Dodaj do ulubionych

Graczyk chwali szalbierstwo wyborcze

IP: *.ibspan.waw.pl 28.04.01, 20:15
Artykuł R. Graczyka "Przeciw magmie" (GW 28-29 IV
2001) jest pochwałą demokracji, która budzi
obrzydzenie. Graczyk promuje "demokrację" a la PRL.
Zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że system
d'Hondta FAŁSZUJE wyniki wyborów (sam go
nazywa "formułą dysproporcjonalną") ale ZA TO właśnie
go chwali ! Bo taki system wytwarza "stabilną
większość". A co to znaczy ? Znaczy to, że po
wyłonieniu rządu Sejm zamienia się (w marzeniach
Graczyka) w maszynkę do głosowania. Szczytem marzeń p.
Graczyka jest rząd JEDNOPARTYJNY.
To wszystko nazywa p. Graczyk demokracją.
Otóż przeciw panagraczykowej "demokracji"
usprawiedliwione byłoby nawet wyjście na ulice.
Rewolucja powinna być zawsze ostatecznością. Ale
jeżeli wybory mają być zafałszowane - to może nie być
innego wyjścia.
Obserwuj wątek
    • Gość: SRM Re: Graczyk chwali szalbierstwo wyborcze IP: *.ifj.edu.pl 28.04.01, 22:47
      Gość portalu: Indris napisał(a):

      > Artykuł R. Graczyka "Przeciw magmie" (GW 28-29 IV
      > 2001) jest pochwałą demokracji, która budzi
      > obrzydzenie. Graczyk promuje "demokrację" a la PRL.
      > Zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że system
      > d'Hondta FAŁSZUJE wyniki wyborów (sam go

      Jesli ten system falszuje, to znaczy ze aktualny parlament jest falszywy,
      wiec nie ma legitymacji, aby zmieniac ordynacje. Przeciez wg. d'Honda byl
      wlasnie wybrany... i nikomu to jakos nie przeszkadzalo. Dopiero teraz, kiedy
      notowania tak gwaltownie spadly.
      Czy nie zgodzilby sie Pan/Pani wobec tego, ze w tej chwili to tylko prezydent
      ma taka legitymacje? Tylko on przekonywujaco wygral wybory.

      > nazywa "formułą dysproporcjonalną") ale ZA TO właśnie
      > go chwali ! Bo taki system wytwarza "stabilną
      > większość". A co to znaczy ? Znaczy to, że po
      > wyłonieniu rządu Sejm zamienia się (w marzeniach
      > Graczyka) w maszynkę do głosowania. Szczytem marzeń p.
      > Graczyka jest rząd JEDNOPARTYJNY.
      > To wszystko nazywa p. Graczyk demokracją.
      > Otóż przeciw panagraczykowej "demokracji"
      > usprawiedliwione byłoby nawet wyjście na ulice.
      > Rewolucja powinna być zawsze ostatecznością. Ale
      > jeżeli wybory mają być zafałszowane - to może nie być
      > innego wyjścia.

      • Gość: Indris Re: Zmiana ordynacji IP: *.ibspan.waw.pl 29.04.01, 15:48
        SRM pisze:
        "Jesli ten system falszuje, to znaczy ze aktualny parlament jest falszywy,
        wiec nie ma legitymacji, aby zmieniac ordynacje. Przeciez wg. d'Hondta byl
        wlasnie wybrany... i nikomu to jakos nie przeszkadzalo. Dopiero teraz, kiedy
        notowania tak gwaltownie spadly.
        Czy nie zgodzilby sie Pan/Pani wobec tego, ze w tej chwili to tylko prezydent
        ma taka legitymacje? Tylko on przekonywujaco wygral wybory

        Aktualny parlament jest zafałszowany, co nie znaczy, że jego decyzje są
        nielegalne. To dopiero Konstytucja z 1997 zapisała, że ordynacja ma być
        proporcjonalna, a ta Konstytucja NIE obowiązywała w chwili wyborów.
        Zafałszowanie rozumiem w sensie moralnym a NIE legislacyjnym.
        Informuję, że system d'Hondta ZAWSZE mi przeszkadzał, ale w 1993 i 1997 nie
        używałem jeszcze Internetu a zbyt mało znaczę, żeby mój głos był słyszalny
        gdzie indziej.
        Co do tzw sił politycznych i zmiany ich stanowiska: nie ulega dla mnie
        wątpliwości, że ich motywy były i są czysto egoistyczne. Najlepszym na to
        dowodem jest fakt, że wprawdzie zniosły d'Hondta, ale nie zniosły progów
        wyborczych, a także nie zgodziły się na metodę St Lague zwykłą (sprawiedliwszą
        od zmodyfikowanej). Ale to jest argument przeciwko moralności tych panów a nie
        za zachowaniem d'Hondta.
        Co do legitymacji prezydenta: z prawnego punktu widzenia może zawetować
        wszystko. Z moralnego - nie. Został wybrany przez ludzi, którzy żywili
        określone nadzieje na jego postępowanie na tym urzędzie, a nie z "carte
        blanche": "rób co chcesz". Otóż problem ordynacji wyborczej w kampanii
        prezydenckiej o ile wiem nie istniał. Prezydent nie ma więc moralnego
        zobowiązania wzgl swoich wyborców "w tym temacie". Jeżeli nową ordynację
        zawetuje to po prostu zrobi świństwo demokracji.
        • Gość: mamut Indris - popieram IP: *.plock.sdi.tpnet.pl 29.04.01, 19:19
          zgadzam sie z Twoja opinia w 100%!
    • Gość: Jajacek Re: DO INDRYSA IP: *.kabel.telenet.be 29.04.01, 21:01
      Indrys przepraszam ale jestes glupim demagogiem i zapyzialym rewolucjonistom
      Tu na forum grasz komentatora politycznego wrecz eksperta.
      W postach uzywasz czesto naukowych synonimow ,zeby sie uwiarygodnic i
      dowartosciowac bo z powodzeniem mogl bys uzyc jezyka potocznego.
      Jesli uwazasz,ze to doda im wiekszej powagi to jestes w bledzie.
      Tu wylazl z ciebie ciemnogrod i koltun!
      Jesli myslisz,ze 10czy15 parti w parlamecie,klocacych sie stawiajacych swoje
      ambicje ponad dobro Panstwa to dobry pomysl w polskich warunkach to jestes z
      ksiezyca!
      Znasz nasza narodowa metalnosc ,gdzie dwoch Polakow tam trzy partje.
      Nikt nie przeszkadzal AWSowi w maceniu i etosie.Przyszedl czas rozliczenia
      spoleczenstwo wystawi rachunek wladzy i moze da kredyt innym.
      A,ze ordynacja wyborcza nie jest po twojej mysli chcesz wychodzic na ulice to
      jestes pogjety nawet jesli to ma byc tylko ironia to przegjoles.
      No moze bys zmienil zdanie gdyby to UW lub ZCHN mialo 45% poparcia?
      Pytam sie jeszcze raz czy leprzy jest parlament skazany na wieczne sfary
      partyjek z 3%poparciem,czy taki ktory moze sprawnie rzadzic.
      Przeciez SLD nie mosi miec 45%poparcia jesli by mialo 30%to i przy obecnej
      metodzie obliczania glosow nie moglo by rzadzic samodzielnie.
      Na tym koncze i przepraszam za ostre slowa ale jak przeczytalem o rewolucji to
      mie troche ponioslo
      Pozdrawiam

      Pozdrawim
    • Gość: Krzys52 :O)____ Jestes balwan Indrisie IP: *.proxy.aol.com 02.05.01, 21:54
      .......Indrys
      ....To dobrze, ze rodzice sprawili Ci na gwiazdke ten komputer oraz podlaczyli
      go do internetu. Moze sie czegos nauczysz. Sprobuje Ci w tym pomoc.
      ....Pozwol, ze na te okolicznosc posluze sie ponizszym fragmentem Twoich
      gryzmolow:____
      _____Co do legitymacji prezydenta: z prawnego punktu widzenia mo¿e zawetowaæ
      wszystko. Z moralnego - nie. Zosta³ wybrany przez ludzi, którzy ¿ywili okrelone
      nadzieje na jego postêpowanie na tym urzêdzie, a nie z "carte blanche": "rób co
      chcesz". Otó¿ problem ordynacji wyborczej w kampanii prezydenckiej o ile wiem
      nie istnia³. Prezydent nie ma wiêc moralnego
      zobowi±zania wzgl swoich wyborców "w tym temacie". Je¿eli now± ordynacjê
      zawetuje to po prostu zrobi wiñstwo demokracji._____
      ..
      Nie dlatego siegnalem po ten kawalek Twojego wywodu, ze jestes jakims
      wyjatkowym tepakiem – wrecz przeciwnie. Omowie ten fragment jako przyklad
      tepactwa bardzo w Polsce rozpowszechnionego niestety. To co nam tu zaserwowales
      jest typowym przykladem na slynne polskie niemyslenie – na myslenie magiczne
      (ponizej znajduje sie gdzies tekst szerzej o tym traktujacy, pt. “surprised)____O
      Polskosci Zbyt Czestych Przyczynach”; to o Tobie w nim mowa).
      ....Zatem mylisz sie juz w pierwszym zdaniu, jako ze wlasnie z prawnego punktu
      widzenia prezydent nie moze wetowac wszystkiego (doucz sie Indrys). Z moralnego
      punktu widzenia natomiast, prezydent moze zawetowac wszystko – jesli jest to
      zgodne z prawem. Czyzbys chcial nam zasugerowac, ze polskie prawa sa
      niemoralne?!
      ....Jedzmy dalej. Kwasniewski zostal wybrany przez ludzi ktorzy (w czesci
      przynajmniej) rzeczywiscie zywili okreslone nadzieje zwiazane z jego
      prezydentura. Nie byli to jednakze, ze przypomne, ludzie popierajacy AWS, ROP,
      UPR, czesc UW, czesc PSL, a byli to wyborcy istotnie rozniacy sie od
      wymienionych. Majacych przy tym nadzieje, ze prezydentura Kwasniewskiego, w
      towarzystwie rzadu SLDowskiego, przyczyni sie do definitywnego zakonczenia
      rzadow nieudacznikow, TKM, dyletantow, obludnikow i kropielnicowych
      zlodziei. ....Mieli takze nadzieje na to, ze taki wlasnie sklad rzadu
      doprowadzi do jasnego zdefiniowania relacji panstwo-kosciol (w kontekscie
      wymogow panstwa demokratycznego) czy tez, ze odkreci restrykcyjna ustawe
      antyaborcyjna. Takie to nadzieje zywili Ci wyborcy ktorzy glosowali na
      Kwasniewskiego. Wsrod ktorych, a nie mam co do tego watpliwosci, Ciebie Indris
      nie bylo.
      ....Elektoratowi Kwasniewskiego, smiem twierdzic, rzeczywiscie do glowy nie
      przyszlo, iz przyszly prezydent moze zatroszczyc sie o uchronienie SLD przed
      druzgocacym zwyciestwem. Ten elektorat nawet w najczarniejszych snach
      przypuscic nie mogl, ze Kwasniewski moze nie zawetowac ordynacji wyborczej
      otwierajacej podwoje dla powrotu burdelu ktorego doswiadczyla Polska przed
      wprowadzeniem ordynacji premiujacej partie silne i duze. Ci ktorzy glosowali na
      Kwasniewskiego nie dopuszczali mysli, ze moze on sie okazac takze prezydentem
      ZCh-Nu. Choc dawali Kwasniewskiemu carte blanche na chocby zawetowanie
      proponowanej ordynacji wyborczej, bo to byl ich prezydent a nie prezydent
      AWSiakow. Tamci mieli Krzaklewskiego.
      ....Jedzmy dalej. Problem ordynacji rzeczywiscie nie istnial w kampanii
      prezydenckiej ale tez (jak wyzej), kto mogl przypuscic, ze AWS i UW – wobec
      widokow na przegrana – zdecyduja sie na znane gowniarskie oraz plaskie zagranie
      i beda domagac sie zmiany regul gry w trakcie gry. W dodatku regul ktore sami
      ustalili. A tak nawiasem mowiac to wiesz Indris co sie robi z takim graczem w
      pokera, na przyklad. Otoz daje sie mu w pysk, lapie za ucho i kopem pomaga w
      wyfrunieciu za drzwi. Ty widze takze nalezysz do graczy ktorych nalezy tak
      traktowac.
      ....Jednakze prezydent jak najbardziej ma (mial) zobowiazanie wobec swoich
      wyborcow, “w tym temacie”. Do tego nie potrzebny mu nawet bylo to nieszczesne
      magisterium by wiedziec jakie zobowiazania ma wobec swoich wyborcow. Ba, tyle
      to nawet Walesa by wiedzial.
      ....Gdyby wiec zawetowal ordynacje wprowadzajaca do panstwa balagan to – wbrew
      temu co twierdzisz – okazalby swym wyborcom wdziecznosc za ich postawe. W
      zamian - wypial na nich swa tlusta dupe. Najwyrazniej zbytnio zadaje sie z Ich
      Swietlistosciami; dla nich tego typu zwroty to rutyna.
      ....By ujac to samo w jakis zwiezly skrot to nie popisales sie tu Indris
      posiadaniem znaczacej ilosci szarych komorek, takze z nastepujacego powodu:
      otoz zawetowanie nowej ordynacji, nawet gdyby mialo byc swinstwem w oczach
      wyborcow Kwasniewskiego (choc w rzeczy samej jest zupelnie inaczej, co
      zaprezentowalem), niekoniecznie musialoby byc “swinstwem dla demokracji”. Po
      prostu jedno nie oznacza drugiego. A w tym przypadku na pewno nie. ....Ponadto,
      z powodow wylozonych powyzej zawetowanie ustawy spotkaloby sie wlasnie z
      uznaniem elektoratu Kwasniewskiego (z pewnoscia nie zostaloby odebrane w
      kategoriach swinstwa), a juz absolutnie nie byloby to “swinstwo dla
      demokracji”. A to dlatego, ze demokracji raczej sprzyjac bedzie stabilny uklad
      sil politycznych (partie silne i duze) anizeli uklad charakteryzujacy sie
      balaganem i chaosem: uklad wielopartyjny oparty na duzej ilosci ugrupowan
      srednich i malych.
      ....Chaos i balagan – pod ktorym wlasnie podpisal sie Kwasniewski - prowadza
      do powszechnego niezadowolenia z istniejacego systemu i coraz to bardziej
      znaczacych zadan zaprowadzenia rzadow silnej reki.
      ....O czym pewnie takze bys byl poinformowany gdybys calej swej wiedzy nie
      wyniosl wylacznie z katechetycznej salki.
      ....Jednak przyjaznie
      .....Krzysztof Patora
      ..
      PS....To co nazywasz politycznym szalbierstwem jest po prostu jedna z mozliwych
      konwencji.Dlatego jestes balwan Indrysie. To "szalbierstwo" stalo sie wczesniej
      prawem z inicjatywy UW i AWS. Aktualna ordynacje wyborcza takze mozna okreslic
      w tych samych kategoriach. Jak tylko ktos lubi - takze jako "szalbierstwo". A z
      cala pewnoscia tak jest postrzegana przez ugrupowania nie mogace liczyc na
      wiecej niz frakcje procentu wyborczego poparcia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka