Dodaj do ulubionych

Koniec PJN

21.03.11, 13:22
Wywalenie Bielana i publikacja WPROST, o kolacji tegoż Bielana i Kowala z M. Olejnik 11-04-2010, to koniec PJN jako inkubatora nowej siły politycznej.

Tak uważam.
Obserwuj wątek
    • hasz0 _ileż tych sprzymie-Żonych TW_jak Engels B.__? 21.03.11, 13:27
      ____ILE JESZCZE TEGO gw w mendiach a w narodzie?
    • dachs Re: Koniec PJN 21.03.11, 13:40
      Poleciało szybciej niż przypuszczałem. Formacja i tak nikomu niepotrzebna, może w początkowej fazie do zrobienia zmętu w PiS. Jako samodzielny byt niezdolna do życia, bo z kogo?
      Zdecydowani wyborcy PO i PiSu nie opuszczą, a niezdecydowani z natury swojej nie angażują się specjalnie w nowe przygody.
      A Komorowskiemu nawet bul bżóha bym wybaczył, ale tego powiedzenia nie mogę.
      Dobrze Tusk mówił od początku: potrzebny ktoś do pilnowania żyrandola.
      • hasz0 nie ma "zdecydowanych" wyborców PO 21.03.11, 13:45
        • hasz0 POpierasz dachsu Scana i piq-a metody? czemuż to t 21.03.11, 13:46
          • dachs Popieram, bo słodkie są i niedrogie. :) 21.03.11, 14:01

      • oleg3 Błąd Tuska? 21.03.11, 14:02
        dachs napisał:
        > Dobrze Tusk mówił od początku: potrzebny ktoś do pilnowania żyrandola.

        Tusk naznaczył na prezydenta najgłupszego z tych, którzy mogli być brani pod uwagę. I to był -moim zdaniem- błąd. Nie tylko z punktu widzenia państwa, ale z perspektywy Tuska. Prezydent ma jednak w Polsce mocną i samodzielną pozycję. Nie jest tylko strażnikiem żyrandola. Rozdaje dużo stanowisk, jest dawcą prestiżu. Upokarzany wielokrotnie, odegra się na słabnącym Tusku.
        • hymenos Czas pokaże. 21.03.11, 14:06
          oleg3 napisał:

          > > . Upokarzany wielokrotnie, odegra się na słabnącym Tusku.

          Nawet do odegrania się na słabnącym Tusku potrzebne są umiejętności i wsparcie, których u prezydenta jakoś nie widać.
          • hasz0 Ożenił sie ze "wsparciem" ślepaku...1en 21.03.11, 14:12
          • oleg3 Re: Czas pokaże. 21.03.11, 14:14
            Wystarczy okazja. Przykładowy scenariusz: PO wygrywa wybory parlamentarne, ale musi rządzić w koalicji. Prezydent odmawia powierzenia Tuskowi misji utworzenia rządu. Mianuje premierem Schetynę.
            • hymenos Re: Czas pokaże. 21.03.11, 14:28
              oleg3 napisał:

              > Wystarczy okazja. Przykładowy scenariusz: PO wygrywa wybory parlamentarne, ale
              > musi rządzić w koalicji. Prezydent odmawia powierzenia Tuskowi misji utworzenia
              > rządu. Mianuje premierem Schetynę.

              A Tusk przywołuje Schetynę do porządku. Szczerze wątpię, żeby prezydent odmówił Tuskowi takiej misji, raczej liczyłby w tej sytuacji, że Tuskowi się nie uda. No chyba, że przyjmiemy, że Twój scenariusz jest szyty na miarę Komorowskiego, ale nawet wówczas wątpliwości pozostają.
          • wikul Re: Czas pokaże. 21.03.11, 16:12
            hymenos napisał:

            > Nawet do odegrania się na słabnącym Tusku potrzebne są umiejętności i wsparcie,
            > których u prezydenta jakoś nie widać.


            Parafrazując Twaina - pogloski o słabnacym Tusku sa stanowczo przesadzone. A odgrywanie sie na innych to mentalność typowo pisia. Normalni ludzie odgrywają się (jeżeli muszą) na tych którzy upokarzali. Komorowski będzie wiedział na kim sie odegrać za swoje upokorzenia.
            • oleg3 Re: Czas pokaże. 21.03.11, 16:18
              wikul napisał:

              > to mentalność typowo pisia

              Oto przykład zastosowania sokratejskiej metody dowodzenia reductio ad pisorum.
        • dachs Re: Błąd Tuska? 21.03.11, 16:25
          Nie wydaje mi się, iż było to decydujące kryterium. W końcu Komorowski prezentuje się nieźle, ma ładną kartę opozycyjną i do czasu tego idiotyzmu *) niczym szczególnie głupim nie podpadł.
          W sytuacji gdy kontrkandydatem był Lech Kaczyński był idealnym kadydatem na stanowisko przeznaczone w prespektywie do zwiędnięcia.
          Co do jego samodzielnej pozycji, to - moim zdaniem - nawet dwa urzędy i trzy pałace nie starczyłaby mu by konkurować z Tuskiem. smile


          *) Jak już napisałem - o ile kapciowy mówi prawdę. Trudno mi w to uwierzyć.
          • oleg3 Re: Błąd Tuska? 21.03.11, 16:31
            dachs napisał:
            > Nie wydaje mi się, iż było to decydujące kryterium

            Pewnie kiedyś poczytamy w pamiętnikach: Tuska czy jego dworaków. smile
            • dachs Re: Błąd Tuska? 21.03.11, 16:38
              oleg3 napisał:

              > Pewnie kiedyś poczytamy w pamiętnikach: Tuska czy jego dworaków. smile

              Tylko, jak Czarnecki wyląduje w końcu w Platformie. smile
        • hasz0 ____________Bronek odegra się na Donaldzie? 21.03.11, 16:49
          • hasz0 Obaj słuchaja sie €unii ata oddała ich obuPutinowi 21.03.11, 16:51
            W końcu Komorowski prezentuje się nieźle, ma ładną kartę opozycyjną i do czasu tego idiotyzmu *) niczym szczególnie głupim nie podpadł.
            W sytuacji gdy kontrkandydatem był Lech Kaczyński był idealnym kadydatem na stanowisko przeznaczone w prespektywie do zwiędnięcia.
            Co do jego samodzielnej pozycji, to - moim zdaniem - nawet dwa urzędy i trzy pałace nie starczyłaby mu by konkurować z Tuskiem.


            *) Jak już napisałem - o ile kapciowy mówi prawdę. Trudno mi w to uwierzyć.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka