gini
29.07.10, 21:44
Przyjaciele pana W.
Dzieje się tak wiele dobrego – przekonywał ponad miesiąc temu w
wywiadzie dla “Rzeczpospolitej” Wojciech Mazowiecki. Niestety,
byłem na to dobro ślepy.
Ale przecież tak wiele się zmieniło na lepsze. Już nikt nikomu
krzesła nie wyrywa, o samolot się nie kłóci, do Gruzji guza szukać
nie jeździ. Ludzie zakasali ręce i wespół w zespół wzięli się do
pracy. Panuje cudowna spójnia i jedność. Jedność Łowiecka
chciałoby się rzec.
Na efekty nie trzeba było długo czekać. Nauczyciele dostali już 30
procent podwyżki, a przecież to dopiero początki, i jeszcze
dostaną, oj, dostaną. Pielęgniarki uradowane umową podpisaną z
panią minister też swoje dostaną, a przecież już mają co do garnka
włożyć, już niestraszne im drogie, kaczystowskie jabłka. Emeryci
mundurowi czekają na swe sute świadczenia. Cieszą się graficy i
fotograficy, zacierają ręce szklarze i ramiarze, wszak już
wkrótce, gdy tylko portrety drogich przywódców zawisną w każdej
ambasadzie, szkole, domu, zleceń będą mieli co niemiara…
Więc ja się pytam, czy Kaczyński jakąś drogę w tym czasie
zbudował, czy on się w ogóle nimi zajmuje? Oczywiście, że nie. On
jątrzy. A pan prezydent nie tylko drogi, ale i w tabloidach
żeglarstwo promuje. I równouprawnienie kobiet – on siedzi na
łódce, a pierwsza dama za sznurek ją ciągnie.
Zniknął język nienawiści i dzielenie Polaków. Już się mury pną do
góry na budowie nowej, obiecanej włocławianom, tamy na Wiśle.
Patrzcie, ludzie, to zgoda buduje! Jak grzyby po deszczu powstają
schetynówki. Od 4 lipca przybyło nam 50 kilometrów autostrad i
codziennie przybywają dwa całkiem nowe długaśne kilometry.
Gdzie?! – spytają państwo. Ba, ja też chciałbym to wiedzieć, ale
władza nie chce nas, zajętych urlopami, takimi drobnostkami
kłopotać, a media… Ech, szkoda gadać! Nie mogą się pogodzić z
klęską PiS i milczą jak zaklęte o lipcowych cudach nad Wisłą. W
nich cięgiem tylko Kaczyński to, Kaczyński tamto, liberałowie i
talibowie, demokraci i frustraci. Że w TVPiS to zrozumiałe, ale
wody w usta nabrały również stacje prywatne i o realizowaniu
obietnic wyborczych nawet nie wspomną. Czekajcie, już o waszej
kreciej robocie Fundacja Batorego raport przygotuje, już się
Krajowa Rada wszystkiego dowie.
I to mają być przyjaciele pana Wajdy?!
Pozdrowka lemingi .