off_nick
21.02.11, 22:44
Miał promować Fryderyka Chopina w niemieckich szkołach, ale zamiast do uczniów, trafił do magazynu. Komiks za 30 tys. euro powstał za pieniądze ambasady w Berlinie oraz Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ale okazał się zbyt kontrowersyjny. - Jest pełen wulgaryzmów! - poskarżył się nam jeden ze stołecznych społeczników.
Na ch** on tam stoi?, Gdzie jest ta ci**?, Po ch** tu brałeś je w ogóle?, J***nycw...oholokaust - to tylko próbka słownictwa, którym posługują się postaci z komiksu promującego Polskę i... Fryderyka Chopina.