_________LPR szykuje ZAMACH NA WOLNOŚĆ SŁOWA______

11.03.04, 16:49
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,1960237.html
"Małżeństwo to tylko związek kobiety i mężczyzny"
PAP 11-03-2004, ostatnia aktualizacja 11-03-2004 15:29

Liga Polskich Rodzin przygotowała projekt nowelizacji kodeksu karnego, który
wprowadza kary grzywny lub ograniczenia wolności dla osób, publicznie
proponujących definicję małżeństwa odmienną niż związek kobiety i mężczyzny -
poinformował w czwartek wiceszef klubu Ligi Roman Giertych.

Lidze chodzi o karanie osób, które "propagują związki homoseksualne jako
quasi małżeńskie". "Konstytucja stanowi, że małżeństwo jest związkiem kobiety
i mężczyzny" - argumentuje LPR w uzasadnieniu projektu.

Liga - jak powiedział Giertych - chce, aby ustawa weszła w życie 1 maja tego
roku.


----------
Posiadam obawe graniczaca z pewnoscia, iz te Wesole Debile sceptycy....i tego
typu osobniki nie potrafia nawet przelozyc sobie w prosty sposob, iz
dzisiejsze ograniczanie wolnosci innych moze przerodzic sie w pozniejszym
czasie na ich ograniczenie wolnosci. Oczywiscie nie sa to zadne szczytne
pobutki - byc tolerancyjnym, aby uchronic w przyszlosci siebie samego, ale
zawsze cos. Takie zdrowe poczucie przyszlych konsekwencji hamujace przed
rzucaniem w innych kamieniami.

Oczywiscie przydalaby sie im odrobina empatii, ktora bylaby o wiele lepszym
rozwiazaniem, niz dbanie li tylko o wlasne dupsko, ale i to na poczatek
byloby dobre.

Niz pisanie 3 wersowych elaboratow po co-niedzielnym przyjeciu Chrystusa w
swe defekujace cialo i to po przeczytaniu zaledwie nick'a i tematu posta
(czasami nawet tego nie czytaja) nie zdajac sobie sprawy z mozliwosci
przyszlych konsekwencji np.gdyby historia kolejny raz chciala dac pstryczka w
nos polaczka i umiescic na rzadowych stanowiskach sily antyrozwojowe (PISs,
LPR,...).

Czy te matoly nie zdaja sobie sprawy, ze legitymizuja ograniczenia wolnosci!!!
W skrajnych przypadkach (niech nas reka boska i UE broni) moze dojsc nawet do
calkowitej cenzury i inwigilacji nawet internetu (Chiny) lub zacofania i jego
braku (Kraje wyznaniowe).

Pokazywanie im 'jak dziala banalna rzeczywistosc', jak w zyciu dziala
podstawowa neobehawioralna prawda akcja-interpretacja-reakcja (zabronimy
aborcji-udalo sie, wiec - sprobujmy ograniczyc wolnosc wypowiedzi....itd)
to jak uczenie swiń pacierza.
    • patience Re: _________LPR szykuje ZAMACH NA WOLNOŚĆ SŁOWA_ 11.03.04, 16:58
      Sluchaj. Nie przygladam sie waszym dyskusjom, niemniej pyskowanie na forum a
      popieranie ustawy ograniczajacej wolnosc slowa to dwie bardzo rozne kategorie.
      Zanim zaczniesz oskarzac to najpierw upewnij sie czy te osoby naprawde tak
      mysla. Bo moze sie okazac ze za tydzien czy dwa bedziesz zbieral podpisy pod
      listem protestacyjnym. Moze sie okazac, ze ci co sie z toba kloca, rownoczesnie
      zloza swoj podpis pod twoim listem protestacyjnym. Chyba ze ich do siebie
      zrazisz. Jak w starym dowcipie zydowskim powiedzial Bog do Mosze: Daj mi
      szanse. Kup los.

      pozdrawiam,
      • kkkaczory_piss_brothers niestety nie daly mso tego odczuc i nigdy nie prot 11.03.04, 17:54
        protestowaly, poza tym 'robia' one za 'everybody'.

        pozdrowienia
        • patience Sam projekt takiej ustawy to nowa jakosc... 11.03.04, 18:15
          Samo pojawienie sie takiego projektu ustawy to nowa jakosc na naszej scenie
          politycznej. Karanie za mowienie co sie mysli, ubrane w szaty prawa? Moge sie
          zalozyc ze ponad 90% - jesli nie prawie wszyscy bywalcy FA - negatywnie na
          takie pomysly reaguja. Takie jest to forum, ze ze wzgledu na praktycznie nie
          istniejace moderowanie przyciagnelo ludzi, dla ktorych wolnosc slowa to wartosc
          sama w sobie.

          Tu co innego jest wazne i niepokojace. Ze to nie jest luzny pomysl, tylko
          konkretny, spisany na papierze projekt. Nie jest wazne to, ze LPR nie ma zadnej
          szansy go przeprowadzic, tylko to, ze ktos musial zrobic spora prace.
          Sprawdzanie z istniejacymi artykulami KK, z ustawa zasadnicza, itp. I to juz
          jest niesmieszne - ze do projektow lamiacych podstawowe zasady demokracji
          znajduja sie chetni, ktorzy gotowi sa sporzadzic je na papierze. Skora cierpnie
          na mysl co teraz pisza eksperci Leppera...
          • kkkaczory_piss_brothers nic dodac nic ujac;o) 11.03.04, 18:23
            www.freemind.com ;o) and freedom

            Zawsze jestem rozrzewniony(bez zlosliwosci i na powaznie), gdy takie osoby jak
            pollack wystepuja w obronie wolnosci slowa.
            Nawet wystapil kilka razy w obronie moich postow.
            • patience Re: nic dodac nic ujac;o) 11.03.04, 18:28
              kkkaczory_piss_brothers napisał:

              > www.freemind.com ;o) and freedom
              >
              > Zawsze jestem rozrzewniony(bez zlosliwosci i na powaznie), gdy takie osoby
              jak
              > pollack wystepuja w obronie wolnosci slowa.
              > Nawet wystapil kilka razy w obronie moich postow.

              A zebys wiedzial. Wcale nie jestem zaskoczonasmile) Mozemy sie pozabijac w
              pyskowkach na forum, why not? - ale urzednikom z nozyczkami - wara!...smile))
            • Gość: jacek#jw Re: nic dodac nic ujac;o) IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 09:15
              kkkaczory_piss_brothers napisał:

              > Zawsze jestem rozrzewniony(bez zlosliwosci i na powaznie), gdy takie osoby
              jak
              > pollack wystepuja w obronie wolnosci slowa.
              > Nawet wystapil kilka razy w obronie moich postow.

              w tym jest już złośliwość. Sam występujesz w obronie tylko własnych postów,
              ewentualnie gdy wyrażają one Twoją nienawiść.

              Pozdr / Jacek
              • kkkaczory_piss_brothers Re: nic dodac nic ujac;o) 18.03.04, 12:35
                Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                > kkkaczory_piss_brothers napisał:
                >
                > > Zawsze jestem rozrzewniony(bez zlosliwosci i na powaznie), gdy takie osoby
                >
                > jak
                > > pollack wystepuja w obronie wolnosci slowa.
                > > Nawet wystapil kilka razy w obronie moich postow.
                >
                > w tym jest już złośliwość. Sam występujesz w obronie tylko własnych postów,
                > ewentualnie gdy wyrażają one Twoją nienawiść.
                >
                > Pozdr / Jacek

                wcale nie.
                I to dwukrotnie - Nie wystepuje tylko w obronie 'moich postow'.
                - nie bylo tam zlosliwosci
                Ja na prawde bylem pod wrazeniem postawy Pollacka.
                To jest jedyna 'nasza' zbierznosc.
    • oszolom.z.radia.maryja Chirac juz to zrobil u siebie 11.03.04, 18:08
      Jak to jest ze można z jednej strony promować rózne zboczenia czy patologie a
      z drugiej nie mozna publicznie wyrazić swych przekonań religijnych?
      • kkkaczory_piss_brothers spojrz na ich historie np.NOC ŚWIĘTEGO BARTŁOMIEJA 11.03.04, 18:17
        lub Wende, moze wtedy zrozumiesz gdzie francuzi maja religie, a co
        najwazniejsze dlaczego!

        RELATYWIZM MORALNY BRACI KATOLIKOW


        Prawdziwy Polak Katolik indagowany na temat zbrodni jego przenajswietszego
        kosciola nie rzeknie: ‘tak, haniebne to czasy były i oby w historii czlowieka,
        już się nie powtorzyly’.

        Prawdziwy Polak Katolik rzeknie bagatelizując:
        - ........ wytłukł(a) wiecej ludzi (i tu padaja..Stalin, Rewolucja
        Francuska i oczywiście wojny Wendejskie)
        - wszelkie rozważania historycznenależy rozważać w kontekście czasu
        miejsca sytuacji bo inaczej robią się z tego ideologiczne " brednie "
        - zadnego ludobójstwa nie było, zaledwie tysiace zginelo
        - wiekszej ilosci kosciol pomogl; czy tez: ilu dzieki niemu przezylo


        Dlaczego tak trudno przyznac im, ze kosciol nie postepowal i nie postepuje
        wedlug gloszonej przez siebie doktryny moralnosci (np. Peatz, pedofilia w
        kosciele, naduzywanie alkoholu....).

        Dlaczego sprawia im tak wieki klopot krytyczne ustosunkowanie się do kosciola
        instytucjonalnego bądź co bądź, którego tworza normalni ludzie, a nie ‘zlote
        cielce’?

        Czy liberalowie, ludzie tolerancyjni maja taki sam problem?
        Ja w swoim imieniu mogę zapewnic, ze nie.
        Wdlug mnie najwieksze spustoszenie nie wywolal komunizm, najwieksze
        spustoszenie wywolala " Źrenica Wolności " – jak ladnie, poetycko ja nazwales.
        Ona to sciela lby ‘pomazancom bozym’ – za którego zgineli Wendejczycy.
        Ona to podwaliny kapitalizmu i panstwa demokratycznego zbudowala.
        Ba, niejako za jej sprawa kobieta prawa przyznano, ze już o tych prostych
        chlopach (co tak w Wendei za krola ochoczo zgineli) nie wspomne.
        Ona to dogmatom katolikow wielka krzywde wyrzadzila, to przeciez posrednio za
        jej sprawa papiez musi co rusz nowe encykliki pisacwink, bo rozwoj naukowy
        postepuje i konfabulacje za bardzo wiernym po oczach dajasmile (np. Giordano
        Bruno, 1996-uznanie praw ewolucji, po ponad 130latach (sic!),
        inkwizycja.....itd.)

        Ona to zapoczatkowala, tak zgubne dla waszego kosciola:
        - idee wolnosci osobistej
        - rownosci wobec prawa
        - idee spoleczenstwa obywatelskiego
        - reprezentatywnosci wladz panstwowych
        - ona to do zgubnego uchwalenia ‘Deklaracji Praw Czlowieka i Obywatela’
        doprowadzila
        ze o uchwalaniu ‘Konstytucji’, a tym samym zagwarantowaniu ‘Praw
        Konstytucyjnych’ przez panstwo marnej jednostce nie wspomne wink (toż to opoka
        wspolczesnej demokracji i przez te diabelskie zagwarantowanie praw wasz boski
        plan ograniczania, wprowadzania ‘ladu, porzadku i dyscypliny’ już po wielokroc
        rozp........ się w drobny mak).
    • Gość: socjolog Re: _________LPR szykuje ZAMACH NA WOLNOŚĆ SŁOWA_ IP: *.za.digi.pl 11.03.04, 18:13
      Mam wiele tolerancji dla poglądów innych ludzi, ale cechuje mnie całkowity brak tolerancji dla nie tolerancji. Pan Gertych i jego partia chcą byc bardziej papiescy od papieża. Bardzo często to ugrupowanie zaczyna przypominać skrajne ultra prawicowe ugrupowania islamskie, tylko czekać kiedy w imie obrony Bibli zaczną rozpalać stosy i łapać czarownice. Chociaż chyba już to robią.
    • indris LPR szykuje zamach na własną reputację 11.03.04, 18:22
      Są dwa warianty losów tego projektu
      1. (litościwy) - projekt jako jawnie antykonstytucyjny w ogóle nie wejdzie na
      porządek dzienny.
      2. (kompromitujący) - projekt zostanie przedyskutowany, odrzucony w 1-szym
      czytaniu a autorzy dokładnie ośmieszeni na oczach całej Polski przed
      telewizorami.
      • camrut Re: LPR szykuje zamach na polska reputacje :/ 12.03.04, 02:16
        indris napisał:

        > Są dwa warianty losów tego projektu
        > 1. (litościwy) - projekt jako jawnie antykonstytucyjny w ogóle nie wejdzie na
        > porządek dzienny.
        > 2. (kompromitujący) - projekt zostanie przedyskutowany, odrzucony w 1-szym
        > czytaniu a autorzy dokładnie ośmieszeni na oczach całej Polski przed
        > telewizorami.
        ....

        Jest jeszcze trzeci mozliwy wariant, ktory jesli sie mieszka w kraju 'cudow nad
        Wisla', staje sie realnym zagrozeniem. Projekt przechodzi - byc moze dzieki
        poparciu 'nowej wladzy' a nastepnie zostaje zaskarzony w Strasburgu - dzieki
        czemu Polska zostaje osmieszona przed cala Europa i to niekoniecznie ta, ktora
        zasiada akurat przed telewizorami uncertain
        • Gość: jacek#jw Re: LPR szykuje zamach na polska reputacje :/ IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 12.03.04, 08:22
          Twój wariant, ten trzeci, jest nie do przyjęcia. Takie cuda mam nadzieję się
          nie zdarzają w kraju nad Wisłą a projekt przepadnie zanim LPR powie A, tak jak
          przepadł projekt o związkach.

          Pozdr / Jacek
          • Gość: pablo Re: LPR szykuje zamach na polska reputacje :/ IP: 213.241.75.* 12.03.04, 08:40
            No i podobno pojawią sie bojowki katolickie ktore co niedziele będą sprawdzały
            czy byłes w kosciele i czy masz podbitą karte.Jejku jaki ten LPR jest
            pojebany.Gorszego świra na świecie chyba nie ma.A wogole to LPR powinien
            zapłacić za reklame Lotniczemu Pogotowiu Ratunkowemu bo lata i robi darmową
            reklame tej parti z poglądami z epoko szerzenia chrzescijanstwa na swiecie
            • indris Złośliwe przypomnienie 13.03.04, 17:56
              Pod rządami (krótkimi) Konfederacji Targowickiej ustanowiono grzywny za
              nieobecnośc na mszy św. Jak to egzekwowano nie mam pojęcia, ale jak się
              niektórzy dowiedzą... może byc wesoło.
    • Gość: n0str0m0 jestescie wszyscy w bledzie IP: 61.49.199.* 12.03.04, 09:59
      cenzura istnieje i dzis
      istniala bedzie niezaleznie od tego czy ja zauwazacie
      z cienia sie wynurza gdy strzalka sie obraca w zla strone

      oto przyklady dwa:

      "jebane zydy, rozstrzelac wszystkich i wypatroszyc"
      "podpisz petycje na rzecz legalizacji publicznych stosunkow analnych z kozami"

      nostromo
      • camrut Re: jestescie wszyscy w bledzie 13.03.04, 17:52
        no i co?
        • dokowski Gnojek lubi bulwersować wulgarnością 19.03.04, 09:53
      • camrut twoj wpis wisi tu prawie tydzien 12.03 - 18.03 18.03.04, 04:51
        powtarzam wiec pytanie - no i co?
        • Gość: pablo Re: twoj wpis wisi tu prawie tydzien 12.03 - 18.0 IP: 213.241.75.* 18.03.04, 10:30
          i jajco.LPR chce z Polski zrobic drugi Watyklan
          • Gość: Marta Nie drugi Watykan tylko Lechistan chca zrobic! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.04, 14:26
            Podlegly Watykanowi. Najbardziej scentralizowanej globalnej instytucji.
          • camrut twoj wpis wisi tu prawie tydzien 12.03 - 18.03 18.03.04, 17:19
            Gość portalu: pablo napisał(a):
            > i jajco.LPR chce z Polski zrobic drugi Watyklan
            ...

            mam wrazenie, ze to 'jajco' powinienes raczej rzucic w strone nostromo, a nie
            mojasmile) Toz ja po to zadaje nostromo to pytanie, zeby pokazac, ze sie po prostu
            myli wypowiadajac taki sad o cencurze. U nas to po prostu jak widac nie
            przejdzie - cenzura jest przede wszystkim 'namaszczona' i tyle surprised)

            pozdrawiam!
            • Gość: jacek#jw Re: twoj wpis wisi tu prawie tydzien 12.03 - 18.0 IP: *.toya.net.pl 18.03.04, 20:08
              Ale nie chcesz, Kamilo wprowadzać obowiązku odpowiedzi w miejsce cenzury?
              Zaniepokoiłaś mnie troszeczkę.

              Pozdr / Jacek
              • camrut Re: 18.03.04, 21:01
                Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                > Ale nie chcesz, Kamilo wprowadzać obowiązku odpowiedzi w miejsce cenzury?
                > Zaniepokoiłaś mnie troszeczkę.
                ....
                A mozesz mi Jacku przytoczyc ten moj fragment wypowiedzi, w ktorym DOMAGAM sie
                NALEGAM chocby, opowiadam sie, za OBOWIAZKIEM odpowiedzi???
                Ale wiesz Jacku - moja wypowiedz - a nie to co z Ty sam sobie z niej
                wyciagnales.

                Jesli mnie znasz, Twoj niepokoj tym bardziej jest bezzasadny.
                Nie naciagaj, prosze.
                • hymen Re: 18.03.04, 21:22
                  no i co?
                  powtarzam wiec pytanie - no i co?
                  twoj wpis wisi tu prawie tydzien 12.03 - 18.03

                  To wszystko jest domaganiem się odpowiedzi, które troszeczkę mnie
                  zaniepokoiło smile). A możesz mi napisać co ja sobie sam wyciągnąłem?
                  • camrut Jacek, znowu zaczynasz .......... 18.03.04, 21:46


                    > To wszystko jest domaganiem się odpowiedzi, które troszeczkę mnie
                    > zaniepokoiło smile). A możesz mi napisać co ja sobie sam wyciągnąłem?
                    ....

                    napisales :
                    )Ale nie chcesz, Kamilo wprowadzać obowiązku odpowiedzi w miejsce cenzury?
                    )Zaniepokoiłaś mnie troszeczkę.
                    ....

                    1. Wyciagnales sobie insynuowanie mi w postawionym przez ciebie pytaniu
                    domaganie sie wprowadzenia obowiazku odpowiedzi na pytanie. Wyciagnales to
                    sobie, bo ja, nigdzie o takim OBOWIAZKU nie pisalam - no chyba, ze ktos Ci to
                    podpowiedzialsmile

                    2. gdzie widzisz tu moje literalne opowiadanie sie za wprowadzeniem OBOWIAZKU
                    odpowiedzi???

                    hymen napisał:

                    > no i co?
                    > powtarzam wiec pytanie - no i co?
                    > twoj wpis wisi tu prawie tydzien 12.03 - 18.03
                    ....

                    3. po trzecie, mam wrazenie, ze ponownie wchodzisz 'pomiedzy' - ta wymiana zdan
                    ciebie nie dotyczyla - co sprawia, mam wrazenie - ze musze ci wiecej tlumaczyc,
                    niz ewentualnie chcacemu odpowiedziec na pytanie nostromo.

                    4. uwaga techniczna: najlepiej bedzie - jesli zwrocisz uwage na daty wpisow.
                    Po pierwszej uwadze nostromo - zadalam pytanie - bez komentarza, zauwazsmile)
                    chac tym samym podkreslic swoja ciekawosc i powatpiewanie slusznosci tezy jaka
                    on sam postawil .
                    Gdyby wiadomosc zostala wykasowana - nostromo mialby racje - ja popelnilabym
                    blad oceny : proste i uccziwe postawienie sprawy, nie uwazasz?

                    Lepsze niz odezwanie sie ni stad ni z owad i stwierdzenie: A nie mowilam? - bez
                    zadnego potwierdzenia na faktyczne przyjecie takiego stanowiska.

                    No ale - w ramach 'fair play'i ciekawosci - chialam sie przekonac jak to
                    wyglada.Wyszukalam wiec watek, ktory zdazyl spasc - i....tekst nostromo nadal
                    tam byl. Poniewaz nie sadzilam, by nostromo sie tym watlkiem przejmowal i sam
                    sie go doszukiwal - postanowilam znow przywrocic watek i go podbic - a ze
                    glownie kierowalam go do nostromo i chodzilo mi o to samo - wiec i powtorzenie
                    pytania - do niego.

                    Czy juz twoj niepokoj zmalal, czy jeszcze nie wink?
                    Wazne, ze nie zaniepokoil sie nostromo smile))

                    • Gość: jacek#jw Coś ty, chyba nic nie zaczynam, Kamilo. IP: 213.25.190.* 19.03.04, 09:30
                      camrut napisała:

                      >
                      >
                      > > To wszystko jest domaganiem się odpowiedzi, które troszeczkę mnie
                      > > zaniepokoiło smile). A możesz mi napisać co ja sobie sam wyciągnąłem?
                      > ....
                      >
                      > napisales :
                      > )Ale nie chcesz, Kamilo wprowadzać obowiązku odpowiedzi w miejsce cenzury?
                      > )Zaniepokoiłaś mnie troszeczkę.
                      > ....
                      >
                      > 1. Wyciagnales sobie insynuowanie mi w postawionym przez ciebie pytaniu
                      > domaganie sie wprowadzenia obowiazku odpowiedzi na pytanie. Wyciagnales to
                      > sobie, bo ja, nigdzie o takim OBOWIAZKU nie pisalam - no chyba, ze ktos Ci to
                      > podpowiedzialsmile

                      Żadnego insynuowania sobie nie wyciągnąłem. Pytanie jak pytanie, z domieszką
                      ironii niewielką.

                      >
                      > 2. gdzie widzisz tu moje literalne opowiadanie sie za wprowadzeniem OBOWIAZKU
                      > odpowiedzi???

                      Gdzie widzisz literalnie moje stwierdzenie o tym?

                      >
                      > hymen napisał:
                      >
                      > > no i co?
                      > > powtarzam wiec pytanie - no i co?
                      > > twoj wpis wisi tu prawie tydzien 12.03 - 18.03
                      > ....
                      >
                      > 3. po trzecie, mam wrazenie, ze ponownie wchodzisz 'pomiedzy' - ta wymiana
                      zdan
                      >
                      > ciebie nie dotyczyla - co sprawia, mam wrazenie - ze musze ci wiecej
                      tlumaczyc,
                      >
                      > niz ewentualnie chcacemu odpowiedziec na pytanie nostromo.

                      ????? To forum jest. Nigdy nie wstawiałaś tekstów w trakcie dyskusji? Wydawało
                      mi się, że jesteś przeciwniczką rozmawiania o wrażeniach.

                      >
                      > 4. uwaga techniczna: najlepiej bedzie - jesli zwrocisz uwage na daty wpisow.
                      > Po pierwszej uwadze nostromo - zadalam pytanie - bez komentarza, zauwazsmile)
                      > chac tym samym podkreslic swoja ciekawosc i powatpiewanie slusznosci tezy
                      jaka
                      >
                      > on sam postawil .
                      > Gdyby wiadomosc zostala wykasowana - nostromo mialby racje - ja popelnilabym
                      > blad oceny : proste i uccziwe postawienie sprawy, nie uwazasz?

                      Za siebie tylko mogę odpowiadać.

                      >
                      > Lepsze niz odezwanie sie ni stad ni z owad i stwierdzenie: A nie mowilam? -
                      bez
                      >
                      > zadnego potwierdzenia na faktyczne przyjecie takiego stanowiska.
                      >
                      > No ale - w ramach 'fair play'i ciekawosci - chialam sie przekonac jak to
                      > wyglada.Wyszukalam wiec watek, ktory zdazyl spasc - i....tekst nostromo nadal
                      > tam byl. Poniewaz nie sadzilam, by nostromo sie tym watlkiem przejmowal i sam
                      > sie go doszukiwal - postanowilam znow przywrocic watek i go podbic - a ze
                      > glownie kierowalam go do nostromo i chodzilo mi o to samo - wiec i
                      powtorzenie
                      > pytania - do niego.
                      >
                      > Czy juz twoj niepokoj zmalal, czy jeszcze nie wink?

                      A wierzyłaś mój maleńki niepokój choć przez chwilę?

                      > Wazne, ze nie zaniepokoil sie nostromo smile))
                      >

                      Pozdr / Jacek

                      Ps
                      Tak Cię zbulwersował mój ee, maleńki niepokój o Ciebie? smile))))))))))))))

                      • camrut *trzymam Cie* wiec za slowo, Jacku 19.03.04, 18:23
                        )Żadnego insynuowania sobie nie wyciągnąłem. Pytanie jak pytanie, z domieszką
                        )ironii niewielką.
                        ....
                        Oj, Jacek......

                        w pierwszym poscie, od ktorego zaczela sie dyskusja napisales :

                        > )Ale nie chcesz, Kamilo wprowadzać obowiązku odpowiedzi w miejsce cenzury?
                        > )Zaniepokoiłaś mnie troszeczkę.
                        .....
                        Zadales pytanie niejako z teza – ktora wzmoniclo twoje nastepne zdanie o
                        zaniepokojeniu, co sugerowalo twoje czesciowe opowiedzenie sie za juz jakas
                        konkretna opcja. Na tej zasadzie powstaje insynuacja.
                        Innymi slowy:

                        -bylbys ‘zaniepokojony’ jak piszesz, gdybys wybral opcje, w ktorej, jak
                        uznalbys nie che wprowadzenia obowiazku odpowiedzi ???

                        czy:
                        - bylbys ‘zaniepokojony’ jak piszesz, gdybys wybral opcje, w ktorej jak
                        uznalbys chce wprowadzenia obowiazku odpowiedzi ???
                        .......
                        Wychodzac z zasady zyczliwosci, przyjelam, ze moze zaniepokoic cie
                        wprowadzenie obowiazku odpowiedzi na pytanie, a nie, na odwrot – no chyba, ze
                        przyjelam wersje na wyrost, a ciebie niepokoi opcja przeciewna to tej przeze
                        mnei zalozonej smile))
                        .......
                        )Gdzie widzisz literalnie moje stwierdzenie o tym?
                        .......
                        Ja nie pisze niegdzie o twoim literalnym stwierdzeniu a sugerowaniu czy
                        insynuowaniu takiej a nie innej opcji – insynuacja wyklucza literalne
                        stwierdzenie wink
                        .....

                        )????? To forum jest. Nigdy nie wstawiałaś tekstów w trakcie dyskusji? Wydawało
                        )mi się, że jesteś przeciwniczką rozmawiania o wrażeniach.
                        ......
                        nie zrozumiales mnie, Jacku – mialam nadzieje, ze wyjasnienie podane tobie w
                        dalszej czesci tego tekstu – cos naswietli. Nostromo jak widac nie uznal
                        pytania za obowiazek wink – jakze to niby mialoby wygladacsmile)))))))?
                        I cale szczescie – bo pytanie bylo kierowane do niego.
                        Gdyby mi przyszla ochota tobie postawic pyatnie –brzmialoby ono inaczej wink
                        ......
                        )Za siebie tylko mogę odpowiadać.
                        ......
                        Ja tez wink
                        Dlatego tak bardzo mierzi mnie, kiedy ktos chce ta moja odpowiedzialnosc
                        rozciagnac do wlasnych insynuacji wink
                        ......
                        )A wierzyłaś mój maleńki niepokój choć przez chwilę?
                        ......
                        nie, w niepokoj nie wierzylam - i o tym wlasnie pisze, zauwaz smile.
                        .....
                        )Tak Cię zbulwersował mój ee, maleńki niepokój o Ciebie? smile))))))))))))))
                        .....
                        Odpowiem najprosciej jak w takiej sytuacji moge – tak Jacku.
                        Z szacunkiem i rozrzewnieniem podchodze jedynie do – oznak nieklamanej
                        zyczliwosci i okazywanej mojej osobie troski .
                        • Gość: jacek#jw Re: *trzymanie za słowo* IP: *.toya.net.pl 19.03.04, 21:29
                          camrut napisała:

                          > )Żadnego insynuowania sobie nie wyciągnąłem. Pytanie jak pytanie, z domieszką
                          > )ironii niewielką.
                          > ....
                          > Oj, Jacek......
                          >
                          > w pierwszym poscie, od ktorego zaczela sie dyskusja napisales :
                          >
                          > > )Ale nie chcesz, Kamilo wprowadzać obowiązku odpowiedzi w miejsce cenzury?
                          >
                          > > )Zaniepokoiłaś mnie troszeczkę.
                          > .....
                          > Zadales pytanie niejako z teza – ktora wzmoniclo twoje nastepne zdanie o
                          > zaniepokojeniu, co sugerowalo twoje czesciowe opowiedzenie sie za juz jakas
                          > konkretna opcja. Na tej zasadzie powstaje insynuacja.
                          > Innymi slowy:
                          >
                          > -bylbys ‘zaniepokojony’ jak piszesz, gdybys wybral opcje, w ktore
                          > j, jak
                          > uznalbys nie che wprowadzenia obowiazku odpowiedzi ???
                          >
                          > czy:
                          > - bylbys ‘zaniepokojony’ jak piszesz, gdybys wybral opcje, w ktorej
                          > jak
                          > uznalbys chce wprowadzenia obowiazku odpowiedzi ???
                          > .......
                          > Wychodzac z zasady zyczliwosci, przyjelam, ze moze zaniepokoic cie
                          > wprowadzenie obowiazku odpowiedzi na pytanie, a nie, na odwrot – no chyba
                          > , ze
                          > przyjelam wersje na wyrost, a ciebie niepokoi opcja przeciewna to tej przeze
                          > mnei zalozonej smile))

                          Trudno w tym momencie utrzymać mi powagę Wasza Napuszoność. W tym wszystkim
                          brakuje jednego, powagi, inaczej śmieszne to jest. Po co Ci ta alternatywa,
                          skoro tekst jednoznaczny był?

                          > .......
                          > )Gdzie widzisz literalnie moje stwierdzenie o tym?
                          > .......
                          > Ja nie pisze niegdzie o twoim literalnym stwierdzeniu a sugerowaniu czy
                          > insynuowaniu takiej a nie innej opcji – insynuacja wyklucza literalne
                          > stwierdzenie wink

                          A celem insynuacji nie musi być literalne stwerdzenie, jeśli już przy
                          insynuacji się upierasz.

                          > .....
                          >
                          > )????? To forum jest. Nigdy nie wstawiałaś tekstów w trakcie dyskusji?
                          Wydawało
                          >
                          > )mi się, że jesteś przeciwniczką rozmawiania o wrażeniach.
                          > ......
                          > nie zrozumiales mnie, Jacku – mialam nadzieje, ze wyjasnienie podane tobi
                          > e w
                          > dalszej czesci tego tekstu – cos naswietli. Nostromo jak widac nie uznal
                          > pytania za obowiazek wink – jakze to niby mialoby wygladacsmile)))))))?
                          > I cale szczescie – bo pytanie bylo kierowane do niego.
                          > Gdyby mi przyszla ochota tobie postawic pyatnie –brzmialoby ono inaczej ;
                          > -)

                          Trochę to wyjaśnianie pytania n0str0m0 niezrozumiałe dla mnie jest. Chodzi Ci o
                          to, że nie zadał on pytania, czy że pytanie nie są obowiązkowe? I co ma to
                          wspólnego z uporczywym domaganiem się wyjaśnienia?

                          > ......
                          > )Za siebie tylko mogę odpowiadać.
                          > ......
                          > Ja tez wink
                          > Dlatego tak bardzo mierzi mnie, kiedy ktos chce ta moja odpowiedzialnosc
                          > rozciagnac do wlasnych insynuacji wink

                          Nie mogę odpowiadać Kamilo za Twoje wrażenia i wyobrażenia.

                          > ......
                          > )A wierzyłaś mój maleńki niepokój choć przez chwilę?
                          > ......
                          > nie, w niepokoj nie wierzylam - i o tym wlasnie pisze, zauwaz smile.
                          > .....
                          > )Tak Cię zbulwersował mój ee, maleńki niepokój o Ciebie? smile))))))))))))))
                          > .....
                          > Odpowiem najprosciej jak w takiej sytuacji moge – tak Jacku.
                          > Z szacunkiem i rozrzewnieniem podchodze jedynie do – oznak nieklamanej
                          > zyczliwosci i okazywanej mojej osobie troski .

                          A ja nie domagam się szacunku. Taki wymuszony szacunek jest nic nie wart dla
                          mnie.

                          Pozdr / Jacek
                          • camrut Re: *trzymanie za słowo* 19.03.04, 23:09
                            )Trudno w tym momencie utrzymać mi powagę Wasza Napuszoność.
                            ...
                            Wasza Napuszonosc, no, no...
                            A za twoje trudnosci nie odpowiadam smile))
                            ....

                            ) tym wszystkim
                            )brakuje jednego, powagi, inaczej śmieszne to jest.
                            .....
                            A to dziwne...
                            Skoro sam jak piszesz, nazywasz to co popelniles:
                            .
                            Jacek napisal:
                            )Pytanie jak pytanie, z domieszką ironii niewielką.
                            .
                            To teraz nagle spodziewasz sie powagi?
                            ....
                            )Po co Ci ta alternatywa,
                            )skoro tekst jednoznaczny był?
                            .....
                            Jednoznacznym, to znaczy jakim wink?
                            A uzycie tej alternatywy pokazuje dzialanie mechanizmu sugwerowania czegos
                            komus smile))Ale tego nawet nie musiales sie domyslac, Jacku, przeciez ci podalam
                            wytlumaczenie smile))
                            .
                            Wychodzac z zasady zyczliwosci, przyjelam, ze moze zaniepokoic cie
                            wprowadzenie obowiazku odpowiedzi na pytanie, a nie, na odwrot – no chyba, ze
                            przyjelam wersje na wyrost, a ciebie niepokoi opcja przeciewna to tej przeze
                            mnie zalozonej smile))
                            .
                            )A celem insynuacji nie musi być literalne stwirdzenie, jeśli już przy
                            )insynuacji się upierasz.
                            ....
                            przeciez o tym pisze, nawet zaznaczajac to silniej niz ty smile)

                            napisalam:
                            > Ja nie pisze niegdzie o twoim literalnym stwierdzeniu a sugerowaniu czy
                            > insynuowaniu takiej a nie innej opcji – insynuacja wyklucza literalne
                            > stwierdzenie wink
                            ....

                            )Trochę to wyjaśnianie pytania n0str0m0 niezrozumiałe dla mnie jest. Chodzi Ci
                            o
                            )to, że nie zadał on pytania, czy że pytanie nie są obowiązkowe? I co ma to
                            )wspólnego z uporczywym domaganiem się wyjaśnienia?
                            ....
                            Coz – ja za twoje zdolnosci rozumowania nie odpowiadam, zauwaz wink
                            Najlepiej bedzie, jak przeczytasz tekst jeszcze raz – tylko to w takiej
                            sytuacji Ci moge doradzic wink
                            Przerabialismy to w jednym z powyzszych postow:
                            .
                            4. uwaga techniczna: najlepiej bedzie - jesli zwrocisz uwage na daty wpisow.
                            Po pierwszej uwadze nostromo - zadalam pytanie - bez komentarza, zauwazsmile)
                            chac tym samym podkreslic swoja ciekawosc i powatpiewanie slusznosci tezy jaka
                            on sam postawil .
                            Gdyby wiadomosc zostala wykasowana - nostromo mialby racje - ja popelnilabym
                            blad oceny : proste i uccziwe postawienie sprawy, nie uwazasz?

                            Lepsze niz odezwanie sie ni stad ni z owad i stwierdzenie: A nie mowilam? - bez
                            zadnego potwierdzenia na faktyczne przyjecie takiego stanowiska.

                            No ale - w ramach 'fair play'i ciekawosci - chialam sie przekonac jak to
                            wyglada.Wyszukalam wiec watek, ktory zdazyl spasc - i....tekst nostromo nadal
                            tam byl. Poniewaz nie sadzilam, by nostromo sie tym watlkiem przejmowal i sam
                            sie go doszukiwal - postanowilam znow przywrocic watek i go podbic - a ze
                            glownie kierowalam go do nostromo i chodzilo mi o to samo - wiec i powtorzenie
                            pytania - do niego.
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11306066&a=11450993.
                            Uaktualnienie pytania tu mialo miejsce - a nie DOMAGANIE sie go od nostromo i
                            wymuszenie na nim odpowiedzi, tym bardziej zobowiazanie go do tego wink)

                            Poza tym - tak wlasnie moglam sie przekonac, czy cenzura nie 'przeoczyla' tego
                            nostromowego wpisu, chocby dlatego, ze watek zbyt szybko spadl, czy po prostu
                            posluguje sie innymi kategoriami -z ktorych dostrzezeniem przez innych nostromo
                            sie nie zgodzil wink

                            Czy widzisz, zebym przesladowala nostromo z tym pytaniem na forum zadajac mu je
                            pod kazdym z watkow na jakim sie podpisze? wink

                            )Nie mogę odpowiadać Kamilo za Twoje wrażenia i wyobrażenia.
                            ...
                            Alez ja Jacku, sobie wrecz tego nie zycze, zauwaz wink
                            Wole, natomiast bys powtrzymal swoje insynuacje na moj temat. Nie myl tego
                            oswiadczenia z bronie ci wink
                            - bo nie, nie mam na to i nie chce miec wplywu – po prostu informuje cie, ze
                            mi sie to twoje naciaganie nie podoba, ba nawet ladnie cie o to prosilam wink))
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11306066&a=11450264....

                            )A ja nie domagam się szacunku. Taki wymuszony szacunek jest nic nie wart dla
                            )mnie.
                            ....

                            hmmm...to bardzo dobrze, ze nie domagasz sie szacunku i go nie wymuszasz smile
                            Ogolnie to dobrze, ze nie domagasz sie w tym wypadku rzeczy niemozliwych, jak
                            sadze wink


                            • Gość: jacek#jw Re: *trzymanie za słowo* IP: *.toya.net.pl 20.03.04, 13:27
                              camrut napisała:

                              > A za twoje trudnosci nie odpowiadam smile))

                              A gdzie ja tego się domagam smile)). W końcu to, że odpowiadamy za siebie
                              ustaliliśmy dużo wcześniej. Nie musisz za każdym razem mnie rozsmieszać.

                              > ....
                              >
                              > A to dziwne...
                              > Skoro sam jak piszesz, nazywasz to co popelniles:
                              > .
                              > Jacek napisal:
                              > )Pytanie jak pytanie, z domieszką ironii niewielką.

                              Zanczy się, to kpina była.

                              > .
                              > To teraz nagle spodziewasz sie powagi?
                              > ....
                              > )Po co Ci ta alternatywa,
                              > )skoro tekst jednoznaczny był?
                              > .....
                              > Jednoznacznym, to znaczy jakim wink?
                              > A uzycie tej alternatywy pokazuje dzialanie mechanizmu sugwerowania czegos
                              > komus smile))Ale tego nawet nie musiales sie domyslac, Jacku, przeciez ci
                              podalam
                              >
                              > wytlumaczenie smile))

                              Podałaś tok swojego rozumowania. Przeczytałem sobie.

                              > .
                              > Wychodzac z zasady zyczliwosci, przyjelam, ze moze zaniepokoic cie
                              > wprowadzenie obowiazku odpowiedzi na pytanie, a nie, na odwrot – no chyba
                              > , ze
                              > przyjelam wersje na wyrost, a ciebie niepokoi opcja przeciewna to tej przeze
                              > mnie zalozonej smile))
                              > .
                              > )A celem insynuacji nie musi być literalne stwirdzenie, jeśli już przy
                              > )insynuacji się upierasz.
                              > ....
                              > przeciez o tym pisze, nawet zaznaczajac to silniej niz ty smile)
                              >
                              > napisalam:
                              > > Ja nie pisze niegdzie o twoim literalnym stwierdzeniu a sugerowaniu czy
                              > > insynuowaniu takiej a nie innej opcji – insynuacja wyklucza literaln
                              > e
                              > > stwierdzenie wink

                              To Twoje słowa: "2. gdzie widzisz tu moje literalne opowiadanie sie za
                              wprowadzeniem OBOWIAZKU
                              odpowiedzi???"


                              > ....
                              >
                              > )Trochę to wyjaśnianie pytania n0str0m0 niezrozumiałe dla mnie jest. Chodzi
                              Ci
                              > o
                              > )to, że nie zadał on pytania, czy że pytanie nie są obowiązkowe? I co ma to
                              > )wspólnego z uporczywym domaganiem się wyjaśnienia?
                              > ....
                              > Coz – ja za twoje zdolnosci rozumowania nie odpowiadam, zauwaz wink

                              Oczywiście Kamilo. Tyle, że w tym przypadku, rzecz jest w składni, w zwykłej
                              gramatyce. To ona czyni Twoją wypowiedź niezrozumiałą. W kwestii sposobu
                              zadziałania cenzury nie wnoszę zastrzeżeń. Chcesz linki, gdzie ona zadziałała?
                              Myślę, że to niepotrzebne, gdyż w tym temacie niemal pełną zgodność wcześniej
                              osiągnęliśmy.

                              > No ale - w ramach 'fair play'i ciekawosci - chialam sie przekonac jak to
                              > wyglada.Wyszukalam wiec watek, ktory zdazyl spasc - i....tekst nostromo nadal
                              > tam byl. Poniewaz nie sadzilam, by nostromo sie tym watlkiem przejmowal i sam
                              > sie go doszukiwal - postanowilam znow przywrocic watek i go podbic - a ze
                              > glownie kierowalam go do nostromo i chodzilo mi o to samo - wiec i
                              powtorzenie
                              > pytania - do niego.

                              Przyjąłem do wiadomości.

                              > Uaktualnienie pytania tu mialo miejsce - a nie DOMAGANIE sie go od nostromo i
                              > wymuszenie na nim odpowiedzi, tym bardziej zobowiazanie go do tego wink)

                              Miało miejsce i jedno i drugie. Pytanie było podpięte i skierowne do konkretnej
                              osoby. Tu chyba znowu wystąpił problem składni. Nigdzie nie mówilem o domaganiu
                              się od n0str0m0 postawienia pytania.

                              >
                              > Poza tym - tak wlasnie moglam sie przekonac, czy cenzura nie 'przeoczyla' tego
                              >
                              > nostromowego wpisu, chocby dlatego, ze watek zbyt szybko spadl, czy po prostu
                              > posluguje sie innymi kategoriami -z ktorych dostrzezeniem przez innych
                              nostromo
                              >
                              > sie nie zgodzil wink

                              Nic tym nie udowodnisz. Nie dawno sam powtórzyłem wycięty wpis niemal słowo w
                              słowo. Mój się został. Cenzura dziwnymi ścieżkami chadza. Mówiliśmy o tym
                              poprzednim razem, zmieniłaś zdanie?

                              >
                              > Czy widzisz, zebym przesladowala nostromo z tym pytaniem na forum zadajac mu
                              je
                              >
                              > pod kazdym z watkow na jakim sie podpisze? wink

                              Doczytałaś "troszeczkę" smile))).

                              >
                              > )Nie mogę odpowiadać Kamilo za Twoje wrażenia i wyobrażenia.
                              > ...
                              > Alez ja Jacku, sobie wrecz tego nie zycze, zauwaz wink
                              > Wole, natomiast bys powtrzymal swoje insynuacje na moj temat. Nie myl tego
                              > oswiadczenia z bronie ci wink
                              > - bo nie, nie mam na to i nie chce miec wplywu – po prostu informuje cie
                              > , ze
                              > mi sie to twoje naciaganie nie podoba, ba nawet ladnie cie o to prosilam wink))
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11306066&a=11450264....

                              Potraktowałaś wątek Janusza jako swoją prośbę ???????????? A z tym naciąganiem
                              jest tak, że mało komu się ono podoba. Mnie również nie podoba się
                              Twoje "naciąganie".


                              >
                              > )A ja nie domagam się szacunku. Taki wymuszony szacunek jest nic nie wart dla
                              > )mnie.
                              > ....
                              >
                              > hmmm...to bardzo dobrze, ze nie domagasz sie szacunku i go nie wymuszasz smile
                              > Ogolnie to dobrze, ze nie domagasz sie w tym wypadku rzeczy niemozliwych, jak
                              > sadze wink

                              Hmmm...

                              Pozdr / Jacek
                              • camrut Re: *trzymanie za słowo* 20.03.04, 20:39

                                )A gdzie ja tego się domagam smile)). ....

                                Widzisz Jacku – ja nie napisalam, ze sie tego domagasz smile)
                                Zareagowalam jedynie na twoje podzielenie sie ze mna swoimi trudnosciami wink)

                                A jesli piszesz:

                                )W końcu to, że odpowiadamy za siebie
                                )ustaliliśmy dużo wcześniej

                                to juz zupelnie niezrozumiale jest kolejne zdanie :

                                )Nie musisz za każdym razem mnie rozsmieszać.
                                ........
                                Jacku, chyba napisales wczesniej, ze kazde z nas odpowiada za siebie...jak wiec
                                moge odpowiadac za twoj nastroj? wink
                                .......
                                ......
                                )Podałaś tok swojego rozumowania. Przeczytałem sobie.
                                ......
                                Podalam ci wytlumaczenie pewnego procesu – niemalze ksiazkowe zachodzenie
                                zjawiska insynuacji i sugerowania nie wprost – jesli chcesz to przypisac tokowi
                                mojego rozumowania - to bardzo mi pochlebiasz, dobrze jednak, zebys mial
                                swiadomosc, ze sklada sie na niego spuscizna wiedzy juz ustalonej a nie
                                odkrytej wink))

                                hmmm..przeczytales sobie? – to dobrze Jacku wink
                                ......

                                )To Twoje słowa: "2. gdzie widzisz tu moje literalne opowiadanie sie za
                                )wprowadzeniem OBOWIAZKU
                                )odpowiedzi???"
                                ......
                                Ta kwestia , przy tym fragmencie tekstu ma sie nijak, zauwaz wink – nie wiem,
                                dlaczego ja tu wstawiles, ale w meandry twojej psyche nie zamierzam sie
                                wiklac – to twoja sprawa, byc moze bolesna – nic mi do tego wink
                                ......
                                1.Nigdzie nie opowiadalam sie za obowiazkiem odpowiedzi ani jako takim – ani
                                sankcjonowanym na zasadzie cenzury

                                2. nigdzie w swoich wypowiedziach nawet tego nie sugeruje czy insynuuje – zeby
                                cos sugerowac komus – musialabym na to najpierw wpasc, a potem przyjac to jako
                                moj punkt widzenia, zauwaz – mnie natomiast tego typu konstrukcje myslowe sie
                                nie trzymaja – opowiadam sie za wrecz przeciwnym postrzeganiem swiata, za takim
                                w ktorym obowiazuja Prawa Czlowieka.
                                Sam wiec widzisz – nie moglam sugerowac czegos – co w ogole nie bylo moja
                                intencja.

                                3.Natomiast ty, poczyniles sugestie. Pokazalam ci nawet jakie mechanizmy
                                wplywaja na to, ze tak postawione przez ciebie pytanie zostaje odebrane w taki
                                a NIE w inny sposob. TO nie jest moje widzimisie, tylko wiedza powszechna wink.
                                Wystarczy siegnac do podrecznikow.
                                .....

                                )Oczywiście Kamilo. Tyle, że w tym przypadku, rzecz jest w składni, w zwykłej
                                )gramatyce. To ona czyni Twoją wypowiedź niezrozumiałą. W kwestii sposobu
                                )zadziałania cenzury nie wnoszę zastrzeżeń. Chcesz linki, gdzie ona zadziałała?
                                )Myślę, że to niepotrzebne, gdyż w tym temacie niemal pełną zgodność wcześniej
                                )osiągnęliśmy.


                                No wiec , jesli o niezrozumieniu przesadzil w tym poscie blad skladni, ktory
                                sie tam wkradl – z przyjemnoscia moge ten poprawiony juz fragment raz jeszcze
                                powtorzyc – z nadzieja, ze teraz rozjasni on wszystko, a przynajmniej to – co
                                walkowane jest juz od kilku postow, nie dotknietych taka gramatyczna skaza,
                                badz co badz
                                wink
                                .....
                                4. uwaga techniczna: najlepiej bedzie - jesli zwrocisz uwage na daty wpisow.

                                Pierwszy wpis nostromo : ‘wszyscy jestescie w bledzie’ n0str0m0 12.03.2004
                                09:59
                                Moj pierwszy wpis z pytaniem bez komentarza : ‘No i co’? 13.03.2004 17:52

                                Przy czym jakie byly moje intencje postawienia takiego a nie innego zapytania –
                                opisywalam ci kilkakrotnie.
                                Mam i mialam odmienne zdanie na temat dzialanie cenzury na forum od nostromo.
                                Poza tym bylam ciekawa faktycznego ciagu dlaszego wydarzen. Juz pisalalam o
                                uczciwym stawianiu sprawy – jesli od kilku postow tego nie przyjmujesz, to
                                powtorzenie tego po raz kolejny niczego mam wrazenie nie zmineni. Jesli
                                natomiast zrozumiales to za pierwszym razem tlumaczenie tych samych powodow
                                raz jeszcze mija sie z celem. ....

                                Jaki byl dalszy przebieg wydarzen – juz wiesz. Watek spadl dosc szybko.
                                A ja w ramach ciekawosci i uczciwosci – chiaam sprawdzic jak rzeczy sie maja.
                                Wyszukalam wiec ten watek – ciagle zawierajacy tekst nostromo i podbilam go
                                ponownie. Poniewaz nie sadzilam, by nostromo sie tym watlkiem przejmowal i sam
                                sie go doszukiwal - postanowilam znow przywrocic - a ze sprawa w w tym wypadku
                                dotyczyka mnie i nostromo skierowalam pytanie TAKIE SAMO do niego – a do kogo
                                innego niby? Bylam ciekawa i reakcji cenzur y – ktora zawsze mogla za
                                pierwszym razem watek przeoczyc i reakcji nostromo – ktory rowniez mogl nie
                                sledzic z uwaga losow watku.

                                powtorzenie pytania do nostromo po 6 dniach: 18.03.2004 17:19 przy czym moje
                                pytanie nadal brzmialo ‘no i co’?
                                .....

                                )Przyjąłem do wiadomości.
                                .....
                                no i co teraz?
                                Nie sadzisz, ze powinienes sie jakos zachowac w tej sytuacji?
                                .....
                                ) Pytanie było podpięte i skierowne do konkretnej
                                )osoby. Tu chyba znowu wystąpił problem składni. Nigdzie nie mówilem o
                                domaganiu
                                )się od n0str0m0 postawienia pytania.
                                ......
                                I teraz kwestia w ktora wkradl sie moj blad gramatyczy – to prawda – jednak ona
                                akurat pojawila sie w ostatnim poscie dopiero – a ja z toba walkuje juz temat
                                od kilku conajmniej...

                                Uaktualnienie pytania mialo tu miejsce. To bylo moja intencja – i to stanowilo
                                powod powtorzenia pytania a nie DOMAGANIE sie udzielenia na owo pytanie
                                ODOPOWIEDZI od nostromo, czy wymuszenie na nim takiego a nie
                                innego zachowania, czy zobowiazanie go do czegolowiek.

                                Gdyby to byl real – a nie virtualne forum, to pewnie przechodzac kolo nostromo
                                moglabym witajac sie z nim, zagadnac kolokwialnie o wpomniany watek – i o to,
                                czy sie nim interesowal – ja jednak nie sledze krokow nostromo na forum i nie
                                mam zamiaru czytac wszystkich watkow silac sie na jego poszukiwania Jacku wink

                                Dlatego, jesli nadal mialam interesujace mnie pytanie do danej osoby – to je
                                powtorzylam – kierujac do niej wlasnie – a ze dotyczyla konkretnego tematu
                                powtorzenie mialo miejsce na danym a nie innym watku.
                                .......
                                )Miało miejsce i jedno i drugie.
                                .......
                                Mialo miejsce UAKTUALNIENIE pytania. Takie sa moje intencje w tym wzgledzie.
                                Nie moge sugerowac czegos, co nie jest i ie bylo moja intencja – malo tego, nie
                                moge sugerowac czegos, czego wczesniej nie przyjelam za swoj punkt widznia –
                                pisalam ci o tym w punkcie 2
                                ......

                                Piszac, ze mialo miejsce jedno i drugie – przypisujesz mi swoje intencje – ale
                                juz rozmawialismy na ten temat – za nie odpowiadasz sam, mnie do tego nie
                                mieszaj wink


                                Twoje reakcje sa, powiedzmy delikatnie, grubo przesadzone. Jestes JEDYNA
                                osoba, kora mojej wypowiedzi nadala taki sens. Malo tego – ty uogolniles swoje
                                rozumienie do jego rozciagniecia na moja osobe - i pomimo calej absurdalnosci
                                takiego stanowiska – nawet moje tlumaczenia – nie sa w stanie zweryfikowac
                                twojego nastawienia. To stawia pod znakiem zapytania stawianie Jacku przez
                                ciebie pytan, SZCZEGOLNIE tych, kotre tycza sie glownie INTENCJI skoro nie
                                zamierzasz przyjac odpowiedzi – coz...

                                Stawiasz sie wtedy w sytuacji osoby, kotra rosci sobie prawo do posiadania
                                lepszej wiedzy na moj temat ode mnie wink

                                heh – dobrze sie z tym czujesz wink)?
                                ......






                                • camrut Re: *trzymanie za słowo* 20.03.04, 21:05
                                  )Nic tym nie udowodnisz. Nie dawno sam powtórzyłem wycięty wpis niemal słowo w
                                  )słowo. Mój się został. Cenzura dziwnymi ścieżkami chadza. Mówiliśmy o tym
                                  )poprzednim razem, zmieniłaś zdanie?
                                  ......
                                  no i znowu te uogolnienia...
                                  To ze tobie to nic nie udowodnilo – nie oznacza, ze innym tego nie udowodni.
                                  Mnie np. udowodnilo. Taki tez byl cel zadawania pytania – chodzilo o to, by sie
                                  przekonac wink
                                  A to, ze ty nie zostales przekonany...wiesz, nie pisalam nigdzie, ze
                                  robie ‘eksperyment’, kotry ma przekonac Jacka, zauwaz – tym bardziej pisanie
                                  przez ciebie ‘NIC’ jest nie na miejscu wink)
                                  Z tego co widze na tym watku jest kilka osob, ktore sa sklonne przyjac podobny
                                  mojemu punt widzenia wink)
                                  ......
                                  )Doczytałaś "troszeczkę" smile))).
                                  ......
                                  ???
                                  nie przypisuj mi swoich skonnosci – jesli cos doczytujesz nie pisz –
                                  ‘doczytalas troszeczke’ itp.
                                  Pamietaj, ze ja to nie ty wink) – przyjmuje to potem podobny wyglad temu jak w
                                  przypadku domniemywania isnunuowania przeze mnei czegos komus, np. jak
                                  zaczniesz w domu sprzatac, to tez nie pisz potem – ‘posprzatalas troszeczke’ ;-
                                  ))). Ja bedziesz cos chcial zasugerowac, to nie zarzsucaj mi takiego samego
                                  postepowania - to dzieci maja w swojej naturze – ze dla nich wszyscy dokladnie
                                  czuja i robia to samo co one wink))
                                  .......

                                  )Potraktowałaś wątek Janusza jako swoją prośbę ????????????
                                  .......
                                  Jesli pomyslilam sie we wklejaniu linkow – a ty faktycznie nie zrozumiales o
                                  ktorym poscie pisze, to z przyjemnoscia powtorze ten wlasciwy, ktory powinien
                                  wyprowadzic cie z tego skonsternowania wink)

                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11306066&a=11450264.......
                                  ) A z tym naciąganiem
                                  )jest tak, że mało komu się ono podoba. Mnie również nie podoba się
                                  )Twoje "naciąganie".
                                  ......
                                  Jedynym naciagaczem jestes tutaj ty, Jacku.
                                  Od pewnego czasu starasz sie tez mniej lub bardziej jawnie naciagnac mnie na
                                  jakas dyskusje z toba – o czym informowales Janusza, pamietasz ? – a on sam
                                  zasugerowal ci skierowanie sie bezposrednio do mnie i podpisanie sie pod jakims
                                  z watkow, na kotrym wlasnie tocze dyskusje.
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11262818&a=11269358
                                  Jesli chcesz to zrobic w ten sposob – to wybrales najgorszy z mozliwych.
                                  Nie jest mozliwe prowadzenie dyskusji z kims , komu trzeba wyjasniac a
                                  nastepnie odpowiadac na nietrzymajace sie kupy JEGO wlasne konstrukcje. TO
                                  powinienes zalatwic sam ze soba. nikt inny za ciebie nie odpowiada, jak juz
                                  wielokrotnie z toba ten temat przerabialam.

                                  Przypisywanie ludziom/oponentom TWOICH wlasnych widzimisie – sprawia jedynie,
                                  ze dyskusja toczy sie o tobie, twoich wyobrazeniach i niczym wiecej. Za nic nie
                                  rozwija to dyskuscji.
                                  Stad pewnie to wykruszajace sie grono osob, kotre maja i chca miec tobie
                                  cokolwiek do powiedzenia.
                                  .....
                                  )hmmm...
                                  .....zadumales sie ? wink

                                  )Zanczy się, to kpina była.
                                  ......
                                  Ciesze sie, ze sam to napisales - tak tez zaczynam ciebie odbierac wink

                                  • camrut Re: jeszcze raz link 20.03.04, 21:15
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11306066&a=11450993
                                    ktory dziwnie po wklejeniu przyjmuje inna postac...
                                    • camrut kolejna proba - czy ma to cos wspolnego z ... :/ 20.03.04, 21:27
                                      JEszcze raz probuje podac ten odsylajacy cie do mojego postu, o kotrym
                                      rozmawialismy link. Nie wiem, czy sam link koniec koncow odsylala bedzie
                                      poprawnnie, wiec podaje cala wypowiedz.
                                      ....
                                      Re:
                                      Autor: camrut
                                      Data: 18.03.2004 21:01 + dodaj do ulubionych wątków

                                      + odpowiedz na list

                                      + odpowiedz cytując

                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      Gość portalu: jacek#jw napisał(a):

                                      > Ale nie chcesz, Kamilo wprowadzać obowiązku odpowiedzi w miejsce cenzury?
                                      > Zaniepokoiłaś mnie troszeczkę.
                                      ....
                                      A mozesz mi Jacku przytoczyc ten moj fragment wypowiedzi, w ktorym DOMAGAM sie
                                      NALEGAM chocby, opowiadam sie, za OBOWIAZKIEM odpowiedzi???
                                      Ale wiesz Jacku - moja wypowiedz - a nie to co z Ty sam sobie z niej
                                      wyciagnales.

                                      Jesli mnie znasz, Twoj niepokoj tym bardziej jest bezzasadny.
                                      Nie naciagaj, prosze

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11306066&a=11450264....

                                      Swoja droga, co dzieje sie z tymi linkami?
                                      Czy ma to cos wspolnego z ....

                                      Forum O forum

                                      Ktoś włamał się do serwera GW!
                                      Autor: Gość: Bnadem IP: *.wszib.krakow.pl
                                      Data: 13.03.2004 08:16 + dodaj do ulubionych wątków

                                      + odpowiedz na list

                                      + odpowiedz cytując

                                      --------------------------------------------------------------------------------
                                      Wczoraj czytałem tę wypowiedź Wqrwionego2 - tytuł był zupełnie inny. Zresztą
                                      i teraz pomiędzy treścią tytułu a samej wypowiedzi występują duże
                                      dysproporcje. Albo ktoś się włamał, albo wśród obsługi forum jest ktoś
                                      nieuczciwy
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=11328660&a=11333716

                                      ....
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=299&w=11339514

                                      --------------------------------------------------------------------------------


                                      pokaż treść wszystkich następny list »


                                      • Ktoś włamał się do serwera GW! - Gość: Bnadem 13.03.2004 08:16
                                      • Dzięki, Bnadem - Gość: Wqrwiony2 13.03.2004 13:03



                                      • Gość: jacek#jw Re: kolejna proba - czy ma to cos wspolnego z ... IP: *.toya.net.pl 21.03.04, 22:27
                                        I Ty twierdzisz, że to ja próbuję naciągnąć mnie na dyskusję?!?!?! Na jedno
                                        moje zdanie rzucone od niechcenia odpowiadasz kilkunastoma, na jeden mój wpis
                                        pozwoliłaś sobie na swoje cztery. Rozśmieszasz mnie. Na to stwierdzenie
                                        poprzednim razem też napisałaś kilka bezsensownych uwag. W całej tej sprawie
                                        nie ma co wyjaśniać i to Ty naciągasz mnie na dyskusję. Stwierdzasz insynuację
                                        zawartą w moich dwóch zdaniach a następnie prosisz, bym ci wskazał, gdzie jest
                                        Twoja wypowiedź potwierdzająca to co ona Ci wmawia i na bazie tego
                                        przeprowadzasz jakieś wydumane dowody. Może jutro wymyślę dla ciebie prawdziwą
                                        insynuację, to znaczy coś takiego, co będzie miało wszelkie cechy
                                        prawdopdobieństa, bedzie złośliwe, kłamliwe i krzywdzące.

                                        Pozdr / Jacek
                                        • camrut Re: kolejna proba - czy ma to cos wspolnego z ... 21.03.04, 23:43
                                          )I Ty twierdzisz, że to ja próbuję naciągnąć mnie na dyskusję?!?!?!
                                          ....
                                          Nie.
                                          Przypuszczam, ze to Ty starasz sie naciagnac MNIE na dyskusje juz od jakiegos
                                          czasu.Podejrzewam i podalam ci powody, ktore mnie do takiego przypuszczenia
                                          sklaniaja.Po pierwsze twoj post do Janusza, do ktorego link ci podalam:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11262818&a=11269358
                                          po drugie – podpisujesz sie SAM pod moimi postami, a nie Ja pod twoimi,
                                          zauwaz...
                                          Malo tego, podpisujesz sie pod moimi postami KIERUJAC do mnie pytania.
                                          - kierowanie do kogos pytan nie jest dla mnie co prawda jednoznaczne z
                                          wprowadzenim OBOWIAZKU udzielanie na nie odpowiedzi jak dla co niektorych wink -
                                          stad tez kilka podobnych z twojej strony ‘olalam’ wink
                                          a stanowi mozliwy przyczynek do dyskusji wyrazany takowa checia, przez osobe
                                          pytania kieryujaca - czyli ciebie, w tym wypadku wink)

                                          Co ty zas sam, probujesz osiagnac w stosunku do siebie samego – wybacz, ale nie
                                          zamierzam w to wnikac, tym bardzej o to pytac wink
                                          .....

                                          )Na jedno moje zdanie rzucone od niechcenia odpowiadasz kilkunastoma, na jeden
                                          mój wpis
                                          )pozwoliłaś sobie na swoje cztery. Rozśmieszasz mnie.
                                          ....
                                          Dzieje sie tak dlatego – co, szczerze powiedziawszy powinienes sam zauwazyc,
                                          Jacku, stad nie wiem, skad twoje zdziwienie wink – ze w postach zamieszczam
                                          swoje komentarze do konkretnych wypowiedzi. Nie wyrywywam ich z kontekstu a
                                          przytaczam najdluzsze z mozliwych, mysli mojego kazdorazowo – oponenta, tak aby
                                          wiedzial, o czym pisze i do ktorego fragmentu jego wypowiedzi – sie odnosze.
                                          Ja tego nie traktuje jak ‘walke ‘ na dlugosc’, wiec podobne twoim odczucia sa
                                          mi po prostu obce wink

                                          Poza tym – powinienes tez zauwazyc, ze w dwoch postach staram sie po prostu
                                          wstawic lacze odsylajace do wlasciwego postu, o czym informuje – twoje
                                          oburzenie jest tym bardziej bezzasadne.
                                          ....
                                          )Na to stwierdzenie poprzednim razem też napisałaś kilka bezsensownych uwag. W
                                          całej tej sprawie
                                          )nie ma co wyjaśniać i to Ty naciągasz mnie na dyskusję.
                                          ....
                                          O sensownosci uwag – dyskutowalismy w postach powyzej, zauwaz wink
                                          Cala ta dyskusja tyczyla sie tejze bezsensownosci stawianych przez ciebie
                                          pytan – szczegolnie tych, w tym watku. NIE BYLOBY WYJASNIANIA, gdyby nie TWOJE
                                          PYTANIA jakie do mnie w swoich postach kierowales.
                                          To nie ja ta dyskusje rozpoczelam, wystarczy spojrzec na watek – i naocznie sie
                                          przekonac wink
                                          Wystarczylo tez w dowolnym momencie dyskusji stwierdzic, to co twierdzisz
                                          teraz – ze nie ma co wyjasniac, wtedy, faktycznie przestalabym ci tlumaczyc wink
                                          ....
                                          )Stwierdzasz insynuację
                                          )zawartą w moich dwóch zdaniach a następnie prosisz, bym ci wskazał, gdzie jest
                                          )Twoja wypowiedź potwierdzająca to co ona Ci wmawia i na bazie tego
                                          )przeprowadzasz jakieś wydumane dowody.
                                          ....
                                          wyrazilam sie jasno – nawet cie o to prosilam – bys nie naciagal moich
                                          wypowiedzi do swojego widzimisie. I tyle. A ze trudno Ci bylo to pojac, skad to
                                          i dlaczego – z zyczliwoscia, wytlumaczylam ci co nastepuje.
                                          Te wydumane dowody, to wiedza, ktorej w tym wypadku ci zabraklo (...)
                                          ....
                                          )Może jutro wymyślę dla ciebie prawdziwą
                                          )insynuację, to znaczy coś takiego, co będzie miało wszelkie cechy
                                          )prawdopdobieństa, bedzie złośliwe, kłamliwe i krzywdzące.
                                          ....
                                          O twoich zdolnosciach w tej dziedzinie, jestem przekonana,ta wymiana zdan to
                                          przekonanie jeszcze utwierdzasz. Nie musisz mi sie odgrazac, bo nie robi to na
                                          mnie najmniejszego wrazenia. To jednak dyskutantow ci nie przysporzy – o czym
                                          juz pisalam.
                                          A to, czy ty sie tym przejmiesz, czy nie – wierz mi, to nie moj interes, nie
                                          musisz mnie nawet o tym informowac wink

                                          • Gość: jacek#jw Re: kolejna proba - czy ma to cos wspolnego z ... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 08:37
                                            camrut napisała:

                                            > Przypuszczam, ze to Ty starasz sie naciagnac MNIE na dyskusje juz od jakiegos
                                            > czasu.Podejrzewam i podalam ci powody, ktore mnie do takiego przypuszczenia
                                            > sklaniaja.Po pierwsze twoj post do Janusza, do ktorego link ci podalam:
                                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11262818&a=11269358

                                            Jeśłi tak jawną kpinę uznajesz za zachęcanie do dyskusji, to z Tobą chyba coś
                                            nie tak jest. Ty chyba nie dopuszczesz myśli do siebie, że stanowisz wdzięczny
                                            obiekt do żartów, chociażby w temacie sztucznej powagi, napuszoności np.


                                            > po drugie – podpisujesz sie SAM pod moimi postami, a nie Ja pod twoimi,
                                            > zauwaz...

                                            Jasne, twoje soie w powietrzu wiszą.

                                            > Malo tego, podpisujesz sie pod moimi postami KIERUJAC do mnie pytania.
                                            > - kierowanie do kogos pytan nie jest dla mnie co prawda jednoznaczne z
                                            > wprowadzenim OBOWIAZKU udzielanie na nie odpowiedzi jak dla co niektorych wink
                                            > -
                                            > stad tez kilka podobnych z twojej strony ‘olalam’ wink

                                            Linki poproszę.

                                            > Co ty zas sam, probujesz osiagnac w stosunku do siebie samego – wybacz, a
                                            > le nie
                                            > zamierzam w to wnikac, tym bardzej o to pytac wink

                                            Lapsus traktujesz jako prawdziwy powód dyskusji???????

                                            > .....
                                            >
                                            > )Na jedno moje zdanie rzucone od niechcenia odpowiadasz kilkunastoma, na
                                            jeden
                                            > mój wpis
                                            > )pozwoliłaś sobie na swoje cztery. Rozśmieszasz mnie.
                                            > ....
                                            > Dzieje sie tak dlatego – co, szczerze powiedziawszy powinienes sam zauwaz
                                            > yc,
                                            > Jacku, stad nie wiem, skad twoje zdziwienie wink – ze w postach zamieszcza
                                            > m
                                            > swoje komentarze do konkretnych wypowiedzi. Nie wyrywywam ich z kontekstu a
                                            > przytaczam najdluzsze z mozliwych, mysli mojego kazdorazowo – oponenta, t
                                            > ak aby
                                            > wiedzial, o czym pisze i do ktorego fragmentu jego wypowiedzi – sie odnos
                                            > ze.

                                            Tyle, że w większej części dotyczą one możliwości interpretacyjnych. Teksty są
                                            zwykle nieprecyzyjne, co dotyczy również Twoich tekstów.

                                            > Ja tego nie traktuje jak ‘walke ‘ na dlugosc’, wiec podobne t
                                            > woim odczucia sa
                                            > mi po prostu obce wink

                                            smile)))))))))))))))))))))))))))))))

                                            >
                                            > Poza tym – powinienes tez zauwazyc, ze w dwoch postach staram sie po pros
                                            > tu
                                            > wstawic lacze odsylajace do wlasciwego postu, o czym informuje – twoje
                                            > oburzenie jest tym bardziej bezzasadne.

                                            Jakie oburzanie, o czym Ty mówisz?

                                            > ....
                                            > )Na to stwierdzenie poprzednim razem też napisałaś kilka bezsensownych uwag.
                                            W
                                            > całej tej sprawie
                                            > )nie ma co wyjaśniać i to Ty naciągasz mnie na dyskusję.
                                            > ....
                                            > O sensownosci uwag – dyskutowalismy w postach powyzej, zauwaz wink

                                            Zauważyłem właśnie.

                                            > Cala ta dyskusja tyczyla sie tejze bezsensownosci stawianych przez ciebie
                                            > pytan – szczegolnie tych, w tym watku. NIE BYLOBY WYJASNIANIA, gdyby nie
                                            > TWOJE
                                            > PYTANIA jakie do mnie w swoich postach kierowales.

                                            smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))). I do tego, by uzasadnić bezsensowność
                                            pytań, niezbędna Ci była wiedza, którą tak namolnie się chwalisz smile))))))).

                                            > To nie ja ta dyskusje rozpoczelam, wystarczy spojrzec na watek – i naoczn
                                            > ie sie
                                            > przekonac wink

                                            To nie ma znaczenia, Kamilo.


                                            > )Stwierdzasz insynuację
                                            > )zawartą w moich dwóch zdaniach a następnie prosisz, bym ci wskazał, gdzie
                                            jest
                                            >
                                            > )Twoja wypowiedź potwierdzająca to co ona Ci wmawia i na bazie tego
                                            > )przeprowadzasz jakieś wydumane dowody.
                                            > ....
                                            > wyrazilam sie jasno – nawet cie o to prosilam – bys nie naciagal mo
                                            > ich
                                            > wypowiedzi do swojego widzimisie. I tyle. A ze trudno Ci bylo to pojac, skad
                                            to
                                            >
                                            > i dlaczego – z zyczliwoscia, wytlumaczylam ci co nastepuje.
                                            > Te wydumane dowody, to wiedza, ktorej w tym wypadku ci zabraklo (...)

                                            A jakiej wiedzy brakuje mi, przy stwierdzeniu, że Twoja prośba w tym przypadku
                                            jest nie do spełnienia?????????

                                            > ....
                                            > )Może jutro wymyślę dla ciebie prawdziwą
                                            > )insynuację, to znaczy coś takiego, co będzie miało wszelkie cechy
                                            > )prawdopdobieństa, bedzie złośliwe, kłamliwe i krzywdzące.
                                            > ....
                                            > O twoich zdolnosciach w tej dziedzinie, jestem przekonana,ta wymiana zdan to
                                            > przekonanie jeszcze utwierdzasz. Nie musisz mi sie odgrazac, bo nie robi to
                                            na
                                            > mnie najmniejszego wrazenia.

                                            To nie jest groźba. Skoro potwierdzasz, że wiesz o mojej znajomości na czym
                                            polega insynuacja, to wynika z tego to, że całe Twoje rozdęte wywody na ten
                                            temat są bez sensu, bezcelowe.

                                            Pozdr / Jacek
                                            • camrut Re: kolejna proba - czy ma to cos wspolnego z ... 22.03.04, 12:45

                                              )Jeśłi tak jawną kpinę uznajesz za zachęcanie do dyskusji, to z Tobą chyba coś
                                              )nie tak jest. Ty chyba nie dopuszczesz myśli do siebie, że stanowisz wdzięczny
                                              )obiekt do żartów, chociażby w temacie sztucznej powagi, napuszoności np.
                                              ....
                                              juz pisalam, ze cieszcze sie, z tego jak sam do siebie i do swoich postow
                                              podchodzisz. Moze tez zauwazyles, ze ja tez tak ciebie traktuje – poczynilam
                                              nawet ‘stosowna’ deklaracje wink
                                              A za twoje poczucie humoru, nie odpowiadam - tym bardziej, jesli jest
                                              wydumanewink
                                              ....
                                              )Jasne, twoje soie w powietrzu wiszą.
                                              ....
                                              no tak, faktycznie Jacku – jesli pisalam ‘zauwaz’ to cofam to wszystko. W twoim
                                              przypadku zauwazenie czegoklwiek realnego, poza twoimi wlasnymi projekcjami nie
                                              jest mozliwe wink
                                              Nie ‘zauwazysz’ wiec zapewne i tym razem, ze – kazdorazowo to ty zaczynasz
                                              wymiane zdan – nawet, jesli potem moje ‘soie’ wisza w powietrzu wink)
                                              ....

                                              )Linki poproszę.
                                              ....
                                              Linki, to masz w sklepie ze sznurami i hakami wink
                                              Na swoje wlasne kpiny sam bobie odpowiadaj – a propos, wlasnie masz przyklad,
                                              bez linku wink)
                                              ....
                                              )Lapsus traktujesz jako prawdziwy powód dyskusji???????
                                              ....
                                              Twoje pytanie bylo wiec lapsusem, czy kpina wink?
                                              Bo od tego zaczela sie dyskusja, a nie od twoich slabostek gramatycznych – te
                                              sa tylko przyczynkiem do zartow wink
                                              ....

                                              )Tyle, że w większej części dotyczą one możliwości interpretacyjnych. Teksty są
                                              )zwykle nieprecyzyjne, co dotyczy również Twoich tekstów.
                                              ....
                                              I ta odpowiedz ‘wysmyczyles’ na moje uswiadomienie ci skad sie bierze
                                              przerazajaca cie dlugosc postow ???
                                              heh wink
                                              ....

                                              smile)))))))))))))))))))))))))))))))
                                              ....
                                              jak to milo wywolac usmiech na czyjejs twarzy, nawet jesli to nic to wiecej niz
                                              tylko glupi usmiech wink...skad inad u niektorych to zwykla przypadlosc wink
                                              ....

                                              )Jakie oburzanie, o czym Ty mówisz?
                                              .....
                                              moze bys wiedzial, gdybys bardziej dokladniej czytal moje precyzyjne teksty,
                                              albo bardziej precyzyjnie je przytaczal, ot chocby cytujac nie wyrwane
                                              fragmenty wink
                                              napisales :
                                              I Ty twierdzisz, że to ja próbuję naciągnąć mnie na dyskusję?!?!?! Na jedno
                                              moje zdanie rzucone od niechcenia odpowiadasz kilkunastoma, na jeden mój wpis
                                              pozwoliłaś sobie na swoje cztery.
                                              ....mi wyglada to na oburzenie, conajmniej wink
                                              .....

                                              )zauważyłem właśnie.
                                              .....
                                              Ty cos zauwazyles?
                                              niemozliwe wink
                                              ....
                                              )smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))). I do tego, by uzasadnić bezsensowność
                                              )pytań, niezbędna Ci była wiedza, którą tak namolnie się chwalisz smile))))))).
                                              ....
                                              A z czego sie zazwyczaj korzysta przy uzasadnianiu, jak nie z wiedzy, co wink?
                                              WIedza jest mi niezbedna, ale nie mam na nia monopolu; uzywanie wiedzy w
                                              praktyce, normalnie uwaza sie jak komplement. Poza tym, ja wiedze stosuje , jak
                                              wspomnialam – a nie sie ja chwale – ale czy ktos , kto robi to od swieta, jest
                                              w stanie to ‘ZAUWAZYC’ wink?
                                              ....
                                              )To nie ma znaczenia, Kamilo.
                                              .....
                                              no prosze wsczynanie przez ciebie z kims dyskusji nie ma znaczenia w
                                              rozwazanich ‘kto zaczal’ ?
                                              heh wink
                                              ....
                                              )A jakiej wiedzy brakuje mi, przy stwierdzeniu, że Twoja prośba w tym przypadku
                                              )jest nie do spełnienia?????????
                                              ....
                                              Jesli chodzi o moja prosbe, z ktora sie do ciebie zwrocilam , o nienaciaganie
                                              do twojego wlasnego widzimisie moich wypowiedzi – to mam wrazenie, nie o wiedze
                                              tu idzie a o cos bardziej charakterologicznego wink
                                              ....
                                              )To nie jest groźba. Skoro potwierdzasz, że wiesz o mojej znajomości na czym
                                              )polega insynuacja, to wynika z tego to, że całe Twoje rozdęte wywody na ten
                                              )temat są bez sensu, bezcelowe.
                                              ....
                                              Ja jedynie Jacku stwierdzam – a nie potwierdzam wink i to nie twoja znajomosc na
                                              czym POLEGA INSYNUWACJA – a twoje zdolnosci do isynuowania – a to zasadnicza
                                              roznica, zauwaz wink
                                              A moje rozdete wywody pokazuja poza wszystkim innym – bezzsadnosc stawianych
                                              przez ciebie pytan. Moze byc, ze ich bezcelowosc rowniez, choc o to akurat cie
                                              nie posadzam wink)
                                              • Gość: jacek#jw O zauważaniu. IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.03.04, 14:34
                                                camrut napisała:

                                                > W twoim
                                                > przypadku zauwazenie czegoklwiek realnego, poza twoimi wlasnymi projekcjami
                                                nie
                                                >
                                                > jest mozliwe wink

                                                Ciekawe wink)) Oczywiście dalej będą tylko moje projekcje, więc nie wysilaj się z
                                                taką odpowiedzią na ten post.

                                                > Nie ‘zauwazysz’ wiec zapewne i tym razem, ze – kazdorazowo to
                                                > ty zaczynasz
                                                > wymiane zdan – nawet, jesli potem moje ‘soie’ wisza w powietr
                                                > zu wink)

                                                Zauważyłem, że wymiana zdań zawsze się od kogoś zaczyna ale rzadko od tego
                                                uzależnione jest przerwanie tej wymiany czy odpowiedź na konkretny post.
                                                Zauważyłem też, że często posługujesz się swoimi projekcjami, jak w tym
                                                miejscu.

                                                > ....
                                                >
                                                > )Linki poproszę.
                                                > ....
                                                > Linki, to masz w sklepie ze sznurami i hakami wink
                                                > Na swoje wlasne kpiny sam bobie odpowiadaj – a propos, wlasnie masz przyk
                                                > lad,
                                                > bez linku wink)

                                                Zauważyłem również, że kłamiesz. Dasz te linki do postów z pytaniami, które
                                                olałaś czy mam sobie w sklepie ze sznurami szukać wink))

                                                > )Jakie oburzanie, o czym Ty mówisz?
                                                > .....
                                                > moze bys wiedzial, gdybys bardziej dokladniej czytal moje precyzyjne teksty,
                                                > albo bardziej precyzyjnie je przytaczal, ot chocby cytujac nie wyrwane
                                                > fragmenty wink
                                                > napisales :
                                                > I Ty twierdzisz, że to ja próbuję naciągnąć mnie na dyskusję?!?!?! Na jedno
                                                > moje zdanie rzucone od niechcenia odpowiadasz kilkunastoma, na jeden mój wpis
                                                > pozwoliłaś sobie na swoje cztery.
                                                > ....mi wyglada to na oburzenie, conajmniej wink

                                                Zauważyłem, że wiele rzeczy jest zupełnie innych niż to na co Ci one wyglądają.

                                                > )smile)))))))))))))))))))))))))))))))))))). I do tego, by uzasadnić
                                                bezsensowność
                                                > )pytań, niezbędna Ci była wiedza, którą tak namolnie się chwalisz smile))))))).
                                                > ....
                                                > A z czego sie zazwyczaj korzysta przy uzasadnianiu, jak nie z wiedzy, co wink?
                                                > WIedza jest mi niezbedna, ale nie mam na nia monopolu; uzywanie wiedzy w
                                                > praktyce, normalnie uwaza sie jak komplement. Poza tym, ja wiedze stosuje ,
                                                jak
                                                >
                                                > wspomnialam – a nie sie ja chwale – ale czy ktos , kto robi to od s
                                                > wieta, jest
                                                > w stanie to ‘ZAUWAZYC’ wink?

                                                Zauważyłem i pisałem wcześniej Ci o tym wink)))). Parafrazując, nie chcesz,
                                                Kamilo przy pomocy swojej wiedzy zabraniać stawiania mi pytań, zaniepokoiłaś
                                                mnie troszeczkę.

                                                Resztę z postu, jak to ładnie określiłaś, olałem zwyczajnie. Na odpowiedzi mi
                                                nie zależy.

                                                Pozdr / Jacek
                                                • camrut Re: O zauważaniu. 22.03.04, 15:00
                                                  Jacek napisal:
                                                  Ciekawe wink)) Oczywiście dalej będą tylko moje projekcje, więc nie wysilaj się z
                                                  taką odpowiedzią na ten post.

                                                  ....
                                                  nie bede sie 'wysilac'. Co najwyzej z lekkoscia skomentuje: z projekcjami,
                                                  jest tak, ze trudno z nimi polemizowac wink
            • kretyn52 Odrzucasz jajca ? Nawet krzysia52 ? 18.03.04, 20:25
              camrut napisała:

              > Gość portalu: pablo napisał(a):
              > > i jajco.LPR chce z Polski zrobic drugi Watyklan
              > ...
              >
              > mam wrazenie, ze to 'jajco' powinienes raczej rzucic w strone nostromo, a nie
              > mojasmile) Toz ja po to zadaje nostromo to pytanie, zeby pokazac, ze sie po
              prostu
              >
              > myli wypowiadajac taki sad o cencurze. U nas to po prostu jak widac nie
              > przejdzie - cenzura jest przede wszystkim 'namaszczona' i tyle surprised)
              >
              > pozdrawiam!


              Odrzucasz jajca ? Nawet krzysia52 ? Nie odrzucaj jajec krzysia52 bo będzie mu
              przykro. A może kaliber odgrywa tu rolę ? Wolisz wielkie jak berety, no a
              Krzysiu wiadomo ... kompleksy.
              • camrut czesc sceptyku, dawno cie nie widzialam :O))) 18.03.04, 21:04

    • sign1 Re: _________LPR szykuje ZAMACH NA WOLNOŚĆ SŁOWA_ 19.03.04, 23:15
      Czy LPR to skrót od LePpeR ? surprised
      • Gość: wikul WOLNOŚĆ SŁOWA WG K52 IP: *.acn.waw.pl 20.03.04, 01:34
        A majtki to ty dzis masz, Smierduszko?
        Autor: Gość: Krzys52 IP: *.proxy.aol.com
        Data: 18.03.2004 15:55 + dodaj do ulubionych wątków

        + odpowiedz na list
        --------------------------------------------------------------------------------
        Napewno nie masz smile))) No, pokaz czy masz!
        • Gość: Krzys52 Jak zwykle stosujesz wyrywanie z kontekstu, Wikule IP: *.proxy.aol.com 20.03.04, 04:29
          to co napisalem do Smierduchy bylo zabawne ale tylko w tamtym kontekscie.
          Mianowicie wyleciala Smierducha z przechwalaniem sie ile to Gibson zarabia na
          swoim filmie itd. To bylo nie na temat ale ona musiala sie czyms pochwalic.

          Przypomniala mi male dziewczynki - takie w sukienusiach - z ktorych nieco
          starsi chlopcy drwili, ze pewnie nie maja majtek pod tymi sukieneczkami. W celu
          sprowokowania do pochwalenia sie nimi. Zazwyczaj udawalo im sie to i byla kupa
          smiechu. Czasem bywalo i tak, ze dziewczynka juz wchodzac na podworko, bez
          podpuszczania, podnosila sukienusie i chwalila sie ze ma surprised)) Tak jak
          Smierduszka w tamtym watku. smile)))))
          Bo sadzila, ze ma sie czym pochwalic smile
          .
          K.P.


    • Gość: Krzys52 Czarna Sotnia to skrajne Debile IP: *.proxy.aol.com 21.03.04, 05:12
      "Liga Polskich Rodzin przygotowała projekt nowelizacji kodeksu karnego, który
      wprowadza kary grzywny lub ograniczenia wolności dla osób, publicznie
      proponujących definicję małżeństwa odmienną niż związek kobiety i mężczyzny -
      poinformował w czwartek wiceszef klubu Ligi Roman Giertych."
      .
      :::
      Czy to znaczy, ze nie maja debile nic przeciwko temu by mozna bylo wyglaszac
      wlasne zdanie "nie-publicznie" - do lustra na przyklad?
      Czy imieniny u wuja Zdzicha mozna uznac za miejsce publiczne, skoro
      kwestionowana opinia zostanie wygloszona? A co np. z weselem czy chrzcinami,
      ktore zazwyczaj bywaja liczniejsze - czy to sa miejsca publiczne w
      interesujacym nas znaczeniu?
      Bo jesli wesele czy chrzciny, z udzialem 100 osob, nie sa miejscami publicznymi
      i mozna na nich wyglaszac, ze malzenstwa homoseksualne itp., to nie bardzo
      rozumiem logiki zakazu przemawiania do 15 osob w parku na przyklad.
      .
      Panowie i panie z czarnymi podniebieniami nie maja zielonego pojecia co
      koncepcja wolnosci slowa oznacza ,i jakie sa jej konsekwencje. Najwyrazniej
      odpowiada im wolnosc slowa, ale tylko takiego ktore im sie podoba. Zupelnie,
      jak faszystom, komunistom czy nazistom. Tamci takze stali na strazy moralnosci.
      .
      Pzdr.
      K.




      • kretyn52 dlaczego nikt ze mna nie chce dyskutowac:((( 21.03.04, 23:04
        dlaczego nikt ze mna nie chce dyskutowacsad((
        Autor: kkkaczory_piss_brothers
        Data: 21.03.2004 18:15 + dodaj do ulubionych wątków
        + odpowiedz na list
        --------------------------------------------------------------------------------
        zalozylem tyle interesujacych watkow a tu kompletna klapa.
        Jest to przejaw braku tolerancji i zrozumienia dla homoseksualistow na tym
        forum. Czuje sie dyskryminowany.


        Ja cię pocieszę !
        K.P.
        • dragon.w Re: dlaczego nikt ze mna nie chce dyskutowac:((( 21.03.04, 23:50
          się ty podwójny bissie, czyli camrucie tranwestyto , inaczej krzysiu52
          jesteś pojebanym paqlantem, dalej ściągać już ci sił zabrakło kozi bobku?
        • kkkaczory_piss_brothers jestes gigantycznym kato-kretynem ! Chociaz trzyma 22.03.04, 00:31
          trzymalbys sie jednej wersji, a tak klamca z ciebie katoliku i mierny
          manipulancik zmieniajacy biss na piss.
          tylko dlaczego kretynie sam podales prawdziwy post i niezmieniony napisany
          przez moja podszywke?
          Oto link
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11499345&a=11505850
          dlaczego nikt ze mna nie chce dyskutowacsad((
          Autor: kretyn52
          Data: 21.03.2004 23:12

          I CO NAJZABAWNIEJSZE;O]]]] NAPISALES NAJPIERW ZMANIPULOWANY, A DOPIERA POZNIEJ
          PRAWDZIWY ;O]
          Ale z ciebie glupol - PODSZYWACZU

          dlaczego nikt ze mna nie chce dyskutowacsad((
          Autor: kkkaczory_biss_prothers
          Data: 21.03.2004 18:15 + dodaj do ulubionych wątków
          + odpowiedz na list
          --------------------------------------------------------------------------------
          zalozylem tyle interesujacych watkow a tu kompletna klapa.
          Jest to przejaw braku tolerancji i zrozumienia dla homoseksualistow na tym
          forum. Czuje sie dyskryminowany.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=11499345&a=11505850
Inne wątki na temat:
Pełna wersja