tomek404
16.03.10, 14:16
Kiedy to czytam i porownuje z nasza sluzba zdrowia, to jestem
szczesliwa, ze wyjechalam.
U nas w szpitalu traktuje sie wszystkich rowno. Niewazne czy to Zyd,
czy Palestynczyk. Czy to z Tel-Avivu, czy z Gazy. Jesli juz trafia
do szpitala, to ma dobra opieke, a ostatnie badania pokazaly, ze
jestesmy w czolowce swiatowej, jesli chodzi o wykrywalnosc i
leczenie raka. Praktycznie ludzie przestali umierac na raka, poza
niestety nadal nie dajacym sie wyleczyc rakiem pluc i ostra
bialaczka szpikowa (jesli nie znajdzie sie dawcy).
Kazdy inny wczesnie wykryty jest wyleczony, a profilaktyka jest na
bardzo wysokim poziomie. Kazdego roku dostaje wezwania na rozmaite
badania, ktore wykonuje sie rutynowo po skonczeniu 40 roku zycia.
Po 50-tce wrecz zmuszaja.
Taniej jest zapobiegac niz leczyc, a i tak u nas wciaz narzekaja na
sluzbe zdrowia i lekarzy. Trzeba tych narzekajacych raz poslac do
Polski, niech zobacza.
Nie jest mi to obojetne, bo mam sie o kogo w Polsce martwic.
www.tvn24.pl/-1,1647475,0,1,pacjenci-z-rakiem-tu-nie-ma-czlowieczenstwa,wiadomosc.html