cepekolodziej 28.05.11, 08:54 nie chcę mieć w domu psa, to z pewnością wezmę kota? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
polski_francuz Prawdziwy Polak 28.05.11, 09:06 ma odwage i bierze i kota i psa. Goodday PF Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete :) 28.05.11, 09:44 cepekolodziej napisał: > > nie chcę mieć w domu psa, to z pewnością wezmę kota? A chcesz miec kota w domu ? Kot jest wymagajacy. Bardziej niz pies. Moze lepsze sa rybki ? Mozesz je w pelni kontrolowac. Z kotem to nie przejdzie tete Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: :) 28.05.11, 10:14 t_ete napisała: > cepekolodziej napisał: > > > > > nie chcę mieć w domu psa, to z pewnością wezmę kota? > > A chcesz miec kota w domu ? Eeee tam. Kto powiedział, że chcę? Ktoś w innym wątku sugerował, że zachodzi tu relacja (niezbędnego) następstwa. Że jak nie chcę psa, to z pewnością wezmę kota. Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: :) 28.05.11, 10:17 cepekolodziej napisał: zachodzi tu relacja (niezbędnego) następstwa. > Że jak nie chcę psa, to z pewnością wezmę kota. Wynikania. Że jeśli nie chcę psa, to z tego wynika, że musowo wezmę kota. Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: :) 28.05.11, 10:57 cepekolodziej napisał: > cepekolodziej napisał: > > zachodzi tu relacja (niezbędnego) następstwa. > > Że jak nie chcę psa, to z pewnością wezmę kota. > > Wynikania. Że jeśli nie chcę psa, to z tego wynika, że musowo wezmę kota. Nie wynika. Moim zdaniem. I nie daj Bog jakies presje co do 'posiadania' zwierza w domu. Wtedy i czlek jest nieszczesliwy i zwierz. Z tym ze czlek ma lepiej, w kazdej chwili moze sie zwierza pozbyc tete Odpowiedz Link Zgłoś
cepekolodziej Re: :) 28.05.11, 11:10 Czyli - jesli nie chcę homo, to wezmę musowo pedo? Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: :) 28.05.11, 11:15 To dziala wylacznie dla psow i kotow. Strzez sie! Pierwsze zetkniecie z kotem, ktory zechce cie wziasc, a wpadles z kretesem Odpowiedz Link Zgłoś
t_ete Re: :) 28.05.11, 11:24 patience napisała: > Strzez sie! Pierwsze zetkniecie z kotem, ktory zechce cie wziasc, a wpadles z kretesem Mnie kot nie chcial. To jego wlasciciele zdecydowali ze kot znalazl u mnie dom. Mimo wstepnego przerazenia bylam zdeterminowana by kot mnie zaakceptowal. Chyba dopiero po 7 miesiacach wlazla mi na kolana i ulozyla sie bezpiecznie. Poryczalam sie, przyznaje Od tamtej chwili minelo wiele lat. Kocica jest babulka ze wszystkimi starczymi dolegliwosciami. Pomagam jej lekami. Jeszcze moge. Zwiazek z kotem - jest na cale zycie. Szczesliwie ... jesli na cale kocie zycie. tete Odpowiedz Link Zgłoś