gość portalu: Blong napisał(a):

                                      > janusz2_ napisał(a):
                                      >
                                      > > A zauważyłeś, że jakoś tak się składa, że inni prominentni politycy SLD po
                                      > radzi
                                      > > li
                                      > > sobie jakos nie biorąc kredytu od Gudzowatego?
                                      > >
                                      > > Moza? Mozna!
                                      > >
                                      > > Tylko trzeba chcieć.
                                      > > A pan Premier nie chciał.
                                      >
                                      > No i co to ma do rzeczy? Jeden bierze kredyt a drugi nie. Wolny kraj, wolny wyb
                                      > or.

                                      Oczywiście.
                                      Ale jak się chce byc Premierem, to trzeba szczególnie uważać.


                                      >
                                      > > Ale był przywódcą partii, której sukces wyborczy nietrudno było (w 1998 r.
                                      > )
                                      > > przewidzieć.
                                      >
                                      > I tu sie myslisz. Bo w 1998 SLD nie mialo wiekszego poparcia od owczesnej
                                      > koalicji. Dlatego caly ten artykol uwazam za absurd.

                                      No popatrz, popatrz.
                                      A ja już wówczas typowałem zwycięstwo SLD w kolejnych wyborach.

                                      Może Gudzowaty także?

                                      > > Inni prominentni działacze SLD jakos sobie poradzili.
                                      > > Niech bierze z nich przykład.
                                      >
                                      > Czy Ty sie zachowujesz tak samo jak Twoj sasiad. Jak on skoczy z okna to Ty tez
                                      > ?

                                      To Twoi sasiedzi skaczą przez okna?
                                      Zastanawiałeś się dlaczego?

                                      > Stado lubisz?

                                      Niespecjalnie.
                                      Ale dobry przykład czasami warto brać z innych.

                                      >
                                      > > Napisałem o szczególnej sytuacji polityków.
                                      > > Gdy przecietny obywatel ma kochankę, która ma innych kochanków, to nie pow
                                      > oduje
                                      > > to upadku rządu, tak jak w przypadku afery Profumo.
                                      > > Czy taki przykład róznicy "statusu" prominentnego polityka i "zwykłego" ob
                                      > ywate
                                      > > la jest zbyt trudny?
                                      >
                                      > Nie jest trudny, bo jest oczywisty. Ale nie dotyczy on nijak brania kredytow.

                                      Ale pokazuje róznicę między "szarym" obywatelem i politykiem.
                                      Dokładnie o to mi chodziło.

                                      W przypadku brania kredytów taka róznica również ma miejsce.

                                      (No chyba, ze na podstawie afery Profumo doszedłeś do wniosku, że dotyczy to
                                      wyłacznie spraw damsko-męskich, ale jezeli byłbys zdolny do wyciągania wyłacznie
                                      takich wniosków, to rozmowa z Tobą nie miałaby zadnego sensu.)


                                      > Wiec jak, dlaczego dla ludzi na zachodzie Clinton mogl brac kredyt, ale w Polsc
                                      > e
                                      > chyba wedlog Twojej definicji, zaden nie moze /ani w tym bidnym spoldzielczym/.
                                      >
                                      > > Tylko, że uprawnione są obawy, że Premier będzie działać mając na względzi
                                      > e
                                      > > interesy tej firmy, a nie interes kraju.
                                      > > I to jest groźne.
                                      >
                                      > Ja bym mial uprawnione obawy, w sytuacji, gdy rzad by ignorowal albo atakowal
                                      > firme zajmujaca sie dostawami surowcow strategicznych. Zwlaszcza w sytuacji, gd
                                      > y
                                      > dana firma nie narusza prawa i odprowadza duze kwoty do budzetu, albo pomaga
                                      > wyrownywac zachwiana wymiane handlowa. A wlasciciel takiej firmy chyba ma prawo
                                      >
                                      > do wlasnych pogladow politycznych?

                                      Ale chciałbym, żeby decyzja czy dywersyfikować źródła dostaw gazu, czy uzależniać
                                      się od jednego, była podejmowana bez takich "ubocznych" kwiatków jak kredyt
                                      Premiera u Gudzowatego.

                                      > Do tego prawica chyba dazy do uwolnienia rynku i wspomagania przedsiebiorczosci
                                      > .


                                      > Jak do tego ostracyzm wobec jednego z najwazniejszych rodzimych
                                      > przedsiebiorcow?

                                      A pamiętasz "przedsiębiorcę" Grabka budującego swoja potęgę na wpływach
                                      politycznych i uzyskiwaniu w ten sposób korzystnych decyzji politycznych?

                                      > Czy nie graja tu przypadkiem role jego sympatie polityczne?

                                      Mówiłem juz, że mogę odpowiadać wyłącznie za siebie.
                                      Mnie sympatie polityczne pana Gudzowatego nie interesują.

                                      > > > To jak - zrozumiałeś wreszcie, że dla mnie pene rzeczy to kwestia zasad, a
                                      > nie
                                      > > kwestia tego, kogo dotyczą?
                                      >
                                      > Ciekawe, czy to zauwazasz u mnie?

                                      Jeszcze nie.
                                      Może za bardzo starasz się z tym kryć?


                                      >
                                      > > Życzę więc Ci, abyś mimo sympati do SLD umiał patrzeć na działania jej
                                      > > przedstawicieli ze zdoworozsądkową dawką krytycyzmu smile
                                      >
                                      > Patrze smile

                                      Zabrzmiało to bardzo optymistycznie.


                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: Blong Re: Polityk jakiej opcji? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 16:57
                                        janusz2_ napisał(a):

                                        > Oczywiście.
                                        > Ale jak się chce byc Premierem, to trzeba szczególnie uważać.

                                        A jesli ja chce byc premierem, tez nie moge brac kredytow u Gudzowatego? /a co
                                        jakich 20-30 milionow Polakow, ktorzy moga sie stac premierami, to oni tez nie
                                        moga ich brac ?/
                                        Gdzie jest ta prawicowa wolnosc gospodarcza, jesli zakazujesz korzystanie z uslug
                                        jednego przedsiebiorcy dzialajacego LEGALNIE?
                                        > No popatrz, popatrz.
                                        > A ja już wówczas typowałem zwycięstwo SLD w kolejnych wyborach.
                                        > Może Gudzowaty także?

                                        Wtedy to bylo gdybanie, sonadze pokazywaly cos innego. A tak na marginesie, to
                                        nie bylo nawet wiadomo czy Miller bedzie w 2001 szefem partii, czy go za cos nie
                                        usuna jak Oleksego. Ale domyslam sie, ze Ty i Gudzowaty wspolnie korzystacie z
                                        krysztalowej kuli i zadnych takich i podobnych watpliwosci nie bylo.

                                        > To Twoi sasiedzi skaczą przez okna?
                                        > Zastanawiałeś się dlaczego?

                                        Po rzadach post solidarnosci.

                                        > Niespecjalnie.
                                        > Ale dobry przykład czasami warto brać z innych.

                                        Tak jesli ktos nie wezmie kredytu, bo nie ma na jego placenie a ja mam to
                                        zachowam sie tak samo jak on. Po co mi durnemu oplacalny kredyt. Sunsiad jest
                                        mundrzejszy. A za oszczedzona kase kupi wodke, ja wezme dwie i wspolnie
                                        spozytkujemy nasze genialne decyzje.

                                        > Ale pokazuje róznicę między "szarym" obywatelem i politykiem.
                                        > Dokładnie o to mi chodziło.
                                        > W przypadku brania kredytów taka róznica również ma miejsce.
                                        > (No chyba, ze na podstawie afery Profumo doszedłeś do wniosku, że dotyczy to
                                        > wyłacznie spraw damsko-męskich, ale jezeli byłbys zdolny do wyciągania wyłaczni
                                        > e
                                        > takich wniosków, to rozmowa z Tobą nie miałaby zadnego sensu.)

                                        Na boga czlowieku, ciagle mieszasz kilka rzeczy na raz. Wiec ponowie pytanie,
                                        dlaczego Clinton moze brac kredyty a Miller nie?


                                        > Ale chciałbym, żeby decyzja czy dywersyfikować źródła dostaw gazu, czy uzależni
                                        > ać
                                        > się od jednego, była podejmowana bez takich "ubocznych" kwiatków jak kredyt
                                        > Premiera u Gudzowatego.

                                        Zadnych ubocznych kwiatkow nie ma, bo wzial kredyt w banku a nie dostal kase
                                        bezposrednio od Gudzia.


                                        > A pamiętasz "przedsiębiorcę" Grabka budującego swoja potęgę na wpływach
                                        > politycznych i uzyskiwaniu w ten sposób korzystnych decyzji politycznych?

                                        Jesli dochodzi do dzialalnosci niezgodnej z prawem, wtedy prokuratura ma
                                        obowiazek sie tym zajac. Jesli ale wszystko jest legalne, to rozne zarzuty
                                        swiadcza raczej kiepsko o tych co je stawiaja.

                                        Pozdrawiam
            • Gość: Adams Re: dowody ? argumenty? IP: 213.25.60.* 08.02.02, 09:11
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):

              > Przepraszam, ale tu sie z Toba nie zgodze. Po pierwsze obywatel wolnego kraju m
              > a
              > prawo pozyczac pieniadze od kogokolwiek /mogl by i od samego Gudzowatego/,
              > konflikt interesow /albo co najmniej sytuacja bardzo niezreczna/ by nastal
              > dopiero w momencie, kiedy za taka pozyczke by cos pozyczajacemu zalatwil, albo

              Wtedy drogi Panie to byłby już kryminał . W tej chwili konflikt interesów . Panie Blong. Pewnych
              rzeczy się po prostu nie robi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • Gość: Blong Re: dowody ? argumenty? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 17:47
                Gość portalu: Adams napisał(a):


                > Wtedy drogi Panie to byłby już kryminał . W tej chwili konflikt i
                > nteresów . Panie Blong. Pewnych
                > rzeczy się po prostu nie robi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                No ale przeciez wy wszystcy sugerujecie, ze cos takiego mialo miejsce. Wiec
                prosze o dowody, albo patrzcie na to jako na normalny kredyt.
            • Gość: Porter Re: dowody ? argumenty? IP: *.orion.pl 12.02.02, 14:01
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > Gość portalu: Mag napisał(a):
              >
              > > Drogi Blongu !
              > > Otoz w zyciu polityka (i nie tylko polityka zreszta) istnieje taki obszar
              > > pomiedzy moralnoscia a legalnoscia, ktory nazywa sie konfliktem interesow,
              > co
              > > oznacza mi.in., ze nie pozycza sie z banku, ktorego kumpel jest szefem, pi
              > enied
              > > zy
              > > na najbardziej nawet legalny cel, jakim jest zakup miejca do zycia. Cala
              > ta
              > > sprawa, a mieszkajac za granica, nie znam jej szczegolow, SMIERDZI takim
              > > konfliktem interesow, ze przecietny zachodni polityk dawno byl juz poddal
              > sie d
              > > o
              > > dymisji.
              >
              > Przepraszam, ale tu sie z Toba nie zgodze. Po pierwsze obywatel wolnego kraju m
              > a
              > prawo pozyczac pieniadze od kogokolwiek /mogl by i od samego Gudzowatego/,
              > konflikt interesow /albo co najmniej sytuacja bardzo niezreczna/ by nastal
              > dopiero w momencie, kiedy za taka pozyczke by cos pozyczajacemu zalatwil, albo
              > by
              > ja probowal ukryc przed opinia publiczna. A takiej sytuacji NIE MA.

              Po pierwsze, konflikt interesow zaistnial w momencie kiedy Leszek Miller jako
              osoba prywatna wzial pieniadze od firmy, z ktora wspolpracuje z racji pelnionej
              funkcji publicznej. To jest definicja konfiktu interesow - i niewatpliwie
              konflikt ten zaistnial.
              Po drugie, ewidentne jest, ze wzial pieniadze i ze owszem, zalatwil nalezacej do
              p. Gudzowatego firmie Gas Trading dalsze zyski z udzialu w konsorcjum EuRoPolGas.
              Przypominam, ze Buzek usilowal wyrzucic firme Gudzowatego z tego konsorcjum,
              publicznie twierdzac, ze bardzo czesto podziela ona punkt widzenia Gazpromu, zas
              Miller zreygnowal z tych planow, co niewatpliwie p. Gudzowatemu jest bardzo na
              reke.
              Oczywiscie, ze nie ma zadnego kwitu na powiazanie tych dwoch faktow i dlatego
              nikt Millerowi nie zarzuca korupcji, a tylko konflikt interesow. Bo takie
              powiazanie jest mozliwe.

              > W calym
              > tekscie szmatlawego Zycia takich dowodow.

              Nie wiem, jakich dowodow oczekujesz. Nie tak dawno cala prasa pisala o
              Szeremietiewie. Takze nie przedstawiono zadnych dowodow. Dowodow na jakiekolwiek
              przekrety Alota takze prozno by szukac w prasie. To jednak wcale nie swiadczylo o
              szmatlawosci prasy... Nie Kali ukrasc, tylko Kalemu ukrasc...
              Mysle, ze jesli ktos tu jest szmatlawy, to niestety, raczej p. premier, niz
              gazeta, ktora opublikowala dokument, z ktorego wynika, ze p. premier siedzi w
              kieszyni u p. Gudzowatego. Umowe kredytowa bank moze wypowiedziec nawet, jezeli
              kredyt jest regularnie splacany. W przypadku kredytu mieszkaniowego,
              zabezpieczonego nieruchomoscia, taka decyzja banku oznacza kredytobiorcy ruine.
              Pan premier jest szmatlawy, bo uznal ze mozna wziac kredyt od takiego banku...


              > Informuja o czyms, co juz od dawna je
              > st
              > wiadomo.

              Przepraszam, komu wiadomo?


              > Nie wykryli zadnej tajemnicy, tylko przejrzeli ogolnie dostepne
              > materialy - ktore im dostarczyl sam Miller w ramach obowiazku. Gdyby bylo tak j
              > ak
              > piszesz o zachodnich politykach, to uswiadom sobie, ze by nie mogly byc kampani
              > e
              > wyborcze. Bo kto na nie daje pieniadze? Sympatycy i przyjaciele roznych ludzi w
              >
              > partiach.

              Ale pieniadze dawane sa komitetom wyborczym, jawnie, a nie prywatnym osobom.



              >Pieniadze mozna pozyczac, ale nie mozna za te pozyczki cos zalatwiac.
              > I
              > powtarzam, NIE MA dowodow na taka sytuacje.

              Jest dowod, ze byla pozyczka i ze rzad Millera zalatwil BWE dalsze zyski z
              udzialu w konsorcjum. Jakich dowodow na powiazanie tych dwoch sytuacji zadasz?


              > Jest tylko gdybanie i celowe
              > manipulacje czytelnikami.

              A wszystko z powodu szmatlawosci Millera, bo niepotrzebnie wzial pieniadze od
              BWE. Gdyby zaciagnal zwykly kredyt w jednym z kilku specjalizujacych sie w
              kredytach mieszkaniowych bankow nie byloby sprawy.


              > A to jest cos innego.
              > Po drugie w Polsce de fakto kazdy bank jest jakos powiazany z politykami. Nie
              > ma
              > mozliwosci by sobie jakikolwiek polityk gdzies pozyczyl pieniadze, bo mu wypomn
              > a
              > rozne szmatlawce rzeczy w rodzaju "a tam pracuje przeciez jego prawnuk wujka
              > pradziadka, on byl kiedys na ich bankiecie, on ma ich akcje etc." Czy polityk
              > jest czlowiekiem z mniejszymi prawami obywatelskimi, ze nie moze pozyczac
              > pieniedzy?

              Oczywiscie, ze tak. Polityk ma duzo mniejsze prawa niz kazdy inny obywatel.
              Gdybym publicznie nazwal Cie debilem, to moglbys mnie podac do sadu - i
              wygralbys. A polityk by przegral. Jak nie u nas to w Strassburgu.


              > Pomysl tylko co by sie stalo, gdyby kredyt wzial naprz. u BIG -
              > szmatlawce by napewno zaczely sie slinic "a wiadomo, BIG, to przeciez czerwona
              > pajeczyna". Czy PKO BP - aaa bank panstwowy, napewno teraz bedzie robil naciski
              >
              > etc.

              Zadne etc, zaden wuj. BWE jest partnerem polskiego rzadu w duzym miedzynarodowym
              przedsiewzieciu. Decyzje premiera maja bezposredni wplyw na sytuacje BWE. Miller
              nie mogl glupiej wybrac. BRE, BIG, czy Pekao, nie byloby sprawy.
              • Gość: Blong Re: dowody ? argumenty? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 18:02
                Gość portalu: Porter napisał(a):

                > Po pierwsze, konflikt interesow zaistnial w momencie kiedy Leszek Miller jako
                > osoba prywatna wzial pieniadze od firmy, z ktora wspolpracuje z racji pelnionej
                > funkcji publicznej.

                Nie wspolpracowal wtedy kiedy go bral. A polityk ma obowiazek spotykac sie z
                najbardziej wplywowymi ludzmi w gospodarce. Wtedy wplyw na kontrakty Gudzowatego
                mialo tylko AWS i UW /PO, PiS, LPR/.

                > To jest definicja konfiktu interesow - i niewatpliwie
                > konflikt ten zaistnial.

                gdyby ten kredyt bral teraz, to byc moze bylo by o czym mowic. Ale sytuacja jest
                inna.

                > Po drugie, ewidentne jest, ze wzial pieniadze i ze owszem, zalatwil nalezacej d
                > o
                > p. Gudzowatego firmie Gas Trading dalsze zyski z udzialu w konsorcjum EuRoPolGa
                > s.
                > Przypominam, ze Buzek usilowal wyrzucic firme Gudzowatego z tego konsorcjum,
                > publicznie twierdzac, ze bardzo czesto podziela ona punkt widzenia Gazpromu, za
                > s
                > Miller zreygnowal z tych planow, co niewatpliwie p. Gudzowatemu jest bardzo na
                > reke.
                > Oczywiscie, ze nie ma zadnego kwitu na powiazanie tych dwoch faktow i dlatego
                > nikt Millerowi nie zarzuca korupcji, a tylko konflikt interesow. Bo takie
                > powiazanie jest mozliwe.

                Czyli nie ma dowodow na powiazanie tych dwoch spraw. Gdyby wzial kredyt naprz. u
                BIG to Zycie i Wy byscie zaczeli gledzic o czerwonym banku i powiazaniach z
                komuchami. I tak by mozna u wszystkich bankow, leasingow etc.

                > Nie wiem, jakich dowodow oczekujesz. Nie tak dawno cala prasa pisala o
                > Szeremietiewie. Takze nie przedstawiono zadnych dowodow. Dowodow na jakiekolwie
                > k
                > przekrety Alota takze prozno by szukac w prasie. To jednak wcale nie swiadczylo
                > o
                > szmatlawosci prasy... Nie Kali ukrasc, tylko Kalemu ukrasc...
                > Mysle, ze jesli ktos tu jest szmatlawy, to niestety, raczej p. premier, niz
                > gazeta, ktora opublikowala dokument, z ktorego wynika, ze p. premier siedzi w
                > kieszyni u p. Gudzowatego. Umowe kredytowa bank moze wypowiedziec nawet, jezeli
                > kredyt jest regularnie splacany. W przypadku kredytu mieszkaniowego,
                > zabezpieczonego nieruchomoscia, taka decyzja banku oznacza kredytobiorcy ruine.
                > Pan premier jest szmatlawy, bo uznal ze mozna wziac kredyt od takiego banku...

                Co za bzdury. "Szmatlawy premier" moze brac tylko od tych bankow co mu prawica
                pozwoli? A gdzie wolnosc obywatela?

                > Przepraszam, komu wiadomo?

                Przyznanie majatkowe z ktorego wygrzebali ta "sensacyjna" informacje jest
                dostepne juz kilka miesiecy. Ale no coz, nie mieli nic ciekawego do roboty, to
                probowali zrobic afere z legalnej sprawy.
                > Ale pieniadze dawane sa komitetom wyborczym, jawnie, a nie prywatnym osobom.

                Pozyczka tez jest jawna i premier ja napisal w swoim oswiadczeniu majatkowym.
                Moze bys wrescie zauwazyl, ze nie doszlo do zadnego sensacyjnego odkrycia.

                > Jest dowod, ze byla pozyczka i ze rzad Millera zalatwil BWE dalsze zyski z
                > udzialu w konsorcjum. Jakich dowodow na powiazanie tych dwoch sytuacji zadasz?

                Miller naciska na NBP by obnizyl stopy procentowe /czyli i kredyty/. Co za
                oczywisty zwiazek i perfidia tego bydlaka. Chce mniej splacac i dla prywaty se
                stopy obniza. Tfu.

                > A wszystko z powodu szmatlawosci Millera, bo niepotrzebnie wzial pieniadze od
                > BWE. Gdyby zaciagnal zwykly kredyt w jednym z kilku specjalizujacych sie w
                > kredytach mieszkaniowych bankow nie byloby sprawy.

                Aha prawica bedzie nam dyktowala w jakich bankach wolno a w jakich nie wolno nam
                pozyczac. Interes ekonomiczny wolnego obywatela nie gra roli. Pozyczaj u tych co
                ci rzucaja klody pod nogi i placisz u nich duzo /PKO SA/ bo inaczej ci zaczna
                zarzucac brudne interesy. A i tak nie masz szans bo pozniej jak naprz. te
                wczesniej opisane stopy procentowe obniza, to ci "genialne" Zycie i prawica i tak
                zarzuci prywate.

                > Oczywiscie, ze tak. Polityk ma duzo mniejsze prawa niz kazdy inny obywatel.
                > Gdybym publicznie nazwal Cie debilem, to moglbys mnie podac do sadu - i
                > wygralbys. A polityk by przegral. Jak nie u nas to w Strassburgu.

                Zupelnie nie ma zwiazku ze sprawa ten wyzszy przyklad. Polityk jest ograniczony
                tylko w ochronie swojego imienia. Ale NIE MA mniejszych praw obywatelskich. Musi
                sie tylko zachowywac zgodnie z prawem a tak bylo i w tej sytuacji. Jesli nie to
                prosze o dowody.

                > Zadne etc, zaden wuj. BWE jest partnerem polskiego rzadu w duzym miedzynarodowy
                > m
                > przedsiewzieciu. Decyzje premiera maja bezposredni wplyw na sytuacje BWE. Mille
                > r
                > nie mogl glupiej wybrac. BRE, BIG, czy Pekao, nie byloby sprawy.

                Nie byl wtedy w rzadzie i wedlog sondazy nic nie wskazywalo na to ze w nastepnym
                bedzie. Czyli mogl sobie brac u tego, kto mu zaoferowal najlepsze warunki. Czy ty
                bierzesz kredyty u tych co ci daja je drozej?

                Pozdrawiam
      • Gość: Jaceq Re: Zycie klamie IP: *.ppp.szeptel.net.pl 07.02.02, 21:18
        wojcd napisał(a):

        > Panie Blong
        > tu chodzi o to że Gudzowaty wraz z rodziną praktycznie posiada ten bank. Otóż w
        >
        > przypływie dobrego humoru Gudzowaty może bawić się kontami bankowymi i np. L.
        > Millerowi skreślić 3 zera i JEST TO JEGO PRYWATNA SPRAWA. Natomiast prezes np.
        > PKO nie może tego zrobić bo to nie są jego pieniądze. Tę prawdę zna Miller i
        > Gudzowaty. Miller ma tylko być miły i być może taki szczęśliwy dzień kiedy
        > Gudzowaty się będzie kontami bawił NASTĄPI.
        > Pozdrawiam Wojciech

        Panie wojcd
        Gdyby Gazowaty zrobil cos takiego z kontem Killera, to złamałby prawo bankowe i popełniłby
        przestępstwo. Są wygodniejsze sposoby dawania łapówek. Zycie jak zwykle sie osmieszylo.
        • Gość: nemo Re: Zycie klamie IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.02.02, 23:42
          życie podało tę ,,sensację" licząc na to ze spora część społeczeństwa przyjmie
          ją tak jak wojcd.I rzeczywiście osiagnęło zamierzony cel.Bo bank w którym LM
          brał kredyt jest własnościa Guzowateko , a skoro tak to ten Guzowaty przyjdzie
          któregos dnia do banku i skreśli pare zer i będzie po sprawie. Jakiez to
          logiczne dla gawiedzi.
    • Gość: Mimbla BLONG! Deziluzja jest czasem zbawienna... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 02:30
      Może zanim przyjdzie Ci do głowy rzucanie kolejnych Twoich rewelacji- to
      przyjmij do wiadomosci ten prosty fakt,że Bank Gudzowatego nie udziela kredytów
      mieszkaniowych tak jak robią to zwykłe banki (BRE, PKO SA etc.etc.)- kredytów
      przyznano w okresie w którym wspominasz 50 sztuk (nie pożyczek-to jest zupełnie
      inna sprawa-ale to się jeszcze musisz dużo uczyć...)....Czy człowiek z ulicy
      może zatem dostać taki kredyt ???? No, ciepło, ciepło....NIE! Czy Pan Miller i
      jego koledzy z SLD mogą dostać taki cholernie "nieopłacalny" kredyt? TAK! Czy
      jest to normalna praktyka, że zaciąga się kredyt pod suknem u człowieka, który
      ma być zamiast firmy norweskiej dostawcą gazu do Polski i który ponadto
      publicznie chwali sie zażyłymi stosunkami z Panem Millerem , Kaczmarkiem ? DLa
      Ciebie może jest to normalna praktyka i Twoich kolegów z Ząbkowskiej- w
      cywilizowanym świcie raczej nie...

      Więc daruj sobie obronę straconych szańców i choć raz w swoim zakłamanym życiu
      przyznaj, że Twój Premier dał - jak to się na Ząbkowskiej mówi "ciała"

      Na Zawsze Twoja
      Mimbla
      • Gość: Blong nastepny zmanipulowany? IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 04:02
        Co twierdzilo Zycie i jaka jest rzeczywistosc? Nie gra roli czy 10 czy 10000,
        Zycie celowo manipulowalo czytelnikiem. Takie sa fakta, wiem ze to jest bolesne,
        ale coz moge zrobic.
        Aha, poprosze dowody, ze te 100 kredytow /z tego kolo 50 dla spoldzielni/ szlo
        tylko do rak SLD. Gdybanie to specjalnosc prawicy, chce fakta.
        • Gość: Michał Synku ! Jeszcze będziesz płakał ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 08:55
          Przypomnisz sobie słowa dobrych ludzi, którzy ostrzegali cię przed tą kliką !!!
          • bykk Re: do Blonga 08.02.02, 11:20
            Blong,pytania zostawiłem Ci w wątku "najnowsa normalność..."
            Tutaj Ci zadam jeszcze jedno pytanko!
            Chcesz faktów?
            Odpowiedz:czy bank BWE udziela kredytów mieszkaniowych?
            Tylko konkretnie tak czy nie!Krótko!
            "Życie" napisało,że nie udziela! nie udziela!Zarzucasz im kłamstwo?
            Nie pisz,że udzielał!UDZIELAŁ!Natomiast NIE UDZIELA!
            Udzielał,ale konkretnym osobom i to krótko!
            No i co lewicowcu?Gdzie skłamał dziennik "Życie"?
            pozdrawiam, mimo
            • Gość: komodor Re: do Blonga IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 11:44
              Życie kłamało i kłamie.Oni mają to we krwi.
              Kredyt brała spółdzielnia mieszkaniowa w 1998 roku i jak wynika to
              jednoznacznie z oświadczenia przedstawiciela Banku wtedy Bank kredytów udzielał!
              I nie ma co dywagować bo takie są fakty.A jeżeli ktoś pisze o umarzaniu
              pożyczek przez współwłaściciela banku to chyba nigdy w życiu nie spotka ł sie z
              problemami przepisów prawa bankowego, odpowiedzialności członków zarządu itp.
              Nie ważne gdzie jest prawda.Ważne jest żeby innych wciągnąć w to samo gówno w
              którym siedzimy.
              • Gość: Blong Re: komodor i bykk IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 15:54
                Gość portalu: komodor napisał(a):

                > Życie kłamało i kłamie.Oni mają to we krwi.
                > Kredyt brała spółdzielnia mieszkaniowa w 1998 roku i jak wynika to
                > jednoznacznie z oświadczenia przedstawiciela Banku wtedy Bank kredytów udzielał
                > !
                > I nie ma co dywagować bo takie są fakty.A jeżeli ktoś pisze o umarzaniu
                > pożyczek przez współwłaściciela banku to chyba nigdy w życiu nie spotka ł sie z
                >
                > problemami przepisów prawa bankowego, odpowiedzialności członków zarządu itp.
                > Nie ważne gdzie jest prawda.Ważne jest żeby innych wciągnąć w to samo gówno w
                > którym siedzimy.

                Dzieki komodor za napisanie to za mnie smile

                Do bykka, masz jednak bardzo oczywisty tekst wyzej. No i tu ci naszkicuje pewna
                sytuacje.

                Zycie pisze bank pozyczek nie udziela.
                Przy tym informuje ze Miller taka pozyczke dostal i ze bank jest w rekach
                Gudzowatego. Wniosek mamy oczywisty. Cos tu smierdzi.

                a moglo byc tak

                Zycie pisze bank pozyczek nie udziela ale w danym czasie je udzielal.
                I wtedy wniosek nie jest az taki czarny jak w pierwszym wypadku. Mogli nawet
                dodac, ze pozyczek bylo malo, ze szly na ludzi nomenklatury etc., ale tego nie
                zrobiono, bo burzylo by to cala koncepcje opluwania Millera, w ktorej on jedyny
                wybraniec dostal kase od Gudzowatego.
                Poza nazwa watku, zauwaz ze, napisalem, ze Zycie manipuluje czytelnikami. Bo jest
                to banalnie proste zamilczanie pewnych faktow, wyraznie pokazujace albo zla wole,
                albo nierzetelnosc dziennikarzy.

                Chcesz by lewica potrafila przyznawac sie do bledow, wiec sproboj sam zauwazyc
                jak zostales zmanipulowany.

                Pozdrawiam obu Panow
                • bykk Re: do Blonga 08.02.02, 16:06
                  Ty dalej swoje.
                  Może Ty tak zrozumiałeś,ja zrozumiałem inaczej i nie czuję się "zmanipulowany"!
                  Ja po prostu robię jedną rzecz: myślę!To takie proste.
                  pozdrawiam,mimo
                  • Gość: Blong Re: do bykka IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 16:13
                    bykk napisał(a):

                    > Ty dalej swoje.
                    > Może Ty tak zrozumiałeś,ja zrozumiałem inaczej i nie czuję się "zmanipulowany"!
                    > Ja po prostu robię jedną rzecz: myślę!To takie proste.
                    > pozdrawiam,mimo

                    A to ciekawe, jak myslac mozna dojsc do zupelnie innych wnioskow smile))
                    Pozdrawiam

                    p.s.
                    ty naprawde nie widzisz roznicy miedzy jednym i drugi sposobem podania informacji
                    jak opisalem wyzej?
                    myslisz ze na zachodzie pieniadze ktos trzyma i pozycza w bankach ktorych nie
                    zna /tak na marginesie jesli sie posiada bank to pozycza sie samemu sobie/?
                    czy doszlo do jakiegokolwiek naruszenia prawa i czy Gudzowaty jest tredowaty? smile
                    • Gość: Michał Blong ! Natychmiast marsz po podwyżkę od szefa ! IP: 213.76.16.* 08.02.02, 18:54
                      Bronisz go z takim przekonaniem ,że powinien ci dać na lody.
                      Gudzowaty dorzuci bilet do kina i posisiasz się w majtki ze szczęścia !
                      Oni też będą wyli ze szczęscia, bo drugiego tak przygłupawego zwolennika nie
                      znajdą !
                      • Gość: Blong chloptasiu IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 08.02.02, 19:04
                        Poza osobistymi wycieczkami jakos nie masz nic do powiedzenia.
                        Moze bys tak poszedl juz spac i nie zajmowal sie rzeczmi ktorym jeszcze nie
                        rozumiesz.
                        • Gość: Michał Kiedyś zmądrzejesz ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 08.02.02, 20:59
                          Gość portalu: Blong napisał(a):

                          > Poza osobistymi wycieczkami jakos nie masz nic do powiedzenia.
                          CAŁY CZAS USIŁUJĘ CIĘ OSTRZEC PRZED ANGAŻOWANIEM SIĘ W POPIERANIE OBECNEJ EKIPY.
                          Nie jestem chłoptasiem, mam 35 lat, trochę przeżyłem i wiem, że najbardziej w
                          dupę obrywają tacy jak ty ideowcy. Wierzysz swoim bez zastrzeżeń. Znam sporo
                          takich zapaleńców, jak ty, którzy później płakali i wspominali swoją głupotę.
                          Twoi idole to cyniczni ludzie, gotowi przefarbować się na każdy kolor. Buzek był
                          przy nich poczciwiną, a Marian amatorem. Komuch oznacza nie lewicowca, ale
                          działacza obecnie rządzącej partii, a wcześniej działacza PZPR. Ci sami ludzie
                          ślubowali wierność ZSRR, a teraz ślubują USA. Sprzedadzą cię za 5 złotych.
                          Oni nie są ani lewicowi, ani prawicowi, są zwyczajnymi oportunistami.


                          > Moze bys tak poszedl juz spac i nie zajmowal sie rzeczmi ktorym jeszcze nie
                          > rozumiesz.
                          Żal mi ciebie !

                          • Gość: Blong Kiedys moze podasz argumenty IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 11.02.02, 17:07
                            Gość portalu: Michał napisał(a):

                            > CAŁY CZAS USIŁUJĘ CIĘ OSTRZEC PRZED ANGAŻOWANIEM SIĘ W POPIERANIE OBECNEJ EKIPY

                            nie podajac zadnych argumentow. Dziekuje za takie ostrzezenia ale sa mi
                            niepotrzebne.


                            > Nie jestem chłoptasiem, mam 35 lat, trochę przeżyłem i wiem, że najbardziej w
                            > dupę obrywają tacy jak ty ideowcy. Wierzysz swoim bez zastrzeżeń.

                            Skad wiesz? Bo nie wierze bzdurom Zycia i mysle wlasnym rozumem a nie
                            antylewicowymi szablonami?

                            > Znam sporo
                            > takich zapaleńców, jak ty, którzy później płakali i wspominali swoją głupotę.
                            > Twoi idole to cyniczni ludzie, gotowi przefarbować się na każdy kolor. Buzek by
                            > ł
                            > przy nich poczciwiną, a Marian amatorem. Komuch oznacza nie lewicowca, ale
                            > działacza obecnie rządzącej partii, a wcześniej działacza PZPR. Ci sami ludzie
                            > ślubowali wierność ZSRR, a teraz ślubują USA. Sprzedadzą cię za 5 złotych.
                            > Oni nie są ani lewicowi, ani prawicowi, są zwyczajnymi oportunistami.

                            Patrze na ich prace nie na historie ich dziadkow. Guzik mnie obchodza dylematy
                            historyczne. Zyje teraz nie 50 lat wczesniej.

                            > Żal mi ciebie !

                            Mi ciebie tez, jak widze brak zdolnosci wypowiadania sie na temat /czyli sprawa
                            manipulacji Zycia/ a zamiast tego powtarzanie nudnych i nieaktualnych frazesow.

              • Gość: violalas Re: do Blonga IP: *.140.88.213.host.tele1europe.se 12.02.02, 10:10
                Natomiast Trybuna Ludu pisze prawdę, samą prawdę i zawsze to robiła!
                Z czerono(skórym) pozdrowieniem Howgh!
    • d_jasiniecka1 Re: Zycie klamie 08.02.02, 12:02
      tytuł tego wątku to zmyłka. zabrakło znaku cudzysłowia
      • d_jasiniecka1 Re:" Zycie" klamie 08.02.02, 12:10
        d_jasiniecka1 napisał(a):

        > tytuł tego wątku to zmyłka. zabrakło znaku cudzysłowia

        Poza tym ,czy życie nie w cudzysłowiu mówi prawdę?
        • Gość: Dr.SpiNO .........................ZA............"d_j1" IP: *.cm-upc.chello.se 08.02.02, 12:36
          d_j "napisał(a):"

          tytuł tego wątku to ZmyłkA. zabrakło "znaku" "cudzySLOWIA" ?

          Poza tym ,czy "żYCIE" NIE w "cudzysłowiu" mówi "prawDę"?

    • Gość: Miedź Br Re: Zycie klamie IP: 10.10.10.* 08.02.02, 14:51
      1) Tak jak ktos tu napisał, dziennikarze "Życia" dzwonili i spytali bank, czy
      udziela kredytów mieszkaniowych. Odpowiedziano im w banku, że nie udziela. Bank
      w swoim oświadczeniu nie kwestionuje tego przebiegu wydarzeń, podkresla tylko,
      że teraz nie udziela, a w przeszłości paru udzielił.

      2) Spółdzielnia Dębina (która dostała wszystkie te kredyty) jest niemal
      wewnętrznym klubem wierchuszki SLD. Bank był zawsze komunistyczny, założony
      przez Kwaśniewskiego, komunistyczne firmy miały w nim większość do czasu gdy
      kontrolę przejął Gudzowaty - o którym nie będę się rozpisywał, bo wiadomo. Te
      wszystkie podmioty tworzą tzw. układ. W tej sytuacji już nawet nie jest ważne
      to, że kredyt był tańszy niż rynkowe (Pacewicz w dzisiejszej GW: o co najmniej
      2 proc. niżej niż porównywalne kredyty w owym czasie). Bo niezależnie od tego
      oczywiste jest, że w ten czy inny sposób to układ zapłaci za Millera. I wcale
      nie tak prymitywnie, że przyjdzie Gudzowaty i skreśli parę zer. Zapłaci Miller,
      tylko że przedtem jego syn dostanie "succes fee" za transakcję, dokonaną z
      firmą, która dostanie kasę z fundacji, która dostanie przedtem kasę za projekt,
      zamówiony przez firmę, kontrolowaną przez firmę, kontrolowaną przez
      Gudzowatego. Tak to się robi, i wie o tym każdy, kto ma jaką-taką świadomość
      tego, jak działa to państwo.
      • Gość: Baba Re: Zycie klamie IP: 213.77.28.* 11.02.02, 11:55
        Reasumując całą tę tutaj dyskusję stwierdzam:
        1.Gazetka Życie postanawia znowu kogoś u...pić najlepiej niech będzie ktoś z
        lewicy ( bo to są ich ulubieńcy), a już doskonale pasuje do tego premier. A
        dlaczego? No to jest jasne jak słońce. Przecież coś tam chce manipulować przy
        umowie o gazie z Norwegii A PRZYPOMINAM,ŻE WIĘKSZOŚĆ UDZIAŁÓW W "ŻYCIU" MAJĄ
        TERAZ NORWEGOWIE - jakoś nikt na tym forum nic na ten temat nie napisał)). No i
        ten Gudzowaty ma i ten gaz, no i jeszcze jakieś banki. Pasuje jak ulał.No
        i "wspaniali" dziennikarze wykryli, że p. Miller brał u niego kredyt na budowę
        domu. Ale co to kogo obchodzi, że to było jeszcze zanim marzył o premierowstwie
        i że to nie on tylko Spółdzielnia budująca to osiedle. A może gdyby wzięli w
        innym banku, to ktoś by się doczepił,,ze p. Miller wspiera obcy kapitał? a może
        załatwił przy okazji sobie i rodzinie jakąś intratną wycieczkę zagraniczną lub
        coś w tym stylu.
        No i błoto zostało rzucone(przydałoby się bardziej dosadne
        określenie).Oczywiście poleciało. Najbardziej przyczepiło się do takich,
        którzy tak bardzo tego pragną, że żadne rozsądne tłumaczenia im nie wystarczą .
        Myślę tutaj o Byykach, Michałach itp. Oni tylko zacierają ręce, bo wpadło im
        coś przeciwko lewicy. Ale oni potrafią nie tylko obrażać lewicę lecz przede
        wszystkim swoich adwersarzy. Głównie myślę tutaj o Michale, który jako rusz
        przypomina mi "mojego dawnego ulubieńca-Nostromo"- żadnych konkretów, tylko
        inwektywy.
        2. Stwierdzam, że temat został już następnego dnia zdjęty ze wszystkich mediów.
        Jeśli byłby taki sensacyjny to dlaczego nikt go więcej nie podjął?
        I tyle!!!!!!!!
        • bykk Re: do Baby 11.02.02, 13:41
          Baba,czy mogłabyś mi powiedzieć, w którm miejscu "Życie" lub ja skłamałem?
          Zadałem to pytanie wcześniej.
          Czym obraziłem Ciebie? Czytaj wypowiedzi polityków,nawet kolegów Millera,
          co o tym myślą,a potem się wymądrzaj!
          Temat "spadł"? Owszem,bo już zostało powiedziane to co było do powiedzenia,
          a millerki dalej będą twierdzić co innego,po co więc pisać?
          Temat "handlowania skórami" też spadł,co nie znaczy,że tematu nie było!
          pozdrawiam Cię, mimo
          Ps. Baba,ty wróciłaś,czy też dopiero się wybierasz?
          Ty wiesz gdzie!smile))
        • janusz2_ Życie jest piękne :)) 11.02.02, 13:50
          Gość portalu: Baba napisał(a):

          > Reasumując całą tę tutaj dyskusję stwierdzam:
          > 1.Gazetka Życie postanawia znowu kogoś u...pić najlepiej niech będzie ktoś z
          > lewicy ( bo to są ich ulubieńcy),

          Ciekawe, jaka byłaby Twoja reakcja, gdyby np. Trybuna opisała podobne zdarzenie,
          tyle tylko, że dotyczące premiera Buzka?

          Ja chciałbym, aby premier mojego kraju, niezaleznie od opcji politycznej był poza
          wszelkimi podejrzeniami.

          Sytuacja, gdy premier i jego partyjni koledzy biorą kredyt w banku biznesmena,
          którego działalność jest w znacznym stopniu uzależniona od decyzji politycznych
          jest wg. mnie co najmniej niepokojąca.

          I dla mnie ocena tej sytuacji zupełnie nie zależy od tego, jaką opcję polityczną
          reprezentuje premier.

          > (...)
          > 2. Stwierdzam, że temat został już następnego dnia zdjęty ze wszystkich mediów.
          >
          > Jeśli byłby taki sensacyjny to dlaczego nikt go więcej nie podjął?
          > I tyle!!!!!!!!

          Cytat za Polską Agencją Prasową (z dn. 7.02.2002)
          dziennik.pap.com.pl/polska/20020207182046.html
          "
          Sellin: czy "Wiadomości" TVP stosują cenzurę polityczną?
          Brak informacji w "Wiadomościach" TVP na temat zaciągnięcia przez premiera
          kredytu w banku należącym do Aleksandra Gudzowatego budzi podejrzenia, że
          zastosowano cenzurę polityczną - uważa członek KRRiT Jarosław Sellin.

          O wyjaśnienia w tej sprawie, a także wyciagnięcie surowych konsekwencji wobec
          szefa "Wiadomości" Piotra Sławińskiego, Sellin, rekomendowany do Rady przez AWS,
          zwrócił się w liście do prezesa TVP Roberta Kwiatkowskiego.

          W piśmie, którego kopię PAP otrzymała w czwartek, Sellin podkreśla, że programy
          informacyjne wszystkich stacji niepublicznych (TVN, Polsat, TV4, TV Puls)
          zamieściły informację o doniesieniach dziennika "Życie" na temat kredytu premiera
          Leszka Millera w "godnych miejscach", natomiast TVP "nie zająknęła się" o tej
          sprawie.

          "Dziwi to tym bardziej, że sam premier Miller uznał za stosowne ustosunkować się
          do tej publikacji na konferencji prasowej, a wszystkie opiniotwórcze dzienniki
          prasowe zamieszczają tę informację i komentarze do niej na czołowych kolumnach" -
          pisze Sellin. I pyta: "Chyba nie jest tak, że cały świat dziennikarski w Polsce
          myli się co do oceny wagi tej informacji, a właściwe wyczucie ma jedynie zespół
          dziennikarski TVP?"

          Kolejny skandal w "Wiadomościach" - jak określa brak tej informacji Sellin -
          wiąże się, według niego, z faktem że szef tego programu jest synem senatora
          SLD. "W tym kontekście wczorajsze zaniechanie może budzić uzasadnione
          podejrzenia, że w 'Wiadomościach' o 19.30. zastosowano praktykę cenzury o
          charakterze politycznym" - uważa członek KRRiT.

          "W doniesieniach 'Życia' nie odnaleźliśmy żadnej informacji 'newsowej'" - tak
          decyzję o nieumieszczeniu materiału tłumaczy rzecznik TVP, Janusz Cieliszak.
          Według niego, informacje podane przez dziennik są jedynie faktami
          medialnymi. "Nie chcieliśmy powielać faktów medialnych powtarzanych przez
          redakcję 'Życia', której wiarygodność, jak wiele razy się przekonaliśmy, jest
          żadna" - powiedział PAP Cieliszak.

          Dziennikarze "Wiadomości" przygotowali w środę materiał na temat kredytu
          zaciągniętego przez premiera. Ostatecznie nie ukazał się on jednak w programie.
          Cieliszak, pytany, czy wpływ na decyzję Sławińskiego miał prezes TVP,
          odpowiedział: "Pan Sławiński konsultował tę kwestię z różnymi osobami, w tym
          kierownictwem firmy. Ostateczna decyzja należy jednak zawsze do kierownika
          redakcji".

          List Sellina do Kwiatkowskiego świadczy - zdaniem Cieliszaka - o "postępującej
          lepperyzacji komunikacji publicznej, gdzie argumenty merytoryczne zastępowane są
          opisami koneksji rodzinnych i towarzyskich".
        • Gość: Miedź Br Re: Zycie klamie IP: 10.10.10.* 11.02.02, 14:17
          A jacy to Norwegowie są twoim zdnaiem właścicielami Życia? Kompletnie ci się
          wszystko pomyliło - chodzi o "Rzezczpospolitą".
          • Gość: Miedź Br Re: Zycie klamie IP: 10.10.10.* 11.02.02, 14:30
            ... to odnosi się oczywiście do postu Baby, a nie Janusza2.
            • bykk Re: Zycie klamie???? 11.02.02, 17:34
              Miedź,Baba jak wróci po wizycie,to może w lepszej kondycji będzie!
              pozdrawiam(Baby też)smile))
              • Gość: Baba Re: Byyka IP: 213.77.28.* 12.02.02, 09:20
                Ty i Tobie podobni to uważacie, że jak ktoś ma inne poglądy niż wasze "słuszne"
                to jest chory psychicznie .
                Raczej Bykku to Tobie radzę się udać tam, gdzie mnie wysyłasz, bo ty to juz
                nigdy nie wyleczysz się z nienawiści do tych co myślą inaczej.Ja staram się
                szanować Twoje poglądy i mogę z tobą polemizować, ale cię nie obrażam.
                I wybaczci, ale juz więcej nie mam zamiaru z wami polemizować. Wy wszyscy o
                poglądach prawicowych( umowna nazwa bo zaden z was ich nie reprezentuje-
                raczej nienawiść). Kiście się we własnym sosie. Żegnam.
                ps.
                A kto jest włascicielem Życia to sobie sami sprawdzajcie.
                • Gość: Miedź Br Re: Byyka IP: 10.10.10.* 14.02.02, 14:09
                  Ale to przeciez ty pisałaś że właścicielem Życia są Norwedzy, więc nie udawaj
                  że niewiesz o co chodzi. Zanim coś napiszesz pomyśl przez chwile, czy na pewno
                  wiesz to co ci się wydaje, a unikniesz kompromitujących pomyłek.
              • bykk Re: do Baby 12.02.02, 13:16
                Baba,przycież ja Cię nigdzie nie wysyłałem!
                Zapytałem tylko,czy już byłaś?
                Obrażasz się o to? Ja szanuję Twoje poglądy i nie widzę czym mógłbym Cię
                obrazić!
                pozdrawiam Cię,mimo i uśmiechnij się!
    • Gość: emilian Re: Zycie klamie IP: 212.244.146.* 12.02.02, 13:29
      Gość portalu: Blong napisał(a):

      > Z wczorajszego oswiadczenia BWE
      > przytoczonego przez Gazete wynika ze w latach 1998-2000 udzielil 100 pozyczek i
      >
      > kredytow na zakup mieszkan.

      Nie doczytales Blongu .... albo nie chciales doczytac .... albo celowo cytujesz
      wyrwane z kontekstu zdanie...

      BWE udzielilo PRAWIE 100 kredytow mieszkaniowych, w tym chyba 70 kredytow bylo
      dla czlonkow spoldzielni "Debina"

      PS. to klamstwo ze koty nie fruwaja, jak rzucilem swojego z wierzowca to
      przelecial 2 metry.
      • Gość: Blong Re: Zycie klamie IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 17:45
        Gość portalu: emilian napisał(a):
        > Nie doczytales Blongu .... albo nie chciales doczytac .... albo celowo cytujesz
        >
        > wyrwane z kontekstu zdanie...
        >
        > BWE udzielilo PRAWIE 100 kredytow mieszkaniowych, w tym chyba 70 kredytow bylo
        > dla czlonkow spoldzielni "Debina"
        >
        > PS. to klamstwo ze koty nie fruwaja, jak rzucilem swojego z wierzowca to
        > przelecial 2 metry.

        Czyli jednak udzielali w tych latach kredytow. Ale wiarygodne Zycie o tym nie
        napisalo. Z ich tekstu wynikalo jasno, ze Miller byl jedynym co go dostal i tym
        jeszcze zwiekszyli podejrzenie czytelnika, ze chodzi o cos dziwnego. Dlatego
        pisze o manipulacji.
        • janusz2_ Re: Zycie klamie 13.02.02, 18:05
          Gość portalu: Blong napisał(a):

          > Gość portalu: emilian napisał(a):
          > > Nie doczytales Blongu .... albo nie chciales doczytac .... albo celowo cyt
          > ujesz
          > >
          > > wyrwane z kontekstu zdanie...
          > >
          > > BWE udzielilo PRAWIE 100 kredytow mieszkaniowych, w tym chyba 70 kredytow
          > bylo
          > > dla czlonkow spoldzielni "Debina"
          > >
          > > PS. to klamstwo ze koty nie fruwaja, jak rzucilem swojego z wierzowca to
          > > przelecial 2 metry.
          >
          > Czyli jednak udzielali w tych latach kredytow. Ale wiarygodne Zycie o tym nie
          > napisalo. Z ich tekstu wynikalo jasno, ze Miller byl jedynym co go dostal i tym
          >
          > jeszcze zwiekszyli podejrzenie czytelnika, ze chodzi o cos dziwnego. Dlatego
          > pisze o manipulacji.

          Napisało Blongu, napisało.
          Czy musisz posuwać się do prymitywnych kłamstw?

          Oto cytat z "Życia"

          www.zycie.com.pl/archiwum/tekst.php?
          id_tekst=21256&dzial=kraj&nr_wyd=&autorzy=Łódź,-ŁukaszGłowacki,-
          JoannaBichniewicz,-PiotrŚmiłowicz&slowa=miller,kredyt

          Życie z dnia 2002-02-07, dział kraj
          "Kontratak premiera Leszka Millera
          Leszek Miller przyznał się do kredytu w banku kontrolowanym przez gazowego
          potentata Aleksandra Gudzowatego, ale nie zdradził warunków umowy"

          "(...)
          Prezes Spółdzielni Mieszkaniowej Dębina Hubert Morawski potwierdził w rozmowie
          z "ŻYCIEM", że spółdzielnia oferowała swoim członkom kredyty w Banku Współpracy
          Europejskiej. Umowy jednak każda osoba zawierała indywidualnie. Z kredytu
          skorzystało 55 osób z osiedla Dębina.
          Wczoraj po południu również na stronach internetowych BWE pojawiła się informacja
          na temat zasad udzielania kredytów. Bank wyjaśniał, że pożyczki na zakup mieszkań
          i domów osobom fizycznym udzielał jedynie w latach 1998-2000. Takich kredytów
          bank miał udzielić około stu i "odbywało się to wyłącznie w ramach współpracy ze
          spółdzielniami mieszkaniowymi". Spółdzielnie te prowadziły też rozliczenia swej
          działalności za pośrednictwem BWE. Dziś takich kredytów bank już nie udziela.
          Ani Gudzowaty, ani sponsorzy.
          (...)"
          • Gość: Blong nie manipuluj IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 18:07
            Twoje cytaty sa o dzien pozniej, jak BWE podal to do publicznej wiadomosci.
            Wiec nie przesadzaj z ta obrona
            • janusz2_ Re: nie manipuluj 13.02.02, 18:17
              Gość portalu: Blong napisał(a):

              > Twoje cytaty sa o dzien pozniej, jak BWE podal to do publicznej wiadomosci.
              > Wiec nie przesadzaj z ta obrona

              Blong, napisałeś wcześniej:
              "Czyli jednak udzielali w tych latach kredytow. Ale wiarygodne Zycie o tym nie
              napisalo. Z ich tekstu wynikalo jasno, ze Miller byl jedynym co go dostal i tym
              jeszcze zwiekszyli podejrzenie czytelnika, ze chodzi o cos dziwnego. Dlatego
              pisze o manipulacji."

              Mógłbyś powiedzieć na jakej podstawie twierdzisz, że "Z ich tekstu wynikalo
              jasno, ze Miller byl jedynym co go dostal" ?

              Dla ułatwienia załączam pierwszy artykuł "Życia" w całosci:

              www.zycie.com.pl/archiwum/tekst.php?
              id_tekst=21196&dzial=kraj&nr_wyd=&autorzy=Piotr-Śmiłowicz&slowa=miller,kredyt

              -----------------------------------------------------------
              Życie z dnia 2002-02-06, dział kraj
              Biznes i polityka
              Leszek Miller dostał kredyt mieszkaniowy z banku Aleksandra Gudzowatego. Nie jest
              jedynym politykiem, który ma związki z tym biznesmenem

              Aleksander Gudzowaty jest jednym z najbogatszych Polaków. Zasłynął jako
              specjalista od handlu gazem. To jeden z nielicznych biznesmenów, który potrafi
              skutecznie handlować z Rosją. Zasłynął też umiejętnością pozyskiwania do swych
              przedsięwzięć polityków.
              Swoją skuteczność na scenie politycznej pokazał po raz pierwszy w 1993 r.
              Podpisano wtedy polsko-rosyjską umowę o budowie przez terytorium Polski gazociągu
              z półwyspu Jamał do Europy Zachodniej. Zgodnie z umową, polskim odcinkiem
              gazociągu miała administrować spółka EuRoPolGaz. Udziałowców spółki miało być
              tylko dwóch - PGNiG oraz rosyjski Gazprom. W ostatniej chwili 4 proc. udziałów w
              EuRoPolGazie objęła spółka Gas Trading, w której znaczną część udziałów miał
              Bartimpex Aleksandra Gudzowatego. W ten sposób prywatny przedsiębiorca został
              udziałowcem gazociągu jamalskiego.
              Bezrobocie nie grozi
              Pojawiły się spekulacje, jak mu się to udało. Krótko po utworzeniu EuRoPolGazu
              jego szefem został Kazimierz Adamczyk, negocjujący budowę gazociągu wiceminister
              przemysłu i handlu w rządzie Hanny Suchockiej. Niedługo potem wszedł on w skład
              rad nadzorczych Bartimpeksu i Banku Współpracy Europejskiej.
              Z kolei współodpowiedzialny za podpisanie kontraktu jamalskiego minister
              współpracy gospodarczej z zagranicą Andrzej Arendarski został szefem rady
              nadzorczej Gas Tradingu. Z czasem pracę w związanych z Gudzowatym firmach
              znaleźli też inni byli członkowie rządu. Na stanowisko szefa rady nadzorczej
              Bartimpeksu trafił Jan Bogutyn, wiceminister finansów w rządach SLD-PSL. Po
              objęciu władzy przez rząd AWS-UW w Bartimpeksie zatrudniony został także Piotr
              Czyżewski, wiceminister przekształceń własnościowych i skarbu w rządach SLD-PSL.
              Zresztą nawet sam były minister przekształceń własnościowych (a obecnie skarbu)
              Wiesław Kaczmarek był członkiem rady nadzorczej spółki Varplex, związanej z
              Bartimpeksem.
              Gudzowaty lubi SLD
              Tak się składało, że do tzw. stajni Gudzowatego (jak to określała "Gazeta
              Wyborcza") należeli głównie członkowie rządu związani z koalicją SLD-PSL. Sam
              Gudzowaty również nie ukrywał, że najbliższą mu formacją jest Sojusz.
              Wystąpił jako gość na kongresie założycielskim SLD. Politycy Sojuszu nie
              pozostawali dłużni i bronili Gudzowatego przed "atakami" ze strony gabinetu
              Jerzego Buzka. A poprzedniemu rządowi, mimo wielu prób, nie udało się doprowadzić
              do usunięcia kontrolowanego przez Gudzowatego Gas Tradingu ze składu udziałowców
              EuRoPolGazu.
              Płaszczyzną wojny między gabinetem Buzka a szefem Bartimpeksu była też umowa na
              budowę gazociągu z Norwegii. Poprzedni gabinet upatrywał w tej umowie szansę na
              dywersyfikację (zróżnicowanie źródeł) dostaw gazu do Polski oraz przełamanie
              monopolu Gudzowatego. Szef Bartimpeksu umowę krytykował, podobnie jak politycy
              SLD.
              Po powstaniu gabinetu Leszka Millera praktycznie zarzucono pomysł wyeliminowania
              Gas Tradingu z EuRoPolGazu, a próbujący mimo wszystko przeprowadzić tę operację
              zarząd PGNiG został zdymisjonowany. Do Ministerstwa Skarbu, na stanowisko
              wiceministra, trafił ponownie Piotr Czyżewski. Opozycja protestowała, zarzucając
              rządowi i ministrowi skarbu Wiesławowi Kaczmarkowi nadzwyczajne wspieranie
              interesów Gudzowatego. Wniosek o wotum nieufności dla Kaczmarka był nieskuteczny.
              Okazało się, że na tym związki obecnej ekipy z Gudzowatym się nie kończą. Kredyt
              mieszkaniowy w kontrolowanym przez tego biznesmena Banku Współpracy Europejskiej
              uzyskał sam Leszek Miller. Kredyt umożliwił prawdopodobnie obecnemu premierowi
              dokończenie budowy segmentu o powierzchni 210 mkw. i wartości 800 tys. zł.

              ----------------------------------------------------------------------------
              • Gość: Blong poszukaj glebiej IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 18:43
                jesli juz nie usuneli tej informacji smile

                "Dziennikarze "Życia" stwierdzili, że BWE nie przyznaje kredytów
                mieszkaniowych. W odpowiedzi wczoraj po południu bank wydał oświadczenie, że
                choć teraz nie prowadzi takiej działalności, to w latach 1998-2000 w ramach
                współpracy ze spółdzielniami udzielił 100 pożyczek i kredytów na zakup mieszkań
                i domów. Biorąc pod uwagę wypowiedź Burakowskiego, wynika z tego, że większość
                tych kredytów i pożyczek wzięli członkowie spółdzielni Dębina."

                Brak dementi, zadnej prosby sprostowania ze strony Zycia
                info za GW
                Premier Leszek Miller o pożyczce mieszkaniowej z banku BWE
                Andrzej Kublik, Tomek Michałowicz, Łódź (06-02-02)



                • janusz2_ Re: poszukaj glebiej 13.02.02, 18:47
                  Gość portalu: Blong napisał(a):

                  > jesli juz nie usuneli tej informacji smile

                  Orwell? smile)

                  >
                  > "Dziennikarze "Życia" stwierdzili, że BWE nie przyznaje kredytów
                  > mieszkaniowych. W odpowiedzi wczoraj po południu bank wydał oświadczenie, że
                  > choć teraz nie prowadzi takiej działalności, to w latach 1998-2000 w ramach
                  > współpracy ze spółdzielniami udzielił 100 pożyczek i kredytów na zakup mieszkań
                  >
                  > i domów. Biorąc pod uwagę wypowiedź Burakowskiego, wynika z tego, że większość
                  > tych kredytów i pożyczek wzięli członkowie spółdzielni Dębina."
                  >
                  > Brak dementi, zadnej prosby sprostowania ze strony Zycia
                  > info za GW
                  > Premier Leszek Miller o pożyczce mieszkaniowej z banku BWE
                  > Andrzej Kublik, Tomek Michałowicz, Łódź (06-02-02)
                  >

                  Ja opieram się na materiałach z "pierwszej" ręki, czyli Życia.
                  Ty cytujesz konkurencję.

                  Więc tytuł postu "poszukaj głębiej" zadedykuję Tobie.
                  • janusz2_ jeszcze jeden tekst z "Życia" 13.02.02, 18:52
                    www.zycie.com.pl/archiwum/tekst.php?
                    id_tekst=21172&dzial=opinie&nr_wyd=&autorzy=Paweł-Fąfara&slowa=bwe

                    Życie z dnia 2002-02-06, dział opinie
                    Panie premierze

                    "W spisanym przez Pana oświadczeniu majątkowym znaleźliśmy informację o
                    kredycie, jaki zaciągnął Pan w banku BWE na cele mieszkaniowe. Oczywiście nic
                    zdrożnego nie ma w samym kredycie i w tym, na co został przeznaczony. Cieszy
                    nas, gdy nasi politycy są w stanie wykazać się przyzwoitym majątkiem. Świadczy
                    to o ich zaradności i tym, że potrafią dobrze gospodarować. Daje nadzieje, że z
                    takim samym pożytkiem będą robić to dla Polski.
                    Problem w tym, że zaciągnął Pan kredyt akurat w tym banku. BWE jest
                    kontrolowany przez Pana Aleksandra Gudzowatego i jego rodzinę. Dla większości z
                    36 milionów Polaków jest to bank jak wszystkie inne. Także dla obywatela Leszka
                    Millera. Ale dla premiera Leszka Millera - nie.
                    Panie premierze. Pan i Pana rządowi współpracownicy będziecie musieli
                    podejmować fundamentalne dla przyszłego bezpieczeństwa Polski decyzje w sprawie
                    dywersyfikacji dostaw gazu. Głównym zainteresowanym w tej sprawie jest właśnie
                    Pan Gudzowaty. Interes jego prywatnej firmy nie zawsze musi być zbieżny z
                    interesem Polski. Problem ten szeroko nagłaśniały media i niemal wszystkie
                    ugrupowania polityczne, bez względu na barwę. Kontrowersje budziło powoływanie
                    do rządu kolejnych osób, które wcześniej pracowały w firmach zależnych od Pana
                    Gudzowatego. Teraz, przez fakt posiadania znacznego długu wobec potężnego
                    biznesmena, sam daje Pan asumpt do poważnego niepokoju.
                    W Polsce jest ponad 100 banków. Dlaczego wybrał Pan akurat ten, doprawdy nie
                    wiem. Wierzę, że nie było to wyjątkowo niskie, niespotykane na rynku dla innych
                    klientów oprocentowanie lub inne podobne warunki, z którymi wiążą się jakieś
                    korzyści. Ufam, że także te sprawy wyjawi Pan opinii publicznej. Czystość życia
                    publicznego była przecież jednym z ważniejszych tematów kampanii wyborczej SLD."


                    Też nie potwierdza Twojej tezy.
                    • Gość: Blong Re: jeszcze jeden tekst z IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 18:55
                      odpowiedz miales wczesniej
                      • janusz2_ Re: jeszcze jeden tekst z 13.02.02, 19:47
                        Gość portalu: Blong napisał(a):

                        > odpowiedz miales wczesniej

                        Czyli nie jesteś w stanie przytoczyć tekstu z "Życia" uzasadniającego twoje
                        pomówienie:
                        "Czyli jednak udzielali w tych latach kredytow. Ale wiarygodne Zycie o tym nie
                        napisalo. Z ich tekstu wynikalo jasno, ze Miller byl jedynym co go dostal i tym
                        jeszcze zwiekszyli podejrzenie czytelnika, ze chodzi o cos dziwnego. Dlatego
                        pisze o manipulacji."
                        • Gość: Blong prosta dedukcja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 20:21
                          bylo zprostowanie?
                          oburzylo sie Zycie na GW, ze podaje falszywe informacje?
                          Do tego nie korzystam z internetowych wydan a dziennikow nie magazynuje /bo bym
                          zostal zawalony papierem smile/
                          • janusz2_ Re: prosta dedukcja 13.02.02, 22:15
                            Gość portalu: Blong napisał(a):

                            > bylo zprostowanie?
                            > oburzylo sie Zycie na GW, ze podaje falszywe informacje?
                            > Do tego nie korzystam z internetowych wydan a dziennikow nie magazynuje /bo bym
                            >
                            > zostal zawalony papierem smile/

                            Dopóki nie przytoczysz cytatu z Życia na podstawie którego zarzuciles im omawianą
                            manipulację, uwazam, że Twoje zarzuty wobec Życia są bezzasadne.


                            Gdyby ktoś zarzucił Trybunie manipulację i potrafił uzasadnic to jedynie cytatami
                            z "Naszego dziennika", to chyba nie potraktowałbyś go poważnie?
                            • Gość: Blong Re: prosta dedukcja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 13.02.02, 22:24
                              Czyli zarzucasz GW klamstwo?
                              Tak samo Cie moge poprosic o przedstawienie dowodow /naprz. w postaci
                              sprostowania/, do tej pory uwazam sprawe za zamknieta.
                              Wierzyl bym relacjom ND pod warunkiem, zeby Trybuna nie wystapila o sprostowanie.
                              Aha i Trybuny nie czytam, kiepski papier i format.
                              • janusz2_ Re: prosta dedukcja 13.02.02, 22:54
                                Gość portalu: Blong napisał(a):

                                > Czyli zarzucasz GW klamstwo?

                                A Ty Życiu manipulację

                                > Tak samo Cie moge poprosic o przedstawienie dowodow /naprz. w postaci
                                > sprostowania/, do tej pory uwazam sprawe za zamknieta.

                                Staraj się być poważny.
                                Podaj cytat z Życia i wszystko bedzie ok.

                                > Wierzyl bym relacjom ND pod warunkiem, zeby Trybuna nie wystapila o sprostowani
                                > e.
                                > Aha i Trybuny nie czytam, kiepski papier i format.

                                To był tylko taki przykład, mający dosadniej zobrazować absurdalnośc Twojego
                                postepowania.

                                Ja chcesz, to zamiast Trybuny i ND wstaw sobie dowolne inne tytuły
                                • Gość: Blong Re: prosta dedukcja IP: *.zabkowska.sdi.tpnet.pl 15.02.02, 16:44
                                  janusz2_ napisał(a):

                                  > A Ty Życiu manipulację

                                  I podalem dowod. Prosze jest na tobie by go podwazyc. Wystarczy prosba o
                                  sprostowanie do GW za klamstwo.

                                  > Staraj się być poważny.
                                  > Podaj cytat z Życia i wszystko bedzie ok.

                                  Podaje taki cytat jaki mi pasuje, zwlaszcza jesli nie zostala jego wiarygodnosc
                                  podwazona. I aby uprzedzic inne Twoje prosby, nie podam juz zadnego innego. Jesli
                                  Ci nie pasuje, no coz, nie moj problem smile

                                  > To był tylko taki przykład, mający dosadniej zobrazować absurdalnośc Twojego
                                  > postepowania.

                                  A wyjasnil jego logicznosc. Smutne.

                                  > Ja chcesz, to zamiast Trybuny i ND wstaw sobie dowolne inne tytuły

                                  Zmiana nazw nie gra roli, jesli jakas gazeta zamiesci nieprawdziwa informacje, to
                                  ma obowiazek go pozniej sprostowac /czasami az po procesie/. Jesli nie ma nawet
                                  prosby o sprostowanie, to mozna korzystac przy argumentacji z kazdej gazety.
                                  I tez to kazdy robi. I co jest standartem, to ze lud prawicy czesto sie powoluje
                                  na dzienniki czy tygodniki prawicy niechetne a u lewicy jest odwrotnie. I choc
                                  obie te strony czesto podaja takie same informacje to ich zabarwienie czy
                                  przemilczanie czy przejaskrawienie czy polozenie czy agresywna nazwa powoduja
                                  czesto, ze jedna i ta sama prawda brzmi zupelnie inaczej w wydaniu przeciwnych
                                  stron.
                                  I czasami jak ktos przesadzi, to mozna mowic o manipulacji

                                  Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka