oleg3
16.04.10, 06:04
[...] wszystko w prowadzonej od tragicznej soboty operacji Narodowe Pojednanie zmierza do następujących wniosków, z którymi zapoznamy się już od poniedziałku przyszłego tygodnia:
1. Martwy Kaczyński to dobry Kaczyński, bo nie przeszkadza w "narodowym pojednaniu".
2. Żywy Kaczyński to zły Kaczyński, bo ciągle dzieli Polaków i judzi. Przez niego nie doszło do "narodowego pojednania". Przykładem tego dzielenia Polaków jest pogrzeb Lecha Kaczyńskiego na Wawelu,
3. Wszyscy liderzy państw przylecieli do Krakowa na pogrzeb Lecha Kaczyńskiego, żeby "solidaryzować się z bólem odczuwanym przez naród polski i jego lidera Donalda Tuska",
4. Istnieje prawdopodobieństwo, że to Lech Kaczyński kazał lądować pilotom z Katyniu, czym sprowadził katastrofę na prawie 100 osób, w tym na swoich najbliższych,
5. W obliczu nadzwyczajnej sytuacji, w jakiej znalazło się państwo, marszałek Sejmu musi działać i zaproponować kandydatury na wakujące stanowiska. Nie możemy czekać na wybory. Musimy podjąć działania. Państwo musi mieć stabilne kierownictwo.
6. PiS krytykując marszałka Sejmu za zbyt szybkie decyzje kwestionuje śmierć Lecha Kaczyńskiego i jej wpływ na "narodowe pojednanie" oraz judzi i powraca do swoich najgorszych praktyk z lat 2005 - 2007. Sprawcą tej "dusznej atmosfery" jest Jarosław Kaczyński, który nie potrafi uszanować śmierci brata i choroby matki.