marouder.eu 05.02.10, 22:11 Sa lata szescdziesiate ubieglego wieku, Pan Jezus powtornie przychodzi na swiat.. - Siemka, zajarasz z nami? - Zajarac..ja w zasadzie nigdy.. - Nie lam sie! Wez sztacha! -UUuuu...ppppp......ssssss - Jestem Jezus! - I o to chozi, stary Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
absztyfikant Re: Kawal:) 05.02.10, 22:15 Facet umarł i poszedł na sąd ostateczny wchodzi a tam wszędzie butelki, św. Piotr odpala faje wodną, Jezus z butelką whisky śpi, podchodzi do Boga. Bóg na niego patrzy i mówi: -Elo ziom czego potrzebujesz? -Chciałbym wejść do nieba -A ni dobra dobra moment zaraz to ogarniemy-wyciąga notes i czyta-Palisz? -Nałogowo -Pijesz? -Nooo zdaża się -Jakieś dragi? -Noo yyy skłamałbym jeśli powiem, ze nie -A kobietki? -No tak tak oczywiście -To mów mi Boguś! ------------------------------ Według najnowszych odkryć naukowych Jezus i jego uczniowie znali lecznicze właściwości marihuany i wykorzystywali je przy leczeniu innych. Chris Bennett z magazynu High Times w swoim artykule Was Jesus a Stoner? pisze, że olejek stosowany przez Jezusa zawierał składnik o nazwie kaneh-bosem, który zidentyfikowano jako ekstrakt z konopii indyjskich. Kaneh-bosem wchodził również w skład kadzidła, które palono podczas ceremonii religijnych. Carl Ruck, profesor mitologii klasycznej z Boston University twierdzi, że nie ma wątpliwości co do roli marihuany we wczesnym judaiźmie. Chociaż większość osób wdycha opary konopii do płuc lub spożywa je w różnych potrawach, ich aktywne składniki można przyjmować poprzez kontakt ze skórą, jeśli wejdą one w skład olejku. Bennett jest przekonany, że właśnie marihuana jest odpowiedzialna za fragmenty Nowego Testamentu, w których mowa o leczeniu chorób oczu i skóry. Więcej o zastosowaniu konopii indyjskich w judaizmie możecie znaleźć w tym artykule wspomnianego wyżej profesora Carla Rucka. www.cannabis.net/articles/jesus-cannabis.html Odpowiedz Link Zgłoś
jola.iza1 Re: Kawal:) 05.02.10, 22:29 - Puk, puk! - rozległo się u drzwi Jezusa. - Kto tam? - Święty Piotr. - Co przytargałeś? - Marihuanę z Kolumbii. - Ok. Wchodź. - Puk, puk! - Kto tam? - Święty Marek. - Co przytargałeś? - Haszysz z Amsterdamu. - Ok. Wchodź. - Puk, puk! - Kto tam? - Święty Paweł. - Co przytargałeś? - Konopie z Indii. - Ok. Wchodź. - Puk, puk! - Kto tam? - Święty Łukasz. - Co przytargałeś? - Opium z Indonezji. - Ok. Wchodź. - Puk, puk! - Kto tam? - Święty Krzysztof. - Co przytargałeś? - LSD i trochę trawki z jakichś akademików w Europie. - Ok. Wchodź. I tak po pewnym czasie zebrał się już prawie cały komplet. - Puk, puk! - Rozległo się raz jeszcze. - Kto tam? - Judasz. - Co przytargałeś? - FBI!!! Łapska w górę, gębami do ściany i nie ruszać się!!! Odpowiedz Link Zgłoś
marouder.eu O Vickci:) 05.02.10, 22:51 - Doszly mnie sluchy- rzecze ksiadz do Vickci- ze przeklinalo sie u was wieczorem! - Prosze nam wybaczyc, prosze ksiedza, ale to moj stary! Nie mogl znalezc ksiazeczki do nabozenstwa! Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq O Akusiu 05.02.10, 23:21 Dusza trafia przed oblicze św. Piotra. - Zawód? - Lekarz. - To wchodź! Gdzie się pchasz, baranie, wejściem dla domokrążców. Odpowiedz Link Zgłoś