Dodaj do ulubionych

Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych

20.01.04, 17:44
PolBLUL już oficjalnie w EBLUL


17 stycznia 2004 r. Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych w Polsce
(angielski skrót PolBLUL) została oficjalnie uznana za polski komitet krajowy
EBLUL (European Bureau for Lesser-Used Languages - Unia Języków Rzadziej
Używanych). Polska jest pierwszym krajem wśród państw wstępujących do Unii
Europejskiej, w którym takie struktury powstały.

UJRiMP utworzono 13 grudnia 2003 r. w Gdańsku. Jako „krajowy komitetem
członkowskim” (Member State Committee) w strukturach EBLUL jest jednostką
autonomiczną, działającą na zasadach prawnych określonych dla stowarzyszeń w
Polsce. Prezes UJRiMP – dr Tomasz Wicherkiewicz, może już uczestniczyć w
pracach Rady EBLUL jako reprezentant komitetu cieszącego się pełnymi prawami
członkowskimi. Dzięki temu UJRiMP będzie współtworzył politykę EBLUL względem
organów Wspólnot Europejskich i władz krajowych.

Wśród założycieli PolBLUL znalazli się przedstawiciele języków: kaszubski,
karaimski, litewski, łemkowski/rusiński, niemiecki, romani, rosyjski, ślaski,
ukraiński.

Poza wyżej wyszczególnionymi językami chronionymi i promowanymi będą jeszcze:
białoruski, czeski, hebrajski, jidisz, ormiański, słowacki, wilamowicki.

W krajach Unii Europejskiej około 10% obywateli używa innego języka w domu
niż język oficjalny państwa.

Sekretarz PolBLUL

Łukasz Grzędzicki

Obserwuj wątek
    • indris ??? 20.01.04, 19:12
      Co to jest język wilamowicki ? Gdzie jest używany ?
      • Gość: CCCP Re: ??? IP: *.acn.pl 20.01.04, 20:05
        indris napisał:

        > Co to jest język wilamowicki ? Gdzie jest używany ?


        www.wilamowice.bielsko.opoka.org.pl/historia.html

        Historia parafii Wilamowice łączy się ściśle z dziejami mieszkańców Wilamowic. A dzieje te są bardzo ciekawe. Zgodnie z podaniami historyków, po spustoszeniu ziem polskich przez najazd Tatarów w roku 1241, ówcześni piastowscy władcy postanowili na opustoszałe i spalone ziemie sprowadzić osadników z Zachodu, dla ożywienia rolnictwa, przemysłu i handlu. W ten sposób około 1250 roku na teren Wilamowic przybyła grupa kolonistów z terenu dawnej Flandrii, konkretnie z Fryzji, z okolic dzisiejszej Brugii (Belgia) i założyła osadę Wilamowice. Osadnicy ci przywieźli ze sobą specyficzny folklor, język i obyczaje. Wiele elementów tej kultury, ku wielkiemu zainteresowaniu historyków i etnografów, przetrwało do czasów współczesnych. Szczególną ciekawostką jest pozostały w swym archaicznym dialekcie język, którym posługują się jeszcze najstarsi mieszkańcy


        Zdaje się, że ulubiony obiekt badań dra Wicherkiewicza z UAM:


        www.linguistlist.org/issues/14/14-822.html

        Podobno nadal można mowę Wilamowiczan usłyszeć. Na ile jest ograniczona słownikowo, tego nie wiem, ale podejrzewam, że bardzo.

        C.


        • Gość: widz Powtórka z "rozrywki" ??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:51

          "...po spustoszeniu ziem śląskich przez najazd Mongołów w roku 1945 i kolejne
          lata planowej polskiej "gospodarki", obecni administratorzy postanowili na
          opustoszałe i zniszczone ziemie zacząć sprowadzać od 1 maja 2004 roku osadników
          z Zachodu, dla ożywienia rolnictwa, przemysłu i handlu. "
        • Gość: Gwendal Re: ??? IP: 5.2.* / *.chello.pl 20.01.04, 21:23
          Vymysojerysz ma sporo zachowanego słownictwa - przed wojną dr Herman Mojmir wydał słownik wilamowicko-polski (wydawnictwo PAN), który sam widziałem na oczy i muszę stwierdzić, że był stosunkowo obszerny. Niestety nie dane mu było długo kontynuować prac, gdyż od jednego ze swych pacjentów zaraził się tyfusem i zmarł. Istnieją ponadto wiersze Floriana Biesika (miał je wydać prof. A. Majewicz) oraz nagrania rozmaitych badaczy.

          Gwendal
      • Gość: leje-sie Re: ??? IP: 193.235.118.* 20.01.04, 20:06
        Oczywiscie w Wilamowicach (choc juz tylko starsze pokolenie).
        www.wilamowice.pl/strona.php?page=wilamowice
        Oparty na substracie flamandzkim nienawistny musi byc dla Gini.
        • gini Re:Leje sie woda jak zwykle 20.01.04, 23:29
          Gość portalu: leje-sie napisał(a):

          > Oczywiscie w Wilamowicach (choc juz tylko starsze pokolenie).
          > www.wilamowice.pl/strona.php?page=wilamowice
          > Oparty na substracie flamandzkim nienawistny musi byc dla Gini.

          Gini, pisze , ze jest zakochana w Brugge, Gini wychwala flamandzkie koronki,
          Gini uwielbia malarzy flamandzkich a ten daje leje wode, ze Gini nienawidzi.
          Powiem Ci, ze mam kilku przyjaciol Flamandow.
          Czekam co wymyslisz nowego.
          Nastepny post bedzie pewnie o Gini, co zabrania mowic po kaszubsku nawet w
          prywatnych domach, bo nienawidzi Kaszubow i kaszubskiego.Albo moze post o Gini
          co zabrania Flamandom mowic po flamandzku..
          • freemason Re:Leje sie woda jak zwykle 20.01.04, 23:36
            gini napisała:

            > Gość portalu: leje-sie napisał(a):
            >
            > > Oczywiscie w Wilamowicach (choc juz tylko starsze pokolenie).
            > > www.wilamowice.pl/strona.php?page=wilamowice
            > > Oparty na substracie flamandzkim nienawistny musi byc dla Gini.
            >
            > Gini, pisze , ze jest zakochana w Brugge, Gini wychwala flamandzkie koronki,
            > Gini uwielbia malarzy flamandzkich a ten daje leje wode, ze Gini nienawidzi.
            > Powiem Ci, ze mam kilku przyjaciol Flamandow.
            > Czekam co wymyslisz nowego.
            > Nastepny post bedzie pewnie o Gini, co zabrania mowic po kaszubsku nawet w
            > prywatnych domach, bo nienawidzi Kaszubow i kaszubskiego.Albo moze post o
            Gini
            > co zabrania Flamandom mowic po flamandzku..

            Dit is heel goed, Gini, dat u Vlaams spreekt! Heertelijk gefeliceteerd!

            Pozdrawiam (mam nadzieję, że się nie skompromitowałem swoją znajomoscią
            flamandzkiego)

            ========
            "Nie wiem towarzysze, ja wam tylko mówię, a wy i tak zrobicie jak chcecie"
            • gini Re:Leje sie woda jak zwykle 21.01.04, 00:07
              freemason napisał:

              > gini napisała:
              >
              > > Gość portalu: leje-sie napisał(a):
              > >
              > > > Oczywiscie w Wilamowicach (choc juz tylko starsze pokolenie).
              > > > www.wilamowice.pl/strona.php?page=wilamowice
              > > > Oparty na substracie flamandzkim nienawistny musi byc dla Gini.
              > >
              > > Gini, pisze , ze jest zakochana w Brugge, Gini wychwala flamandzkie koronk
              > i,
              > > Gini uwielbia malarzy flamandzkich a ten daje leje wode, ze Gini nienawidz
              > i.
              > > Powiem Ci, ze mam kilku przyjaciol Flamandow.
              > > Czekam co wymyslisz nowego.
              > > Nastepny post bedzie pewnie o Gini, co zabrania mowic po kaszubsku nawet w
              >
              > > prywatnych domach, bo nienawidzi Kaszubow i kaszubskiego.Albo moze post o
              > Gini
              > > co zabrania Flamandom mowic po flamandzku..
              >
              > Dit is heel goed, Gini, dat u Vlaams spreekt! Heertelijk gefeliceteerd!
              >
              > Pozdrawiam (mam nadzieję, że się nie skompromitowałem swoją znajomoscią
              > flamandzkiego)
              >
              > ========
              > "Nie wiem towarzysze, ja wam tylko mówię, a wy i tak zrobicie jak chcecie"

              Na pewno nie przede mna , nie mowie po flamandzku co , u niektorych oznacza od
              razu nienawisc do kultury.
              Z tym, ze ta opowiesc o Wilamowicach bardzo ciekawa.
              Pozdrowka
          • Gość: babariba Aniu, Bruksela będzie mówiła... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 10:59
            ...'po prostemu'.
            To pewne...
            *****
            hattp://www.nasza.sokolka.pl/
            • Gość: babariba Aniu, Bruksela będzie mówiła... IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 11:06
              literówka wredna mi tu 'nalazła', bo adres strony jest oczywiście:
              www.nasza.sokolka.org
    • Gość: Pytek Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.01.04, 20:53

      Jednak sie Unijo na cosik przido?!
    • freemason Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych 20.01.04, 21:20
      Czy ktoś wie, skąd można zaczerpnąć jakieś teksty w języku 'wilamowickim',
      chętnie bym zerknął, tym bardziej, że uczę się języka niderlandzkiego, tak dla
      porównaniawink))

      Pozdrawiam.

      =========
      "Nie wiem towarzysze, ja wam tylko mówię, a wy i tak zrobicie jak chcecie"

      • Gość: CCCP Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych IP: *.acn.pl 20.01.04, 21:26
        freemason napisał:

        > Czy ktoś wie, skąd można zaczerpnąć jakieś teksty w języku 'wilamowickim',
        > chętnie bym zerknął, tym bardziej, że uczę się języka niderlandzkiego, tak dla
        > porównaniawink))
        >
        > Pozdrawiam.


        bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/dokhab/23000/d23818.htm
        > Czy ktoś wie, skąd można zaczerpnąć jakieś teksty w języku 'wilamowickim',
        > chętnie bym zerknął, tym bardziej, że uczę się języka niderlandzkiego, tak dla
        > porównaniawink))
        >
        > Pozdrawiam.


        bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/dokhab/23000/d23818.htm
        • aldon Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych 20.01.04, 22:15
          Z tym pochodzeniem z Niderlandów czy Fryzji to chyba jakis mit. Słyszałem
          opinie kompetentnych osób twierdzących, że przodkowie wilamowiczan przybyli z
          północno-zachodnich Niemiec. Wilamowice leżą niedaleko Bielska-Białej a
          zarówno Bielsko i Biała jak i najbliższa okolica stanowiły od średniowiecza aż
          do 1945 roku tzw. niemiecka wyspę językową. Zreszta wiem, ze w Wilamowicach
          byli naukowcy z Holandii i nie stwierdzili jakiegos pokrewieństwa z językiem
          holenderskim.
          • slezan Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych 20.01.04, 22:26
            Pokrewieństwojest ewidentne, bo niderlandzki jest spokrewniony z niemieckim.
            Co więcej, niektóre dialekty uznane za niemieckie bliższe są niderlandzkiemu
            niż innym dialektom niemieckim. Faktycznie, na temat pochodzenia wilamowickiego
            są różne teorie. Problem polega na tym, że Wilmowiczanie to potomkowie
            kolonistów przybyłych wieki temu, zachowujący swoja mowę - swoista żywa
            skamielina. Punktem odniesienia dla ich mowy są zatem języki sprzed kilkuset
            lat, o których mamy wiedzę niewielką.Tak samo np. nie wiemy jak mówili Ślązacy
            w średniowieczu.
            • freemason Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych 20.01.04, 22:28
              slezan napisał:

              > Pokrewieństwojest ewidentne, bo niderlandzki jest spokrewniony z niemieckim.
              > Co więcej, niektóre dialekty uznane za niemieckie bliższe są niderlandzkiemu
              > niż innym dialektom niemieckim. Faktycznie, na temat pochodzenia
              wilamowickiego
              >
              > są różne teorie. Problem polega na tym, że Wilmowiczanie to potomkowie
              > kolonistów przybyłych wieki temu, zachowujący swoja mowę - swoista żywa
              > skamielina. Punktem odniesienia dla ich mowy są zatem języki sprzed kilkuset
              > lat, o których mamy wiedzę niewielką.Tak samo np. nie wiemy jak mówili
              Ślązacy
              > w średniowieczu.

              Dzięki za wyjaśnienie. Ponawiam jednak swoją prośbę o chociażby parę słów w tym
              języku.

              Pozdrawiam.

              ======
              "Nie wiem towarzysze, ja wam tylko mówię, a wy i tak zrobicie jak chcecie"

              • slezan Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych 20.01.04, 22:33
                Użytkowników wilamowickiego można dziś policzyć na palcach jednej ręki. Nie
                wiem czy uda się coś znaleźć w sieci.
                Spróbuj tu:

                www.republika.pl/pismorkp/wilamowice.htm
                • freemason Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych 20.01.04, 22:55
                  slezan napisał:

                  > Użytkowników wilamowickiego można dziś policzyć na palcach jednej ręki. Nie
                  > wiem czy uda się coś znaleźć w sieci.
                  > Spróbuj tu:
                  >
                  > www.republika.pl/pismorkp/wilamowice.htm

                  Dziękuję bardzo, właśnie przed chwilą byłem, czytałem wierszyk w języku
                  wilamowickim i muszę przyznać, że widoczne jest ewidentne podobieństwo do
                  języka niderlandzkiego (niemieckiego też). Aż dziw, że w ogóle ten jezyk
                  uchował się w morzu polszczyzny.


                  PS. Co wyróżnia język wilamowicki od holenderskiego, dlaczego nie jest to tlyko
                  dialekt, a osobny język? Bo z tego co się orientuję, osiedli na Pomorzu i
                  Żuławach Olendrzy nie stworzyli własnej mowy, tylko dalej posługiwali się
                  niderlandzkim (później niemieckim). Co więc takiego szczególnego było w
                  Wilamowicach, że udało się swtorzyć własny język - czyżby swą rolę grał tu
                  wpływ mowy polskiej??

                  Pozdrawiam.

                  ========
                  "Nie wiem towarzysze, ja wam tylko mówię, a wy i tak zrobicie jak chcecie"

                  • slezan Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych 20.01.04, 23:07
                    Po pierwsze podzielam zdanie Chomsky'ego, że nia ma obiektywnych róznic między
                    dialektem a językiem, o statusie mowy decydują sami użytkownicy lub za nich
                    politycy. Ale rozumiem, ze chodzi Ci raczej o wyraźne różnice w stosunku do
                    niderlandzkiego języka literackiego niż o kwestie socjolingwistyczne. Sądzę, że
                    wpływ mogła wywrzeć zarówno słowiańska jak i germańska mowa sąsiadów, bo obie
                    spotkać można było w niewielkim promieniu od Wilamowic. Jest to faktycznie
                    fenomen.
    • wislok1 Ni ma żodnygo ślónskigo jynzyka 20.01.04, 23:07
      Je ślónsko gwara, kiero je niejednolito.
      Miodek je jynzykoznawcóm i Ślónzokiym i specjalistów od tych problymów. On
      napisoł :

      Możemy dzisiaj bez żadnych ograniczeń cenzorskich i bez patetycznych sloganów
      typu byliśmy – jesteśmy – będziemy mówić otwarcie o polsko-czesko-niemieckiej
      wielokulturowości tej pięknej ziemi – tak jak oczywiste są wpływy językowe –
      niemieckie i czeskie – na polszczyznę śląską.

      Ale też podkreślmy z naciskiem, że polszczyzna śląska przetrwała na Górnym
      Śląsku z Opolszczyzną w stanie nienaruszonym.
      polityka.onet.pl/artykul.asp?DB=162&ITEM=1061356&MP=2
      • wislok1 Fragmynt wywiadu z Jerzym Pilchem 20.01.04, 23:15
        Jej doświadczenie było takie, że nie wychodziła z kuchni, bo nawet nie z
        domu, a zmieniały się wokół niej państwa, systemy i języki. I ona ciągle nie
        wychodząc z kuchni, mieszkała a to w Austrii, a to w Czechach, a to w Rzeszy,
        a to w Polsce. Była ortodoksyjną ewangeliczką ze Śląska Cieszyńskiego, a to
        jest mniejszość z niezwykle silnym instynktem polskości, bo oni dzięki
        polskim książkom przechowali tożsamość wyznaniową. Zawsze bolała nad tym, że
        nigdy w życiu nie była w Warszawie, i mam wielki żal do Pana Boga, że już nie
        ma sytuacji, kiedy po długiej podróży do Wisły idę z dworca przez centrum,
        czuję zapach jaśminu pod domem, potem wchodzę do naszej wiekuistej kuchni, na
        blasze pieką się placki i słyszę, jak babka pyta: Cóż tam nowego w Warszawie?


        www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_040117/plus_minus_a_12.html
        • slezan Re: Fragmynt wywiadu z Jerzym Pilchem 20.01.04, 23:17
          Wzruszające. Tyle, że o niczym nie świadczy.
          • tomek9991 TYPISCH SLEZAN 21.01.04, 07:32
            Jezykoznawcy twierdzą, że to gwara, sami Ślązacy w ogromnej większości też
            twierdzą, że mówią po polsku gwarą, no ale trzeba u(nie)szczęśliwiać ludzi na
            siłe wbijając im do głowy, że nie są Polakami i ze mówią innym językiem
            i ze jak to okreslił Slezan pisanie obraźliwe wobec Polski "jest w
            pełni uzasadnione".
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=10216953&a=10236494
      • slezan Re: Ni ma żodnygo ślónskigo jynzyka 20.01.04, 23:16
        Miodek jest takim specjalistą od relacji dialekt-język jak okulista od chorób
        wenerycznych.
        Średnio rozległa wiedza historyczna pozwala obalić tezy Miodka.
        Wystarczy zetwić dwie daty - pojawienie się pierwszych prób standaryzacji
        polskiego jako języka kancelaryjnego (wiek XVI) i zerania więziksięstw śląskich
        z POlską (wiek XIV). Zdaniem prof. Samsonowicza słowiąnska ludność Śląska
        mówiła w średniwoieczu dialektami bliskimi zarówno mowie mieszkańców Moraw i
        Czech jak i Polski. I co? Skąd miał się wziąć tu jakiś język polski? Mowa
        Ślązaków była rzecz jasna spokrewniona z dialektami, które dały początek
        polskiemu, jak spokrewnione są wszelkie sąsiednie dialekty w ramach
        zachodniosłowiańskiego kontinuum językowego. Okreslenie ich mianem polskich ma
        jednak wymiar stricte ideologiczny, podobnie jak nadanie im rangi języka. To po
        prostu kwestia politycznych przekonań.
        • wislok1 Austryjocy i prusocy żodnego jynzyka slónskiego... 20.01.04, 23:44
          ...nie znali.
          We wszystkich spisach był polski, czeski i niymiecki.
          Za to Prusocy na Kaszubach uznawali kaszubski,a na Łużycach łużycki.
          Sami Niymcy pisali oficjalnie, że Slónzocy mówióm po polsku.
          A taki obrażani profesora Miodka jyny pokazuje, kim żeś je.
          • slezan Re: Austryjocy i prusocy żodnego jynzyka slónskie 20.01.04, 23:50
            Co do tego uznawania kaszubskiego to mam pewne wątpliwości. To co pisali Niemcy
            nie ma większego znaczenia. Niemcy nie odróżnią na ucho czeskiego od
            słowackiego. A cały problem polega na tym, że nie było pod koniec XIX w.
            odpowiednio dynamicznego środowiska politycznego, które lansowałoby
            pojęcie "język śląski".
        • rycho7 kwestia politycznych przekonań 21.01.04, 08:28
          slezan napisał:

          > Okreslenie ich mianem polskich ma
          > jednak wymiar stricte ideologiczny, podobnie jak nadanie im rangi języka.
          > To po prostu kwestia politycznych przekonań.

          Na lemkowskim serwerze www.lemko.org
          czytalem dobry artykul na temat rozrozniania jezyka i dialektu. Ma to ewidentny
          aspekt polityczny. Za jezyk uwaza sie to czego oficjalnie uzywaja urzednicy w
          jakims panstwie. Reszcie przypisuje sie nazwe dialektow i gwar. Jakiekolwiek
          aspekty lingwistyczne sa nieistotne.
          • Gość: Poirytowany Nie pie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 09:10
            Jakiekolwiek
            > aspekty lingwistyczne sa nieistotne. ???

            Gdyby tak było, to byłby język bawarski, szwajcarski, austriacki,
            australijski, amerykański, meksykański itd...
            • rycho7 Re: Nie pie... po kipczacku 21.01.04, 09:26
              Gość portalu: Poirytowany napisał(a):

              > Jakiekolwiek
              > > aspekty lingwistyczne sa nieistotne. ???
              >
              > Gdyby tak było, to byłby język bawarski

              W XIX wieku gdy powstal slownik bawarsko-niemiecki i istnialo panstwo Bawaria o
              bawarskim pisano jako o jezyku.

              > szwajcarski, austriacki

              Tu dyskutuj z tymi szowinictami polskimi, ktorzy uwazaja ze istnieja takie
              jezyki. O uznawaniu ich za dialekty niemieckiego pisza, ze to przejaw
              hitleryzmu.

              > australijski, amerykański

              Dodal bym kontynentalny-angielski uzywany w Unii Europejskiej. Na sluch mocno
              rozny od brytyjskiego. W rozwoju jezyka 200 lat to malo. Jest to jezyk
              kolonizatorow. W Indiach uczony w szkolach od pierwszej klasy. Podobnie jak
              jezyk polski na Slasku i Kaszunbach.

              > meksykański itd...

              A dlaczego nie powolujesz sie na urzedowy jezyk keczua. Ten ma armie.
              Hiszpanski byl jezykiem kolonizatorow. Korsykanski nie ma armii. A prowansalski
              zanikl bez obrony armii.
              • gini Re: Nieszczescie straszne 21.01.04, 09:32
                Taki Hindus przymuszany do nauki angielskiego, czy tez Kaszub albo Slazak
                przymuszany do nauki polskiego, same straty dla nich , poiwinni sie uczyc tylko
                we wlasnym jezyku, a w takim USA , gdzie ponad 100 mniejszosci mieszka tez
                kazdy powinien miec mozliwosc nauki wlasnego jezyka, w takim Chicago powinien
                byc polski jako drugi obowiazkowy w urzedach w Nowym Yorku pewnie hebrajski, a
                oni nic tylko po angielsku...
                • rycho7 a temat rozumiesz? n/t 21.01.04, 09:34
                  • gini Re: a temat rozumiesz? 21.01.04, 09:39
                    Ja tak ale nie wiem czy Ty rozumiesz.
                    • rycho7 odpowiem jak napiszesz na temat 21.01.04, 09:56
                      gini napisała:

                      > Ja tak ale nie wiem czy Ty rozumiesz.
                      • gini Re: odpowiem jak napiszesz na temat 21.01.04, 09:58
                        rycho7 napisał:

                        > gini napisała:
                        >
                        > > Ja tak ale nie wiem czy Ty rozumiesz.

                        Po bawarsku, po kaszubsku czy po karaimsku?
            • wilym jezyki 21.01.04, 10:30
              Polecam lekture ciekawej ksiazki pt. "Macedonia and Greece-struggle to define a
              new Balkan nation" autorstwa Johna Shea. Shea mowi tam wprost, powolujac sie na
              kilku jezykoznawcow, iz nie ma jasnych kryteriow pozwalajacych na odroznienie
              jezyak od dialektu. To politycy decyduja o nadaniu dialektom rangi jezyka.
              Shea opisuje casus jezyka macedonskiego, ktory w Macedonii uwazany jest za
              odrebny jezyk, ale w Bulgarii jedynie za dialekt jezyka bulgarskiego. Oba
              jezyki sa tak bliskie, ze niepotrzebne sa oficjalne tlumaczenia, ktore jednak
              ze wzgledow protokolarnych zwykle maja miejsce.
              Mowiac o ewolucji jezykow, powolujac sie na casus macedonski, Shea mowi wprost
              za kilkoma jezykoznawcami, iz istnienie jezyka ma charakter polityczny.
              • tomek9991 Marzy się wam druga Jugosławia ? 21.01.04, 10:34
                To że tam sztucznie się wymyśla jezyki jak macedoński ma być argumentem na
                waszą korzyść ?
                • rycho7 bojowki Neo-Miloszewicza z Pekinu 21.01.04, 11:31
                  tomek9991 napisał:

                  > To że tam sztucznie się wymyśla jezyki jak macedoński ma być argumentem na
                  > waszą korzyść ?

                  O jaka korzysc Ci chodzi?

                  Mnie przykladowo chodzi o roznorodnosc kulturowa.

                  Nie chce aby bojowki Neo-Miloszewicza z Pekinu przekonywaly mnie o jedynej
                  slusznosci prawdziwej wiekszosci jezykowej na ziemi (znajacych mowe plemienia
                  Han).
                • wilym Re: Marzy się wam druga Jugosławia ? 21.01.04, 12:00
                  tomek9991 napisał:

                  > To że tam sztucznie się wymyśla jezyki jak macedoński ma być argumentem na
                  > waszą korzyść ?
                  Twoja glupota niestety nie zna granic.
        • Gość: Jureek Re: Ni ma żodnygo ślónskigo jynzyka IP: 212.20.131.* 21.01.04, 11:11
          slezan napisał:

          > Mowa
          > Ślązaków była rzecz jasna spokrewniona z dialektami, które dały początek
          > polskiemu, jak spokrewnione są wszelkie sąsiednie dialekty w ramach
          > zachodniosłowiańskiego kontinuum językowego. Okreslenie ich mianem polskich
          ma
          > jednak wymiar stricte ideologiczny,

          Na pewno stricte ideologiczny? Myślisz, że nie można bez ideologii obiektywnie
          stwierdzić, że gwary śląskie są bliższe językowi polskiemu, niż czeskiemu (lub
          nawet jak niektórzy twierdzą niemieckiemu)?
          Kiedyś na forum Opole ktoś przedstawił fragment Biblii. Było to jakoby
          oficjalne tłumaczenie Biblii na śląski. Zadałem sobie trud i pogrupowałem
          wszystkie rzeczowniki tego fragmentu według ich pochodzenia (polskie, czeskie,
          niemieckie). Wyniki możesz przeczytać w archiwum forum:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=1808508&a=1832492
          Czy moja analiza była stricte ideologiczna?
          Jura
          • slezan Re: Ni ma żodnygo ślónskigo jynzyka 21.01.04, 14:16
            Ale z analizy zasobów leksykalnych nic nie wynika. Ponadto południowe dialekty
            górnośląskie są już znacznie bliższe czeskiemu. Ponadto na jakiej podstawie
            można stwierdzić, że np. słowo chleb (wymawiane inaczej niż wpolskim, bo z e
            pochyłym) jest pochodzenia polskiego? Moim zdaniem bardziej prawdopodobne jest
            to, że używane było w dialektach ślskich zanim pojawił się polski standard
            językowy.
            Ponadto nie napisałem o ustalaniu pdobieństwa do jakiegoś języka, aleo
            zaliczaniu dialektów do języka - a to różnica zasdanicza.
        • Gość: babariba Ni ma żodnygo ślónskigo jynzyka IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 21.01.04, 11:48
          slejzan (niech mi udowodni, że napisałem to nieprawidłowo) prowadzi na tym forum działalność agitacyjną. Niech mu będzie. Zaangażowanie silnie emocjonalne nie pozwala mu jednak zauważyć faktów oczywistych (albo usiłuje czytelników swoich postów zrobić w męski organ płciowy) przy pomocy bełkotu pseudonaukoqwego. Wystarczy spojrzeć na post poniższy:
          ***
          slezan napisał:
          Miodek jest takim specjalistą od relacji dialekt-język jak okulista od chorób
          wenerycznych.
          Średnio rozległa wiedza historyczna pozwala obalić tezy Miodka.
          Wystarczy zetwić dwie daty - pojawienie się pierwszych prób standaryzacji
          polskiego jako języka kancelaryjnego (wiek XVI) i zerania więziksięstw śląskich
          z POlską (wiek XIV). Zdaniem prof. Samsonowicza słowiąnska ludność Śląska
          mówiła w średniwoieczu dialektami bliskimi zarówno mowie mieszkańców Moraw i
          Czech jak i Polski. I co? Skąd miał się wziąć tu jakiś język polski? Mowa
          Ślązaków była rzecz jasna spokrewniona z dialektami, które dały początek
          polskiemu, jak spokrewnione są wszelkie sąsiednie dialekty w ramach
          zachodniosłowiańskiego kontinuum językowego. Okreslenie ich mianem polskich ma
          jednak wymiar stricte ideologiczny, podobnie jak nadanie im rangi języka. To po
          prostu kwestia politycznych przekonań.
          ***
          tak się składa, że przez parę ładnych lat mieszkałem ja sobie w Bytumiu (i powiedz mi sliezianie, ze źle to napisałem). Najpierw w centrum, a potem na Stroszku.
          I jedną okoliczność tylko tutaj opiszę. Kiedyś stałem w jednej mordowni na Witczaka, żeby się piwa kuflowego napić prawie pół godziny w kolejce. Przede mną stało dwóch młodych ludzi rozmawiających w sposób bardzo ożywiony. Z rozmowy tej rozumiałem ja słowa wyłącznie z zasobu nieparlamentarnych.
          Zupełnie inaczej było w jednej z knajp na Stroszku...
          To jest jedno miasto - przypominam, jeślibyś sliezianie nie pamiętał.
          I z pewnością masz rację pisząc, że jes to 'kwestia politycznych przekonań', bo głównie o to tu chodzi i wydłubanie sobie miejsca na politycznej arenie.
          Tyle, że nie sądzę, żeby wykreowanie organizacji, która będzie udawała, ze jedynym, czy głównym reprezentantem jest śląskości, w czymkolwiek Ślązakom pomogło.
          Miłego dnia życzę, babariba autor półHanysa
          i 'daj boh sztob nieposlednij' oczywiście
          • Gość: Poirytowany Jezyk śląski istnieje w wyobraźni RAŚ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.01.04, 13:29
            Oto oficjalne dane pruskie z wszystkimi językami Rzeszy w 1900.

            Gesamtbevölkerung
            am 1. 12. 1900 56.367.178
            Deutsch 51.883.131
            Deutsch
            und eine Fremdsprache 252.918
            Polnisch 3.086.489
            Französisch 211.679
            Masurisch 142.049
            Dänisch 141.061
            Litauisch 106.305
            Kassubisch 100.213
            Wendisch 93.032
            Holländisch 80.361
            Italienisch 65.930
            Mährisch 64.382
            Tschechisch 43.016
            Friesisch 20.677
            Englisch 20.217
            Wallonisch 11.872
            Russisch 9.617
            Schwedisch 8.998
            Ungarisch 8.158
            Spanisch 2.059
            Portugiesisch 479
            Sonstige
            Fremdsprachen 14.535
            www.literad.de/regional/fremdsprachen.html

            Jest MAZURSKI, KASZUBSKI, WENDÓW ( ŁUŻYCKI ), FRYZYJSKI, MORAWSKI.
            Żadnego śląskiego nie ma !
            A Niemcy byli znani z rzetelności spisów i skoro zapisali 20 000 Fryzów, to
            zapisaliby i śląski język.

            Nie mieli żadnego interesu w popieraniu Polaków, a wręcz przeciwnie byli
            zainteresowani w germanizacji.
            • wilym Re: Jezyk śląski istnieje w wyobraźni RAŚ 21.01.04, 13:39
              No i co z tego? W roku 1900 nie istnialo panstwo polskie, a teraz istnieje.
              Chcesz powrocic do tego stanu? A moze uwazasz po prostu, ze historia juz sie
              skonczyla?
              • Gość: Jureek Re: Jezyk śląski istnieje w wyobraźni RAŚ IP: 212.20.131.* 21.01.04, 13:51
                wilym napisał:

                > No i co z tego? W roku 1900 nie istnialo panstwo polskie, a teraz istnieje.

                A co ma istnienie państwa do istnienia języka? Aha, rozumiem, zgadzasz się, że
                w roku 1900 nie istniał język śląski, a teraz istnieje, tak?
                A Biblię na śląski już przetłumaczono?
                Jura
                • wilym Re: Jezyk śląski istnieje w wyobraźni RAŚ 21.01.04, 14:31
                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                  > wilym napisał:
                  >
                  > > No i co z tego? W roku 1900 nie istnialo panstwo polskie, a teraz istnieje
                  > .
                  >
                  > A co ma istnienie państwa do istnienia języka? Aha, rozumiem, zgadzasz się,
                  że
                  > w roku 1900 nie istniał język śląski, a teraz istnieje, tak?
                  > A Biblię na śląski już przetłumaczono?
                  > Jura

                  Nie o to mi chodzilo i jesli myslisz, a licze ze tak jest, to zdasz sobie
                  sprawie, ze historia caly czas sie tworzy.
                  Jesyk slaski, jako mowa, dialekt itd. istnial na dlugo przed 1900 rokiem. A ze
                  Prusacy go nie uwzglednili w swoim spisie? Popatrz na watki powyzej o
                  politycznych kryteriach uznawania badz nie jezykow i dialektow.
                  Bibli na jezyk slaski jeszcze nie przetlumaczono, bo nie ma ustandaryzowanej
                  slaskiej pisowni.
                • rycho7 Mazurski to jezyk kolonistow z Mazowsza w Prusach 21.01.04, 15:12
                  Gość portalu: Jureek napisał(a):

                  > A co ma istnienie państwa do istnienia języka?

                  Jezyk powstaje z dialektu gdy moze go obronic armia. Jezyk jest kategoria
                  polityczna.

                  > Aha, rozumiem, zgadzasz się, że
                  > w roku 1900 nie istniał język śląski, a teraz istnieje, tak?

                  Mazurski to jezyk kolonistow z Mazowsza w Prusach Wschodnich. A kolonisci ci
                  ewidentnie mowili po polsku 300-400 lat temu.

                  Z jezyka ogolnoslowianskiego sprzed 1500 lat wyksztalcily sie "dialekty"
                  slaskie na Slasku i kaszubskie (wymarly slowinski) na Pomorzu. Zwiazek
                  tych "dialektow" z jezykiem polskim byl tak samo niewielki jak polityczne
                  zwiazki tych krain z Rzeczpospolita. Na rozwoj "dialekto-miksu" slaskiego mial
                  wplyw czeski, polski i niemiecki. Slask nie ma wlasnej armii wiec nikt nie chce
                  uznac istnienia jego jezyka.
                  • wislok1 Jeróna, jak ty fanzolisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.04, 15:16
                    Na dyć jo je Slónzok i jak 99% Slónzoków ze Ślónska Cieszyńskigo zgodni my sóm
                    do tego, że ślónski to je polsko gwara i że my sóm Polocy.
                    I jynzykoznawcy też tak godajóm.
                    Na zmiłowani Boski ! Nie róbcie z noszej gwary jyznyka, bo to je cygaństwo i
                    my tego nie chcymy !
                    My sóm Ślónzocy i Polocy i godomy polskóm gwaróm.
                    Amen
                    • wilym Re: Jeróna, jak ty fanzolisz !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! 21.01.04, 15:20
                      wislok1 napisał:

                      > Na dyć jo je Slónzok i jak 99% Slónzoków ze Ślónska Cieszyńskigo zgodni my
                      sóm
                      > do tego, że ślónski to je polsko gwara i że my sóm Polocy.
                      > I jynzykoznawcy też tak godajóm.
                      > Na zmiłowani Boski ! Nie róbcie z noszej gwary jyznyka, bo to je cygaństwo i
                      > my tego nie chcymy !
                      > My sóm Ślónzocy i Polocy i godomy polskóm gwaróm.
                      > Amen

                      To godej sie dalij polskoum gwaroum. Jo ale godom po slonsku i to je moj
                      jynzyk, ni zas zodno polsko gwara. Dej mi ale jeszcy znoc eli Slonzoki ze
                      Karwiny, Jablonkowa, Havirova abo Orlovy tyz godajoum po polsku.
                    • rycho7 to se ne vrati 21.01.04, 15:28
                      wislok1 napisał:

                      > Na zmiłowani Boski ! Nie róbcie z noszej gwary jyznyka, bo to je cygaństwo i
                      > my tego nie chcymy !

                      Przykro mi ale w konstytucji Republiki Czeskiej jest zapisane istnienie jezyka
                      slaskiego. I dotyczy to jak najbardziej Slaska Czeszynskiego. Albo Slezska ze
                      stolica w Opavie (o ile sie nie myle). Bij sie wiec nie ze mna lecz az armia
                      czeska. Jest jeszcze jedna stolica Slaska w Goerlitz. Powojuj.
                      • wislok1 Cyganisz 21.01.04, 16:02
                        W żodnym miyjscu czesko konstytucja nie wspomina o istniyniu jynzyka ślónskigo !
                        • rycho7 narody bez jezyka 22.01.04, 08:27
                          wislok1 napisał:

                          > W żodnym miyjscu czesko konstytucja nie wspomina o istniyniu jynzyka
                          ślónskigo
                          > !

                          Konstytucja mowi o panstwie Czechow, Morawiakow i Slazakow. Jest to panstwo
                          trzech narodow. A narody maja swoje jezyki. Jezeli nawet nie maja obecnie to
                          mialy kiedys swoje jezyki, jak Szkoci, Walijczycy i Irlandczycy.

                          Ludzie w okolicach Ostravy przed 1918 rokiem mowili jezykiem znacznie rozniacym
                          sie od tego jakiego ucza ich obecnie w szkole. To jeden z przejawow czeskiego
                          nacjonalizmu. Niewiele sie w tam roznia od Polakow.

                          No wiec jak mowiono kolo Ostrawy przed 1918 rokiem?
                          • Gość: Jureek Re: narody bez jezyka IP: 212.20.131.* 22.01.04, 10:29
                            rycho7 napisał:

                            > Konstytucja mowi o panstwie Czechow, Morawiakow i Slazakow. Jest to panstwo
                            > trzech narodow.

                            Sciśle rzecz biorąc preambuła konstytucji mówi nie o narodach, ale o ziemiach
                            czeskich, morawskich i śląskich.

                            "My, občané České republiky v Čechách, na Moravě a ve Slezsku,
                            v čase obnovy samostatného českého státu,
                            věrni všem dobrým tradicím dávné státnosti zemí Koruny české i státnosti
                            československé,
                            odhodláni budovat, chránit a rozvíjet Českou republiku
                            v duchu nedotknutelných hodnot lidské důstojnosti a svobody
                            jako vlast rovnoprávných, svobodných občanů,
                            kteří jsou si vědomi svých povinností vůči druhým a zodpovědnosti vůči celku,
                            jako svobodný a demokratický stát, založený na úctě k lidským právům a na
                            zásadách občanské společnosti,
                            jako součást rodiny evropských a světových demokracií,
                            odhodláni společně střežit a rozvíjet zděděné přírodní a kulturní, hmotné a
                            duchovní bohatství,
                            odhodláni řídit se všemi osvědčenými principy právního státu,
                            prostřednictvím svých svobodně zvolených zástupců přijímáme tuto Ústavu České
                            republiky"

                            www.psp.cz/docs/laws/constitution.html
                            Pozdrawiam
                            Jura

                            P.S. Preambuła bez odniesienia do Boga, ale nie dziwi mnie to.
                            • rycho7 mocne 22.01.04, 14:01
                              Gość portalu: Jureek napisał(a):

                              > věrni všem dobrým tradicím dávné státnosti zemí Koruny české

                              > P.S. Preambuła bez odniesienia do Boga, ale nie dziwi mnie to.

                              Husyta jakis!!!!!!!!!!!!!!!
                  • jureek Re: Mazurski to jezyk kolonistow z Mazowsza w Pru 21.01.04, 16:12
                    rycho7 napisał:

                    > Gość portalu: Jureek napisał(a):
                    >
                    > > A co ma istnienie państwa do istnienia języka?
                    >
                    > Jezyk powstaje z dialektu gdy moze go obronic armia. Jezyk jest kategoria
                    > polityczna.

                    Już gdzie indziej napisałem o tym, jak to polityka miesza się w językoznastwo.
                    Nie znaczy to jednak wcale, że nauka jest wobec polityki bezsilna. Gdzież te
                    armie łużyckie, fryzyjskie i kaszubskie? A języki łużyckie, fryzyjski i
                    kaszubski istnieją, bo co do tego zgodni są naukowcy-językoznawcy. Tak więc,
                    dzięki Bogu nie wszystko jeszcze polityka zniekształciła. Język słowacki też
                    wykształcił się bez pomocy armii. Tak więc definicja, na którą się powołujesz,
                    nie oddaje całej złożoności zjawiska.

                    > > Aha, rozumiem, zgadzasz się, że
                    > > w roku 1900 nie istniał język śląski, a teraz istnieje, tak?
                    >
                    > Mazurski to jezyk kolonistow z Mazowsza w Prusach Wschodnich. A kolonisci ci
                    > ewidentnie mowili po polsku 300-400 lat temu.
                    >
                    > Z jezyka ogolnoslowianskiego sprzed 1500 lat wyksztalcily sie "dialekty"
                    > slaskie na Slasku i kaszubskie (wymarly slowinski) na Pomorzu. Zwiazek
                    > tych "dialektow" z jezykiem polskim byl tak samo niewielki jak polityczne
                    > zwiazki tych krain z Rzeczpospolita. Na rozwoj "dialekto-miksu" slaskiego
                    mial
                    > wplyw czeski, polski i niemiecki. Slask nie ma wlasnej armii wiec nikt nie
                    chce
                    >
                    > uznac istnienia jego jezyka.

                    Widzisz, mi do uznania gwary śląskiej za język wcale nie trzeba armii. Uznaję
                    przecież języki kaszubski jako język i nie trzeba mi do tego armii. Wystarczy
                    mi, że językoznawcy są zgodni w tej ocenie. Jeśli natomiast chodzi o gwarę
                    śląską, to zbyt dobrze ją znam, żeby uznać ją za język. O ile w sprawie
                    określenia się narodowościowego nie są mi potrzebne żadne obiektywne czynniki,
                    wystarczy mi subiektywna deklaracja (jak ktoś twierdzi, że jest narodowości
                    śląskiej, to nie pozostaje mi nic innego, jak przyjąć to do wiadomości i
                    zaakceptować), to w sprawie języka, uważam, że sama deklaracja nie wystarczy, a
                    potrzebne są obiektywne przesłanki. Być może kiedyś w przyszłości powstanie
                    język śląski, w końcu są to procesy dynamiczne, ale na dzień dzisiejszy jest to
                    gwara. Gdyby kiedyś w przyszłości powstał język śląski, to proces jego
                    powstawania będzie raczej porównywalny z powstaniem języka słowackiego, niż z
                    powstaniem języków łużyckich, czy kaszubskiego.
                    Mam ciekawą książkę na te tematy, gdybyś miał czas i ochotę spotkać się, to
                    chętnie Ci ją pożyczę.
                    Pozdrawiam
                    Jura
            • rycho7 mazurski w morawskich walonkach 21.01.04, 15:03
              Gość portalu: Poirytowany napisał(a):

              > Oto oficjalne dane pruskie z wszystkimi językami Rzeszy w 1900.
              >
              > Gesamtbevölkerung
              > am 1. 12. 1900 56.367.178
              > Deutsch 51.883.131
              > Masurisch 142.049

              > Mährisch 64.382
              > Tschechisch 43.016

              > Wallonisch 11.872

              > Jest MAZURSKI, KASZUBSKI, WENDÓW ( ŁUŻYCKI ), FRYZYJSKI, MORAWSKI.
              > Żadnego śląskiego nie ma !
              > A Niemcy byli znani z rzetelności spisów i skoro zapisali 20 000 Fryzów, to
              > zapisaliby i śląski język.

              Totez ja mam pytania odnosnie rzetelnosci Niemcow.

              Czym sie rozni czeski od morawskiego? Ja usiluje od paru lat dojsc do tego ale
              jakos czescy nacjonalisci widocznie na to nie pozwalaja.

              Czym rozni sie walonski od francuskiego? A moze roznia sie one jak angielski,
              amerykanskí i australijski.

              Czym rozni sie mazurski od mazowieckiego? A moze to nie sa jakies mowy zwiazane
              z polskim? A moze mazurski wywodzi sie z pruskiego?

              > Nie mieli żadnego interesu w popieraniu Polaków, a wręcz przeciwnie byli
              > zainteresowani w germanizacji.

              Jak widac w tym celu manipulowali informacjami. Zgermanizowani Mazurzy i
              Warmiacy nie mowili ani po mazursku (mazowiecki dialekt jezyka polskiego) ani
              po polsku (lechicki dialekt jezyka slowianskiego). Mowili natomiast po
              wschodnio-prusku (pokrzyzacki dialekt jezyka niemieckiego) lub po niemiecku
              (bismarkowsko-lutrowski miks jezykow germanskich). Podany przez Ciebie przyklad
              wskazuje na to, iz nie jestes w stanie zanalizowac przytaczanego tekstu. Nie
              widzisz tego, ze tekst ten zawiera sprzecznosci przeczace Twej tezie.
              • wislok1 Fulani i drzistani 21.01.04, 15:10
                Na dyc Prusocy sie pytali i kiery jaki jyznyk podoł, taki zapisali.I tak to
                wyszło. Żodyn ślónski nie podoł.
                A to, ze Mazurzi godali po polsku,a Morawiocy po czesku, to już inszy problym.
                • rycho7 wokol miasta Posen mieszkalo tak malo Polakow 21.01.04, 15:21
                  wislok1 napisał:

                  > Na dyc Prusocy sie pytali

                  Dobrze prawisz. Znaczy sie o slaski Prusocy nie pytali. To i nikt im nie
                  odpowiadal.

                  > i kiery jaki jyznyk podoł, taki zapisali.

                  Jak Prusocy pytali to nie bylo swobody odpowiedzi. Porzadek musial byc.

                  > Żodyn ślónski nie podoł.

                  Kazdemu co podal wybijali zeby a potem pytali po raz drugi. No i wtedy: Żodyn
                  ślónski nie podoł.

                  > A to, ze Mazurzi godali po polsku,a Morawiocy po czesku, to już inszy problym.

                  A to, ze wokol miasta Posen mieszkalo tak malo Polakow to tez inszy problem?
                • slezan Re: Fulani i drzistani 21.01.04, 15:25
                  W polskim spisie w 2002 r. większość rachmistrzów nie chciała wpisywac języka
                  śląskiego, który podawali respondenci, a pruskie beamty były tkie zgodliwe
                  przed I w.s.? Prusy pionierem koncepcji praw czowieka i obywatela! Huraaaa!
                  • jureek Re: Fulani i drzistani 21.01.04, 16:21
                    slezan napisał:

                    > W polskim spisie w 2002 r. większość rachmistrzów nie chciała wpisywac języka
                    > śląskiego, który podawali respondenci, a pruskie beamty były tkie zgodliwe
                    > przed I w.s.? Prusy pionierem koncepcji praw czowieka i obywatela! Huraaaa!

                    A żebyś wiedział! Gdzie powstało powiedzenie: "Są jeszcze sądy w Berlinie"?
                    Jura
                    • slezan Re: Fulani i drzistani 21.01.04, 16:26
                      Popierwsze łyknąłem "r". Miało być beamtry. Po drugie mylisz dwie rzeczy. Otóż
                      nie ulega dla mnie wątpliwości, że pruscy/niemeiccy urzędnicy spisowi
                      postępowali zgodnie z założeniami spisu. Tyle, że założenia nie przewidywały
                      wpisu "język śląski". Prusy/Niemcy były państwem prawa, ale na pewno nie
                      państwem liberalnym. I na pewno nie było wtedy miejca na swobode w deklaracjach
                      językowych, tak silnie wówczas obciążonych ideologią.
              • wilym do rycha 7 21.01.04, 15:17
                Nie wiem czy Cie to zainteresuje, ale z tego co widze masz pojecie o sprawach
                jezykowych, wiec tak w formie ciekawostki polecam odwiedzenie strony dot.
                jezyka walonskiego:
                www.wallonie.com/wallang/
                • rycho7 istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 15:40
                  wilym napisał:

                  > polecam odwiedzenie strony dot. jezyka walonskiego

                  Zmuszasz mnie do uwierzenia w istnienie jezyka walonskiego. Jednak spis pruski
                  nie wymienial: luksemburskiego, pikardyjskiego, lorrain-skiego i champenois-
                  kiego. Potwierdza to nierzetelnosc.

                  Ciekawe, ze Belgowie nie chwala sie istnieniem takiego jezyka.
                  • wilym Re: istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 15:53
                    Do niczego Cie nie zmuszam, po porstu zachecam do odwiedzenia strony smile
                    • rycho7 Re: istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 16:01
                      wilym napisał:

                      > Do niczego Cie nie zmuszam, po porstu zachecam do odwiedzenia strony smile

                      Zmusiles mnie do uwierzenia w istnienie "jezyka" walonskiego (nie rozumiem z
                      reszta dlaczego to nie jezyk brabancki).

                      Strone odwiedzilem. W ekspresowym tempie. Umiescilem w zakladkach. Dziekuje.
                  • wilym Re: istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 15:59
                    > Zmuszasz mnie do uwierzenia w istnienie jezyka walonskiego. Jednak spis
                    pruski
                    > nie wymienial: luksemburskiego, pikardyjskiego, lorrain-skiego i champenois-
                    > kiego. Potwierdza to nierzetelnosc.

                    Spis nie wymienial luksemburskiego, co nie zmienia faktu, ze dzis jednym z
                    urzedowym jezykow Luksemburga jest wlasnie luksemburski. Spis nie wymienial tez
                    jidysz ani romani.
                    A casus luksemburskiego to najlepszy przyklad na to, ze o istnieniu jezyka
                    decyduja politycy smile


                    > Ciekawe, ze Belgowie nie chwala sie istnieniem takiego jezyka.
                    Tutaj ciekawa interpretacja dotyczaca walonskiego:
                    Walloon is a close relative of French - but should not be taken for a dialect
                    of French, although it has often been considered so. The relationship seems to
                    be comparable to that between Scots and English in the UK, or Asturianu and
                    Castellano in Spain, or Letzebuerguesh and German in Luxembourg. There are — at
                    least — three language levels in Wallonia: standard French, Walloon in its
                    different dialects, and our local French (ie a dialect of French) which is more
                    or less deeply influenced by Walloon.
                    • rycho7 luksemburski, alzacki, slaski 21.01.04, 16:08
                      wilym napisał:

                      > A casus luksemburskiego to najlepszy przyklad na to, ze o istnieniu jezyka
                      > decyduja politycy smile

                      Slyszalem luksembuski. To tak jak z alzackim (mieszanka alemanskiego z
                      francuskim). Uwazam, ze mieszanka kilku jezykow sama z sienie kwalifikuje sie
                      jako jezyk. Bo przeciez dialekt kilku na raz innych jezykow to dziwolag
                      logiczny.

                      Totez slaski jako miks jest oczywiscie jezykiem. Nawet bez armii.
                      • slezan Re: luksemburski, alzacki, slaski 21.01.04, 16:15
                        To się bodajże nazywa kreol. I rzeczywiście kreole często uznawane są
                        oficjalnie za języki - nowa jakość powstała na styku dwóch systemów.
                    • jureek Re: istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 16:17
                      wilym napisał:

                      > A casus luksemburskiego to najlepszy przyklad na to, ze o istnieniu jezyka
                      > decyduja politycy smile

                      Zgoda. To bardzo dobry przykład. Luksebmurski z punktu widzenia językoznawcy to
                      gwara, a nie język.
                      Nie znaczy to jednak, że ZAWSZE o istnieniu języka decydują politycy.
                      Kontrprzykłady podałem w odpowiedzi dla Rycha.
                      Jura
                      • wilym Re: istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 16:32
                        Zgadza sie.
                        Natomiast co do Kaszubow, nie zapominaj ze jeszcze dzis co po niektorzy mowia,
                        ze kaszubszczyzna to polski dialekt.
                        • Gość: Jureek Re: istnienie jezyka walonskiego IP: 212.20.131.* 21.01.04, 16:38
                          wilym napisał:

                          > Zgadza sie.
                          > Natomiast co do Kaszubow, nie zapominaj ze jeszcze dzis co po niektorzy
                          mowia,
                          > ze kaszubszczyzna to polski dialekt.

                          Ano, mówią. Politycy. Bo gdyby językoznawca coś takiego powiedział, to byłby
                          skompromitowany.
                          Jura
                          • slezan Re: istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 16:51
                            Niestety nie tylko politycy. W katowickim dodatku GW ukazał się wywiad z jakąś
                            panią dr polonistyki z Uniwersytetu Śląskiego, która stwierdziła że kaszubski
                            to polski dialekt.
                            • Gość: Jureek Re: istnienie jezyka walonskiego IP: 212.20.131.* 21.01.04, 16:58
                              slezan napisał:

                              > Niestety nie tylko politycy. W katowickim dodatku GW ukazał się wywiad z
                              jakąś
                              > panią dr polonistyki z Uniwersytetu Śląskiego, która stwierdziła że kaszubski
                              > to polski dialekt.

                              Nie masz tego gdzieś pod ręką? Czasami lubię sobie poczytać takie dziwactwa.
                              Jura
                              • slezan Re: istnienie jezyka walonskiego 21.01.04, 17:13
                                To było już z rok temu, a GW nie ma otwartego archiwum. Poszukam nazwiska tej
                                uczonej.
                • gini Re: do rycha 7 roznica 21.01.04, 16:13
                  www.wallonie.com/wallang/wal-wal.htm
                  www.wallonie.com/wallang/wal-fra.htm
                  Widzisz Rysiu czym sie rozni walonski od francuskiego?
                  • rycho7 Re: do rycha 7 roznica 21.01.04, 16:21
                    gini napisała:

                    > Widzisz Rysiu czym sie rozni walonski od francuskiego?

                    A czym sie rozni bawarski od heskiego?
                    • gini Re: do rycha 7 roznica 21.01.04, 16:44
                      rycho7 napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > Widzisz Rysiu czym sie rozni walonski od francuskiego?

                      Zmuszasz mnie do uwierzenia w istnienie jezyka walonskiego. Jednak spis pruski
                      nie wymienial: luksemburskiego, pikardyjskiego, lorrain-skiego i champenois-
                      kiego. Potwierdza to nierzetelnosc.

                      Ciekawe, ze Belgowie nie chwala sie istnieniem takiego jezyka.


                      No widzisz Rysiu, nikt cie nie zmusza, jezyk jak pokazalam linkami istnieje i
                      rozni sie co nieco od francuskiego, ale co to dla Ciebie.


                      >
                      > A czym sie rozni bawarski od heskiego?

                      A co to ma do rzeczy?Nie zauwazyles roznicy we francuskim i walonskim?
                      • rycho7 zarobek dla Szacika 22.01.04, 08:17
                        gini napisała:

                        > rycho7 napisał:
                        >
                        > > A czym sie rozni bawarski od heskiego?
                        >
                        > A co to ma do rzeczy? Nie zauwazyles roznicy we francuskim i walonskim?

                        Poniewaz nie zauwazylas, wiec Cie poinformuje niniejszym, ze od pewnego czasu
                        dyskusja dotyczy tego czym sa jezyk, dialekt, gwara. Z tego, ze zauwazam
                        roznice pomiedzy tym jak mowili w Warszawie i tym jak mowili/mowia na
                        Kurpiowszczyznie nie wynika, ze sa to dwa rozne jezyki.

                        Pytanie dotyczy wiec nie samych porownan francuski/walonski, niemiecki/bawarski
                        czy polski/kurpowski lecz tego ktory z nich jest jezykiem, ktory dialektem a
                        ktory gwara.

                        Tu fragment dla majora Szacika: W porownaniu pomiedzy k.rwa a pr.st.tutka
                        chodzi o to ktora jest zawodem a ktora charakterem. Niech czlowiek sie wykaze.
                        W koncu w robocie wyznaczaja normy wydajnosci (interwencj cenzorskich). Wiec
                        trzeba dac czlowiekowi zarobic. W jakim jezyku mialcza w Mialkini? A moze to
                        gwara bez armii (GW nie ma armii? Niemozliwe.)? Nadprezydento-Nadredaktor bez
                        armii? Przeciez Szacik nie zostal majorem sluzac u cywili.
                      • rycho7 wersja dla nie rudych 22.01.04, 08:20
                        gini napisała:

                        > rycho7 napisał:
                        >
                        > > A czym sie rozni bawarski od heskiego?
                        >
                        > A co to ma do rzeczy? Nie zauwazyles roznicy we francuskim i walonskim?

                        Poniewaz nie zauwazylas, wiec Cie poinformuje niniejszym, ze od pewnego czasu
                        dyskusja dotyczy tego czym sa jezyk, dialekt, gwara. Z tego, ze zauwazam
                        roznice pomiedzy tym jak mowili w Warszawie i tym jak mowili/mowia na
                        Kurpiowszczyznie nie wynika, ze sa to dwa rozne jezyki.

                        Pytanie dotyczy wiec nie samych porownan francuski/walonski, niemiecki/bawarski
                        czy polski/kurpowski lecz tego ktory z nich jest jezykiem, ktory dialektem a
                        ktory gwara.
    • Gość: doku Nie wiedziałem, że jezyk niemiecki nalezy do ... IP: *.chello.pl 20.01.04, 23:38
      ... grupy Języków Rzadziej Używanych ("Lesser-Used Languages") w Europie
      • Gość: CCCP Re: Nie wiedziałem, że jezyk niemiecki nalezy do IP: *.acn.pl 21.01.04, 09:52
        Gość portalu: doku napisał(a):

        > ... grupy Języków Rzadziej Używanych ("Lesser-Used Languages") w Europie

        Słuszna uwaga. Chodzi może o to, że w pewnych okolicach Europy jest językiem mniejszościowym? Podobnie z rosyjskim. Ale per saldo w Europie?
        • gini Re: A tak w ogole 21.01.04, 10:01
          To o co chodzi tej lidze?
          MNIEJSZOŚCI NARODOWE
          Karaimi





          Karaimi są najmniej liczną mniejszością etniczną i jednocześnie wyznaniową.
          Podczas narodowego spisu powszechnego ludności i mieszkań narodowość karaimską
          zadeklarowało 43 obywateli RP. Karaimi mieszkają przede wszystkim w Warszawie i
          okolicach, Wrocławiu, ale także w Trójmieście, Opolu oraz w Krakowie.
          Pierwsze grupy Karaimów przybyły z Krymu w XIII wieku i osiedliły się na
          ziemiach księstwa halicko-wołyńskiego (Troki, Łuck, Halicz, Lwów).
          Karaimi zatracili znajomość ojczystego języka, wyróżnia ich natomiast religia
          karaimska, wywodząca się z judaizmu.

          Główne organizacje:

          Związek Karaimów Polskich,

          Karaimski Związek Religijny w RP.



          Bo takich Karaimow to jest w Polsce dokladnie 43 osoby i po karaimsku nie
          mowia, wiec co z tym jezykiem?Bedzie sie go nauczac na sile tych Karaimow jak
          nie chca czy bedzie sie nauczac Polakow, zeby kaaimski nie zaginal?
          • rycho7 Karaimi a jezyk kipczacki 21.01.04, 10:18
            gini napisała:

            > To o co chodzi tej lidze?
            > MNIEJSZOŚCI NARODOWE
            > Karaimi

            Glowny osrodek Karaimow znajduje sie na Litwie. Chyba w Trokach jezeli sa one
            na Litwie. Karaimi posluguja sie ponoc jezykiem kipczackim. Glownym osrodkiem
            tego jezyka byla kiedys Samara w Rosji. Karaimi to stara polska szlachta.
            • Gość: esperdolando esperdolando e lingwa identica arishIdika mi IP: *.cm-upc.chello.se 21.01.04, 14:07
              cEntralnaja UWropa gezunt zajn
              th is is id is
              th3iSid
              li bi do
    • andrzejg Polityka,armia...???? 21.01.04, 16:03
      to decyduje o uznaniu języka?
      Czyli co?
      Za mordę mniejszości ,aby znały swoje miejsce?

      A,
      • tomek9991 Brednie i kłamstwa slezana, rycha i wilyma 21.01.04, 16:32
        Kłamią w żywe oczy, aby udowodnić idioyuczną teze o istnieniu języka śląskiego.
        Sztuczne wymyślanie języków jest FAŁSZERSTWEM,
        a przyjęcie ich tez, ze o języka decyduja politycy, może błyskawicznie
        doprowadzić do tego, że taki wymyślony język slaski po zdobyciu władzy NARZUCĄ
        PRZEMOCĄ wszystkim mieszkańcom Śląska, wszystkim rdzennym Slązakom, którzy w
        ogromnej większości twierdzą, że mówią po polsku.
        • wilym do tomeczka 21.01.04, 16:34
          Tomku!
          Jak nie masz nic do powiedzenia to lepiej sie nie odzywaj. Wyjdzie ci na
          zdrowie.
          Zadanie juz odrobione?
        • Gość: Jureek Re: Brednie i kłamstwa slezana, rycha i wilyma IP: 212.20.131.* 21.01.04, 16:45
          tomek9991 napisał:

          > Kłamią w żywe oczy, aby udowodnić idioyuczną teze o istnieniu języka
          śląskiego.
          > Sztuczne wymyślanie języków jest FAŁSZERSTWEM,

          A to paskudny fałszerz z tego Ludovíta Štúra, co to w XIX wieku sztucznie
          wymyślił język słowacki, prawda Tomku?
          Jura
          • slezan Re: Brednie i kłamstwa slezana, rycha i wilyma 21.01.04, 16:48
            I jeszcze bezczelnie umarł zanim zdążyło go dosięgnąć ramię ludowej
            sprawiedliwości.
          • aldon Re: Brednie i kłamstwa slezana, rycha i wilyma 21.01.04, 16:57
            Gość portalu: Jureek napisał(a):

            > tomek9991 napisał:
            >
            > > Kłamią w żywe oczy, aby udowodnić idioyuczną teze o istnieniu języka
            > śląskiego.
            > > Sztuczne wymyślanie języków jest FAŁSZERSTWEM,
            >
            > A to paskudny fałszerz z tego Ludovíta Štúra, co to w XIX wieku sztucznie
            > wymyślił język słowacki, prawda Tomku?
            > Jura
            Tomek mo recht. Niy ma żodnego jynzyka ślonskigo ino jes gwara ślonsko a żeby
            gwara łostała jynzykiem to nojprzód trza by ta gwara skodyfikować. Gwara
            ślonsko niy jes skodyfikowano. Inacyj sie godo na różne słowa w Katowicach,
            Cieszynie, Rybniku abo pod Łopolym. Inacyj godo Wiślok z Wisły a inacyj godom
            jo z Okręgu Przemysłowego. wiynkszość Ślonzoków uwozo swoja godka za gwara
            jynzyka polskigo a niy za żodyn łodrymbny jynzyk. Ciekawe że som np. msze po
            kaszebsku a niy ma mszy po ślonsku. A wiycie cymy tak jes? Bo Ślonzoki niy
            potrzebujom zodnego jynzyka slonskigo. Moma swoja gwara slonsko i polski
            jynzyk literacki i tak jak napisoł Wiślok ponad 90% Ślonzoków uwożo sie za
            Poloków a poparcie dlo RAŚ i myjszości niymieckij coroz to barzij spodo.
            • wilym to poiwedz mi tylko 21.01.04, 16:59
              ... po kiego grzyba kodyfikowano jezyk polski, skoro inaczej mowi mieszkaniec
              Bialegostoku, Warszawy, Krakowa, a jeszcze inaczej Zabuzanin?
              • aldon Re: to poiwedz mi tylko 21.01.04, 17:10
                wilym napisał:

                > ... po kiego grzyba kodyfikowano jezyk polski, skoro inaczej mowi
                mieszkaniec
                > Bialegostoku, Warszawy, Krakowa, a jeszcze inaczej Zabuzanin?
                Ale jest jeden skodyfikowany język literacki zrozumiały dla wszystkich.
                Natomiast gwara ślaska nie jest skodyfikowana. Jesli nastapi fachowa
                kodyfikacja języka sląskiego wtedy uznam, ze taki język istnieje. Poza tym nie
                znam ani jednego językoznawcy obojetnie czy z Polski, z Czech czy z Niemiec,
                który uważał by gware sląską za język. Natomiast kaszubski jest dość
                powszechnie uważany za język także przez polskich językoznawców. Pozostaje
                jeszcze problem czy ktos tego skodyfikowanego jezyka slaskiego będzie uzywał.
                Wielu ludzi mówi gwara slaska ale gwara ta w zalezności od terenu różni się od
                siebie.
                • wilym Re: to poiwedz mi tylko 21.01.04, 17:13
                  Uwazasz wiec, ze zanim nastapila kodyfikacja polszczyny, nie bylo jezyka
                  polskiego?
                  • Gość: Jureek Re: to poiwedz mi tylko IP: 212.20.131.* 21.01.04, 17:51
                    wilym napisał:

                    > Uwazasz wiec, ze zanim nastapila kodyfikacja polszczyny, nie bylo jezyka
                    > polskiego?

                    Nie wiem, jak uważa Aldon, ale ja tak właśnie uważam. Istniały wtedy gwary
                    polskie, ale nie jeden język polski.
                    Jura
                    • wilym Re: to poiwedz mi tylko 21.01.04, 17:59
                      Gość portalu: Jureek napisał(a):

                      > wilym napisał:
                      >
                      > > Uwazasz wiec, ze zanim nastapila kodyfikacja polszczyny, nie bylo jezyka
                      > > polskiego?
                      >
                      > Nie wiem, jak uważa Aldon, ale ja tak właśnie uważam. Istniały wtedy gwary
                      > polskie, ale nie jeden język polski.
                      > Jura

                      Ja sie z tym zgadzam, aldon szedl jednak w kierunku zaprzeczenia odrebnosci
                      slaskiego wlasnie dlatego, ze nie jest skodyfikowana. Dlatego bylem ciekaw
                      jakie jest jego zdnaie na temat polszczyny z okresu przed jej ustandaryzowaniem.
                      Moim zdnaiem mowienie o jezyku slaskim to troche wybieganie w przyszlosc, ale
                      jednoczesnie chyba jedyny sposob na udowodnienie roznym "urawnilowcom", ze
                      slaski jest bytem odrebnym!
                      • Gość: Jureek Re: to poiwedz mi tylko IP: 212.20.131.* 21.01.04, 18:26
                        wilym napisał:

                        >
                        > Ja sie z tym zgadzam, aldon szedl jednak w kierunku zaprzeczenia odrebnosci
                        > slaskiego wlasnie dlatego, ze nie jest skodyfikowana. Dlatego bylem ciekaw
                        > jakie jest jego zdnaie na temat polszczyny z okresu przed jej
                        ustandaryzowaniem
                        > .
                        > Moim zdnaiem mowienie o jezyku slaskim to troche wybieganie w przyszlosc, ale
                        > jednoczesnie chyba jedyny sposob na udowodnienie roznym "urawnilowcom", ze
                        > slaski jest bytem odrebnym!

                        Pisałem już w odpowiedzi Rychowi, że jeśli kiedyś powstanie język śląski, to
                        odbędzie się to w podobny sposób jak powstał język słowacki, czyli dopiero po
                        skodyfikowaniu można będzie mówić o odrębności. Z punktu widzenia naukowego nie
                        istnieje w tej chwili odrębność gwar śląskich, tzn. oczywiście różnią się gwary
                        śląskie od np. mazowieckich, ale nie bardziej niż np. mazowieckie od
                        małopolskich. Podobnie było z gwarami czeskimi i słowackimi przed
                        skodyfikowaniem języka słowackiego. Dopiero kodyfikacja stworzyła odrębny byt.
                        Pozwolę sobie nawet na odważną tezę, że gdyby w XIX wieku Morawy nie wchodziły
                        w skład Czech, a należały do Królestwa Węgierskiego, to i Morawy znalazłyby się
                        w obszarze języka słowackiego. Tak więc powstanie języka słowackiego było
                        bardziej skutkiem woli, żeby taki język powstał, niż obiektywnej konieczności
                        wynikającej ze znaczącej odrębności gwar słowackich.
                        Jura
                        • aldon Re: to poiwedz mi tylko 21.01.04, 19:57
                          Gość portalu: Jureek napisał(a):

                          > wilym napisał:
                          >
                          > >
                          > > Ja sie z tym zgadzam, aldon szedl jednak w kierunku zaprzeczenia odrebnosc
                          > i
                          > > slaskiego wlasnie dlatego, ze nie jest skodyfikowana. Dlatego bylem ciekaw
                          >
                          > > jakie jest jego zdnaie na temat polszczyny z okresu przed jej
                          > ustandaryzowaniem
                          > > .
                          > > Moim zdnaiem mowienie o jezyku slaskim to troche wybieganie w przyszlosc,
                          > ale
                          > > jednoczesnie chyba jedyny sposob na udowodnienie roznym "urawnilowcom", ze
                          >
                          > > slaski jest bytem odrebnym!
                          >
                          > Pisałem już w odpowiedzi Rychowi, że jeśli kiedyś powstanie język śląski, to
                          > odbędzie się to w podobny sposób jak powstał język słowacki, czyli dopiero
                          po
                          > skodyfikowaniu można będzie mówić o odrębności. Z punktu widzenia naukowego
                          nie
                          >
                          > istnieje w tej chwili odrębność gwar śląskich, tzn. oczywiście różnią się
                          gwary
                          >
                          > śląskie od np. mazowieckich, ale nie bardziej niż np. mazowieckie od
                          > małopolskich. Podobnie było z gwarami czeskimi i słowackimi przed
                          > skodyfikowaniem języka słowackiego. Dopiero kodyfikacja stworzyła odrębny
                          byt.
                          > Pozwolę sobie nawet na odważną tezę, że gdyby w XIX wieku Morawy nie
                          wchodziły
                          > w skład Czech, a należały do Królestwa Węgierskiego, to i Morawy znalazłyby
                          się
                          >
                          > w obszarze języka słowackiego. Tak więc powstanie języka słowackiego było
                          > bardziej skutkiem woli, żeby taki język powstał, niż obiektywnej
                          konieczności
                          > wynikającej ze znaczącej odrębności gwar słowackich.
                          > Jura
                          Zgadzam sie całkowicie z tym co piszesz Jura. Wilymowi odpowiadam, ze w
                          kwestii języka polskiego moje zdanie jest identyczne jak zdanie Jurka tzn.
                          przed skodyfikowaniem można mówic tylko o gwarach polskich. Język śląski w
                          przyszłości może powstać jeśli gwary slaskie zostana skodyfikowane no i jakaś
                          grupa ludzi będzie sie tym standartowym językiem śląskim posługiwac w co
                          wątpię.
                        • tomek9991 Re: to poiwedz mi tylko 21.01.04, 20:28
                          Z tym językiem słowackim to nie jest całkiem tak, jak piszesz.
                          Odrębności między słowackim, a czeskim są widoczne.
                          Rzecz w tym, że jak wspomniałem, kodyfikując język słowacki wybrano celowo
                          dialekt najbardziej zbliżony od czeskiego.
                          Słowacy przetrwali pomimo silnej madziaryzacji dzięki własnemu językowi.
                          A wracając do Śląska jest jeszcze jeden "numer". Otóż tereny górnośląskie
                          były zasiedlane przez osdników polskich z Małopolski. Mało tego spora część
                          Górnego Śląska należała do biskupstwa krakowskiego.
                          Zresztą wystarczy wybrać się do Żywca, a potem do Istebnej na Śląsku
                          Cieszyńskim, aby zauważyć, że gwary żywiecka i cieszyńska sa bardzo do siebie
                          poodobne.
                          Z drugiej strony juz w średniowieczu byłą wyraźna granica językowa na Śląsku
                          CIeszyńskim w połowie drogi między Cieszynem, a Frydkiem.
                          Proszę też pamiętać, że język czeski juz skodyfikowano w XV wieku.
                          • jureek Re: to poiwedz mi tylko 22.01.04, 09:21
                            tomek9991 napisał:

                            > Z tym językiem słowackim to nie jest całkiem tak, jak piszesz.
                            > Odrębności między słowackim, a czeskim są widoczne.

                            Tak, są widoczne teraz, kiedy skodyfikowano język słowacki. Natomiast
                            odrębności między gwarami morawskimi z okolic Zlina a gwarami
                            środkowosłowackimi z okolic Bańskiej Bystrzycy, nie są większe, niż między tymi
                            ostatnimi, a np. gwarami wschodniosłowackimi.

                            > Rzecz w tym, że jak wspomniałem, kodyfikując język słowacki wybrano celowo
                            > dialekt najbardziej zbliżony od czeskiego.

                            To ciekawe, dlaczego celowo? Z tego co wiem, przyczyna była bardzo banalna. Po
                            prostu Štúr urodzony koło Trencina (środkowa słowacja) wybrał za podstawę
                            kodyfikacji gwary swoich stron rodzinnych, bo najlepiej je znał.

                            > Słowacy przetrwali pomimo silnej madziaryzacji dzięki własnemu językowi.

                            Aż do XIX wieku nie był to przecież skodyfikowany język, tylko różne gwary.
                            Ciekawe, czy podpisałbyś się pod analogiczną opinią, że Slązacy przetrwali
                            pomimo silnej germanizacji dzięki własnemu językowi?

                            > A wracając do Śląska jest jeszcze jeden "numer". Otóż tereny górnośląskie
                            > były zasiedlane przez osdników polskich z Małopolski. Mało tego spora część
                            > Górnego Śląska należała do biskupstwa krakowskiego.
                            > Zresztą wystarczy wybrać się do Żywca, a potem do Istebnej na Śląsku
                            > Cieszyńskim, aby zauważyć, że gwary żywiecka i cieszyńska sa bardzo do siebie
                            > poodobne.
                            > Z drugiej strony juz w średniowieczu byłą wyraźna granica językowa na Śląsku
                            > CIeszyńskim w połowie drogi między Cieszynem, a Frydkiem.

                            Tak, to prawda.

                            > Proszę też pamiętać, że język czeski juz skodyfikowano w XV wieku.

                            Zgoda, ale co z tego wynika?
                            Jura
                            • tomek9991 Re: to poiwedz mi tylko 22.01.04, 13:45
                              Jak więc widać z tym słowackim to ciekawa historia i jest o co się spierać.

                              > Aż do XIX wieku nie był to przecież skodyfikowany język, tylko różne gwary.
                              > Ciekawe, czy podpisałbyś się pod analogiczną opinią, że Slązacy przetrwali
                              > pomimo silnej germanizacji dzięki własnemu językowi?

                              Słowacki i węgierski to sa dwa swiaty językowe.
                              Madziaryzacji uległa szlachta. Dzięki temu, że chłopi niewiele ją interesowali,
                              to Słowacy przetrwali jako naród z własnym językiem.
                              Dostrzegam tu analogię z Litwą właściwą.
                              Ślązacy zaś posługiwali się językiem polskim i Niemcy tego nie kwestionowali
                              ( pomijając oszołomów ).
                              Proszę zwrócić uwagę na to, że Śląsk należał kilka wieków do Czech i wtedy
                              czeski był tam językiem urzędowym, co zresztą nie budziło entuzjazmu
                              mieszkańców, bo już wtedy skodyfikowany czeski różnił się od polskiego .
                              W okresie reformacji na Śląsku wydawano książki PO POLSKU, bo odpowiadały one
                              językowi mieszkańców,a nie z fanaberii.
                              Już wtedy język polski odróżniał Ślązaków od Czechów.
                              O germanizacji przymusowej można mówić dopiero od czaśów pruskich.
                              Znamienne jest to, że na Śląsku Cieszyńskim, który pozostał w Austrii, po 1742
                              czeski był nadal językiem urzędowym i dopiero skasowano go w XIX wieku na
                              skutek protestów mieszkańców, którzy żadali języka polskiego.
          • tomek9991 Re: Brednie i kłamstwa slezana, rycha i wilyma 21.01.04, 17:05
            A skąd te rewelecje, że to język sztucznie wymyślony ?
            Słowacki to jezyk jak czeski i polski. Językoznawcy są co do tego zgodni.
            W XIX wieku dokonano jego kodyfikacji i wybrano dialekt najbardziej zbliżony do
            czeskiego.
            Sztuczne wymyślanie to język macedoński, mołdawski, oddzielenie serbskiego od
            chorwackiego.
            • tomek999l1 Pozwolcie, ze sie przedstawie 21.01.04, 17:10
              Nazywam sie tomek999l1 i jestem bratem blizniakiem tomka 9991.
              Mam do was prosbe, traktujcie mojego rodzonego z lekkim dystansem, bo on
              naprawde bardzo przezywa wszystkie swoje niepowodzenia zyciowe.
              Tak naprawde mieszkamy na Bykowinie, a kolo naszego bloku ma przebiegac
              autostrada A-4. To tak rozzloscilo mojego blizniaka, ze zaczal coraz bardziej
              zatapiac sie w cyberprzestrzeni.
              Pare miesiecy temu spadlo mu na glowe zelazko i to juz byl przyslowiowy
              gwozdz do trumny. Dlatego ponawiam swoja prosbe: traktujcie brata z lekkim
              przymruzeniem oka.
              Pozdrawiam.
              Brat Tomka z Bykowiny

            • wilym Re: Brednie i kłamstwa slezana, rycha i wilyma 21.01.04, 17:16
              No popatrz, czyli interpretujesz stan faktyczny tak jak Ci wygodnie?
              Powiedz w Macedonii, ze macedonski jest sztucznym jezykiem! Ze jezyka
              macedonskiego nie uznajesz (choc jest on uznany na calym swiecie z wyjatkiem
              Bulgarii, Serbii i Bulgarii) to przyjalem do wiadomosci. A jak z narodem
              macedonskim? Wedlug ciebie oczywiscie.
              • tomek9991 W odpowiedzi na atak ad personam CYTATY 21.01.04, 17:25
                To są CYTATY z twórczosci zwolenników tzw. narodu i języka śląskiego.


                • tomek9991 WIZJE "narodu śląskiego" na przyszłość ! 21.01.04, 17:27
                  Słodkie opowieści o autonomii mają pozyskać niezdecydowanych.
                  A jak to będize naprawdę ?

                  Jak to będzie w 2009 :

                  www.republika.pl/maugola/ftowiy.jpg
                  Jakie sa hasła na dziś ( autor książki jest działaczem Ruchu Autonomii
                  Śląska ) :

                  republika.pl/silesia4/images/h1.jpg
                  republika.pl/silesia4/images/h2.jpg

                  • slezan Re: WIZJE "narodu śląskiego" na przyszłość ! 21.01.04, 17:29
                    Jerczyński powinien Ci odpalic procent od sprzedaży tego swojego dzieła. A może
                    Jerczyński to Ty? Jeżeli tak, to gratuluję skutecznego i taniego marketingu.
                    • arnold7 Re: WIZJE "narodu śląskiego" na przyszłość ! 21.01.04, 17:32
                      slezan napisał:

                      > Jerczyński powinien Ci odpalic procent od sprzedaży tego swojego dzieła. A
                      może
                      >
                      > Jerczyński to Ty? Jeżeli tak, to gratuluję skutecznego i taniego marketingu.

                      Mozna wykupic niesprzedany naklad ksiazki, jesli jeszcze taki jest, a potem bic
                      kase dzieki reklamie Tomusia.
                • tomek9991 "Malysz polNiemcem pol Slazakiem" 21.01.04, 17:29
                  Kopernik Polak , nowy mit!
                  Autor: ballest
                  Data: 01.01.2004 21:32 + odpowiedz na list
                  Fajnie, ze sobie znowu kogos przypisujecie, ale obojetnie, czy tam jego Onkel
                  za polska byl albo nie, krew sie liczy!
                  A po krwi jest Niemcem, tak jak Malysz polNiemcem pol Slazakiem , ze jest
                  polskim idolem to inna sprawa !
                  • slezan Następny klasyk... 21.01.04, 17:32
                    ... co cytuje sam siebie. Widze tez wypowiedzi niejakiego ballesta, którego
                    jakoś nie namierzyłem w tym wątku. Gdzie te cytaty z wypowiedzi uczestników
                    dyksusji? Prosimy, prosimy.
                • tomek9991 Próba zastraszenia dyskutantów na forum Cieszyn ! 21.01.04, 17:30
                  Schlonsakowcy, zwolennicy tzw. narodu śląskiego widząc, że nie mają
                  najmniejszych szans na przekonanie Cieszyniaków przystapili do ordynarnej
                  próby zastraszenia forumowiczów.
                  Podszywają się pod inne osoby, grożą, eksplodują nienawiścią do Polski
                  i Polaków.
                  Jeżeli na forum Bielsko nie będziemy z nimi wlaczyć, skończy się tak samo.
                  Oni są bezwzględni, nia mają żadnych skrupułów.

                  forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=321
                  Oto próbki ich tfórtschości :

                  caress milosević
                  Autor: elver.b
                  Data: 04.01.2004 10:58 + odpowiedz na list
                  Nie bedziecie tutaj bezkarnie pluc i obrazac Slazakow. Ile razy wyskoczycie z
                  jakims plugawym polackim oszczerstwem spodziewajcie sie podobnie ordynarnej
                  reakcji. Nie bedziemy dluzej zgrywac porzadnych - dostaniecie takiego kopa
                  jakiego sami sprowokujecie.
                  Macie wiec do wyboru: albo zmienic retoryke, albo przygotowac sie na dyskusje
                  na waszym polackim poziomie.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9967935&a=9971645

                  Autor: elver.b
                  Data: 04.01.2004 00:49 + odpowiedz na list

                  caress napisał:

                  > stoik.1 ktory podszywa sie pod Stoika
                  > jest WIZYTÓWKĄ RAŚ.
                  >
                  > TAK WŁAŚNIE WYGLĄDA RAŚ

                  Jak? Moze nam o tym opowiesz polacki podzegaczu?
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9967935&a=9969159

                  Autor: slezan
                  Data: 03.01.2004 19:10 + odpowiedz na list
                  Żeby na temat pojęć historycznych spierać się z profesjonalnym historykiem i
                  to
                  na zasadzie - "bo ja tak chcę" - trzeba być ci..lem.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9958053&a=9963439
                  "Kulturalna" odpowiedź Arnolda :
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9870686&a=9880022
                  Elver o stylu dyskusji :
                  "Do was choloto tylko taki styl przemawia. Do was trzeba z buta albo wcale!"
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9938479&a=9954026

                  do beboczka, tomeczka, wisloka i tp pajacow
                  Autor: elver.b
                  Data: 02.01.2004 21:14 + odpowiedz na list
                  Wystarczy zaczac mowic waszym jezykiem, znizyc sie do waszego poziomu i
                  tracicie jaja bando kastratow!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9882177&a=9950770
                • tomek9991 Poglądy Arnolda7 na Polskę i Śląsk 21.01.04, 17:30
                  Tylko cytuję jego poglądy :

                  "Slazakow bioracych udzial w powstaniach
                  polskich uwazam za ofiary manipulacji, majacej na celu zagrabienie przez Polske
                  najbogatszej czesci Gornego Slaska. A druga sprawa to Polacy, ktorzy najechali
                  na Slask jako powstancy. Glownie z Malopolski i Wielkopolski."
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7967983&a=8009315


                  Polacy niech nie dyktuja nam, jakie pomniki
                  mozemy tu stawiac a jakie nie, jakie mamy miec podejscie do powstan polskich
                  czy przejecia Slaska pod polska administracje,
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7967983&a=8009315


                  "Doprowadziliscie CALY Slask do ruiny, przy ktorej skutki wojny
                  > tzrydziestoletniej byly po prostu banalne."
                  na Slasku.
                  90% zostalo wypedzonych, wymordowanych, zmuszonych do emigracji
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7954794&a=7955691


                  Re: Gerard Cieślik przeciw Oberschlesien
                  Autor: arnold7
                  Data: 10.09.2003 21:39 + odpowiedz na list

                  "Śląsk był zawsze polski"

                  dobre, sorry - smieszne

                  Ten syn powstanca polskiego jest doskonalym przykladem wstecznictwa,
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7908165&a=7908890


                  to polskie motto "Bog, honor, ojczyzna" to rzeczywiscie sporo przesadzone dla
                  zwyklego czlowieka i Polaka bardziej by pasowalo Bog, jabol, wciulac babiesmile))
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7719731&a=7726301



                  Jaki jest dlug Polski wobec Slaska?
                  Autor: arnold7
                  Data: 07.09.2003 00:44 + odpowiedz na list

                  Jako wewnetrzna kolonia, bezlitosnie i w kretynski sposob eksploatowana od
                  1922/1945 roku, Slask ma pewien rachunek do wystawienia wobec panstwa
                  polskiego.
                  Moim zdaniem 89 mld euro nie będzie zbyt wygrowaną kwotą.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7838056
                  A jo jes S`loonzok. I mom uzasadnione pretynsje do zuodziyjskigo pan`stwa
                  polskigo.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7838056&a=7838229
                  Oczywiscie do tych 89 mld. euro dochodzi bezwzgledny zwrot wszystkich
                  zagrabionych dziel sztuki.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7838056&a=7846523


                  ARNOLD O POLSCE : Za to teraz jest super. Syf, gnoj, bezrobocie, bezprawie,
                  korupcja, ale grunt
                  ze pod bialo-czerwona flaga."
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=7703044&a=7708810

                  I co na to sam Arnold7 ? Zaprzeczył ? NIE !

                  Napisał :
                  Re: Arnold ! A co powiesz na to ?
                  Autor: arnold7
                  Data: 07.12.2003 17:58 + dodaj do ulubionych wątków

                  + odpowiedz na list

                  + odpowiedz cytując

                  --------------------------------------------------------------------------------
                  Dobre. I prawdziwe.

                  Akcja zbierania podpisow na rzecz autonomicznego Gornego
                  Slaska
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9534474&a=9536709
                  • arnold7 Re: Poglądy Arnolda7 na Polskę i Śląsk 21.01.04, 17:37
                    tomek9991 napisał:

                    > ble,ble

                    Nie jestem Polakiem i nie mieszkam w Polsce, moge miec poglady, na jakie tylko
                    przyjdzie mi ochota.


                    Forum - Slask, Slazacy, Narodowość Śląska

                    Akcja zbierania podpisow na rzecz autonomicznego Gornego Slaska
                • tomek9991 Slezan o polskiej literaturze 21.01.04, 17:31
                  Re: Upper Silesia rules - autor elver.b
                  Autor: slezan
                  Data: 31.12.2003 11:54 + odpowiedz na list

                  Dla Polaken (nie mylić z Polakami) natomiast nawiedzony Mickiewicz jest cacy,
                  bo bredził, że Polska jest Mesjaszem narodów.
                  Nie przyszło Ci do głowy, że Eichendorff (dla Ciebie jakiś tam - to świadczy
                  tylko o Twojej ignorancji w sprawach śląskich), jest nam bliższy, bo był stąd -
                  pisał o górnośląskim pejzażu, Górny Śląsk uważał za swój Heimat? Nie truł o
                  narodach, nie angażował się w politykę. I pewnie dlatego na swiecie więcej
                  ludzi słyszało o nim niż o Mickiewiczu. Ty możesz sobie żyć w preświadczeniu
                  jaki to ceniony jest Mickievicius, a jaki nieznany Eichnedorff. W końcu świat
                  widzi i znosi nie takie dewiacje. Niemniej na Nowy Rok życzę gute Besserung.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9882177&a=9919259

                  nie podoba mi się
                  przymus ze strony państwa polskiego polegający na narzucaniu kanonu
                  obowiązkowych lektur, wśród których wiele jest dzieł niezbyt wartościowych,
                  których jedyną "zaletą" jest polskość. To jest dopiero szowinizm.
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=9882177&a=9924757
                • tomek9991 Poglądy elvera na Polskę i Europę 21.01.04, 17:32
                  Poniższy tekst świadczy o ogromnym szacunku dla kultury polskiej, Polaków
                  i pokazuje cywilizacyjną "wyższość" autora,
                  który z takim upodobaniem próbuje zastraszyć forumowiczów w Cieszynie :

                  Upper Silesia rules
                  Autor: Gość: elver.b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
                  Data: 28.12.2003 22:40 + odpowiedz na list

                  Jak milo czytac te wypociny maluczkich zaompleksionych szczurjow smile))
                  Nie podoba wam sie, ze ktos offen oswiadcza, ze nie jest polakierem? Nie
                  pasuje wam, ze ktos otwarcie mowi, ze gryzmoly jakiegos polackiego grafomana
                  mu nie odpowiadaja.
                  Eichendorff to poeta znany w Europie, ten wasz Mickiewicz czy jak mu tam
                  trafil pod strzechy dzieki przymusowi szkolnemu.
                  Eichendorffa sie czyta, bo to klasyka. Mickiewicza czytaja sztubacy, bo
                  musza smile))
                  Jak ja sie ciesze, ze nie jestem jednym z was, wy szczurki smile
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9871528&a=9879053


                  W odpowiedzi na to :
                  "Przy działalności V kolumny Hanysów i potomków Hupki i Czaji/wypędzeni/ będą
                  w stanie ustanowić Specjalny mandat Brukseli nad Górnym
                  Śląskiem ,Opolsczyzną,Wrocławiem i Szczecinem."

                  Elver.b. napisał :

                  Data: 28.12.2003 22:44 + odpowiedz na list

                  Opolsczyzna to wasz okupacyjny zwrot na zachodni Gorny Slask.
                  Co do meritum wypowiedzi, nie powiem, taki scenariusz mi jak najbardziej
                  odpowiada smile))

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9879096&a=9879133
                • tomek9991 Kochanowski i Rej, czyli polscy szowiniści 21.01.04, 17:33
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=9537068
                  Polski szowinizm na Slasku
                  Autor: arnold7
                  Data: 07.12.2003 18:28 + odpowiedz na list

                  Ponizsze wypowiedzi nie sa rzadkoscia!
                  "Breslau - Ein Reisefuhrer. Wracamy do innego stolika aby móc obserwowac
                  schodki Ratusza popijajac pszeniczne piwo. Jest czas by rzucic okiem na plan
                  miasta. Az "szczypie w oczy" ten nacjonalizm czy wrecz szowinizm polski w
                  nazewnictwie ulic i placów Wroclawia. Pilsudski, Pulaski, Traugutt.
                  Kosciuszko, Dmowski, Drobner, Dubois, Kollataj, "Henryk ale tatarzyn
                  Sienkiewicz", jeszcze: "Powstancy Slascy", Warszawscy, Partyzanci, itd., itd.
                  Brakuje tylko "Ogniem i mieczem", "Czterech pancernych" i powrotu Bieruta do
                  Uniwersytetu. Historycznych osobowych - slaskich nazw - dla ulic, placów -
                  brak, moze gdzies na obrzezu miasta?"

                  www.echoslonska.com/0201/aktuell/020103ak_EwaldBienia_BreslauRajza.htm

                  Dlaczego uczniowie slazcy musza uczyc sie na pamiec "Litwo ojczyzno moja"? Od
                  kiedy Litwa jest ojczyzna Slazakow? Dlaczego nie ma w programach w szkolach
                  na Slasku nic o Eichendorffie (Lubowice), Hauptmann (Jelenia Gora -
                  Jagniatkow), Freytag (Kluczbork), itd. Dlaczego w bibliotekach i ksiegarniach
                  na Slasku nie mozna kupic ksiazek napisanych przez pisarzy ziemi slaskiej:
                  Eichendorff, Hauptmann, Freytag, Heym, Bienek, Piontek i dziesiatki innych
                  (znanych) badz setek innych - mniej znanych. Kultura i literatura slaska jest
                  bardzo bogata. Celowe jej "uciskanie" wywoluje naturalnie wrazenie, ze ona
                  nie istnieje.To praktykowala PRL, ale od 1989 wiele sie nie zmienilo. Regaly
                  w ksiegarniach lub w bibliotekach slaskich uginaja sie od takich
                  Mickiewiczow, Sienkiewiczow, Norwidow, Kochanowskich, Rejow, Konopnickich
                  oraz innych duchowi slaskiemu obych pisarzy i poetow, podczas gdy o
                  miejscowych pisarzach nic sie nie znajdzie. Kiedy sie w koncu na Slasku
                  skonczy ten polski szowinizm, dyskryminacja kultury slaskiej i inne
                  rodzaje "przesladowan" ?
                  • slezan Dziękuję 21.01.04, 17:38
                    Tomku, jesteś niezastąpiony. Bardzo mi imponujesz swoją inteligencją, erudycją
                    i niezwykłą sprawnością retoryczną.
            • arnold7 Re: 21.01.04, 17:26
              republika.pl/silesia2/jezyki.html
              www.echoslonska.com/0310/GrzegorzWieczorek_przocieleslonskiyjmowy.htm
              • wilym bezsens 21.01.04, 17:30
                Arnold!
                To nie ma sensu! zauwaz, ze tomek po raz kolejny przechodzi do swojego
                ulubionego tematu. Nie poyrafi odniesc sie merytorycznie do tematu, nie
                odpowiada na pytania, tylko walkuje swoje rewelacje.
                Mam tylko nadzieje, ze efektem jego obecnosci tutaj nie bedzie zgon tego watku,
                do czego juz kilka razy doprowadzil.
                Wilym
                • arnold7 Re: bezsens 21.01.04, 17:35
                  Pajac zauwazyl ze jest ciekawy watek i postanowil w typowy dla siebie sposob go
                  zniszczyc. Moim zdaniem mozna go polecic uwadze admina, moze zrobi z nim
                  porzadek, tak jak z arnoldem9 na forum Katowice i Bielsko.
                  • tomek999l1 Re: bezsens 21.01.04, 17:37
                    tomek nie dostal dzisiaj zupy od mamy.
                    chodzi glodny.
                    wybaczcie mu, no taki juz po prostu jest!
                  • tomek9991 JA CYTUJĘ WASZĄ NIENAWIŚĆ DO POLSKI ! 21.01.04, 17:38
                    To są cytaty z waszysch "DZIEŁ"
                  • tomek9991 Ja atakuję wasze poglądy, wy moją osobę ! 21.01.04, 17:39
                    Tak się boicie ujawnienia waszych poglądów ?
                • wilym Re: bezsens 21.01.04, 17:37
                  Chcialbym przypomniec, ze watke poswiecony jest oficjalnemu uznaniu przez
                  centrale EBLUL polskiej sekcji tej organizacji. Zaczela sie tez ciekawa
                  dyskusja na temat jezykow mniejszosciowych i w ogole problematyki jezykowej, az
                  tu nagle pojawil sie tomus.
                  Ludzie, przestancie go nakrecac, skupcie sie na temacie!
                  • wilym Wielokulturowosc w Karpatach 21.01.04, 17:41
                    Polecam ciekawa strone:
                    www.olszowka.most.org.pl/
                    • arnold7 Petycja w sprawie tomusia9991 21.01.04, 17:43
                      Podpiszcie sie, bo po tej zniszczy kazda nastepna ciekawa dyskusje:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=10301326
                      Pyrsk!
                  • tomek9991 TO WY ZAATAKOWALIŚCIE OSOBĘ, nie poglądy 21.01.04, 17:43
                    A teraz przerażenie, bo CYTATY pokazują was w niekorzystnym świetle.
                    • wilym Co Wy na to? 21.01.04, 17:45
                      Ze strony dot. Karpat:

                      Na powstawanie i zanikanie ?wiadomo?ci narodowych wpływa duża ilo?ć czynników,
                      których wymieniać tu nie będziemy próbowali. Nie ulega wštpliwo?ci, że do
                      czynników tych zalicza się w pewnej mierze i ta czy inna polityka państwa. Ale
                      jednocze?nie do?wiadczenie dziejowe stwierdza, że czynnik ten jest jednym z
                      najmniej ważnych w naszych czasach, żadnš za? miarš nie może być uznany za
                      decydujšcy, gdyż prawie zawsze w cišgu ostatnich dwu wieków ewolucja
                      narodowo?ciowa szła w kierunku odwrotnym do tego, który wytyczyć mu chciała
                      konsekwentna i nawet energiczna polityka państwa, żeby choć wymienić niemieckš.
                      Gdyby?my chcieli, naszym zwyczajem, ujšć to zagadnienie w formę quasi-
                      matematycznš, powiedzieliby?my, że osłabienie wpływu państwa na przebieg
                      procesów narodowo?ciowych jest wprost proporcjonalne do reakcji wywoływanej
                      próbami przymusowej asymilacji. Jest to może nielogiczne, że narody buntujš się
                      dzi? najsilniej przeciw tym wysiłkom, które wła?ciwie nie sš w stanie zmienić
                      ich losu; jednak może wła?nie w tym buncie leży tajemnica przyczyn
                      niepowodzenia asymilacji. W wyżej wymienionej zasadzie mie?ci się w każdym
                      razie jej potępienie. Próby asymilacyjne - bez wpływu na istotne procesy
                      dziejowe - wywołujš niezwykle silnš reakcję nienawi?ci mniejszo?ci w stosunku
                      do państwa.
        • rycho7 walonizacja Görlitz 22.01.04, 08:50
          tomek9991 napisał:

          > Kłamią w żywe oczy, aby udowodnić idioyuczną teze o istnieniu języka
          śląskiego.

          Jest wiele dialektow slaskich. Czesc z nich jest dialektami jezyka polskiego,
          czesc z nich jest dialektami jezyka czeskiego, czesc z nich jest dialektami
          jezyka niemieckiego. Czy w zwiazku z tym zaryzykowalbys twierdzenie, ze jezyk
          polski nie istnieje poniewaz roznice pomiedzy dialektami jezyka polskiego
          potrafia byc wieksze, niz roznice pomiedzy dialektami slaskimi? Przeciez
          roznica pomiedzy niemieckim dialektem slaskim a polskim dialektem lemkowskim
          jest wieksza niz wewnatrz dialektow slaskich.

          > Sztuczne wymyślanie języków jest FAŁSZERSTWEM

          Zwroc sie z tym do Zamenhofa, ktory wymyslil esperanto. Ja jedynie stwierdzam
          istnienie zjawiska istniejacego obiektywnie niezaleznie ode mnie.

          > a przyjęcie ich tez, ze o języka decyduja politycy, może błyskawicznie
          > doprowadzić do tego, że taki wymyślony język slaski po zdobyciu władzy
          NARZUCĄ
          > PRZEMOCĄ wszystkim mieszkańcom Śląska, wszystkim rdzennym Slązakom, którzy w
          > ogromnej większości twierdzą, że mówią po polsku.

          Czy kolonizatorzy (nazywani eufemistycznie repatriantami) nie powinni jednak
          przyjac dziedzictwa ziemi, na ktorej udzielono im gosciny? Aby byc "re-" to
          trzeba bylo tam kiedys byc. Czy przodkowie ktoregokolwiek z "re-" kolonizatorow
          mieszkal kiedykolwiek na Slasku lub Pomorzu. W 99,9 procentach nigdy tami nie
          mieszkali. Dla jasnosci, uwzgldeniajac realia historyczne, nie domagam sie
          przywrocenia staniu poprzedniego.

          Gini po przeprowadzeniu sie do Belgii grzecznie uczy sie francuskiego. Jezyka
          bedacego dziedzictwem ziem, na ktorych zamieszkala. Ja nie widze w tym nic
          dziwnego.
          • gini Re: walonizacja Görlitz 22.01.04, 09:41
            rycho7 napisał:

            > tomek9991 napisał:
            >
            > > Kłamią w żywe oczy, aby udowodnić idioyuczną teze o istnieniu języka
            > śląskiego.
            >
            > Jest wiele dialektow slaskich. Czesc z nich jest dialektami jezyka polskiego,
            > czesc z nich jest dialektami jezyka czeskiego, czesc z nich jest dialektami
            > jezyka niemieckiego. Czy w zwiazku z tym zaryzykowalbys twierdzenie, ze jezyk
            > polski nie istnieje poniewaz roznice pomiedzy dialektami jezyka polskiego
            > potrafia byc wieksze, niz roznice pomiedzy dialektami slaskimi? Przeciez
            > roznica pomiedzy niemieckim dialektem slaskim a polskim dialektem lemkowskim
            > jest wieksza niz wewnatrz dialektow slaskich.
            >
            > > Sztuczne wymyślanie języków jest FAŁSZERSTWEM
            >
            > Zwroc sie z tym do Zamenhofa, ktory wymyslil esperanto. Ja jedynie stwierdzam
            > istnienie zjawiska istniejacego obiektywnie niezaleznie ode mnie.
            >
            > > a przyjęcie ich tez, ze o języka decyduja politycy, może błyskawicznie
            > > doprowadzić do tego, że taki wymyślony język slaski po zdobyciu władzy
            > NARZUCĄ
            > > PRZEMOCĄ wszystkim mieszkańcom Śląska, wszystkim rdzennym Slązakom, którzy
            > w
            > > ogromnej większości twierdzą, że mówią po polsku.
            >
            > Czy kolonizatorzy (nazywani eufemistycznie repatriantami) nie powinni jednak
            > przyjac dziedzictwa ziemi, na ktorej udzielono im gosciny? Aby byc "re-" to
            > trzeba bylo tam kiedys byc. Czy przodkowie ktoregokolwiek z "re-"
            kolonizatorow
            >
            > mieszkal kiedykolwiek na Slasku lub Pomorzu. W 99,9 procentach nigdy tami nie
            > mieszkali. Dla jasnosci, uwzgldeniajac realia historyczne, nie domagam sie
            > przywrocenia staniu poprzedniego.
            >
            > Gini po przeprowadzeniu sie do Belgii grzecznie uczy sie francuskiego. Jezyka
            > bedacego dziedzictwem ziem, na ktorych zamieszkala. Ja nie widze w tym nic
            > dziwnego.



            Tyle, ze jak sie wymysli sobie jakis jezyk, to nie znaczy ,ze ma sie od razu z
            tego powodu osiagac jakies korzysci polityczne.
            Gini mieszka w Brukseli, gdzie wiekszosc posluguje sie francuskim,chociaz to
            jest miasto flamandzkie , wiec dlatego uczy sie francuskiego, bo to jest jezyk
            jakim sie posluguje wiekszosc zdaje sie ,ze i na Kaszubach i na Slasku
            wiekszosc posluguje sie jezykiem polskim.
            Jak sie Gini przeprowadzi do Brugge albo do Antwerpii to byc moze zacznie sie
            uczyc flamandzkiego .
            Jak chcesz wiedziec, to Flamand z Ostendy mowi inaczej niz Flamand z Antwerpii.
            Farancuski we Francji rozni sie tez od francuskiego w Belgii.Francuzi "w"
            wymawiaja jak "w" a Belgowie jak "l" .Inaczej sie liczy poczynajac od 50 w
            Belgii inaczej we Francji, ale co tam Ty i tak wiesz lepiej.
            Dla Ciebie 500.000 Kaszubow to jest wiecej niz 1.700.000 nie Kaszubow, to, ze
            tylko 5000 tysiecy okresla siebie jako Kaszubow tez nie ma znaczenia.
            Ale coz, zyjemy w czasach poprawnosci politycznej i kazdy orze jak moze , z
            tytulu bycia mniejszoscia mozna uzyskac duzo wiecej niz z tytulu bycia
            wiekszoscia, wiec niedlugo bedziemy mieli narod wilamowski, goralski,
            kurpiowski itd...,itd...
            • rycho7 walonkizacja Brukseli 22.01.04, 10:09
              gini napisała:

              > Tyle, ze jak sie wymysli sobie jakis jezyk, to nie znaczy ,ze ma sie od razu
              z
              > tego powodu osiagac jakies korzysci polityczne.

              Powstawanie jezyka jest dlugotrwalym procesem. Ja dla swojego prywatnego uzytku
              uwazam, ze okolo 1000-letnim. Jest wiec dzielem zbioroweg "wymyslania" przez
              wieki. Wlasnie z takiego procesu wyciaga sie korzysci polityczne "dziedzictwa".

              > Gini mieszka w Brukseli, gdzie wiekszosc posluguje sie francuskim,chociaz to
              > jest miasto flamandzkie , wiec dlatego uczy sie francuskiego, bo to jest
              jezyk
              > jakim sie posluguje wiekszosc zdaje sie ,ze i na Kaszubach i na Slasku
              > wiekszosc posluguje sie jezykiem polskim.

              Bruksela zawsze lezala na pograniczu jezykowym holendersko-francuskim. Nie jest
              wiec miastem "repatriantow" z Prowansji. Wiekszosc jego mieszkancow nie mowi w
              narzeczach wilenskim i lwowskim. Narzeczach wymierajacych jak prowansalski z
              powodu za slabej armii. W Brukseli mowia w jezyku tej grupy etnicznej, ktora w
              ciagu ostatnich wiekow osiagnela sukces demograficzny. Krol Belgow nie
              przeprowadzal masowych migracji aby zmienic sklad etniczny Brukseli. Nie
              naginaj wiec historii do swych watpliwych potrzeb polemicznych.

              > Jak sie Gini przeprowadzi do Brugge albo do Antwerpii to byc moze zacznie sie
              > uczyc flamandzkiego.

              Flamandowie nie sa tacy glupi aby wpuscic tam Gini.

              > Jak chcesz wiedziec, to Flamand z Ostendy mowi inaczej niz Flamand z
              Antwerpii.

              Nie osmieszaj sie tlumaczac mi rzeczy oczywiste. Zroznicowanie jezykowe to
              oczywistosc jaka ja staram Ci sie wyjasnic. A Ty zaimpregnowana dotychczas nie
              chcialas tego zauwazyc. "Jak chcesz wiedziec, to Slazak z Ostravy mowi inaczej
              niz Slazak z Görlitz." (Dla ulatwienia to ostatnie zdanie to cytat z gino-
              logiki z zamiana paru slow.)

              > ale co tam Ty i tak wiesz lepiej.

              Pare lat temu rozpoznawalem to po paru slowach w rozmowie. Teraz juz chyba
              zapomnialem. Od lat nie mialem kontaktu z tym jezykiem.

              > Dla Ciebie 500.000 Kaszubow to jest wiecej niz 1.700.000 nie Kaszubow, to, ze
              > tylko 5000 tysiecy okresla siebie jako Kaszubow tez nie ma znaczenia.

              Wyobraz sobie, ze jak przybywam do 50-osobowej miejscowosci jako gosc to staram
              sie nie obrazac uczuc tych 50 osob. Podobnie postepuje w domu zamieszkalym
              nawet przez 1 osobe. Nie liczy sie wiec ilosc lecz zasada. Zasada, ktorej Ty
              nie chcesz zauwazyc. Najwazniejsze jest to, ze nie chcesz.

              > Ale coz, zyjemy w czasach poprawnosci politycznej i kazdy orze jak moze , z
              > tytulu bycia mniejszoscia mozna uzyskac duzo wiecej niz z tytulu bycia
              > wiekszoscia, wiec niedlugo bedziemy mieli narod wilamowski, goralski,
              > kurpiowski itd...,itd...

              Przyklad z Bawaria podalem Ci po to abys zechciala zrozumiec zasade. Gdy
              PRAKTYKA jest wlasciwa wtedy nie trzeba wymyslac/kodyfikowac jezyka ani
              wymyslac/kodyfikowac narodu. Gdy w XIX wieku jstnialo panskie Bawaria wtedy
              jego armia mogla udowodnic i istnienie jezyka i istnienie narodu. Praktyczni
              Niemcy uznali jednak, ze wygodniej jest miec jedno panstwo (pozniej "ein Volk,
              ein Reich, ein Fürer"). Aby nie tworzyc zadraznien wewnetrznych uznali, ze
              Hochdeutsch ma byc ulatwieniem a nie narzucaniem woli centrali w Berlinie. Nie
              jest to zgodne z postepowaniem Francuzow i Polakow. Totez sa klopty na Korsyce
              i na Slasku. Ty dodatkowo imaginujesz sobie takie klopoty na Kaszubach. Dmuchaj
              na zimne. Az Cie ktos dmuchnie w ... leb.
              • gini Re: walonkizacja Brukseli 22.01.04, 14:59
                rycho7 napisał:

                > gini napisała:
                >
                > > Tyle, ze jak sie wymysli sobie jakis jezyk, to nie znaczy ,ze ma sie od ra
                > zu
                > z
                > > tego powodu osiagac jakies korzysci polityczne.
                >
                > Powstawanie jezyka jest dlugotrwalym procesem. Ja dla swojego prywatnego
                uzytku
                >
                > uwazam, ze okolo 1000-letnim. Jest wiec dzielem zbioroweg "wymyslania" przez
                > wieki. Wlasnie z takiego procesu wyciaga sie korzysci
                polityczne "dziedzictwa".

                No wiec jezyk kaszubski istnieje jakies 150 lat, zaznaczam, ze jezyk to takze
                pismiennictwo, a to ma bardzo ubogie jak podawalam nizej.
                Na najstarsze zabytki pismiennictwa slaskiego poczekam jest tylu obroncow
                jezyka slaskiego, ze pewnie duzo, tego bedzie.

                >
                > > Gini mieszka w Brukseli, gdzie wiekszosc posluguje sie francuskim,chociaz
                > to
                > > jest miasto flamandzkie , wiec dlatego uczy sie francuskiego, bo to jest
                > jezyk
                > > jakim sie posluguje wiekszosc zdaje sie ,ze i na Kaszubach i na Slasku
                > > wiekszosc posluguje sie jezykiem polskim.
                >
                > Bruksela zawsze lezala na pograniczu jezykowym holendersko-francuskim. Nie
                jest
                >
                > wiec miastem "repatriantow" z Prowansji. Wiekszosc jego mieszkancow nie mowi
                w
                > narzeczach wilenskim i lwowskim. Narzeczach wymierajacych jak prowansalski z
                > powodu za slabej armii. W Brukseli mowia w jezyku tej grupy etnicznej, ktora
                w
                > ciagu ostatnich wiekow osiagnela sukces demograficzny. Krol Belgow nie
                > przeprowadzal masowych migracji aby zmienic sklad etniczny Brukseli. Nie
                > naginaj wiec historii do swych watpliwych potrzeb polemicznych.

                A tu to juz pomieszales wszystko, krola, armie , Prowansje lwowiakow, narzecza
                i wszystko.
                Tyle, ze Bruksela lezy na terenie Flandrii to powiersze, II niderlandofonow w
                samej Belgii jest wiecej jak frankofonow, a w Brukseli 80 % mowi po francusku,
                za jakies dziesiec lat to sie zmieni bo z 50 % bedzie mowilo po arabsku ,
                turecku itd...


                >
                > > Jak sie Gini przeprowadzi do Brugge albo do Antwerpii to byc moze zacznie
                > sie
                > > uczyc flamandzkiego.
                >
                > Flamandowie nie sa tacy glupi aby wpuscic tam Gini.

                Patrz chyba sa nawet do domu mnie zapraszaja.I zdaza mi sie odwiedzac
                flamandzkie miasta bo je bardzo lubie .

                >
                > > Jak chcesz wiedziec, to Flamand z Ostendy mowi inaczej niz Flamand z
                > Antwerpii.
                >
                > Nie osmieszaj sie tlumaczac mi rzeczy oczywiste. Zroznicowanie jezykowe to
                > oczywistosc jaka ja staram Ci sie wyjasnic. A Ty zaimpregnowana dotychczas
                nie
                > chcialas tego zauwazyc. "Jak chcesz wiedziec, to Slazak z Ostravy mowi
                inaczej
                > niz Slazak z Görlitz." (Dla ulatwienia to ostatnie zdanie to cytat z gino-
                > logiki z zamiana paru slow.)
                >
                > > ale co tam Ty i tak wiesz lepiej.

                A Slazak z Ostravy upiera sie przy narodowosci slaskiej i przy jezyku slaskim?
                Slyszales cos o jakims RAS w Ostrawie albo w Gorlitz?

                >
                > Pare lat temu rozpoznawalem to po paru slowach w rozmowie. Teraz juz chyba
                > zapomnialem. Od lat nie mialem kontaktu z tym jezykiem.
                >
                > > Dla Ciebie 500.000 Kaszubow to jest wiecej niz 1.700.000 nie Kaszubow, to,
                > ze
                > > tylko 5000 tysiecy okresla siebie jako Kaszubow tez nie ma znaczenia.
                >
                > Wyobraz sobie, ze jak przybywam do 50-osobowej miejscowosci jako gosc to
                staram
                >
                > sie nie obrazac uczuc tych 50 osob. Podobnie postepuje w domu zamieszkalym
                > nawet przez 1 osobe. Nie liczy sie wiec ilosc lecz zasada. Zasada, ktorej Ty
                > nie chcesz zauwazyc. Najwazniejsze jest to, ze nie chcesz.

                A jaka zasada?Bo dla mnie to zasada jest jedna w gosciach to ja jestem w
                Belgii , a w Polsce to ja jestem u siebie na terytorium panstwa polskiego .
                >
                > > Ale coz, zyjemy w czasach poprawnosci politycznej i kazdy orze jak moze ,
                > z
                > > tytulu bycia mniejszoscia mozna uzyskac duzo wiecej niz z tytulu bycia
                > > wiekszoscia, wiec niedlugo bedziemy mieli narod wilamowski, goralski,
                > > kurpiowski itd...,itd...
                >
                > Przyklad z Bawaria podalem Ci po to abys zechciala zrozumiec zasade. Gdy
                > PRAKTYKA jest wlasciwa wtedy nie trzeba wymyslac/kodyfikowac jezyka ani
                > wymyslac/kodyfikowac narodu. Gdy w XIX wieku jstnialo panskie Bawaria wtedy
                > jego armia mogla udowodnic i istnienie jezyka i istnienie narodu. Praktyczni
                > Niemcy uznali jednak, ze wygodniej jest miec jedno panstwo (pozniej "ein
                Volk,
                > ein Reich, ein Fürer"). Aby nie tworzyc zadraznien wewnetrznych uznali, ze
                > Hochdeutsch ma byc ulatwieniem a nie narzucaniem woli centrali w Berlinie.
                Nie
                > jest to zgodne z postepowaniem Francuzow i Polakow.

                A dlaczego?Dlatego, ze jeden albu dwoch panow udawadnia, ze Kaszubi i Slazacy
                to odrebne narody?Dlatego, ze udowadniaja , ze jezyk odrebny?A gdzie historia
                tych narodow, gdzie dorobek kulturalny, pismiennictwo przede wszystkim,
                kultura ,sztuka, nie porownaj Bawarii z Kaszubami bo sie osmieszasz.
                Co zbudowali na tamtych terenach Kaszubi?Poogladaj sobie w necie, stolica
                Kaszub, Kartuzy, prawa miejskie w 1923 roku, co oni mieli ?Wioski rybackie i
                nic wiecej, a co po wojnie?Co by tam sami zrobili?Za co?Polowa czula sie
                Niemcami i wyemigrowala, zeby nie Ci sa sie ksztalcili na polskich
                uniwersytetach to ten jezyk nie bylby skodyfikowany do dzis.
                Na pol miliona , piec tysiecy po usilnych namowach stwierdzilo, ze sa Kaszubami.
                A po co namowy by osiagnac okreslone korzysci polityczne, dzis nie trzeba armii
                wystarczy polityczna poprawnasc.Paru pajacow bedzie dzialaczami i beda pobierac
                kase z tego tytulu.


                Totez sa klopty na Korsyce
                > i na Slasku. Ty dodatkowo imaginujesz sobie takie klopoty na Kaszubach.
                Dmuchaj
                >
                > na zimne. Az Cie ktos dmuchnie w ... leb.
                • anita58 Re: walonkizacja Brukseli 23.01.04, 01:10
                  gini napisała:

                  > A Slazak z Ostravy upiera sie przy narodowosci slaskiej i przy jezyku slaskim?
                  > Slyszales cos o jakims RAS w Ostrawie albo w Gorlitz?

                  tak, po stronie czeskiej, tez sa tacy, ktorzy uwazaja sie za Slazakow (tez
                  podawali narodowosc slaska). I tez istniala organizacja – taki odpowiednik RAS.
                  Czy nadal istnieje i jaki jest jej program – tego nie wiem, bo sie tym nie
                  interesuje.
                  • wilym Re: walonkizacja Brukseli 23.01.04, 09:03
                    anita58 napisała:

                    > gini napisała:
                    >
                    > > A Slazak z Ostravy upiera sie przy narodowosci slaskiej i przy jezyku slas
                    > kim?
                    > > Slyszales cos o jakims RAS w Ostrawie albo w Gorlitz?
                    >
                    > tak, po stronie czeskiej, tez sa tacy, ktorzy uwazaja sie za Slazakow (tez
                    > podawali narodowosc slaska). I tez istniala organizacja ? taki odpowiedni
                    > k RAS.
                    > Czy nadal istnieje i jaki jest jej program ? tego nie wiem, bo sie tym ni
                    > e
                    > interesuje.

                    Istnieja dwie takie organizacje: Hnuti samospravne Moravy a Slezska (HSMS) oraz
                    Moravska demokraticka strana (MDS). W najblizszej przyszlosci dojdzie do ich
                    zjednoczenia. Wplyw polityczny-ogromny na poczatku lat 90tych (trzecia sila
                    polityczna w Republice Czeskiej). Obecnie aktywni na szczeblu regionalnym i
                    lokalnym.
                    A tych Slazakow w okolicach Ostravy w zaleznosci od spisu jest od 12 do 40 tys
                • rycho7 walonki na uszach Gini 23.01.04, 09:08
                  gini napisała:

                  > No wiec jezyk kaszubski istnieje jakies 150 lat

                  Rozumiem wiec, ze wczesniej na tych terenach przez jakies 1350 lat mowili po
                  dunsku. Dziekuje za oswiecenie mnie.

                  > zaznaczam, ze jezyk to takze
                  > pismiennictwo

                  W Lechistanie przed Rejem mowiono po wenedyjsku. Dziekuje za oswiecenie mnie.
                  Ponadto do czasow wynalezienia pisma w Egipcie i Mezopotamii ludzkosc nie
                  poslugiwala sie zadnymi jezykami. Dziekuje za oswiecenie mnie.

                  > > Bruksela zawsze lezala na pograniczu jezykowym holendersko-francuskim. Nie
                  > jest
                  > > wiec miastem "repatriantow" z Prowansji. Wiekszosc jego mieszkancow nie mo
                  > wi
                  > w
                  > > narzeczach wilenskim i lwowskim. Narzeczach wymierajacych jak prowansalski
                  > z
                  > > powodu za slabej armii. W Brukseli mowia w jezyku tej grupy etnicznej, kto
                  > ra
                  > w
                  > > ciagu ostatnich wiekow osiagnela sukces demograficzny. Krol Belgow nie
                  > > przeprowadzal masowych migracji aby zmienic sklad etniczny Brukseli. Nie
                  > > naginaj wiec historii do swych watpliwych potrzeb polemicznych.
                  >
                  > A tu to juz pomieszales wszystko, krola, armie , Prowansje lwowiakow,
                  narzecza
                  > i wszystko.
                  > Tyle, ze Bruksela lezy na terenie Flandrii to powiersze

                  Niczego przeciwnego nie pisalem. Z kim dyskutujesz?

                  > II niderlandofonow w samej Belgii jest wiecej jak frankofonow

                  Niczego przeciwnego nie pisalem. Z kim dyskutujesz?

                  > a w Brukseli 80 % mowi po francusku

                  Mimo iz to miasto flamandzkie. Niczego przeciwnego nie pisalem. Z kim
                  dyskutujesz?

                  > za jakies dziesiec lat to sie zmieni bo z 50 % bedzie mowilo po arabsku ,
                  > turecku itd...

                  Zauwazylas, ze pisalem cos o sukcesie demograficznym. Moze ustosunkujesz sie do
                  tego co pisze a nie do tego do czego Ci wygodnie.

                  > > > Jak sie Gini przeprowadzi do Brugge albo do Antwerpii to byc moze zac
                  > znie
                  > > sie
                  > > > uczyc flamandzkiego.
                  > >
                  > > Flamandowie nie sa tacy glupi aby wpuscic tam Gini.
                  >
                  > Patrz chyba sa nawet do domu mnie zapraszaja.

                  Widzisz jacy goscinni. I potrafia sie nauczyc jezykow obcych. Zarowni
                  angielskiego jak i francuskiego (lacznie z walonskim).

                  > A Slazak z Ostravy upiera sie przy narodowosci slaskiej i przy jezyku slaskim?
                  > Slyszales cos o jakims RAS w Ostrawie albo w Gorlitz?

                  Najwyrazniej nie slyszalas o nacjonalizmie czeskim i o skutecznosci czeskiej
                  komunistycznej sluzby bezpieczenstwa. Po takich doswiadczeniach obywatele wola
                  poczekac na to jak sie uloza sprawy. W odroznieniu od Powstania Warszawskiego
                  powstanie w Pradze bylo uzgodnione z sowietami i wybuchlo na 1 dzien przed
                  wyzwoleniem. Maja jnna mentalnosc niz Polacy.

                  Ponadto przy omawianiu spisu z 1900 roku w Niemczech nalezaloby uwzglednic
                  zastosowane tam kryterium jezykowe. W tamtych czasach kazdy normalny
                  wyksztalcony Czech (Morawiak, Slazak) byl niemieckojezyczny. Poziom szkolnictwa
                  byl tam nieporownanie wyzszy niz w Galicji i Kongresowce. Totez faktycznym
                  problemem panstwa czeskiego byla niemieckojezycznosc a nie dialekty i gwary. O
                  nieprawdopodobna agresje czechizacyjna spytaj Polakow spod Czeskiego Cieszyna.

                  Geograficznie po poludniowej stronie Sudetow nie bylo Slaska lecz Sudetenland.
                  Sprawdz w historii jakie to mialo konsekwencje. A Slask, po polnocnej stronie
                  Sudetow, przez 700 lat nalezal do korony sw. Waclawa. Dialekty slaskie
                  zawieraja wiec bardzo duzo slow czeskich. To stwierdzenie mozna jedak latwo
                  obalic, poniewaz chodzi o slowa wspolne dla jezyka slowianskiego, ktore
                  zachowaly sie w jezyku czeskim a zanikly w jezyku polskim. Przyklad kieszen
                  (pol.) to kapsa (sl., cz.), slad historyczny kabza (pl.).

                  > A jaka zasada?Bo dla mnie to zasada jest jedna w gosciach to ja jestem w
                  > Belgii , a w Polsce to ja jestem u siebie na terytorium panstwa polskiego .

                  Pomorze bylo polskie przez pare tygodni gdy Krzywousty zdobyl Kolobrzeg. Slask
                  byl polski do czasu gdy ksiazeta slascy nie podporzadkowali sie politycznie
                  Rzeszy (jako czesc skladowa krolestwa czeskiego) i nie przeszli na jezyk
                  niemiecki. Za Lokietka ten proces byl juz dawno zakonczony. Totez uleganie
                  przez Ciebie sowieckiej propagandzie nie zmienia faktow. Polacy sa na tych
                  terenach kolonizatorami. Mowiac o starych piastowskich ziemiach wartoby
                  dodawac, ze Piastowie pochodzili prawdopodobnie spod Magdeburga i z plemieniem
                  Polan nie mieli nic wspolnego. Wspolna jest agresja zbrojna w 966 i 1945.

                  > A dlaczego?Dlatego, ze jeden albu dwoch panow udawadnia, ze Kaszubi i Slazacy
                  > to odrebne narody?

                  Sa oni potomkami plemion slowianskich innych niz Polanie i maja odrebna
                  historie od ponad 1000 lat. Maja inne dziedzictwo niz Polacy. To od Polakow
                  zalezy, czy zacie we wspolnym panstwie uznaja za korzystne.

                  > Dlatego, ze udowadniaja , ze jezyk odrebny?A gdzie historia
                  > tych narodow, gdzie dorobek kulturalny, pismiennictwo przede wszystkim,
                  > kultura ,sztuka

                  Herezje prawisz.

                  > nie porownaj Bawarii z Kaszubami bo sie osmieszasz.

                  Porownanie slabszego z silniejszym jest niewlasciwe bo mozna w morde dostac.
                  Mocny argument.

                  > Co zbudowali na tamtych terenach Kaszubi?

                  Porownaj Kaszuby z Galicja w 1900.

                  > Co by tam sami zrobili?

                  Wszystko co tam zbudowano jest tez z ich podatkow. NIc nie dostali za darmo bo
                  to niemozliwe w bilansie finansow panstwa. To juz przerabialismy ale Ty nie
                  chcesz zrozumiec.

                  > Na pol miliona , piec tysiecy po usilnych namowach stwierdzilo, ze sa
                  Kaszubami

                  W Czechach nikt nawet takich pytan nie zadaje.

                  > Paru pajacow bedzie dzialaczami i beda pobierac kase z tego tytulu.

                  To jest stwierdzenie uniwersalne. Wyjasnij dlaczego jednym niby wolno a innym
                  nie. Sa za malo pajacowaci?
      • Gość: Fmini=f Fmini Dmax Kmin Gmin Hmax Hmin minA maxY mIn mAx IP: *.cm-upc.chello.se 21.01.04, 18:33
        dr feel god
        drf unix
        UN:xFUN+Fi=fI...fAn!
        dr lÖv
        dr hAt
        drsEx
        • gini Re: Narod a literatura 22.01.04, 10:03
          Jezyk, to tez pismiennictwo, znacie jakies dziela po slasku?Nie przetlumaczone
          ale pisane w tym jezyku od lat.
          Na tradycje , na kultyre narodu sklada sie tez pismiennictwo, czym moga sie
          pochwalic Slazacy?
          Sami Kaszubi tez maja rodakom niewiele do zaoferowania co przyznaje pan , ktory
          za kazdym razem podpisuje sie inaczej.

          "Literatura kaszubska w porównaniu choćby z literaturą polską, że o niemieckiej
          nie wspomnę, to zaledwie literaturka, miniaturka literatury. To literatura
          istniejąca potencjalnie. Powieści w języku kaszubskim da się wyliczyć na
          palcach obu rąk, trochę lepiej jest ze sztukami scenicznymi, najlepiej z
          poezją. Nie możemy się łudzić – nie będzie literatury kaszubskiej bez pisania
          po kaszubsku!"

          www.kaszubia.com/pl/jezyk/lit/lit_kasz.htm
          I jak widac niewiele tego jest , a jak widac ortografie ustalono dopiero w 1996
          roku...
          • rycho7 poczytaj powyzej o literaturze slaskiej n/t 22.01.04, 10:15
            • gini Re: poczytaj powyzej o literaturze slaskiej 22.01.04, 14:20
              A moze jakis link podasz na temat literatury slaskiej, i literatow slaskich.
              Bo nie mam czasu szukac.
              • rycho7 Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 14:40
                gini napisała:

                > A moze jakis link podasz na temat literatury slaskiej, i literatow slaskich.
                > Bo nie mam czasu szukac.

                Ja czytalem o tym powyzej. Nie specjalnie mnie to interesuje. Wiec uzyj czasu
                zgodnie z zaleceniami bawidamki.
                • gini Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 15:03
                  rycho7 napisał:

                  > gini napisała:
                  >
                  > > A moze jakis link podasz na temat literatury slaskiej, i literatow slaskic
                  > h.
                  > > Bo nie mam czasu szukac.
                  >
                  > Ja czytalem o tym powyzej. Nie specjalnie mnie to interesuje. Wiec uzyj czasu
                  > zgodnie z zaleceniami bawidamki.
                  >
                  Wypowiadasz sie a wiec powinno, Cie to interesowac, bo skoro jezyk to i
                  literatura, a kazdy narod ma jakis dorobek literacki.


                  www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=literatura+slaska&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl

                  Tyle mozesz sie dowiedziec o literaturze narodu slaskiego.
                  • arnold7 Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 15:22
                    gini napisała:

                    > www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=literatura+slaska&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl
                    >
                    > Tyle mozesz sie dowiedziec o literaturze narodu slaskiego.

                    Polecam te linki. Literatura slaska jest przebogata, pisana w jezykach
                    niemieckim, polskim, czeskim, slaskim:
                    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35022,1837388.html
                    miasta.gazeta.pl/katowice/1,35022,1837397.html
                    www.echoslonska.com/15/index.htm
                    Jesli chodzi o Echo Slonska warto zapoznac sie z archiwum, Echo jest takie jak
                    Gorny Slask - wielojezyczne.

                    Oczywiscie gini zaraz sie doczepi, ze najmniej jest w jezyku slaskim, ale
                    rownie dobrze moze sie czepiac Szwajcarow i Austriakow.
                    • gini Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 15:41
                      arnold7 napisał:

                      > gini napisała:
                      >
                      > > www.google.pl/search?hl=pl&ie=UTF-8&oe=UTF-8&q=literatura+slaska&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl
                      > >
                      > > Tyle mozesz sie dowiedziec o literaturze narodu slaskiego.
                      >
                      > Polecam te linki. Literatura slaska jest przebogata, pisana w jezykach
                      > niemieckim, polskim, czeskim, slaskim:
                      > miasta.gazeta.pl/katowice/1,35022,1837388.html
                      > miasta.gazeta.pl/katowice/1,35022,1837397.html
                      > www.echoslonska.com/15/index.htm
                      > Jesli chodzi o Echo Slonska warto zapoznac sie z archiwum, Echo jest takie
                      jak
                      > Gorny Slask - wielojezyczne.
                      >
                      > Oczywiscie gini zaraz sie doczepi, ze najmniej jest w jezyku slaskim, ale
                      > rownie dobrze moze sie czepiac Szwajcarow i Austriakow.

                      Tyle, ze nie porownuj Szwajcarii i Austrii do Slaska, oni nie twierdza, ze sa
                      narodem bo maja wlasny jezyk, tak jak Wy , na tym glownie na jezyku opieracie
                      swoja narodowosc, jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                      prawda?
                      Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny jezyk to czemu w
                      nim nie tworzyliscie?Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                      jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                      Ale o czym panowie z wami rozmawiac.

                      • arnold7 Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 15:53
                        gini napisała:


                        > Tyle, ze nie porownuj Szwajcarii i Austrii do Slaska, oni nie twierdza, ze sa
                        > narodem bo maja wlasny jezyk, tak jak Wy , na tym glownie na jezyku opieracie
                        > swoja narodowosc,

                        Kto Ci powiedzial, ze opieramy swoja narodowosc na jezyku? W spisie
                        zadeklarowalo narodowsc slaska 173 tys osob, nie bylo zadnej akcji w mediach,
                        byla to samodzielna decyzja poszczegolnych osob. Ja osobiscie znam takich
                        Slazakow, ktorzy nie posluguja sie jezykiem slaskim wcale.


                        jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                        > prawda?
                        > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny jezyk to czemu
                        w
                        >
                        > nim nie tworzyliscie?

                        Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis narod slaski nie
                        jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje literatura
                        slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.

                        Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                        > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                        > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.

                        Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.
                        • arnold7 Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 15:56
                          Sam pisze w wiekszosci po polsku, ale to wcale nie znaczy, ze te kilka tysiecy
                          moich postow napisanych na forum w nabytym w szkole jezyku jest polskim
                          dziedzictwem.
                        • gini Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 16:01
                          arnold7 napisał:

                          > gini napisała:
                          >
                          >
                          > > Tyle, ze nie porownuj Szwajcarii i Austrii do Slaska, oni nie twierdza, ze
                          > sa
                          > > narodem bo maja wlasny jezyk, tak jak Wy , na tym glownie na jezyku opiera
                          > cie
                          > > swoja narodowosc,
                          >
                          > Kto Ci powiedzial, ze opieramy swoja narodowosc na jezyku? W spisie
                          > zadeklarowalo narodowsc slaska 173 tys osob, nie bylo zadnej akcji w mediach,
                          > byla to samodzielna decyzja poszczegolnych osob. Ja osobiscie znam takich
                          > Slazakow, ktorzy nie posluguja sie jezykiem slaskim wcale.

                          Bynajmniej tutaj poslugujecie sie jezykiem jako glownym dowodem na "narodowosc
                          slaska".Jak ja zadecyduje, ze jestem narodowosci Mazowieckiej to tez kazdy rzad
                          powinien to uznac?
                          Nie mow mi, ze nikt ludzi do niczego nie namawial i nieagitowal, w bajki to ja
                          juz dawno nie wierze, za duza dziewczynka jestem.


                          >
                          >
                          > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                          > > prawda?
                          > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny jezyk to cz
                          > emu
                          > w
                          > >
                          > > nim nie tworzyliscie?
                          >
                          > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis narod slaski nie
                          > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje literatura
                          > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.

                          Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd...
                          Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec najlepiej
                          sobie te narodowosc wymysli.
                          Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?

                          >
                          > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                          > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                          > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                          >
                          > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.
                          >
                          >
                          • wilym Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 16:05
                            gini napisała:

                            > arnold7 napisał:
                            >
                            > > gini napisała:
                            > >
                            > >
                            > > > Tyle, ze nie porownuj Szwajcarii i Austrii do Slaska, oni nie twierdz
                            > a, ze
                            > > sa
                            > > > narodem bo maja wlasny jezyk, tak jak Wy , na tym glownie na jezyku o
                            > piera
                            > > cie
                            > > > swoja narodowosc,
                            > >
                            > > Kto Ci powiedzial, ze opieramy swoja narodowosc na jezyku? W spisie
                            > > zadeklarowalo narodowsc slaska 173 tys osob, nie bylo zadnej akcji w media
                            > ch,
                            > > byla to samodzielna decyzja poszczegolnych osob. Ja osobiscie znam takich
                            > > Slazakow, ktorzy nie posluguja sie jezykiem slaskim wcale.
                            >
                            > Bynajmniej tutaj poslugujecie sie jezykiem jako glownym dowodem
                            na "narodowosc
                            >
                            > slaska".Jak ja zadecyduje, ze jestem narodowosci Mazowieckiej to tez kazdy
                            rzad
                            >
                            > powinien to uznac?
                            > Nie mow mi, ze nikt ludzi do niczego nie namawial i nieagitowal, w bajki to
                            ja
                            > juz dawno nie wierze, za duza dziewczynka jestem.

                            Nie wiem czy jestes duza czy mala, ale w kazdym razie... naiwna i raczej masz
                            problemy z rozumieniem slowa pisanego. Tu nikt nie podkresla odrebnosci
                            narodowe Slazakow na bazie jezyka. Dyskusja na temat jezyka toczy sie
                            niezaleznie od podkreslania odrebnosci Slazakow.

                            > > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                            > > > prawda?
                            Nieprawda

                            > > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny jezyk
                            > to cz
                            > > emu
                            > > w
                            > > >
                            > > > nim nie tworzyliscie?
                            Zapytaj Flamandow, ktorzy sa narodem, kiedy zaczeli tworzyc swoja narodowa
                            literature.


                            > > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis narod slaski n
                            > ie
                            > > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje literatur
                            > a
                            > > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.
                            >
                            > Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd...
                            > Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec najlepiej
                            > sobie te narodowosc wymysli.
                            > Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?

                            To juz ustalilismy dawno: Erika Steinbach i Edmund Stoiber.
                            A mowienie o tym, ze istenieje narod slaski, le bez historii, literaury itd.
                            jest rownie zreczne jak podkreslanie nizszosci cywilizacyjnej Polakow wzgledem,
                            dajmy na to Flamandow.


                            > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                            > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                            > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                            > >
                            > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.
                            > >
                            > >
                            • gini Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 17:10
                              wilym .> Nie wiem czy jestes duza czy mala, ale w kazdym razie... naiwna i
                              raczej masz
                              > problemy z rozumieniem slowa pisanego. Tu nikt nie podkresla odrebnosci
                              > narodowe Slazakow na bazie jezyka. Dyskusja na temat jezyka toczy sie
                              > niezaleznie od podkreslania odrebnosci Slazakow.

                              Alez nieprawda, nie traktuj mnie jak dziewczynki, jezyk jest jednym z elementow
                              narodowosci, dlatego RAS tak sie przykleil do tej calej instytucji, i walczy o
                              uznanie jezyka.Po to tu jestescie by udowodnic, ze slaski to jezyk, a jezyk to
                              element narodowosci.

                              >
                              > > > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                              > > > > prawda?
                              > Nieprawda
                              >
                              > > > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny j
                              > ezyk
                              > > to cz
                              > > > emu
                              > > > w
                              > > > >
                              > > > > nim nie tworzyliscie?
                              > Zapytaj Flamandow, ktorzy sa narodem, kiedy zaczeli tworzyc swoja narodowa
                              > literature.
                              >
                              > Dawno, moj drogi bardzo dawno temu.


                              > > > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis narod sla
                              > ski n
                              > > ie
                              > > > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje lite
                              > ratur
                              > > a
                              > > > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.
                              > >
                              > > Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd...
                              > > Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec najlepiej
                              >
                              > > sobie te narodowosc wymysli.
                              > > Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?
                              >
                              > To juz ustalilismy dawno: Erika Steinbach i Edmund Stoiber.
                              > A mowienie o tym, ze istenieje narod slaski, le bez historii, literaury itd.
                              > jest rownie zreczne jak podkreslanie nizszosci cywilizacyjnej Polakow
                              wzgledem,
                              >
                              > dajmy na to Flamandow.

                              Ja nie mowie o zadnej nizszosci cywilizacyjnej mowie jedynie o tym, ze nie
                              bardzo duzo podstaw macie do uznawania sie za narodowosc, odrebnosc etniczna to
                              co innego.Wystepuje wszedzie w kazdym narodzie .W kazdym regionie , inne stroje
                              inne zwyczaje inne tradycje.Chocy odrebnosc etniczna kurpiow i gorali, a i
                              wsrod gorali tez wiele roznic.

                              >
                              >
                              > > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                              > > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                              > > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                              > > >
                              > > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.
                              .
                              Nie tylko na jezyku moj drogi .
                              • wilym Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 17:24
                                gini napisała:

                                > wilym .> Nie wiem czy jestes duza czy mala, ale w kazdym razie... naiwna i
                                > raczej masz
                                > > problemy z rozumieniem slowa pisanego. Tu nikt nie podkresla odrebnosci
                                > > narodowe Slazakow na bazie jezyka. Dyskusja na temat jezyka toczy sie
                                > > niezaleznie od podkreslania odrebnosci Slazakow.
                                >
                                > Alez nieprawda, nie traktuj mnie jak dziewczynki, jezyk jest jednym z
                                elementow
                                >
                                > narodowosci, dlatego RAS tak sie przykleil do tej calej instytucji, i walczy
                                o
                                > uznanie jezyka.Po to tu jestescie by udowodnic, ze slaski to jezyk, a jezyk
                                to
                                > element narodowosci.
                                A o czyms takim tak "mowa" slyszalas? Bo jezykoznawcy tak. W tym sensie Slazacy
                                maja swoj jezyk, choc przyznaje, dopiero na etapie kodyfikcaji.
                                A juz wskazywanie nam co mamy udowodnic jest bardzo nieladne. Skoro uwazasz, ze
                                Slazacy nie sa narodem to ok, ale nie narzucaj nam swojego toku myslowego.
                                Sa narody bez jezyka (Szkoci) i grupy jezykowe, ktore w wiekszosci za narod sie
                                nie uwazaja (Kaszubi).
                                >
                                > >
                                > > > > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                                > > > > > prawda?
                                > > Nieprawda
                                > >
                                > > > > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wla
                                > sny j
                                > > ezyk
                                > > > to cz
                                > > > > emu
                                > > > > w
                                > > > > >
                                > > > > > nim nie tworzyliscie?
                                > > Zapytaj Flamandow, ktorzy sa narodem, kiedy zaczeli tworzyc swoja narodowa
                                >
                                > > literature.
                                > >
                                > > Dawno, moj drogi bardzo dawno temu.
                                No ale kiedy? Kiedy jakis flamandzki tworca swiadomie stwierdzil, ze tworzy po
                                flamandzku, dla narodu flamandzkiego?

                                > > > > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis naro
                                > d sla
                                > > ski n
                                > > > ie
                                > > > > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje
                                > lite
                                > > ratur
                                > > > a
                                > > > > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.
                                > > >
                                > > > Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd...
                                > > > Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec najl
                                > epiej
                                > >
                                > > > sobie te narodowosc wymysli.
                                > > > Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?
                                > >
                                > > To juz ustalilismy dawno: Erika Steinbach i Edmund Stoiber.
                                > > A mowienie o tym, ze istenieje narod slaski, le bez historii, literaury it
                                > d.
                                > > jest rownie zreczne jak podkreslanie nizszosci cywilizacyjnej Polakow
                                > wzgledem,
                                > >
                                > > dajmy na to Flamandow.
                                >
                                > Ja nie mowie o zadnej nizszosci cywilizacyjnej mowie jedynie o tym, ze nie
                                > bardzo duzo podstaw macie do uznawania sie za narodowosc, odrebnosc etniczna
                                to
                                >
                                > co innego.Wystepuje wszedzie w kazdym narodzie .W kazdym regionie , inne
                                stroje
                                >
                                > inne zwyczaje inne tradycje.Chocy odrebnosc etniczna kurpiow i gorali, a i
                                > wsrod gorali tez wiele roznic.
                                Podobnie jak jezykoznawcy nie wytyczaja jasnej granicy miedzy jezykiem a
                                dialektem, tak etnografowie czy poilitolodzy a wreszcie prawnicy nie podaja
                                jasnych kryteriow pozwalajacych odroznic grupe narodowosciowa od etnicznej.
                                Zwyczajowo w Polsce przyjmuje sie, ze grupa narodowsciowa ma poza panstwem w
                                ktorym stanowi mniejszosc swoja ojczyzne ideologiczna, a grupa etniczna nie.
                                Slazacy z pewnoscia sa grupa etniczna, co sama zauwazasz. Nie ma wiec
                                przeszkod, by o Slazakach nie mowic jako o narodzie.


                                > > > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                                > > > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                                > > > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                                > > > >
                                > > > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.
                                > .
                                > Nie tylko na jezyku moj drogi .
                                To ale chyba bylo do Arnolda
                                • gini Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 17:36
                                  wilym napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > wilym .> Nie wiem czy jestes duza czy mala, ale w kazdym razie... naiwn
                                  > a i
                                  > > raczej masz
                                  > > > problemy z rozumieniem slowa pisanego. Tu nikt nie podkresla odrebnos
                                  > ci
                                  > > > narodowe Slazakow na bazie jezyka. Dyskusja na temat jezyka toczy sie
                                  >
                                  > > > niezaleznie od podkreslania odrebnosci Slazakow.
                                  > >
                                  > > Alez nieprawda, nie traktuj mnie jak dziewczynki, jezyk jest jednym z
                                  > elementow
                                  > >
                                  > > narodowosci, dlatego RAS tak sie przykleil do tej calej instytucji, i walc
                                  > zy
                                  > o
                                  > > uznanie jezyka.Po to tu jestescie by udowodnic, ze slaski to jezyk, a jezy
                                  > k
                                  > to
                                  > > element narodowosci.
                                  > A o czyms takim tak "mowa" slyszalas? Bo jezykoznawcy tak. W tym sensie
                                  Slazacy
                                  >
                                  > maja swoj jezyk, choc przyznaje, dopiero na etapie kodyfikcaji.
                                  > A juz wskazywanie nam co mamy udowodnic jest bardzo nieladne. Skoro uwazasz,
                                  ze
                                  >
                                  > Slazacy nie sa narodem to ok, ale nie narzucaj nam swojego toku myslowego.
                                  > Sa narody bez jezyka (Szkoci) i grupy jezykowe, ktore w wiekszosci za narod
                                  sie
                                  >
                                  > nie uwazaja (Kaszubi).
                                  > >
                                  > > >
                                  > > > > > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie maci
                                  > e
                                  > > > > > > prawda?
                                  > > > Nieprawda
                                  > > >
                                  > > > > > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mielisci
                                  > e wla
                                  > > sny j
                                  > > > ezyk
                                  > > > > to cz
                                  > > > > > emu
                                  > > > > > w
                                  > > > > > >
                                  > > > > > > nim nie tworzyliscie?
                                  > > > Zapytaj Flamandow, ktorzy sa narodem, kiedy zaczeli tworzyc swoja nar
                                  > odowa
                                  > >
                                  > > > literature.
                                  > > >
                                  > > > Dawno, moj drogi bardzo dawno temu.
                                  > No ale kiedy? Kiedy jakis flamandzki tworca swiadomie stwierdzil, ze tworzy
                                  po
                                  > flamandzku, dla narodu flamandzkiego?
                                  >
                                  > > > > > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis
                                  > naro
                                  > > d sla
                                  > > > ski n
                                  > > > > ie
                                  > > > > > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast ist
                                  > nieje
                                  > > lite
                                  > > > ratur
                                  > > > > a
                                  > > > > > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.
                                  > > > >
                                  > > > > Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd
                                  > ...
                                  > > > > Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec
                                  > najl
                                  > > epiej
                                  > > >
                                  > > > > sobie te narodowosc wymysli.
                                  > > > > Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?
                                  > > >
                                  > > > To juz ustalilismy dawno: Erika Steinbach i Edmund Stoiber.
                                  > > > A mowienie o tym, ze istenieje narod slaski, le bez historii, literau
                                  > ry it
                                  > > d.
                                  > > > jest rownie zreczne jak podkreslanie nizszosci cywilizacyjnej Polakow
                                  >
                                  > > wzgledem,
                                  > > >
                                  > > > dajmy na to Flamandow.
                                  > >
                                  > > Ja nie mowie o zadnej nizszosci cywilizacyjnej mowie jedynie o tym, ze nie
                                  >
                                  > > bardzo duzo podstaw macie do uznawania sie za narodowosc, odrebnosc etnicz
                                  > na
                                  > to
                                  > >
                                  > > co innego.Wystepuje wszedzie w kazdym narodzie .W kazdym regionie , inne
                                  > stroje
                                  > >
                                  > > inne zwyczaje inne tradycje.Chocy odrebnosc etniczna kurpiow i gorali, a i
                                  >
                                  > > wsrod gorali tez wiele roznic.
                                  > Podobnie jak jezykoznawcy nie wytyczaja jasnej granicy miedzy jezykiem a
                                  > dialektem, tak etnografowie czy poilitolodzy a wreszcie prawnicy nie podaja
                                  > jasnych kryteriow pozwalajacych odroznic grupe narodowosciowa od etnicznej.
                                  > Zwyczajowo w Polsce przyjmuje sie, ze grupa narodowsciowa ma poza panstwem w
                                  > ktorym stanowi mniejszosc swoja ojczyzne ideologiczna, a grupa etniczna nie.
                                  > Slazacy z pewnoscia sa grupa etniczna, co sama zauwazasz. Nie ma wiec
                                  > przeszkod, by o Slazakach nie mowic jako o narodzie.

                                  A ojczyzna ideologiczna to RAS?Mam rozumiec?Wiec jak to uznac skoro nie ma
                                  jasnych kryteriow, nie wiesz czasem?
                                  Jak sie komu zywnie podoba?Jest politpoprawnosc za bycie mniejszoscia narodowa
                                  mozna wydebic od panstwa srodki, na przyklad na tworzenie w jezyku narodowym,
                                  od jutra.
                                  Gdyby te srodki musial wylozyc kazdy deklarujacy narodowosc z wlasnej kieszeni
                                  chetnych byloby duuuuuzo mniej.

                                  Co do Kaszubow sie mylisz,5000 uwaza sie za narodowosc tez im to objawil jeden
                                  pan z kaszubskiego RAS=u


                                  >
                                  >
                                  > > > > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                                  > > > > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojn
                                  > y.
                                  > > > > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                                  > > > > >
                                  > > > > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyk
                                  > u.
                                  > > .
                                  > > Nie tylko na jezyku moj drogi .
                                  > To ale chyba bylo do Arnolda
                                  • wilym Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 17:42
                                    > A ojczyzna ideologiczna to RAS?Mam rozumiec?Wiec jak to uznac skoro nie ma
                                    > jasnych kryteriow, nie wiesz czasem?
                                    > Jak sie komu zywnie podoba?Jest politpoprawnosc za bycie mniejszoscia
                                    narodowa
                                    > mozna wydebic od panstwa srodki, na przyklad na tworzenie w jezyku narodowym,
                                    > od jutra.
                                    > Gdyby te srodki musial wylozyc kazdy deklarujacy narodowosc z wlasnej
                                    kieszeni
                                    > chetnych byloby duuuuuzo mniej.

                                    Ale nie lubimy tego wrednego RASiu, co? Baaaaaaaardzo zapewne smile)))
                                    A ponoc zlosc pieknosci szkodzi smile))



                                    > Co do Kaszubow sie mylisz,5000 uwaza sie za narodowosc tez im to objawil
                                    jeden
                                    > pan z kaszubskiego RAS=u
                                    Dokladnie 5.062
                                    Kaszubksi RAS? Ciekawe. Pewnie brat Gorzelika, przynajmniej nazwe by zmienil,
                                    no nie?


                                    > > > > > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel
                                    > w
                                    > > > > > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas
                                    > wojn
                                    > > y.
                                    > > > > > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                                    > > > > > >
                                    > > > > > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na
                                    > jezyk
                                    > > u.
                                    > > > .
                                    > > > Nie tylko na jezyku moj drogi .
                                    > > To ale chyba bylo do Arnolda

                                    A ja ciagle czekam na odpowiedz dotyczcaca Flamandow. I prosze mnie nie zbywac
                                    odpowiedzia, ze dawno.
                                    • arnold7 Dla gini 22.01.04, 17:55
                                      "Ja, tożech go hibnył fyjderkastlom w łepetyna, bo mi zebroł pistula na
                                      placpatrony i padoł, że jak chca se postrzylać, to moga ze szlojdra, abo z
                                      biksy z karbidym"
                                  • rycho7 Gini tego nigdy nie pojmie 23.01.04, 09:41
                                    gini napisała:

                                    > Gdyby te srodki musial wylozyc kazdy deklarujacy narodowosc z wlasnej
                                    kieszeni
                                    > chetnych byloby duuuuuzo mniej.

                                    Panstwo ukradlo podatkami panstwo musi oddac. Gini tego nigdy nie pojmie.
                              • rycho7 Flamandowie i Holendrzy to Niderlandczycy-narod 23.01.04, 09:24
                                gini napisała:

                                > > Zapytaj Flamandow, ktorzy sa narodem, kiedy zaczeli tworzyc swoja narodowa
                                > > literature.
                                > >
                                > > Dawno, moj drogi bardzo dawno temu.

                                Dobry zart. To Polacy z Kongresowki byli innym narodem niz Polacy z Galicji?
                                Flamandowie to Niderlandczycy tak samo jak Holendrzy. Podzielili sie religijnie
                                w wyniku bardzo krwawych wojen. Narod jest jeden a religie dwie.
                          • arnold7 Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 16:07
                            gini napisała:

                            > arnold7 napisał:
                            >
                            > > gini napisała:
                            > >
                            > >
                            > > > Tyle, ze nie porownuj Szwajcarii i Austrii do Slaska, oni nie twierdz
                            > a, ze
                            > > sa
                            > > > narodem bo maja wlasny jezyk, tak jak Wy , na tym glownie na jezyku o
                            > piera
                            > > cie
                            > > > swoja narodowosc,
                            > >
                            > > Kto Ci powiedzial, ze opieramy swoja narodowosc na jezyku? W spisie
                            > > zadeklarowalo narodowsc slaska 173 tys osob, nie bylo zadnej akcji w media
                            > ch,
                            > > byla to samodzielna decyzja poszczegolnych osob. Ja osobiscie znam takich
                            > > Slazakow, ktorzy nie posluguja sie jezykiem slaskim wcale.
                            >
                            > Bynajmniej tutaj poslugujecie sie jezykiem jako glownym dowodem
                            na "narodowosc
                            >
                            > slaska"

                            Gdzie to wyczytalas?
                            Wielu Slazakow posluguje sie jeszczejezykiem slaskim, ale to nie jest
                            wyznacznik narodowosci.

                            .Jak ja zadecyduje, ze jestem narodowosci Mazowieckiej to tez kazdy rzad
                            >
                            > powinien to uznac?

                            Jesli zadeklaruje taka narodowosc przynajmniej kilka tysiecy ludzi, to czemu
                            nie?

                            > Nie mow mi, ze nikt ludzi do niczego nie namawial i nieagitowal, w bajki to
                            ja
                            > juz dawno nie wierze, za duza dziewczynka jestem.

                            Tak wlasnie bylo. Wielu nie zadeklarowalo narodowosci slaskiej, bo nie
                            wiedzieli ze mozna.

                            >
                            >
                            > >
                            > >
                            > > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                            > > > prawda?
                            > > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny jezyk
                            > to cz
                            > > emu
                            > > w
                            > > >
                            > > > nim nie tworzyliscie?
                            > >
                            > > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis narod slaski n
                            > ie
                            > > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje literatur
                            > a
                            > > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.
                            >
                            > Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd...

                            Historie mamy dluzsza i bogatsza od Mazowsza. Ostatnio nawet wyszla ksiazka
                            napisana z punktu widzenia Slazaka:
                            republika.pl/silesia4/images/h1.jpg
                            republika.pl/silesia4/images/h2.jpg
                            > Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec najlepiej
                            > sobie te narodowosc wymysli.
                            > Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?

                            Nie jestem czlonkiem RAS, ale podejrzewam, ze ze skladek czlonkowskich.

                            >
                            > >
                            > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                            > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                            > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                            > >
                            > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.
                            > >
                            > >
                            • gini Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 17:17
                              arnold7 napisał:
                              .> >
                              > > Bynajmniej tutaj poslugujecie sie jezykiem jako glownym dowodem
                              > na "narodowosc
                              > >
                              > > slaska"
                              >
                              > Gdzie to wyczytalas?
                              > Wielu Slazakow posluguje sie jeszczejezykiem slaskim, ale to nie jest
                              > wyznacznik narodowosci.

                              Patrz wyzej kolego.


                              >
                              > .Jak ja zadecyduje, ze jestem narodowosci Mazowieckiej to tez kazdy rzad
                              > >
                              > > powinien to uznac?
                              >
                              > Jesli zadeklaruje taka narodowosc przynajmniej kilka tysiecy ludzi, to czemu
                              > nie?

                              No to fajnie wymysle sobie jakas narodowosc , iles tam ludzi to zadeklaruje i
                              czesc.

                              >
                              > > Nie mow mi, ze nikt ludzi do niczego nie namawial i nieagitowal, w bajki t
                              > o
                              > ja
                              > > juz dawno nie wierze, za duza dziewczynka jestem.
                              >
                              > Tak wlasnie bylo. Wielu nie zadeklarowalo narodowosci slaskiej, bo nie
                              > wiedzieli ze mozna.

                              A ci co zadeklarowali to skad wiedzieli?Sami z siebie, czy od Ras=a?


                              >
                              > >
                              > >
                              > > >
                              > > >
                              > > > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                              > > > > prawda?
                              > > > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny j
                              > ezyk
                              > > to cz
                              > > > emu
                              > > > w
                              > > > >
                              > > > > nim nie tworzyliscie?
                              > > >
                              > > > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis narod sla
                              > ski n
                              > > ie
                              > > > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje lite
                              > ratur
                              > > a
                              > > > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.
                              > >
                              > > Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd...

                              Zydzi byli wtloczeni w wiecej nacjonalizmow i tworzyli caly czas, w idish i po
                              hebrajsku.

                              >
                              > Historie mamy dluzsza i bogatsza od Mazowsza. Ostatnio nawet wyszla ksiazka
                              > napisana z punktu widzenia Slazaka:
                              > republika.pl/silesia4/images/h1.jpg
                              > republika.pl/silesia4/images/h2.jpg
                              > > Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec najlepiej
                              >
                              > > sobie te narodowosc wymysli.
                              > > Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?
                              >
                              > Nie jestem czlonkiem RAS, ale podejrzewam, ze ze skladek czlonkowskich.


                              Podejrzewasz i nie jestes czlonkiem tylko sympatykiem.
                              AAAAAAAAAA

                              A Mazowsze to region Polski tak jak jak Slask.


                              >
                              > >
                              > > >
                              > > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                              > > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                              > > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                              > > >
                              > > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.

                              A slazacy na czym oparli te swiadomosc na RAS ie?


                              >
                              >
                              • wilym Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 17:28
                                > No to fajnie wymysle sobie jakas narodowosc , iles tam ludzi to zadeklaruje i
                                > czesc.
                                O Slasku masz rownie rozlegla wiedze co na tematy jezykowe. Rozumiem, ze Twoj
                                jedyny kontakt ze Slaskiem to obrazek huty (byle nie Katowice!!!)?


                                > > > Nie mow mi, ze nikt ludzi do niczego nie namawial i nieagitowal, w ba
                                > jki t
                                > > o
                                > > ja
                                > > > juz dawno nie wierze, za duza dziewczynka jestem.
                                > >
                                > > Tak wlasnie bylo. Wielu nie zadeklarowalo narodowosci slaskiej, bo nie
                                > > wiedzieli ze mozna.
                                >
                                > A ci co zadeklarowali to skad wiedzieli?Sami z siebie, czy od Ras=a?
                                przejdz sie do ich mieszkan i zapytaj. To moze byc ciekawe doswiadczenie
                                zyciowe.

                                > > > >
                                > > > > jezyk to takze literatura , pismiennictwo, a tego nie macie
                                > > > > > prawda?
                                > > > > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wla
                                > sny j
                                > > ezyk
                                > > > to cz
                                > > > > emu
                                > > > > w
                                > > > > >
                                > > > > > nim nie tworzyliscie?
                                > > > >
                                > > > > Bylismy wtloczeni miedzy dwa wojujace nacjonalizmy, do dzis naro
                                > d sla
                                > > ski n
                                > > > ie
                                > > > > jest oficjalnie uznany przez panstwo polskie. Natomiast istnieje
                                > lite
                                > > ratur
                                > > > a
                                > > > > slaska - choc w wiekszosci nie pisana po slasku.
                                > > >
                                > > > Istnieje narod slaski ale jakos bez historii, bez literatury itd...
                                >
                                > Zydzi byli wtloczeni w wiecej nacjonalizmow i tworzyli caly czas, w idish i
                                po
                                > hebrajsku.
                                >
                                > >
                                > > Historie mamy dluzsza i bogatsza od Mazowsza. Ostatnio nawet wyszla ksiazk
                                > a
                                > > napisana z punktu widzenia Slazaka:
                                > > republika.pl/silesia4/images/h1.jpg
                                > > republika.pl/silesia4/images/h2.jpg
                                > > > Polityczna poprawnosc oplaca sie byc mniejszoscia narodowa, wiec najl
                                > epiej
                                > >
                                > > > sobie te narodowosc wymysli.
                                > > > Kto finansuje dzialalnosc tego Ras?Z czego oni sie utrzymuja?
                                > >
                                > > Nie jestem czlonkiem RAS, ale podejrzewam, ze ze skladek czlonkowskich.
                                >
                                >
                                > Podejrzewasz i nie jestes czlonkiem tylko sympatykiem.
                                > AAAAAAAAAA
                                Beeeeeeeeeeee - uczymy sie alfabetu?

                                > A Mazowsze to region Polski tak jak jak Slask.
                                Opawa i Goerlitz tez?


                                >
                                > >
                                > > >
                                > > > >
                                > > > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                                > > > > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                                > > > > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                                > > > >
                                > > > > Bo wlasnie Polacy oparli swoja swiadomosc narodowa na jezyku.
                                >
                                > A slazacy na czym oparli te swiadomosc na RAS ie?
                                W twym jezyku ojczystym odmienia sie nieco inaczej. Powinno byc na RASiu!
                              • rycho7 Gini syjonistyczny prowokator 23.01.04, 09:48
                                gini napisała:

                                > Zydzi byli wtloczeni w wiecej nacjonalizmow i tworzyli caly czas, w idish i
                                po
                                > hebrajsku.

                                Zydzi mieli ogromnie przywileje. Jako osobny stan podlegali innemu prawu. Ich
                                pozycja byla wspaniala w stosunku do chlopow feudalnych. Gini a przemawia jak
                                syjonistyczny prowokator. Zyd z pozycji chlopa feudalnego nie potrafilby pisac.
                                • gini Re: Gini syjonistyczny prowokator 23.01.04, 10:23
                                  rycho7 napisał:

                                  > gini napisała:
                                  >
                                  > > Zydzi byli wtloczeni w wiecej nacjonalizmow i tworzyli caly czas, w idish
                                  > i
                                  > po
                                  > > hebrajsku.
                                  >
                                  > Zydzi mieli ogromnie przywileje. Jako osobny stan podlegali innemu prawu. Ich
                                  > pozycja byla wspaniala w stosunku do chlopow feudalnych. Gini a przemawia jak
                                  > syjonistyczny prowokator. Zyd z pozycji chlopa feudalnego nie potrafilby
                                  pisac.
                                  >

                                  Odbilo ci calkiem?
                                  Poczytaj to co pisalam kiedys do Perly , o wspomnieniach Sendlerowej, o tym, ze
                                  w rodzinach zydowskich panowala taka nedza , ze sledzia dzielili na 6 czesci.
                                  Wez zimny prysznic.
                              • rycho7 Slask to kraj korony sw. Waclawa 23.01.04, 09:53
                                gini napisała:

                                > A Mazowsze to region Polski tak jak jak Slask.

                                Slask to kraj korony sw. Waclawa. Aktualnie w administracji Rzeczpospolitej
                                Polskiej. Nie wiem czy tymczasowej czy nie.

                                Tego nawet sie nie da napisac, ze Slask to rejon Czech. Bo tam szanuje sie
                                dziedzictwo i Czechy to Czechy a Slask To Slask.
                          • slezan Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 16:07
                            Kto mówi, że bez historii? Kto mówi, że bez literatury? Jeżeli chodzi zaś o
                            finansowanie stowarzyszenia, powinnaś słyszeć o czymś takim jak składki
                            członkowskie. Nie wszyscy żyją z dotacji, socjalu czy innej jałmużny.
                      • slezan Re: Tez nie mam czasu szukac. 22.01.04, 15:56
                        Nie po raz peirwszy się mylisz. Język nie jest dla większości z nas kwestią
                        rozstrzygającą o byciu narodem. Ale odpowiedz mi na pytanie - czy przed XVI w.,
                        kiedy zaczęto pisać częściej po polsku (wcześniej to nieśmiale próby), istaniął
                        język polski czy nie? Czy w XIX w. istniał język baskijski, w którym zaczęto
                        tworzyć na dobrą sprawę dopiero w wieku XX?
                      • rycho7 ahistorycznosc Gini 23.01.04, 09:17
                        gini napisała:

                        > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny jezyk to czemu
                        w
                        > nim nie tworzyliscie?

                        Jestes beznadziejnie ahistoryczna. Elity slaskie szybko przeszly na niemiecki.
                        Podobnie jak elity czeskie i morawskie. Natomiast ponad 90 ludnosci to byli
                        chlopi feudalni. Nie mieli szkol do XIX wieku. Nie umieli pisac. Ich literatura
                        (slowianska) byla mowiona a nie pisana. Slyszalas kiedys o Kolbergu spisujacym
                        polskie bajania? Slask tez ma taka literature ludu. Czy to byla wina chlopow
                        feudalnych, ze byli okradani ze wszystkiego byle tylko przezyli? Nic nie mieli
                        a powinni za swoje pieniadze zakladac uniwersytety.

                        > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                        > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                        > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.

                        A ile bylo w tam okresie literatury tworzonej przez chlopow? Chlop feudalny
                        emigrant, dobry zart.
                        • gini Re: ahistorycznosc Gini 23.01.04, 10:19
                          rycho7 napisał:

                          > gini napisała:
                          >
                          > > Co to za jezyk bez literatury?Skoro caly czas mieliscie wlasny jezyk to cz
                          > emu
                          > w
                          > > nim nie tworzyliscie?
                          >
                          > Jestes beznadziejnie ahistoryczna. Elity slaskie szybko przeszly na
                          niemiecki.
                          > Podobnie jak elity czeskie i morawskie. Natomiast ponad 90 ludnosci to byli
                          > chlopi feudalni. Nie mieli szkol do XIX wieku. Nie umieli pisac. Ich
                          literatura
                          >
                          > (slowianska) byla mowiona a nie pisana. Slyszalas kiedys o Kolbergu
                          spisujacym
                          > polskie bajania? Slask tez ma taka literature ludu. Czy to byla wina chlopow
                          > feudalnych, ze byli okradani ze wszystkiego byle tylko przezyli? Nic nie
                          mieli
                          > a powinni za swoje pieniadze zakladac uniwersytety.
                          >
                          > > Polacy nawet w ojresie zaborow , tworzyli, ilez dziel w
                          > > jezyku polskim powstalo na emigracji, ile podczas wojny.
                          > > Ale o czym panowie z wami rozmawiac.
                          >
                          > A ile bylo w tam okresie literatury tworzonej przez chlopow? Chlop feudalny
                          > emigrant, dobry zart.
                          >
                          Taa w Polsce nie bylo chlopow feudalnych tylko sama szlachta, w innych krajach
                          tez, Francuzi to tylko arystokracja byla, kazdy wie.Wystarczy poczytac "Trzech
                          muszkieterow" nic tam o chlopach feudalnych nie ma.
                          W Rosji tez sama arystokracja , wszyscy wyksztalceni od kolyski.
                          Oj facet, facet wez sie zastanawiaj o czym piszesz.

                          Wiesz kto to napisal?
                          "Oj zebym dozyl tej pociechy by te ksiegi trafily pod strzechy"?
                  • rycho7 Kneblujesz mnie 23.01.04, 09:05
                    gini napisała:

                    > Wypowiadasz sie a wiec powinno, Cie to interesowac

                    Kneblujesz mnie. Niedoczekanie syjonistyczne.
    • Gość: maciej.prusse Re: Unia Języków Regionalnych i Mniejszościowych IP: *.echo.com.pl 29.04.04, 08:34
      Kajles,
      Teutonis nekweigi turei ainunts Tikromiskans per Prusse.
      Wissan peisalei miksiskai ader latinskai Peisales, Dajas, per Terpa iz
      wargenuns Prussan Tautas – ast Mentis ader Reddis bhe nekweigi turei ainunts
      tikran Spartins.
      Bhe stas ne ast Arwis kai Prusses, billatawuns poliskai, letavistai, rusiskai
      ader miksiskai – aulaunts kaigi Amzis.
      Prusses nekweigi emprikist swajse Zamen, waidiliskan Tautan sirzdau Azerans
      bhe Graudenes, tanes nekweigi emprikist swajse Noseilis Pawirpingin – tanes
      tusai geidist tauwai asmus-simte Mettans per naunan Szansen , per sendraugan
      Europe, be Grances.
      Sandei, Maciej.

      Teutoni (Niemcy) nigdy nie mieli żadnych praw do Prus.
      Wszystkie spisywane po niemiecku czy łacinie dokumety, akty nadania, przywileje
      do korzystania z ukradzionej Prusom ziemi są kłamstwem lub fałszerstwem i nigdy
      nie miały żadnej mocy prawnej.
      I to nieprawda, że Prusowie, mówiąc po polsku, litewsku, rosyjsku czy
      niemiecku - wyginęli jako naród.
      Prusowie nigdy nie wyrzekli się swojej ziemi, czarodziejskiej krainy wśród
      jezior i lasów, nigdy nie wyrzekli się swojego ducha wolności – czekali
      cierpliwie blisko 800 lat na nową szansę, na wspólną Europę bez granic.
      • gini Re:Ostatnio w Belgii 29.04.04, 08:42
        Odbyla sie bitwa miedzy policjantami .Przyczyna banalna.Policja byla po
        cywilnemu i nie mogla dojsc do porozumienia .Jedni mowili po francusku drudzy
        po flamandzku .Dopiero interwencja innych jednostek, polozyla kres
        nieporozumieniu.Tak to jest jak w jednym panstwie obowiazuje kilka jezykow
        urzedowych...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka