Dodaj do ulubionych

______Drożdże dla piq-a i Scana__________na #-a___

04.02.10, 08:33
oTóz przy sprawie samobójczej próby DZIENNIKARZA Sumlińskiego

(opisywał afery FOZZ, zabójstwo ks. Popiełuszki...i wiele aferIIIRP)
oraz Szeremietiewa i Komorowskiego, cywilnej sprawy Mąki i jego
szefa Bondaryka, szyfranta do Chin, i samobójczego targnięcia się
Dyrektora d/s Bezpieczeństwa natrafiłem z wypowiedzi listu
otwartego Sumlińskiego na agenta Tomka....


był rezydentem SB w Paryzu w latach 70-ch...

potem szefem UOP-u w Lublinie....piq a Scan z cała pewnoscią zna
Perłę z Lublina.......niech no dotrze do moich tajemnic...
byle się nie dowiedział, że pracowałem z Tomkiem
ja na 1/2 etatu)...w tej samej firmie
...
a w latach 90-ych po wodkce w knajpie wypiłem u agenta z Paryża
(był tam 5 lat za komuny)....w jego wlasnym domu dwie połowki, ktore
na stole postawiła jego żona...qrde jak mogłem o tym zapomnieć
i...nie wyznac piq-owi? .......wcześniej
!!!!!!!!!!

...
może teraz dołozy do 2,5 lat lania gnojówki jeszcze ze 2 - 3
lata....pouczę się nowych epitetów....dawaj!!!!!!!!!!
Jedn z drugim....
ale hyżo!
forum.gazeta.pl/forum/w,13,106747358,106748488,_R7_dzis_obiekt_pedofila_z_Noblem_konczy_11_lat_.html
Obserwuj wątek
    • szach0 ___________________na swe usprawiedliwienie mam to 04.02.10, 08:52
      iż jednak opisałem, ZE DWA RAZY, jak to piłem w Dworku Grafa

      (Donnesmarcka -w 1938 sprzedałą Polsce tereny pod fabrykę Zuk-a

      _______słynny w 20-leciu COP!!!w rok wybudowali a tera rozwalili!)

      z kapitanem SB, ktory dosiadł sie nas ja i Wojtek, ten cosmy
      wjechali bez ztarzymywania na szlabanie z uzbrojonym w broń maszynową
      wartownikem do JW obok Grójca...)
    • rycho7 mezczyzne poznaje sie jak konczy 04.02.10, 09:39
      aquanetowiec napisała:

      > przy sprawie samobójczej próby DZIENNIKARZA Sumlińskiego

      Sa tacy, ktorzy tysiace razy probuja rzucic palenie.

      > na agenta Tomka....[/b]
      > był rezydentem SB w Paryzu w latach 70-ch...

      Pisz jasniej. Jako Noblista chyba mozesz podac linki do swych urojen.
      • hasz0 tu 2 apele 04.02.10, 10:18
        hotnews.pl/artpolska-1294.html
        Przykład III RP pokazuje że przespaliśmy 20 lat, bo ile mamy np.
        rakiet GROM, SPIKE w składach? Powinniśmy ich mieć po kilka tysięcy
        sztuk w dziesiątkach składów, także supertajnych na wypadek wojny,
        okupacji, partyzantki. Rakiet przeciwpancernych wielokrotnie więcej,
        bo w praktyce będzie się używać ich nawet do niszczenia samochodów
        wojskowych bez opancerzenia w realiach konfliktu. Mogliśmy Gruzinów
        uzbroić, ufortyfikować, a kilkaset czołgów sowietów grasujących po
        Gruzji, to odpowiednik kilkuset rakiet SPIKE, które produkujemy,
        które są wstanie bez problemu niszczyć nawet najnowsze czołgi
        Rosjan. Podobnie z rakietami GROM, to na samoloty na niskim pułapie,
        na śmigłowce, są też tanie rakiety przeciwokrętowe, po co przepłacać
        za Harpoony, zresztą czy nasi kochani Amerykanie sprzedaliby je
        Gruzji, dali??? Są świetne amerykańskie rakiety na pułap 3-15 km,
        słowem w końcu sowieci nie mieliby… czym walczyć, a piechotę łatwo
        wybić artylerią, śmigłowcami, nawet starymi samolotami MIG, SU.
        Karabin snajperski 12mm to zasięg 2 km skutecznego ognia. Z
        mniejszej odległości przebija pancerze, pancerne szyby. Wojen nie
        toczy się już kałasznikowem i granatami ręcznymi, bagnetami. W
        walkach na bliski dystans kałasznikow bardziej nadaje się na maczugę
        czy lancę z bagnetem. Np. w GORI najlepsze do walki z sowietami
        byłyby strzelby… po prostu 12mm…. plus granatniki, moździerze itd.

        Powtarzam zdradziliśmy Gruzję, także POLSKA z UKRAINĄ, Krajami
        Bałtyckimi. My oczywiście najmniej, ale jednak też zmarnowano 4
        lata, było bezdyskusyjne że wojna w końcu wybuchnie, szczerze mówiąc
        ktoś musiał zaatakować żeby spróbować zmienić chore STATUS QUO dla
        obu stron, bez znaczenia kto, to było jak tonięcie w ruchomych
        piaskach dla obu stron, Gruzja postanowiła zaryzykować szarpnięcie –
        czy wyjdzie z pułapki, czy coś się zmieni na lepsze czy jeszcze
        gorzej będzie? Będzie gorzej. Brakło interwencji jakiegoś mocnego
        gracza, nawet może NATO, a co najmniej Turcji i dlatego będzie
        gorzej. Możliwe że Gruzja weszła do wojny podpuszczona przez USA,
        jak my w 1939 roku przez Francuzów, Anglików… i… PLANOWA, masońska,
        geopolityczna zdrada.

        Wycofanie się z planów większej wojny z Rosją na terenie Gruzji, a
        zwłaszcza samej Abchazji, Osetii Północnej teraz jest dla mnie
        całkowicie niezrozumiałe – siły Rosji w samej Gruzji są SKROMNE
        przecież, to nie jest armia jak 17 września 1939 w Polsce pod wodzą
        bolszewika korzeni żydowskich, co jest skrywane jako
        tzw „niepoprawne”. Może sowiety straszyły USA-NATO-Turcję, Izrael
        użyciem taktycznej broni jądrowej czy tych strasznych bomb
        próżniowych?

        pl.wikipedia.org/wiki/Ojciec_wszystkich_bomb

        Niech użyją… a zobaczą reakcję świata! Niekiedy świat budzi tylko
        iNależało przekroczyć RUBIKON, to był moment podobny do aneksji
        Czechosłowacji, wtedy powinna już wojna wybuchnąć, cały świat
        powinien rzucić się na Niemcy i je roztrzaskać przed 1 września 1939
        na strzępy, dzieląc Niemcy na rozbrojone po wieki wieków małe kraje-
        landy. Nie zrobiono tego. Teraz nie roztrzaskaliśmy całkiem (łącznie
        z Abchazją, Osetią Południową) sowietów w Gruzji i to się SRODZE
        ZEMŚCI.

        Moim zdaniem w kolejnej wojnie (za rok, dekadę, 20 lat) bolszewicy
        zajmą CAŁY KAUKAZ, może że we współpracy militarnej już otwartej z
        Chinami, Indiami i co im zrobimy wtedy? Te trzy kraje jeżeli się
        połączą, to będą rządzić światem i podbijać go kawałek po kawałku.
        Zapalimy sobie łuczywa w domach i kaganki z oleju? Samochody polecam
        na drewno bukowe, technologia z II wojny, zgazowywanie drewna.
        Tyle wstępu. Podzieliłem się swoją wizją historii żeby uświadomić
        wszystkim iż musimy być SKUTECZNI jak 15 sierpnia 1920, a unikać
        błędów i liczenia na sojuszników w sytuacji KRYTYCZNEJ. Ich
        EWENTUALNA pomoc ma być BONUSEM dodatkowym, oni mają też czuć że
        robią to dla siebie, bo dla nas NIC nie zrobią.

        Nie ma żaden naród, kraj ochoty krwawić dla Polski, Polaków, to już
        przerabialiśmy 300 lat raz po raz. Jedynie Amerykanie, niekiedy
        Brytyjczycy są skłonni umierać za wolność naszą i waszą jak MY
        Polacy od średniowiecza. Religia nieraz powodowała zakłócenie
        wojskowej strategii, krwawiliśmy dla dobra Europy, korzystali z tego
        INNI, ale czasy wojen cywilizacyjno-religijnych w zasadzie minęły.
        Musimy się zbliżyć do USA, do UK, a zaroi się wtedy od innych
        sojuszników wokół nas. Jest szansa na przyjaźń z Ukrainą, trzeba
        jednak innej polityki historycznej wobec OUN-UPA. Nie można udawać
        że tego nie było, nie będziemy też ukrywać krzywd Ukrainy, bo
        niewątpliwie po 1918-1920 roku Ukraina powinna mieć swoje państwo na
        Kresach, ale zaznaczam BEZ LWOWA z dużym okręgiem wokół jako minimum
        dla II RP
        kluby-iv-rp.salon24.pl/79828,list-apel-otwarty-do-prezydenta-polski-lecha-kaczynskiego-ora
        • hasz0 1 apel 04.02.10, 10:20
          jaron.salon24.pl/141816,podziekowanie-od-red-wojciecha-sumlinskiego-video

          w poprzednim poście na poczatku jest apel Sumlińskiego
          • szach0 ________________-mężczyznę po czym poznać? 04.02.10, 10:27
            oczywiście o konstytucję kwietniową z 1935 roku. Wtedy było to
            jednak de facto wprowadzenie autorytaryzmu w Polsce, może
            łagodniejszego niż w ówczesnej Jugosławii, czy na Węgrzech, ale
            jednak autorytaryzmu – przypomina politolog. Konarski zwraca jednak
            uwagę na to, że Polacy urzędu prezydenta tak łatwo „nie odpuszczą". –
            Prezydent jest postrzegany w Polsce jako gwarant ciągłości władzy.
            Dlatego należałoby chyba pomyśleć o jakimś oryginalnym, polskim
            rozwiązaniu. Takim, które wzmacniając premiera pozwoli prezydentowi
            utrzymać pewne znaczenie.

            Z Konarskim nie zgadza się dr Jarosław Flis z Uniwersytetu
            Jagiellońskiego. - Przeprowadzenie takich zmian jest nierealne, a
            propozycja Donalda Tuska dotycząca zmiany konstytucji wysunięta
            przed kilkoma tygodniami była nieprzemyślana i nieprzygotowana –
            ocenia politolog. Flis jest zwolennikiem systemu prezydenckiego,
            wzorowanego na rozwiązaniach amerykańskich. - W Polsce wyborcy są
            jednak przyzwyczajeni do obecności prezydenta i premiera. Dlatego
            powinno się raczej zmienić procedurę wybierania najważniejszych osób
            w państwie, tak, aby w głosowaniu powszechnym wybierać tego, kto ma
            faktyczną władzę. A w Polsce więcej kompetencji skupia w swoim ręku
            premier – stwierdza Flis sugerując, że najlepszy dla naszego kraju
            byłby system wzorowany na brytyjskim, gdzie wyborcy głosują nie
            tylko na partię, ale również na jej lidera, który w przypadku
            wygranej automatycznie zostaje premierem. Według Flisa taki system
            pozwoliłby uniknąć ciągłej rywalizacji między nimi w sytuacji, w
            której prezydent i premier pochodzą z różnych partii. Zbędna byłaby
            też kampania prezydencka, która w tym momencie zostałaby sprowadzona
            do gry pozorów – ocenia Flis.

            Radykalnym zwolennikiem systemu prezydenckiego jest natomiast Rafał
            Ziemkiewicz. – Wybory prezydenckie są w Polsce znacznie
            popularniejsze niż parlamentarne. Wyciągnijmy z tego wnioski – mówi
            publicysta. – Polacy chcą wybierać kogoś, kto ma realną władzę i
            kogo za tę władzę można personalnie pociągnąć do odpowiedzialności –
            dodaje. Dlaczego więc politycy mówią raczej o systemie kanclerskim? –
            Bo politycy myślą o sobie, wolą sytuację, w której mogą powiedzieć,
            że chcieli dobrze, ale koalicjant nie pozwolił, niż klarowny system
            prezydencki. A w systemie kanclerskim zawsze będzie jakaś koalicja.
            Naszym politykom brak jest po prostu genów męskich
            podsumowuje publicysta.
            • haszszachmat Re: ________________-mężczyznę po czym poznać? 04.02.10, 11:08
              Bo politycy myślą o sobie, wolą sytuację, w której mogą powiedzieć,
              że chcieli dobrze, ale koalicjant nie pozwolił, niż klarowny system
              prezydencki. A w systemie kanclerskim zawsze będzie jakaś koalicja.
              Naszym politykom brak jest po prostu genów męskich
              podsumowuje publicysta.
        • rycho7 Re: tu 2 apele 04.02.10, 11:15
          hasz0 napisał:

          > Powtarzam zdradziliśmy Gruzję

          My zdradzieckie szatany zdradzilismy zdrade? O co Ty wykluczaczu apelujesz?
          Abysmy sie od Ciebie zarazili glupota? To genetyczne a nie zarazliwe. Nie ma
          obowiazku wysylania dzieci do zlobka z katecheza.

          > byłyby strzelby… po prostu 12mm….

          Z grubym srutem. Prawda ekranu a prawda empirii dzikiego zachodu.

          Gruzinom moge rekomendowac takie z Fabryki Samowarow w Tule.

          > ktoś musiał zaatakować żeby spróbować zmienić chore STATUS QUO

          Radze Tadeuszku nie wywoluj wilka z lasu. Masz za duzo za uszami.

          > Możliwe że Gruzja weszła do wojny podpuszczona przez USA,
          > jak my w 1939 roku przez Francuzów, Anglików… i… PLANOWA, masońska,
          > geopolityczna zdrada.

          Cenne jako obraz Twojego (nie)myslenia. Tradycje szlacheckie musi.

          > Wycofanie się z planów większej wojny z Rosją na terenie Gruzji, a
          > zwłaszcza samej Abchazji, Osetii Północnej teraz jest dla mnie
          > całkowicie niezrozumiałe

          Dawaj dalej. Niezle.

          > Należało przekroczyć RUBIKON

          Hasbary zes sie nazarl?

          > to się SRODZE ZEMŚCI.

          Msci sie od 1612. Od zwyciestwa watykanskiej V kolumny.

          > Jedynie Amerykanie, niekiedy Brytyjczycy są skłonni umierać za
          > wolność naszą i waszą

          Ales zatruty jadem PR. Oni umieraja jedynie za interesy swoich kapitalistow.

          > czasy wojen cywilizacyjno-religijnych w zasadzie minęły.

          Miesko armatnie nie powinno znac interesow o ktore walczy.
          • haszszachmat toz linkiem dyskutujesz, pomyłkowym? 04.02.10, 11:17
      • szach0 "cierpnie skóra"__mezczyzne poznaje sie jak konczy 05.02.10, 08:52

        NOWA MANTRA szmaciaków
        śMiecia:

        ____"przypominaja się rządy PiS-u"__"cierpnie skóra"___

        powtarzane we wszystkim mediach -> Wasserman i Kempa w Komisji
        a Sekuła preparuje tamte "metody PiS" z ich pytań!!!!!


        ################################################
        Czy była gdziekolwiek odpowiedź:

        czy pan wicepremier badał
        doniesienia o rzekomych skandalicznych naciskach na pana
        Budzyńskiego, by obciążał poprzedniego ministra (to powinno do pana,
        panie ministrze, szczególnie przemówić)? I wreszcie po trzecie, czy
        zainteresował się pan sprawą Wojciecha Sumlińskiego? Swoje pytania
        zadaję publicznie, dlatego ukontentuję się również publiczną
        odpowiedzią. Wystarczy komunikat biura prasowego.
    • haszszachmat Kopacz mnie leczy...skutecznie? nie? 04.02.10, 11:16
      • haszszachmat Re: Kopacz mnie leczy...skutecznie? nie? 04.02.10, 11:18
        ...napiszcie cos o Tomku z Lublina ...
        i Sumlińskim.........co myślicie o tym?
      • haszszachnat Re: Kopacz mnie leczy...skutecznie? nie? 05.02.10, 08:58
        Raczej nieskutecznie. Psychiatria na kiepskim poziomie.big_grin
    • aquanetowiec Re: ______Drożdże dla piq-a i Scana__________na # 05.02.10, 01:13
      piczy tez jakby zdrowszy!
      https://i.wp.pl/a/f/jpeg/23845/000_PAR2004061217788.jpeg
      • aquanetowiec Re: ______Drożdże dla piq-a i Scana__________na # 05.02.10, 01:30
        kataryna.blox.pl/html/1310721,262146,169.html?9
        szef UOP Lublin T.B.ręczył słowem za niewinność Sumlińskiego
        autora książek m.in. o...
        www.scribd.com/doc/19356916/Zabiksiedza
        i tu
        www.latkowski.com/blog/2006/1-6/
        "Nie sądzę wreszcie, by niewinnym z góry miał być każdy wrażliwy
        ojciec trójki dzieci, bo jeśli tak, to żądam immunitetu.

        A jednak uważam, że dzieje się coś niepokojącego. Otóż Sumliński w
        długim i dramatycznym liście nie tylko zapewnia, że jest niewinny,
        ale też podaje fakty, które bardzo łatwo można zweryfikować. Czy
        rzeczywiście wiceszef ABW posługujący się nazwiskiem Mąka dostał
        bezprawnie stumetrowe mieszkanie w sercu Starego Mokotowa? To można
        sprawdzić błyskawicznie, czy rzeczywiście pan Mąka żądał od byłego
        szefa delegatury ABW w Lublinie Tomasza Budzyńskiego zeznań
        obciążających Zbigniewa Wassermanna. Budzyński może to przecież
        potwierdzić.

        Spyta ktoś: a jaki to ma związek z likwidacją WSI? Ano jakiś ma.
        Jeśli bowiem okazałoby się to prawdą - a logiczne byłoby wtedy, że
        pan Mąka i jego szef Krzysztof Bondaryk zostaliby błyskawicznie
        zdymisjonowani - to teza Sumlińskiego, że pada ofiarą zemsty służb,
        stawałaby się mocno prawdopodobna. Oczywiście można mówić prawdę w
        jednej sprawie i kłamać w drugiej, jednak człowiek, który odkryłby
        skandaliczne machlojki w ABW, miałby prawo bać się zemsty potężnej
        agencji.

        Co w tej sprawie mogą zrobić dziennikarze? Z jednej strony sprawdzić
        to, co z listu Sumlińskiego sprawdzić można. Z drugiej można domagać
        się informacji od polityków. Dlatego niniejszym pytam nadzorującego
        ABW wicepremiera Grzegorza Schetynę: jaki jest status mieszkania
        zajmowanego przez pana Mąkę? Po drugie, czy pan wicepremier badał
        doniesienia o rzekomych skandalicznych naciskach na pana
        Budzyńskiego, by obciążał poprzedniego ministra (to powinno do pana,
        panie ministrze, szczególnie przemówić)? I wreszcie po trzecie, czy
        zainteresował się pan sprawą Wojciecha Sumlińskiego? Swoje pytania
        zadaję publicznie, dlatego ukontentuję się również publiczną
        odpowiedzią. Wystarczy komunikat biura prasowego.

        Kolegów po fachu proszę o to samo: nie przesądzajmy zawczasu winny
        czy nie, ale pytajmy. Znacznie to rozsądniej, niż dawać się zamykać
        w klatce czy pisać listy ze słowami otuchy dla Milana S.

        I na koniec krótkie ćwiczenie z wyobraźni: co by było, gdyby w 2006
        roku do aresztu miał pójść dziennikarz śledczy TVN czy "Gazety
        Wyborczej"?

        Robert Mazurek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka