Dodaj do ulubionych

Agent wpływu

13.04.11, 09:32
[...]Amerykańska definicja za agenta wpływu uważa osobę, która subtelnie i zręcznie wykorzystuje swoje stanowisko, możliwości, władzę i wiarygodność do promowania interesów obcego mocarstwa w sposób uniemożliwiający zdemaskowanie tego mocarstwa.

Agentura wpływu należy do najskuteczniejszych i najtrudniejszych do wykrycia sposobów informacyjnego oddziaływania na przeciwnika. Agent wpływu postrzegany jest w swoim środowisku i społeczeństwie jako lojalny obywatel, który prywatnie i/bądź publicznie głosi swoje poglądy. Fakt, że są one zbieżne z linią polityczną i zabiegami propagandowymi obcego mocarstwa, oceniany jest zazwyczaj jako zbieg okoliczności nie wart głębszej analizy, natomiast szkody wyrządzone przez agenta wpływu są potencjalnie ogromne, zwłaszcza, jeśli jest on wysokim urzędnikiem państwowym lub uznanym autorytetem.


Do zadań agentury wpływu należy sterowanie władzami i opinią publiczną atakowanego kraju, poprzez rozpowszechnianie odpowiednio dobranych informacji, dezinformacji, pojednawczych i/lub alarmistycznych opinii i argumentów, oraz chwytliwych sloganów i słów wytrychów zastępujących wiarygodną ocenę faktów. Agentura wpływu ma sterować opiniami środowiska w którym się obraca. Zadanie to wypełnia posługując się „technikami zarządzania postrzeganiem”, co w mniej politycznie poprawnych słowach można określić, jako atrakcyjnie podane, ordynarne fałszowanie rzeczywistości.

Wiecej: www.eioba.pl/a/2n4o/rafal-brzeski-agentura-wplywu#ixzz1JO0BoUSu

Hmm... do którego znanego polityka to by pasowało? Dla ułatwienia podam, ze niedawno obchodziliśmy rocznice śmierci jego brata...
Obserwuj wątek
    • oleg3 Ludożerca 13.04.11, 09:36
      Co tak delikatnie, Matelocie. Przecież wszyscy wiemy, że to ludożerca.
      • matelot Re: Ludożerca 13.04.11, 09:38
        oleg3 napisał:

        > Co tak delikatnie, Matelocie. Przecież wszyscy wiemy, że to ludożerca.
        >

        Coś się zrobił taki merytoryczny... Nie możesz napisać po prostu matelot jest głupi? smile
        • oleg3 Re: Ludożerca 13.04.11, 10:02
          > Nie możesz napisać po prostu matelot jest głupi? smile

          Wcale nie musisz być głupi. Fanatyzm ogranicza zdolności umysłowe w znacznym stopniu.
          • matelot Re: Ludożerca 13.04.11, 10:14
            oleg3 napisał:

            > > Nie możesz napisać po prostu matelot jest głupi? smile
            >
            > Wcale nie musisz być głupi. Fanatyzm ogranicza zdolności umysłowe w znacznym s
            > topniu.
            >

            Być może masz rację z tym fanatyzmem - nigdy się nad tym nie zastanawiałem, ale przecież nie piszesz o mnie bo do fanatyka wiele jeszcze mi brakuje, podobnie z resztą jak tobie. Mamy swoje sympatie czy wyobrażenia polityczne ale sam pisałeś, że już za PiSem się nie opowiadasz. Fanatycy zwykle są wierni aż do końca. To, że bronisz absolutnie "wolnego" od fanatyzmu Kaczyńskiego, to zwykły "atawizm", nad którym z pewnością zapanujesz. smile
            • oleg3 Re: Ludożerca 13.04.11, 10:31
              matelot napisał:

              > o, że bronisz absolutnie "wolnego" od fanatyzmu Kaczyńskiego,

              Kaczyński nie potrzebuje mojej obrony, ba nie chce jej. Istotą jego strategii politycznej jest bycie dla jednych całym złem, dla drugich całym dobrem. Jedyne czego bronię to zdrowy rozsądek. Mamy stan ostatecznego upadku debaty publicznej, nawet tej mikro.

              Owszem Jarosław Kaczyński jest kimś w rodzaju agenta wpływu, niekoniecznie z własnego wyboru. To socjalista, może socjaldemokrata robiący za lidera prawicy. O tym warto podyskutować.
              • matelot Re: Ludożerca 13.04.11, 10:36
                By dyskutować musiałbym mieć zdanie przeciwne. Nie mam. Kaczyński to agent wpływu (być może mimo woli), socjalista lub socjaldemokrata, który stoi na czele partii uważającej się za prawicę, która jednak prawicą nie jest.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka