snajper55
29.04.10, 23:02
Ciekawa rozmowa ze Stefanem Chwinem.
"- Bo kocha się nie człowieka, ale ikonę wyprodukowaną przez kulturę masową,
spreparowaną przez fachowców od image'u, grafików komputerowych. Ukazują się w
tej chwili dodatki do tygodników poświęcone życiu pary prezydenckiej, gdzie ta
robota grafików jest po prostu nieprawdopodobna - wizerunek pary prezydenckiej
jest odświeżany, wygładzany i odmładzany. Robi się z nich nawet w sensie
cielesnym ludzi idealnych. Na publikowanych dzisiaj zdjęciach, które zostały
zrobione przed laty, znika nawet słynny czarny pieprzyk z twarzy prezydenta. "
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35635,7828050,Chwin__To_byla_zaloba__Nie__Mentalnosc_serialowa.html?as=1&startsz=x
Czy tak łatwo nami manipulować ?
S.