Dodaj do ulubionych

trochę mi nawet wstyd,

04.03.10, 20:26
bo w zasadzie z ludzkiej degrengolady nie powinno się czerpać radości.
Ale jak się nie cieszyć, gdy sprawdza się powiedzenie, że gdy Bóg chce kogoś
pokarać, to mu rozum odbiera.
Najwyraźniej chce pokarać Ziemkiewicza, ktory swojego czasu ładnie ujmował się
za córką Jasienicy, gdy ta walczyła o spadek po ojcu z synem macochy - agentki SB.
Wtedy jeszcze Ziemkiewicz był złośliwym, bystrym felietonistą.
Przynosiło mu to z pewnościa mniej pieniędzy niż może zarobić jako żołnierz
zaciężny PiSu.
No i na rezultaty pazerności nie trzeba długo czekać.
www.rp.pl/artykul/9158,441625_Ziemkiewicz__Bida_Temida.html
Obserwuj wątek
    • rycho7 Bog jest wszechmocny 04.03.10, 21:28
      dachs napisał:

      > córką Jasienicy, gdy ta walczyła o spadek po ojcu z synem macochy
      > - agentki SB.

      Czy ja dobrze rozumiem, ze wyrozniasz dzieci sluszniejsze od nieslusznych? To
      nie byl syn Jasienicy? Ze zdania nie wiadomo, a ja nie jestem pilnym
      czytelnikiem Pudelka.

      Z pokora przyjmuje kary boskie.
      • dachs Re: Bog jest wszechmocny 04.03.10, 23:09
        rycho7 napisał:

        > Czy ja dobrze rozumiem, ze wyrozniasz dzieci sluszniejsze od
        > nieslusznych?

        Jak zwykle rozumiesz źle. Rychu masz problem człowieku, zrób coś z tym może

        > To nie byl syn Jasienicy? Ze zdania nie wiadomo, a ja nie jestem
        > pilnym czytelnikiem Pudelka.

        Samo nieczytanie Pudelka nie czyni intelektualisty. Dobrze jest czytać także
        Jasienicę.
        A sprawa była tak głośna, że sobie pogugluj to się łatwo dowiesz.
        • rycho7 Re: Bog jest wszechmocny 05.03.10, 07:48
          dachs napisał:

          > Jak zwykle rozumiesz źle. Rychu masz problem człowieku, zrób coś z tym może

          Wlasnie zrobilem, zadalem pytanie. Ty nie udzieliles odpowiedzi zwiekszajacej
          komunikatywnosc. Czy mam zrozumiec, ze po prostu nie masz nic do przekazania?
          Komunikacja miedzy ludzmi ma to do siebie, ze wykorzystuje sprzezenie zwrotne.
          Jezyk jest niejednoznaczny, totez odbiorca zazwyczaj prosi o doprecyzowanie. Ty
          w tym schemacie jests nad-ludziem. Homiljujesz.

          > Samo nieczytanie Pudelka nie czyni intelektualisty.

          Czytanie Pudelka daje wiedze plotkarska. Ja wystawilem sobie negatywna ocene
          niedoinformowanego. Jedynie katol mogl to uznac jako wywyzszanie sie lub
          przypisywanie sobie bockich cech egzegety.

          > Dobrze jest czytać także Jasienicę.

          To on pisal o sprawach po swej smierci? Bo Ty i Ziemkiewicz piszecie o takowych.
          Jako nieinteligent czytalem Jasienice i mam nawet jego ksiazki w mojej bibliotece.

          > A sprawa była tak głośna, że sobie pogugluj to się łatwo dowiesz.

          Czyli jednak nie masz nic do przekazania.
    • snajper55 Re: trochę mi nawet wstyd, 05.03.10, 01:24
      Nieźli ci sędziowie. Każdej sprawie poświęcają średnio 11 minut, zakładając, że
      pracują bez żadnych przerw 8 godzin dziennie. Chyba muszą mieć jakąś taśmę jak w
      fabryce albo przy kasie w supermarkecie.

      S.
      • ewa8a Re: trochę mi nawet wstyd, 05.03.10, 07:57
        A i obywatele nieźli pieniacze :

        ,,Rocznie rozstrzygał 22 – 24 tysiące spraw (hrabstwo liczyło sobie
        57 tysięcy pełnoletnich obywateli).''

        Co drugi miał jakiś interes w sądzie. Awanturny naród.
        • pozarski Re: trochę mi nawet wstyd, 05.03.10, 07:59
          Nie nalezy zapominac,ze dzialo sie to w czasie kilkumiesiecznego pobytu
          Ziemkiewicza. Dlatego musial zwinac manatki.wink
          • aquanetowiec ______a co jeśli chodzi o sedno artykułu?/n 05.03.10, 12:36
            • jaceq Re: ______a co jeśli chodzi o sedno artykułu?/n 05.03.10, 22:44
              Debilne pytanie. Jakie fakty, takie i sedno.
              • hasz0 Jacqu!_______czy pytanie może być debilne? 08.03.10, 18:55


                głośne w mediach pyskówki to nic w porównaniu z lawiną sporów
                towarzyszących aktywności gospodarczej. A bez sprawnych sądów nie ma
                wszak mowy o normalnej gospodarce. Tymczasem rzeczywistość polskiej
                Temidy to wciąż, jak za króla Ćwieczka, sterty teczek z aktami,
                ręczne stenografowanie, skomplikowane do absurdu procedury i
                sędziowie zarobieni ponad wszelki rozsądek.

                W amerykańskim hrabstwie Carbon County śledziłem kiedyś prace
                miejscowego sądu. Zatrudniał dwóch sędziów i tylko siedem osób
                innego personelu. Rocznie rozstrzygał 22 – 24 tysiące spraw
                (hrabstwo liczyło sobie 57 tysięcy pełnoletnich obywateli). I nie
                zdarzyło mu się od lat, by od wniesienia sprawy – choćby
                najtrudniejszej – do wyroku minęło więcej niż miesiąc.

                __________Jak oni to robią?
                _________________
        • snajper55 Re: trochę mi nawet wstyd, 05.03.10, 14:37
          ewa8a napisała:

          > A i obywatele nieźli pieniacze :
          >
          > ,,Rocznie rozstrzygał 22 – 24 tysiące spraw (hrabstwo liczyło sobie
          > 57 tysięcy pełnoletnich obywateli).''
          >
          > Co drugi miał jakiś interes w sądzie. Awanturny naród.

          Ja przypuszczam, że oni chcieli sprawdzić wydajność tych dwóch sędziów.

          S.
    • yo-st Re: trochę mi nawet wstyd, 05.03.10, 14:01
      Poczytuję Ziemkiewicza sporadycznie, bo to nie do końca moja działka. Nigdy nie
      miałem wrażenia, że jest czyimkolwiek żołnierzem zaciężnym, także PiS-u.
      Myślałem, że coś się zmieniło, więc zerknąłem szybko w pierwszy lepszy felieton
      z ostatniego tygodnia:

      fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/sekciarze-kontra-gangsterzy,1448015

      ...by przekonać się, że minąłeś się z prawdą. A co ma linkowany przez Ciebie
      tekst do tematu ziemkiewiczowych inklinacji partyjnych, nie pojmuję w ogóle.
      Może to pisanie nieprawdy bierze się u Ciebie po prostu z nierozumienia
      czytanych tekstów?

      • jaceq Re: trochę mi nawet wstyd, 05.03.10, 22:48
        > co ma linkowany przez Ciebie
        > tekst do tematu ziemkiewiczowych inklinacji partyjnych, nie pojmuję w ogóle.

        Internetowe cyngle Pisu dostały esemesem prikaz z Centrali, by choć trochę, na
        ile pozwala im tzw. inteligencja, się kamuflować, bo to przechodziło już
        wszelkie wyobrażenie. Nie widzę powodu, by podobnego rozkazu nie dostały
        gazeciane cyngle PiSu.

        Rzecz raczej ma się podobnie z cynglami PO.
        • yo-st A jak, jeśli można spytać, rozróżniasz cyngli 06.03.10, 01:05
          od nie-cyngli? Są w ogóle jakieś nie-cyngle? No bo przecież każden jeden, nawet
          ten na pierwszy rzut oka hipersuperniezależny, może się maskować. Zajeżdża mi tu
          pisowską logiką.
          • janusz2_ Re: A jak, jeśli można spytać, rozróżniasz cyngli 08.03.10, 17:12
            W ZSRR wymyślono schizofrenię bezobjawową.
            Jak widać jaceq twórczo rozwija tę myśl.
            • hasz0 do czego to doszło Januszcz staje w obronie OSZOŁo 08.03.10, 19:01

              RAZ z cyt.linku:

              "Kiedyś, u zarania kariery, miał on jakieś przekonania, w coś
              wierzył i chciał czegoś dla Polski. Kto pamięta, jak protestował
              przeciwko pomysłowi poparcia przez UW Andrzeja Olechowskiego,
              mówiąc, że nigdy nie zagłosuje na agenta?

              Kto jeszcze pamięta wywiady z podwójnej kampanii wyborczej 2005, w
              których Tusk mówił o konieczności oczyszczenia Polski z pozostałości
              peerelu, o mafijnym ubeckim układzie i budowie IV RP? No, ja jeszcze
              pamiętam. Ale on sam chyba już nie.


              • hasz0 _____________________"Oszołom" J.Piłsudski 08.03.10, 19:04
                Bo prawie wszyscy Polacy dają albo biorą, kombinują, kantują,
                wyłudzają świadczenia, wiadomo - nie odpalisz, nie wystartujesz,
                ręka rękę myję. I są do tego tak przyzwyczajeni, że boją się
                jakichkolwiek zmian.



                Tusk trzyma gębę na kłódkę i robi niewinne minki, ale cichcem
                wprowadza pięciodniowe podsłuchy czy kontrolę telefonów komórkowych,
                a prokuratury potrafią pod jego rządami z dnia na dzień ocknąć się z
                wieloletniego letargu i zabrać za takiego na przykład Piskorskiego,
                gdy tylko podskoczy.



                Jednym z jego pierwszych pensjonariuszy był Jan Piłsudski – brat
                Marszałka. Były minister skarbu w przedwojennym rządzie, ujęty przez
                NKWD w Wilnie, trafił do kazańskiej psychuszki prawdopodobnie tuż po
                rozpoczęciu jej działalności. Najwyraźniej Stalinowi nie na rękę
                była egzekucja, uwięzienie ani też pozostawienie na wolności brata
                twórcy niepodległej Polski. Oficjalne uznanie Jana Piłsudskiego za
                osobę niepoczytalną paradoksalnie ocaliło mu życie. Nie trafił do
                obozu w Katyniu lub Starobielsku, zaś jesienią 1941 r., za sprawą
                starań rządu brytyjskiego, władze sowieckie wypuściły go z
                psychuszki
                . Wraz z armią Andersa opuścił ZSRR.
              • janusz2_ Re: do czego to doszło Januszcz staje w obronie O 08.03.10, 21:33
                Haszu - januszcz i ja (janusz2_ ) to dwie zupełnie różne osobysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka