Dodaj do ulubionych

"Mali terroryści - ofiary terroryzmu"

12.01.10, 10:42
Krzysztof Liedel

We współczesnym świecie nieco mniej realna wydaje się groźba konfliktu na skalę globalną, konfliktu o charakterze międzypaństwowym. Nie oznacza to jednak, wbrew oczekiwaniom niektórych badaczy „końca historii”. Zmiana w charakterze konfliktów istniejących na świecie dotyczy przede wszystkim ich skali – żyjemy w świecie konfliktów asymetrycznych, w których coraz częściej jedną ze stron jest podmiot niepaństwowy. Konflikty te są konfliktami o charakterze asymetrycznym. Organizacje niepaństwowe nie posiadają wszystkich atutów siłowych kojarzonych z atrybutami państwa: zorganizowanej armii, sił policyjnych i całego aparatu przymusu, za pomocą którego państwa realizują swoje kompetencje wewnętrzne i zewnętrzne.
Organizacje terrorystyczne prowadzące walkę z podmiotami państwowymi mają jednak po swojej stronie kilka atutów, które sprawiają, że pomimo braku współmiernych do państwowych narzędzi, są w stanie stać się poważnym zagrożeniem dla stabilności państwa. Do atutów tych należą między innymi determinacja i bezwzględne oddanie „Sprawie” prezentowane przez wykonawców zamachów terrorystycznych. Całkowite poświęcenie jednej idei i gotowość podjęcia działań o dowolnym charakterze w imię realizacji postawionych przez przywódców celów stanowią zasób, którego zrównoważenie jest bardzo trudne.
Aby osiągnąć taki stan przygotowania psychicznego ich członków, organizacje terrorystyczne posługują się różnymi metodami i argumentami: od społecznych (terroryzm lewacki i skrajnie prawicowy), przez polityczne (terroryzm Basków, czy palestyński), do religijnych (terroryzm islamistyczny).
Na indoktrynację i manipulację szczególnie podatni muszą być wykonawcy zamachów terrorystycznych, zwłaszcza ci, którzy mają dokonać zamachów samobójczych. Właśnie dlatego terroryści coraz częściej werbują dzieci. Dzieci żołnierze są bardziej niż dorośli posłuszne, nie kwestionują rozkazów i łatwiej nimi manipulować. Psycho-manipulowanie dzieckiem jest łatwiejsze niż w wypadku osoby dorosłej. Jeśli weźmiemy pod uwagę, że bywa wspomagana zarówno hipnozą, jak i środkami odurzającymi i psychotropowymi, łatwo się domyślić, że dzieci stają się, w wyniku procesów, którym są podawane, zamachowcami doskonałymi.

www.psz.pl/tekst-16923/Krzysztof-Liedel-Mali-terrorysci-ofiary-terroryzmu

www.liedel.pl/?page_id=2
Obserwuj wątek
    • amamit "Wygrana Hamasu w wyborach palestyńskich" 12.01.10, 10:55
      Krzysztof Liedel

      "Jak dotąd żadna z organizacji terrorystycznych nie osiągnęła piątego etapu – etapu przejęcia władzy na danym terytorium za pomocą użycia siły i prowadzenia ataków terrorystycznych. Zwycięstwo Hamasu w wyborach palestyńskich również się do takich zwycięstw nie zalicza. Powodem takiej oceny jest fakt, że niezależnie od użycia przemocy w trakcie i dla celów kampanii wyborczej, ostateczny cel przejęcia władzy w Autonomii Palestyńskiej zrealizowany został w wyniku zwycięstwa w demokratycznych wyborach. Nie zmienia to jednak faktu, że do władzy doszła organizacja, która jest organizacją terrorystyczną, swoje cele realizuje metodami terrorystycznymi i jak do tej pory nie wyrzekła się realizacji swojego podstawowego celu, jakim jest zniszczenie państwa Izrael."

      www.liedel.pl/?p=59
      • rycho7 panstwo jest zalegalizowana organizacja terrorysty 12.01.10, 11:02
        amamit napisała:

        > organizacja, która jest organizacją terrorystyczną

        Teoria panstwa i prawa mowi, ze prawo jest jedynie tyle warte ile sily ma
        panstwo je ekzekwujace. Sedziowie sa jedynie poplecznikami terrorystow.

        Judajczycy i USArancy sa tego najlepszym przykladem.
        • amamit Re: panstwo jest zalegalizowana organizacja terro 12.01.10, 11:06
          Juz przeczytales caly tekst. Nie wierze. smile))
          • rycho7 Re: panstwo jest zalegalizowana organizacja terro 12.01.10, 11:10
            amamit napisała:

            > Juz przeczytales caly tekst. Nie wierze.

            Usilujesz poprzez zamulanie dlugoscia belkotu zignorowac istnienie moich
            pogladow. Sadzisz, ze jak udasz, za takowe nie istnieja to faltycznie znikna?
            • amamit Re: panstwo jest zalegalizowana organizacja terro 12.01.10, 11:13
              Alez miej Ryszerdzie swoje poglady. Coz one mnie ochodza?
              • rycho7 Re: panstwo jest zalegalizowana organizacja terro 12.01.10, 11:27
                amamit napisała:

                > Alez miej Ryszerdzie swoje poglady. Coz one mnie ochodza?

                Jak widac nie potrafisz bronic swoich (?) pogladow merytorycznie. Udajesz, ze
                moje odnmienne Cie nie obchodza. Wiec rozmowa jest kontynu
                • rycho7 Re: panstwo jest zalegalizowana organizacja terro 12.01.10, 11:34
                  rycho7 napisał:

                  > amamit napisała:
                  >
                  > > Alez miej Ryszerdzie swoje poglady. Coz one mnie ochodza?
                  >
                  > Jak widac nie potrafisz bronic swoich (?) pogladow merytorycznie. Udajesz, ze
                  > moje odnmienne Cie nie obchodza. Wiec rozmowa jest kontynu

                  Ciag dalszy:

                  kontynuowana metodami pozawerbalnymi. Materialami wybuchowymi. Dalej sie
                  bedziesz dziwila dlaczego?

                  Z terrorystami przeciez sie nie rozmawia.
    • rycho7 jedynie sluszna wykladnia hasbary 12.01.10, 10:59
      amamit napisała:

      > Na indoktrynację i manipulację szczególnie podatni muszą być wykonawcy zamachów

      Jak swoich szkolicie od wiekow?

      Na lichwiarzy ofiary istnienia pieniadza?

      > Psycho-manipulowanie dzieckiem jest łatwiejsze niż w wypadku osoby dorosłej.

      Traktujecie polaczkow jak dzieci. Skutki zaskakuja? Moze zle tlumaczycie z
      hebrajskiego. Mniej nienawisci do sasiadow!!!
      • amamit Krzysztof Liedel 12.01.10, 11:05
        Członek International Association for Counterterrorism & Security Professionals

        Niezależny ekspert Sekcji ds. Zapobiegania Terroryzmowi Rady Bezpieczeństwa Organizacji Narodów Zjednoczonych

        Dyrektor Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas

        Wykładowca Katedry Stosunków Międzynarodowych Collegium Civitas (terroryzm międzynarodowy i teoria walki informacyjnej)

        Kierownik Studiów Podyplomowych w Zakresie Analizy Bezpieczeństwa i Zagrożeń Terrorystycznych Collegium Civitas

        Redaktor Naczelny kwartalnika „Terroryzm: zagrożenia – prewencja – przeciwdziałanie”
        • rycho7 Re: Krzysztof Liedel 12.01.10, 11:08
          amamit napisała:

          > Członek International

          Usilujesz dowodzic poprzez autorytet. Ten czlowiej jak dla mnie nie ma zadnego
          autorytetu. Nie potrafi zlikwidowac terroryzmu. Panstwowego szczegolnie.
          • amamit Re: Krzysztof Liedel 12.01.10, 11:10
            Puknij się. Masz swoich guru. Czymaj sie ich. smile)))
            • rycho7 Re: Krzysztof Liedel 12.01.10, 11:13
              amamit napisała:

              > Puknij się. Masz swoich guru. Czymaj sie ich.

              A gdzie gra wstepna? Boisz sie merytorycznej dyskusji?

              Po co wciskasz tu ten belkot?

              Izrael powstal z dzialan organizacji terrorystycznych. Schlus.
              • amamit Re: Krzysztof Liedel 12.01.10, 11:15
                Dla ciebie belkot, dla mnie nie.
                Nie bedzie z toba merytorycznej dyskusji. I tyle.
                • rycho7 judkowa metoda przemilczenia 12.01.10, 11:31
                  amamit napisała:

                  > Nie bedzie z toba merytorycznej dyskusji. I tyle.

                  Brak Ci argumentow wiec to ja jestem zly.

                  Moje dwa pierwsze posty dotyczyly meritum. Masz szanse sie ustosunkowac.

                  Od dzieci do wykonywania samobojczych atakow tansze sa szczury. Porownaj koszty
                  wyzywienia i tresury.
                  • amamit Re: judkowa metoda przemilczenia 12.01.10, 11:45
                    Nie skorzystam z okazji. Nie mamy o czym rozmawiac.
                    W kazdym moim poscie widzisz "judkowa hasbare". Nie mam ochoty wystawiac sie na takie "merytoryczne argumenty".
                    • rycho7 Re: judkowa metoda przemilczenia 12.01.10, 12:08
                      amamit napisała:

                      > Nie mamy o czym rozmawiac.

                      To wyjasnisz przynajmniej po co zaczelas ten watek?
                      • amamit Re: judkowa metoda przemilczenia 12.01.10, 14:07
                        Nie. Wyjasnilam ci juz, po co go na pewno nie zalozylam.
                        • rycho7 judzenie terroryzmu janczarow 12.01.10, 18:28
                          amamit napisała:

                          > Nie. Wyjasnilam ci juz, po co go na pewno nie zalozylam.

                          Ja odbieram to tak, ze chcesz tu wcisnac kit, ze judki to samo dobro a Semici
                          islamisci to samo zlo. Ci ktorzy nie daja sobie wcisnac tego kitu to antysemici
                          i nazisci.

                          Dla mnie przezabawne jest to, ze prezentujesz tu jak terroryzm sie rodzi. Nie
                          chcesz rozwiazywac problemu. Nie chcesz przekonywac. Odmawaiasz dyskusji. Z
                          terrorystami sie nie dyskutuje. A ten kto ma inne poglady to z Twojej definicji
                          terrorysta. Typowe ordynarne ustawianie chlopca do bicia. Ja nie czuje sie
                          nadmiernie przez Ciebie sekowany, bo mam inne wazniejsze interesy od mielenia
                          ozorem.

                          Metoda wykorzystywania dzieci jest znana od wiekow. Turcy porywali dzieci i
                          wychowywali je na fanatycznych zolnierzy
                          Nowej Armii. Polacy
                          bronili pozniej przed nimi zydowskich mieszczan co bylo najwiekszym przejawem
                          ich antysemityzmu. Wiadomo, ze dbali aby miec kogo pozniej pogromowac.
                          • amamit Re: 12.01.10, 18:35
                            Nie bede z toba rozmawiac jesli bedziesz tytulowal tak posty i uzywal w postach do mnie slow, o ktorych juz napisalam.
                            Wisi mnie to, ja kto odbierasz.
                            • amamit Re: 12.01.10, 18:36
                              Wisi mnie to, jak to odbierasz.
                            • rycho7 Re: 12.01.10, 20:36
                              amamit napisała:

                              > Nie bede z toba rozmawiac

                              Czt to nie dziwne, ze dla mnie to oczywiste? Z terrorystami sie nie rozmawia. Ty
                              chyba jednak terroryzujesz mnie politpoprawnoscia (syjonistyczna).

                              Polska jezyk dziwna jezyk. Pewne niepoprawne zachowania okresla slowami o
                              etnicznym rodowodzie. Czy ciemny lud od wiekow myli sie co do swych obserwacji?

                              Czy tytul "hasbarowanie terroryzmu janczarow" bardziej Ci etnicznie odpowiada? A
                              moze "prowokowanie terroryzmu janczarow"?
                              • amamit Re: 12.01.10, 20:40
                                "Ty chyba jednak terroryzujesz mnie politpoprawnoscia (syjonistyczna).Pewne niepoprawne zachowania okresla slowami o etnicznym rodowodzie."
                                Gowno wiesz to i gowno gadasz. smile
                                • rycho7 Re: 12.01.10, 20:47
                                  amamit napisała:

                                  > Gowno wiesz to i gowno gadasz. smile

                                  Zaczelas ciekawie watek. Konczysz jak zwykle etnicznie. Tak juz macie.
                                  • amamit Re: 12.01.10, 21:25
                                    Zaczelam wedlug ciebie belkotem, a zakoncze rzeczywiscie "etnicznie". smile Hau ab!
                                    --
                                    A Way Of Life
                                    "Only what my eyes will see, I will believe!
                                    Day and night - seperated by the light"
                                    Haggard
        • melord Re: Krzysztof Liedel 12.01.10, 11:47
          amamit napisała:

          > Członek International Association for Counterterrorism & Security Professionals
          >
          >
          > Niezależny ekspert Sekcji ds. Zapobiegania Terroryzmowi Rady Bezpieczeństwa Org
          > anizacji Narodów Zjednoczonych
          >
          > Dyrektor Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas
          >
          > Wykładowca Katedry Stosunków Międzynarodowych Collegium Civitas (terroryzm międ
          > zynarodowy i teoria walki informacyjnej)
          >
          > Kierownik Studiów Podyplomowych w Zakresie Analizy Bezpieczeństwa i Zagrożeń Te
          > rrorystycznych Collegium Civitas
          >
          > Redaktor Naczelny kwartalnika „Terroryzm: zagrożenia – prewencja &#
          > 8211; przeciwdziałanie”

          skoro taki dobry,izrael powinien go zatrudnic by problem od reki zalatwil...muru
          nie trzeba by stawiac
    • cepekolodziej Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 11:24

      Terror nigdy nie pojawia się ex nihilo. Nie chodzi o argumenty (te
      mogą być artykułowane z użyciem wszelkich dostępnych zestawów haseł)
      a o rzeczywiste przyczyny. Z zasady tkwiące w charakterze relacji
      większość - mniejszość, grupa u władzy - grupa wyzuta z
      podmiotowości. Konkretnie: zawsze lokalne konflikty o dostęp do
      stanowisk, do ziemi, do wody.

      Opis technik pozyskiwania i wykorzystywania kandydatów na wykonawców
      terroru jest działaniem przydatnym, ale z gruntu pozornym. Marksowska
      formuła "zamazywania rzeczywistości". Należy raczej zabrać się za
      opis przyczyn, i po zdefiniowaniu źródeł konfliktów, zabrać się do
      ich rozwiązywania. Nie w skali globalnej, a własnie w skali lokalnej.
      Zawsze.

      [Specjaliści od terroru są jak mechanicy naprawiający wciąż psujące
      się pojazdy. Potrzeba inżynierów, którzy wymyśliliby nowy typ
      pojazdu, radykalnie odmienny od poprzedniego.]
      • amamit Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 11:42
        Cepek. Jasne. I dobrze wiesz, ze dzialania nie ograniczaja sie do "wyjasniania" skutkow. Specjalisci od terroryzmu to znakomici fachowcy. Poruszaja sie w wielu obszarach, nie tylko zajmuja sie bezpieczenstwem.
        "Specjaliści od terroru są jak mechanicy naprawiający wciąż psujące się pojazdy. Potrzeba inżynierów, którzy wymyśliliby nowy typ pojazdu, radykalnie odmienny od poprzedniego."

        Nie jestes pierwszy, ktory wpadl na to.
        "Należy raczej zabrać się za opis przyczyn, i po zdefiniowaniu źródeł konfliktów, zabrać się do ich rozwiązywania. Nie w skali globalnej, a własnie w skali lokalnej.
        Zawsze."
        • cepekolodziej Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 11:46

          > Nie jestes pierwszy, ktory wpadl na to.

          Cieszę się. Zawsze coś.
        • pozarski Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 12:48
          Warte przeczytania i zrozumienia:
          www.jewishworldreview.com/0110/emerson011210.php3
          Terrorism does not require large numbers of people to achieve its purpose, which
          is the creation of fear through calculated and often symbolic acts of violence
          or the threat of such acts. Terrorist groups have lasted decades and wreaked
          havoc without having more than a couple dozen members. Further, it doesn't take
          an army of thousands to generate death and devastation. Ten Lashkar-e-Taiba
          terrorists were able to kill more than 180 people and hold Mumbai - a city of
          more than 14 million people - hostage over three days.

          A wiec nie wymyslac "nowy typ pojazdu",bo pojazd jest wciaz ten sam. Terroryzm
          ma za zadanie szantaz i sianie obezwladniajacego strachu. Jak na razie PC jest
          pojazdem, ktory terroryzmowi ulatwia zadanie.
          • cepekolodziej Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 13:12

            Zapytaj się najpierw skąd się wziął L-e-T. Bo ja jakoś jestem
            przekonany, że nie z powietrza ani z brudu.

            I dodatkowo, dla ułatwienia: czy L-e-T to jakaś odwieczna
            organizacja?
          • amamit Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 14:04
            Mnie odpowiadales?
            • pozarski Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 14:09
              Odpowiadalem na twoj cytat cepa. Poniewaz z reguly (sa wyjatki, kiedy chce
              podraznic, zwlaszcza rych_uja) nie czytam ani jego,ani rych_uja,wiec odpowiadam
              na cytaty.wink
              • amamit Re: "Mali terroryści - ofiary terroryzmu" 12.01.10, 14:10
                A. smile
    • melord Mali terroryści .... 12.01.10, 11:44
      coprawda w tym czasie inna nomenklatura obowiazywala,nazywano ich
      bandytami(nawet jak pociagi wysadzali)

      https://www.zhr.pl/powstanie/skladnica/miasto/pomnik_malego_powstanca.jpg
    • cepekolodziej Perspektywa 12.01.10, 14:47

      w 1984 w indyjskim Bhopalu Union Carbide zabił w jedną godzinę ponad 3000 osób. Tzw. przemysłowa katastrofa.

      Według władz rządowych stanu Madhya Pradesh, w momencie katastrofy zmarło około 3800 osób, a kilka tysięcy doznało trwałego uszczerbku na zdrowiu[2]. Dane BBC mówią o około 3 tys. osób zmarłych natychmiast i 15 tys. w wyniku powikłań po kontakcie z uwolnioną substancją. Według ocen organizacji Greenpeace, zmarło 20 tys. osób. Katastrofa w Bhopalu jest obecnie uważane za najtragiczniejszą w skutkach awarię przemysłową[3]. Mimo że katastrofa odbiła się mniejszym echem na świecie niż katastrofa w Czarnobylu, to miała ona dużo bardziej tragiczne skutki[4].

      Pogrom

      27 lutego 2002 na stacji Godhra w indyjskim stanie Gudżarat spłonął
      pociąg wiozący hinduskich pielgrzymów. O podpalenie oskarżono
      muzułmanów. W trzytygodniowym pogromie zabito/spalono żywcem ponad
      2500 osób, głównie muzułmanów, dziesiątki tysięcy osób straciły dach
      nad głową, wypędzenia objęły ponad sto tysięcy osób.

      Aresztowano 79 osób podejrzanych o podpalenie.

      Po długotrwałych dochodzeniach stwierdzono, że pożar nie był wynikiem
      podpalenia; podejrzanym pozwolono wpłacić kaucję i właśnie zwolniono
      ich - po siedmiu latach - do domów.

      Nikt nic nie mówi o dwu tysiącach ofiar czy odszkodowaniach za
      utracone zdrowie i mienie.


      Nikt tu nie mówi o terroryzmie. Liczby są przerażające. Mimo to nie budzą specjalnego wrażenia.

      Dlaczego?

      • amamit Re: Perspektywa 12.01.10, 17:50
        Nadal - Krzysztof Liedel "Wygrana Hamasu w wyborach palestyńskich"

        Komentatorzy zagraniczni piszą o wyborach w Palestynie z głębokim niepokojem. Wygrana partii, której podstawową platformą ideologiczną jest zobowiązanie do usunięcia z mapy regionu suwerennego państwa musi budzić zaniepokojenie osób zainteresowanych utrzymaniem stabilności w regionie Bliskiego Wschodu. Zauważyć jednak należy, że rządząca dotychczas partia Fatah również do niedawna zakładała nieprzejednaną walkę o zniszczenie państwa Izrael. Można zatem zrozumieć tych, którzy zakładają, że funkcjonowanie w realiach sprawowania rządów może złagodzić także ideologiczną postawę Hamasu.
        Niemniej jednak faktem pozostają korzenie ideologiczne tej organizacji. Wywodzi się ona z radykalnych ruchów islamistycznych, a korzeni swojej ideologii szuka w naukach fundamentalistycznego Bractwa Muzułmańskiego. Czy naprawdę bezpiecznie jest zakładać, że całkowicie zrezygnuje ze swoich dążeń mających na celu usunięcie państwa izraelskiego z mapy świata? Panislamizm nie jest ideologią, która byłaby skłonna do zawierania kompromisów. Dążenie islamistycznych ruchów radykalnych do stworzenia światowej ummy może okazać się wkrótce jednym z największych wyzwań stojących przed współczesnymi państwami Zachodu. Będzie to tym groźniejsze, im większa będzie ilość podmiotów państwowych, które kierować się będą prawem szari’atu nie tylko w stosunkach wewnętrznych, ale dążyć będą do zaprowadzenia rządów prawa Proroka na całym świecie.
        Lekceważenie zagrożenia, które stanowi jedna radykalna idea, o realizację której walczy prawdziwie oddana temu celowi grupa ludzi, jest wyrazem braku rozsądku. Lekceważenie takiej idei, jeśli jej realizacja przyświeca całemu państwu, jest wyrazem braku instynktu samozachowawczego, szczególnie w dobie środków masowej zagłady. Lekceważenie idei, wokół której skupić się może kilka państw, może okazać się czystą głupotą.
        Lekceważenie to może być skutkiem mylnego postrzegania charakteru świata arabskiego, do oceny którego stosujemy własną miarę i własne standardy. U podstaw zachodniego systemu światopoglądowego leży wiara w wolność indywidualną oraz wiara w tolerancję jako sposób współżycia na poziomie narodowym i międzynarodowym. Są to cenne zasady, wypracowane przez wielowiekowe współistnienie kultur, które wchodziły w skład tej samej cywilizacji Zachodu. Nie możemy jednak popełnić błędu zakładając, że te same zasady uznawane są przez cywilizację arabską. Mimo, że równa naszej pod względem bogactwa historii i dorobku kulturowego, oparta jest ona na zupełnie innych podstawach światopoglądowych, kieruje się innymi normami i dąży do innych celów.
        Zwycięstwo Hamasu w wyborach w Autonomii Palestyńskiej może być pierwszym sygnałem mówiącym o tym, że mógł zostać postawiony pierwszy krok na drodze do powstania międzynarodowej wspólnoty, której celem może stać się zaprowadzenie globalnych rządów szari’atu i stworzenie globalnej ummy wyznawców Proroka.
        Tego sygnału nie wolno nam zlekceważyć. Cywilizacja Zachodu miała swoje krucjaty. Odbywały się one w epoce średniowiecza, gdzie miecz był dominującą bronią obrońców i krzewicieli „jedynej” wiary. Strzeżmy się zlekceważenia potencjalnego nadejścia epoki krucjat, których bronią będzie broń nuklearna, chemiczna i biologiczna, abyśmy zbyt późno nie przekonali się, że te krucjaty nowego wieku odniosły sukces, który będzie kosztował nas styl życia i utratę tego, co jest najcenniejsze w naszej kulturze i cywilizacji.
        • cepekolodziej Re: Perspektywa 12.01.10, 18:21

          Zawsze lokalne.

          H. należy, póki to jeszcze możliwe, podciąć skrzydła (albo - jeśli
          wolisz, zabrać mu wiatr z żagli), rozwiązując lokalne problemy. Jakie
          one są i jakie trzeba ponieść koszty, żeby się z nimi uporać, sami o
          tym najlepiej wiecie.

          Gadanie o ummie itd to już oznaka perspektywy globalnej, w której
          lokalne przyczyny znikają. Jest zdumiewające, jak podobne są do
          siebie władze Izraela i Indii w wyborze drogi uczestnictwa w
          globalnej wojnie z terrorem - zamiast drogi prowadzącej do zmierzenia
          się z własnymi, lokalnymi problemami.

          I to jest ponure.
          • cepekolodziej Re: Perspektywa 12.01.10, 19:05
            cepekolodziej napisał:

            >
            > Zawsze lokalne.
            >
            > Gadanie o ummie itd to już oznaka perspektywy globalnej, w której
            > lokalne przyczyny znikają.

            W perspektywie globalnej odpowiedzialność za przyczyny (zaniechane
            rozwiązania lokalnych konfliktów) zostaje rozłożona na wszystkich, na
            wszystkich też zostają przerzucone koszty.

            Dziękuję za uwagę.
            • amamit Re: Perspektywa 12.01.10, 19:09
              Przeciez czytam co piszesz. Pomyslec nie wolno?
            • cepekolodziej Re: Perspektywa 12.01.10, 19:39

              Wczoraj słuchałem p. Hilary clinton, piąte przez dziesiąte, bo zmagam
              się teraz z trudnym fragmentem starego, sprzed naszej ery, tekstu,
              konsultuję tłumaczenia, każdy z tłumaczy inaczej, wygląda na to, że i
              ja będę musiał inaczej.

              Więc wczoraj słuchałem jednym uchem p. H. Clinton, i usłyszałem, że
              wg niej jednym z bodaj pięciu najważniejszych tematów, które trzeba
              umieścić w programie rokowań, jest kwestia sprawiedliwego podziału
              regionalnych zasobów wody.

              Cieszę się, że nie jestem na tyle durny, żeby tego nie zauważyć, i to
              już dobre parę lat temu. Na tyle durny - bo sprawa należy do tych
              najbardziej oczywistych, a solidne dane re: sytuacja są powszechnie dostępne.
              • cepekolodziej Re: Perspektywa 12.01.10, 20:11

                Teraz odnalazłem:

                Clinton met last Friday with
                Jordanian and Egyptian officials in Washington in order to restart
                peace talks between Israel and the Palestinians.

                At the State Department following the meetings, Clinton said she
                called for negotiations on all of the final-status issues, including
                not only borders but also Jerusalem, refugees and water
                rights
                .


                Rozsądne, choć może się okazać kosztowne. Ale nie tak kosztowne, jak
                przedłużanie konfliktu w nieskończoność. I tym samym dawanie
                argumentów (do przekształcenia w chwytliwe pseudoreligijne hasła)
                miejscowym "łapaczom dzieci".

                ["Szczurołap z Hamlyn", super archetypowa opowiastka.]

          • amamit Re: Perspektywa 12.01.10, 19:51
            Nie moge sie z Toba do konca zgodzic Cepek. Jestem "wyznawczynia" Horgana.
            "Przyczyny lokalne" sa najczesciej tylko pretekstem do dzialnosci terrorystycznej. Nie bedzie jednych, znajda sie inne.
            Dzisiaj tyle.
            • cepekolodziej Re: Perspektywa 12.01.10, 20:01

              > "Przyczyny lokalne" sa najczesciej tylko pretekstem do dzialnosci
              > terrorystycznej. Nie bedzie jednych, znajda sie inne.


              Tak, są tacy, co lubią terror, dla niego samego. I oni wynajdują
              przyczyny. Ci tacy, to już chyba uwarunkowani genetycznie. Słyszałem.

              Ale fakt, nie znam prac Horgana, i nie wiem, co z nich wynika. Proszę
              o rekapitulację głównych tez.

              PS. zajrzałem do Wikipedii re.
              • amamit Re: Perspektywa 12.01.10, 20:08
                A do ktorego Horgana zajrzales? Bo ja pisze o tym:
                ist.psu.edu/newsevents/lecture/colloquium/page2.cfm?intPageID=1186
                Wybacz ale dzisiaj juz nie.
                • cepekolodziej Re: Perspektywa 12.01.10, 20:13

                  Ten sam.
                  • amamit Re: Perspektywa 15.01.10, 20:29
                    Wiesz Cepek... Mam lepszy pomysl, chociaz przedwczoraj spedzilam troche dnia na streszczeniu ci "zawartosci" i mialam to tutaj dac w odpowiedzi...
                    Kup sobie ksiazke.
                    • cepekolodziej Re: Perspektywa 15.01.10, 20:46
                      OK.

                      Kupię, czemu nie. Przeczytam. I - chyba - koniec dalszej rozmowy? Na
                      zasadzie: Ty przeczytałaś, ja przeczytałem -
                      • amamit Re: Perspektywa 15.01.10, 20:51
                        Tak. Koniec rozmowy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka