Dodaj do ulubionych

Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie było

13.07.11, 19:18
Cwaniaczkom, którzy nagle przestali zarabiać na słabym kursie franka, mają teraz pomóc podatnicy.
I już nawet PO bierze udział w tym socjalistycznym spektaklu.
Żałosne.
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 13.07.11, 19:38
      dachs napisał:

      > Cwaniaczkom, którzy nagle przestali zarabiać na słabym kursie franka, mają tera
      > z pomóc podatnicy.
      > I już nawet PO bierze udział w tym socjalistycznym spektaklu.
      > Żałosne.


      Masz jakiś link ? Bo z tego co ja słyszałem jest pomysł który nikogo nie faworyzuje. Z którym z grubsza zgadzają się PO, PiS i SLD.
      • wikul Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 13.07.11, 19:44
        Tu mam link do pomysłu Platformy.

        wyborcza.biz/biznes/1,100896,9806514,POmysl_na_spready__Banki__To_kampania_wyborcza.html
        • oleg3 Pomysł dobry 13.07.11, 20:31
          Nic nie kosztuje (budżetu) i niczego nie załatwia. Banki może mniej zarobią, za to więcej zarobią kantory (w tym pewnie bankowe). Dużo hałasu o nic. Jak kredytobiorcy zaczną masowo kupować franki w kantorach to ich kurs kantorowy wzrośnie.

          Ale to dopiero po wyborach. smile
          • gandalph Re: Pomysł dobry 15.07.11, 13:10
            oleg3 napisał:

            >
            >
            > Ale to dopiero po wyborach. smile
            >
            I o to chodzi!
            Przy okazji, bo zdaje się, że wielu forumowiczów nie pojmuje istoty rzeczy. Kredyt denominowany we frankach (dolarach, euro) jest tak naprawdę we frankach (dolarach, euro), a nie w złotych, bo przecież właśnie spłata jest właśnie w jednej z tych walut księgowana. Niech nikogo nie zmyli fakt, że kredytobiorca nigdy tej waluty na oczy nie widział; sam kredyt został wypłacony w PLN i w PLN jest spłacany. I właśnie na tym cały wic polega, że jeleń chciał uciec przed wyższymi odsetkami (w przypadku kredytu złotówkowego), a nadział się na rosnący kurs CHF, dlatego mu rata podskoczyła o +/- 50% w porównaniu ze stanem wyjściowym (na tę samą ratę w CHF musi wydać więcej PLN). Stąd powiedzenie: "bierz kredyt w takiej walucie, w jakiej zarabiasz", unikasz wtedy fluktuacji kursowych.
            A to, że w razie, gdyby kredytobiorca chciał jednorazowo spłacić całość, bank żądałby spłaty w walucie kredytu, a nie w PLN, to jest okoliczność dodatkowa i oczywista. Bank nie może być jedynym stratnym na tej imprezie. A jeśli, dodatkowo, wartość nieruchomości spadła w międzyczasie, jeleń jest bity podwójnie (albo i potrójnie).

            Pamiętaj jeleniu: własny dom/mieszkanie jest tylko dla tych, którzy mają na tyle gotówki, aby ten dom/mieszkanie kupić od ręki. Jeśli nie masz wystarczającej gotówki, to nie ty będziesz miał dom/mieszkanie, lecz on/ono ciebie! Dodatkowo przez kilkadziesiąt lat będziesz dymany, jak nie na odsetkach, to na ryzyku kursowym. W efekcie zapłacisz podwójnie (albo i potrójnie).
    • 7em mnie tam przeraża zaspany motłoch 13.07.11, 19:52
      , który zamiast brać teraz jak w amoku kredyty we frankach daje sobie wmówić, że franek jest be manipulantom. Wziąć kwartirę przy franku 3,51 i spłacać ją po 2,30 to jest to.
      • oleg3 Re: mnie tam przeraża zaspany motłoch 13.07.11, 20:33
        Zgoda siódemko.
      • wolomin_w_nocy Re: mnie tam przeraża zaspany motłoch 13.07.11, 22:46
        No po tobie to bym się nie spodziewał, że uwierzysz w "zieloną wyspę".
    • marouder.eu Jest tez ten aspekt, ze gra na zwyzke franka.. 13.07.11, 20:56
      ..znaczy ni mniej, ni wiecej tylko nowa banke spekulacyjna, ktora pekajac gwaltownie obnizy cene szwajcarskiej waluty, co przeciez bedzie z korzyscia dla kredytobiorcow.

      A "pec" musi i to dosc szybko, bowiem Szwajcaria posiada gospodarke wielkosci gospodarki polskiej.
    • dachs Wszystko to pięknie i ładnie, ale 13.07.11, 21:09
      mnie wkurza atmosfera w jakiej sie to wszystko odbywa.
      Znowu państwo pochyla się z troską nad dorosłymi ludźmi, którzy byli świadomi ryzyka.
      Ówniarstwo to jest.
      • wikul Re: Wszystko to pięknie i ładnie, ale 13.07.11, 21:15
        dachs napisał:

        > mnie wkurza atmosfera w jakiej sie to wszystko odbywa.
        > Znowu państwo pochyla się z troską nad dorosłymi ludźmi, którzy byli świadomi r
        > yzyka.
        > Ówniarstwo to jest.


        Mnie też ta histeria panujaca od kilku tygodni, wqrwia. Teraz widać ilu dziennikarzy telewizyjnych ma kredyty we frankach.
      • marouder.eu Ba, ale kredytobiorcy, to mlodzi, piekni.. 13.07.11, 21:16
        ..wyksztalceni z wielkich miastsmile
        Summa sumarum elektorzy POsmile

        Nb. niektore panie dziennikarki z Tefalenu otwarcie pryznawaly sie do kredytu we frankach oraz obaw zwiazanych ze zwyzka ceny za te walute.
        • wikul Re: Ba, ale kredytobiorcy, to mlodzi, piekni.. 13.07.11, 21:46
          marouder.eu napisał:

          > Nb. niektore panie dziennikarki z Tefalenu otwarcie pryznawaly sie do kredytu w
          > e frankach oraz obaw zwiazanych ze zwyzka ceny za te walute.


          Masz jakiś kompleks TVN - u ? Ja najczęściej słyszałem te lamenty na Polsacie News.
          • marouder.eu Re: Ba, ale kredytobiorcy, to mlodzi, piekni.. 14.07.11, 00:39
            Jak to, nie ogladasz znakomitej stacji pod nazwa Tefałen24?!
            W 10, okragla rocznice jej powstania nie ogladasz?!

            I ty smiesz sie zwac PeOwcem, Wikul?!
            • wikul Re: Ba, ale kredytobiorcy, to mlodzi, piekni.. 14.07.11, 12:58
              marouder.eu napisał:

              > Jak to, nie ogladasz znakomitej stacji pod nazwa Tefałen24?!
              > W 10, okragla rocznice jej powstania nie ogladasz?!


              Staraj się jednak czytać to co napisane a nie to co masz w myślach. Napisałem Ja najczęściej słyszałem te lamenty na Polsacie News. Gdzie tu wyczytałeś co i gdzie ja wyglądam ? Gdy napisałem co myśle o dziennikarzach TVN, jeden z tutejszych pisich mędrców napisał że jestem idiotą. Też czyta co mu wygodnie. Najchętniej w swoich myślach.


              > I ty smiesz sie zwac PeOwcem, Wikul?!


              Nie śmiem, bo nie jestem. Przeżyłem całkiem długo zanim nie było PO i mam zamiar jeszcze trochę pożyć, niezależnie od tego czy PO będzie istnieć. Zupełnie czym innym jest niechęć do PiS i umiarkowane poparcie mniejszego zła.
              • ada08 Wikul :-) 14.07.11, 18:12
                wikul napisał:

                > umiarkowane poparcie mniejszego zła.
                >

                No kurde, na kolana padłam przed tą frazą, z zachwytu smile
                a.
                • wikul Re: Wikul :-) 14.07.11, 19:33
                  ada08 napisała:

                  > wikul napisał:
                  >
                  > > umiarkowane poparcie mniejszego zła.
                  > >
                  >
                  > No kurde, na kolana padłam przed tą frazą, z zachwytu smile
                  > a.

                  To jeszcze nic, co zrobisz jak przeczytasz "moją" nową sygnaturkę ?
      • janusz2_ Re: Wszystko to pięknie i ładnie, ale 14.07.11, 01:03
        dachs napisał:


        > Znowu państwo pochyla się z troską nad dorosłymi ludźmi, którzy byli świadomi ryzyka.
        > Ówniarstwo to jest.

        Zgadzam się.
        Praktycznie wszystkie partie prześcigają się w zapewnianiu o działaniach mających niwelować straty tych, co wzięli kredyty we frankach.
        A ci ludzie po prostu zagrali na wartości i oprocentowaniu waluty - i przegrali.
        Mogli wziąć kredyt w złotówkach, ale woleli zagrać - ich decyzja, ich problem.
        Solidarne przedwyborcze działanie partii (zarówno PO jak i PiS oraz pozostałej drobnicy) doskonale pokazuje, jak bardzo są one populistyczne.

        A gdyby ludzie, którzy wzięli kredyty we frankach zarobili na tym (w stosunku do kosztów kredytu w złotówkach), to ciekawe czy PO i PiS równie solidarnie przed wyborami upominałyby się o udział w ich zyskachsmile
        • marouder.eu Rzecz jasna, ze w przypadku, gdyby kredytobiorcy.. 14.07.11, 01:26
          ..zarobilili na znizce kursu franka, partyjny pies z kulawa noga nie pofatygowal by sie w strone wiekszosci posiadajacej zobowiazania zlotowkowe.

          Frankisci traktowani sa jako elita, bowiem wielu z posrod nich, to dziennikarze, mlodzi dzialacze partyjni wszystkich opcyj, mlodzi samorzadowcy i wspierajace ich rodziny.
          Zlotowkowi, to mali przedsiebiorcy, w czesci rolnicy etc.
          Plebs, zdaniem partyjniactwa.
          • janusz2_ Re: Rzecz jasna, ze w przypadku, gdyby kredytobio 14.07.11, 19:51
            marouder.eu napisał:

            > Frankisci traktowani sa jako elita, bowiem wielu z posrod nich, to dziennikarze
            > , mlodzi dzialacze partyjni wszystkich opcyj, mlodzi samorzadowcy i wspierajace
            > ich rodziny.

            No i przy okazji nagłaśnianie pomocy polityków (wszystkich opcji) dla "frankistów" jest medialnie nośne.
            Dla polityków - same korzyścismile
    • qwardian Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 13.07.11, 21:26

      Siódemka ma w pełni rację, że moment na branie kredytu we Frankach jest teraz. Niestety cwaniaków jest więcej i popyt na walutę szwajcarską wzrasta lawinowo co podnosi kurs do niewiarygodnie wysokich wartości.
    • hordol a dlaczego ja mam dokładac do mlodych i wyksztalco 13.07.11, 21:53
      nych którzy nie znaja zasadu i fluktuacji cen pieniadza na rynku
    • wolo Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 13.07.11, 22:11
      Granda to jest tutaj:
      www.comperia.pl/ktory-bank-zarabia-najwiecej-na-spreadach-walutowych.html
      Banki niestety nie są bez winy. 14% spread'u to jest granda w biały dzień. W sumie to proponowane rozwiązanie jest korzystne bo chroni przed nieuczciwymi praktykami banków i będzie prowadzić do wzrostu konkurencji. Chore to były wcześniejsze pomysły Pawlaka i to co zrobili Węgrzy.
      Czy teraz jest czas na branie kredytów we frankach? Tego to ja taki pewien nie jestem. Mamy jednak cały czas kryzys zadłużenia, frank był zawsze walutą chętnie pożyczaną. Przy takich założeniach to raczej nowych kredytów nie będzie a popyt na franki ze strony tych spłacających kredyty jak najbardziej i to jest trwały popyt utrzyma się przez długie lata.
      Przejścowe czynniki to pania na euro, która wywindowała franka dramatycznie wysoko. Ale czy ta słabość euro szybko zniknie?
      Na 2,3 to bym nie liczył przez dłuuugi okres czasu. Mimo wszystko dużo bezpieczniej iść w PLNa. W końcu kredyt mieszkaniowy to prawdopodobnie i tak najbardziej skomplikowana operacja finansowa przeciętnego Kowalskiego w całym życiu. Po co ją bardziej komplikować?
      • 7em też racja. jeszcze jedno 13.07.11, 23:05
        banki dokonały zbrodni polegającej na wmówieniu kowalskiemu, że godzien jest własnego mieszkania. Kowalski może je łatwo [dożywocie] nabyć. Wcale nie musi mieszkać z mamą. Olbrzymia podaż wirtualnego pieniądza wywindowała ceny mieszkań i domów kilkukrotnie ponad faktyczną wartość rynkową. Hołota przeniosła się do tandety, która w połowie spłacania będzie nadawać się do wyburzenia. "Amerykański" kryzys dopiero przed nami z tym, że to nic przy innych negatywach:
        6 lat temu przykładowy Kowalski [ten który zasługiwał na wyprowadzkę od mamy] miał 200 tys odłożone i mógł kupić mały domek. Dzisiaj bank chętnie pożyczy mu brakujące 600 tys czyniąc niewolnikiem oddającym pół pensji przez 35 LAT czyli faktycznie do śmierci. Kowalski dostanie klucze do tekturowych drzwi z Chin. Za kilka lat piedulnie go w łeb pękająca wirtualna bańka. Może nawet teraz wymięknie przy franku za 3.5, może przy 4.
        W końcu nie da się dmuchać w nieskończoność.
    • marouder.eu A'propos Szwajcarii.. 13.07.11, 23:17
      ...w tymze pieknym kraju jedynie 30% populacji zamieszkuje we wlasnych mieszkaniachsmile
    • pulbek Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 13.07.11, 23:57
      W ogóle pomysł, że ludzie powinni być właścicielami swoich domów jest dosyć świeży i chyba właśnie zaczyna przemijać. Historycznie raczej tak nie było.

      Dla przykładu Wielka Brytania, bo to stabilny kraj i wojny tam nie było: na początku XXw. 20% gospodarstw domowych było zamieszkanych przez ich właścicieli. Przez całe stulecie to konsekwentnie rosło aż osiągnęło 70% w 2000r., po czym się zakrztusiło i po raz pierwszy zaczęło spadać. Dzisiaj jest 67%.

      Na dłuższą metę wszystko pewnie wróci do zdrowej kapitalistycznej normy, czyli: większość ludzi mieszkania wynajmuje, a właścicielami są nieliczni bogacze, korporacje, fundusze inwestycyjne no i rzecz jasna Żydzi smile

      Pulbek.
    • gandalph Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 01:13
      Parę lat temu (jeszcze przed tąpnięciem) znajomy bankowiec przypomniał mi prostą zasadę: "kredyt bierze się w takiej walucie, w jakiej się zarabia". Inaczej mówiąc, jak ktoś zarabia w PLN, to kredyt bierze w PLN, koniec, kropka. Paręnaście tysięcy drobnych cwaniaczków 4-5 lat temu chciało "zaoszczędzić" na odsetkach biorąc kredyt w CHF, a teraz płacze! Pytanie za 5 punktów: dlaczego podatnik ma się litować nad cwaniaczkiem?
      Problem, w moim przekonaniu, jest inny; parę lat temu banki prawie na siłę wciskały kredyty, w tym hipoteczne, również we frankach szwajcarskich, w efekcie czego dostało je wielu jeleni, którzy w ogóle żadnej zdolności kredytowej nie mieli, a teraz same banki trzęsą portkami. I wreszcie ostatnia sprawa, którą już ktoś wyżej zauważył: niby na jakiej zasadzie miliony ludków miałoby mieć własne lokale? Przecież dom czy mieszkanie jest własne wtedy, kiedy posiada się środki własne wystarczające na kupno, ewentualnie z niewielkim kredytem rzędu 50 tysięcy, bo komuś zabrakło końcówki. W przeciwnym razie to nie Kowalski (przysłowiowy) ma dom/mieszkanie, lecz dom/mieszkanie ma jego, najczęściej aż do emerytury. Problem z mieszkaniami jest taki, że zdecydowanie za mało buduje się mieszkań na wynajem, czyli kamienic czynszowych. Dlaczego tak jest, to zupełnie inny problem.
      Na WŁASNE w każdym kraju stać tylko zdecydowaną mniejszość społeczeństwa, reszta musi wynajmować! Ba, są nawet tacy, których stać na kupno, a wynajmują!
      • 7em Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 13:05
        ktoś kto ma kredyt we franku czy złotówku w banku WYNAJMUJE do &^%ja wafla mieszkanie od żyda czyli od banku.
        zakodujta to sobie.
        • oleg3 Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 13:08
          7em napisał:

          > ktoś kto ma kredyt we franku czy złotówku w banku WYNAJMUJE do &^%ja wafla mies
          > zkanie od żyda czyli od banku.

          Jest jeszcze gorzej smile

          Jak wynajmujesz mieszkanie to możesz powiedzieć do widzenia. Jak masz mieszkanie warte 300 tys, obciążone kredytem 500 tys. to możesz tylko płacić i płakać.
    • rusek111111 Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 13:23
      trudno z gospodarzem watku sie zgodzic.
      nie sa oni w zadnym razie cwaniakami tylko we wiekszosci swej frajerami. zeby zrozumiec dlaczego ich miejsce w strukturze spolecznej jest takie a nie inne wystarczy przesledzic tak zwana 'polska droge awansu spolecznego'.
      mamy w polsze setki tysiecy urzednikow, ktorych od zwolnienia, obnizenie zarobkow i kazdej innej 'krzywdzie' chronia przepisy ktore ta sama grupa spoleczna formuluje i wprowadza w zycie, nastepnym waznym elementem sa roznego rodzaju beneficjenci obecnego rezymu, sa to we wiekszosci swej odziedziczeni po poprzednim ustroju, ale i obecnie powstala drupa parazytujaca.
      do tych stalych mozna zaliczyc: urzednikow (ipn, szkolnictwo,agencyje) ze szczegolnym uwzglednienia funkcjonariuszow mundurowych i ogolnie represywnych sluzb, pelnia te osobnike role ochrony calej rzeszy cwaniakow-parazytow od gniewu frajerow, za to maja emerytury po 30-stce naprzyklad, nastepni to sa rolnicy z ktorymi jest prosciej im burak biednieszy tym system robi go bardziej biednym im kolchoznik bogatszy tym sie bardziej bogaci, gornicy i inni od wciesnieszych emerytur sa takimi zadymiarzami w majestacie prawa, lekarzy i prawnicy maja dluga historye swej parazytujacej mentalnosci, wlasciwie inaczej oni nie potrafili by egzystowac, kosciol i z najmniej kontrowercyjnych faktow 2-3mld na zus dla ksiezy, i pare innych mniejszych band.
      wszyscy te grupy spoleczne potzrebuja kasy, hajsu, forsy, a ze polska ano nie ropa ani gazem nie stoi to trza ten worek pieniedzy zapracowac i w tym jest wlasnie sedno tego watku, to oni "cwaniaki" sa tymi ktorzy zapracowuja nie tylko na siebie i swoje rodziny ale i na wyzej wymienionych parazytujacych darmozjadow, jedyna ich 'obrona' przed wykorzystowywaniem jest emigracyja, juz 3-4 banki poszlo w пиздy, lub awans spoleczny w jedna z grup parazytujacych, z tym ze gdy ilosc przekroczy mase krytyczna to bedzie wielki buumm!
      oczywistoscia jest to ze nawet ta najbardziej przedsiebiorcza i pracowita czesc narodu polskiego nie moze w pojedynke wyzywic calej tej gromadki darmozjadow, i dla tego czas od czasu polska zmienia ustroje i partnerow strategicznych, z tym ze za jednych to sie pracowalo wincej wiencej a za inny mniej mniej.
      czyli w interesie darmozjadow jest trzode nie zarzynac a tuczyc, ale ze chciwosc, pycha i glupota (co wynika z pochodzenia nowodarmozjadzkich) wplywa na ich kiepskiej jakosci mozg a myslenie dlugofalowe nie jest im dane to daza duraki do samozaglady.
      jestem zainteresowany w statusie kwo bo dgy parazyci zaczna biedniec to kogo szanowny czlowiek bedzie skubal?smile
      • 7em Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 13:51
        rusek111111 napisał:
        l*ka to ty?
        • rusek111111 Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 14:05
          nie obrazaj pan l*ka, ani mnie.
          nie jestem nim.

          7em napisał:

          > rusek111111 napisał:
          > l*ka to ty?
          • 7em Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 14:44
            pietia a skąd ty wiesz, że ja obrażać chcę?
            • rusek111111 Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 14.07.11, 14:59
              moze i niechcesz, ale wyszlo jak zawsze u jackowego.
              kumasz?
    • melord Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 15.07.11, 04:52
      pozyczki bankowe w Polsce powinny byc wylacznie w polskiej walucie

      jest jakis kraj w EU ktory pozycza pieniadze obywatelom w frankach szwajcarskich??
      • oleg3 Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 15.07.11, 07:52
        melord napisał:

        > pozyczki bankowe w Polsce powinny byc wylacznie w polskiej walucie
        To za mało. Też mogliby wpaść w pułapkę zadłużenia. Ja bym poszedł dalej: zabronił bankom udzielać kredytów w ogóle. I wszelkich operacji finansowych. A właściwie czy potrzebujemy w ogóle pieniądza i systemu bankowego?


        > jest jakis kraj w EU ktory pozycza pieniadze obywatelom w frankach szwajcarskich??

        Żaden! Żaden nie pożycza też obywatelom w walucie krajowej. Polska zresztą też. Pieniądze pożyczają banki. Pożyczają w dowolnej walucie wybranej przez klienta o ile mają ją w swojej ofercie.

        Do wzięcia i spłacania kredytu we frankach nie potrzeba franków. To są kredyty złotówkowe denominowane we frankach. Ani bank ani klient nie potrzebuje franka. Można udzielać kredytów denominowanych w życie, bawełnie czy ropie. To tylko kwestia stworzenia odpowiedniego produktu finansowego.
        • melord Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 15.07.11, 09:47
          oleg...jesli nie masz ochoty odpowiadac,lub masz kiepski humor z samego rana bo sie z boyfriendem przy sniadaniu poklociles to nie odpowiadaj ale nie graj ze mna w bambuko

          oczywista jest,ze banki pozyczaja
          z tego co wiem mozna splacac w zlotowkach,pozyczke dominowana w frankach jak rowniez
          w samych frankach szwajcarskich
          co do drugiej opcji moge sie mylic gdyz opieram ja wylacznie na obserwacji dziennika TV(Polsat) w ktorym to pokazywali wykupowanie przez ludzi F.S. w kantorach(braku ich) wlasnie do splacania pozyczek w tej walucie

          tak czy inaczej kredyt w obcej walucie(bawelnie, ropie czy zajacach) to jawny przekret,ktory jakies 20-25 lat temu byl testowany w innych krajach i jest od tego czasu zabroniony(w Australii rowniez)
          dalej sie nie dowiedzialem czy ktos jeszcze w EU robi tego rodzaju przekrety czy dotyczy to jak zwykle Polski
          • oleg3 Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 15.07.11, 10:07
            melord napisał:
            > tak czy inaczej kredyt w obcej walucie(bawelnie, ropie czy zajacach) to jawny przekret

            Która to u Ciebie godzina? Pewnie zmęczony jesteś. Chcącemu nie dzieje się krzywda !
          • oleg3 Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 15.07.11, 10:50
            melord napisał:

            > dalej sie nie dowiedzialem czy ktos jeszcze w EU robi tego rodzaju przekrety czy
            > dotyczy to jak zwykle Polski
            Napisałem Ci, że robią to banki w każdym kraju UE. Jak mają popyt.

            wyborcza.biz/biznes/1,100896,9772068,Frank_na_Wegrzech_w_zamrazarce__Orb%C3%A1n_chce_ratowac.html
            Sądzisz, że po Twoim wyjeździe w Polsce zostali wyłącznie idioci?
      • 7em Re: Wy tu o pierdułach, a takiej grandy dawno nie 16.07.11, 00:47
        kraje nie pożyczają pieniędzy matołku
    • xiazeluka E tam 15.07.11, 11:13
      Jedyna granda jest taka, że szacowne niki powtarzają bezmyślnie sensacje zmyślane przez pryszczatych żurnalistów. Jak faktycznie wygląda sytuacja kredytobiorców frankowych można sprawdzić na dowolnym forum, na którym zabierają głos.

      Tak zwany problem z franciszkanami dotyczy góra 1/3 ogółum czyli tych, co wzięli kredyt po kursie 0,99 PLN za franka. Franciszek był tani, to nabrali po 2 miliony kredytu. Dla takich faktycznie obecna rata może być nieco irytująca, ale - jak to ujął jeden z franciszkanów - jak kogoś było stac wziąć taki kredyt, to stać go i na wyższe raty. W tej 1/3 z "problemem" ilość frajerstwa (czyli tych, co przesadzili z kredytem nie mając pokrycia w dochodach) to pewnie też 1/3. Czyli 1/10 ogółu.

      Kredyty hipoteczne są wieloletnie, czyli nie jest tak, że te 700 000 ludzi wzięło kredyt hurtem 3 latat temu. Kredytów walutowych udziela się od ponad 15 lat, czyli część z nich jest już spłacowa w połowie czy 1/3. Przez ów okres kredytobiorcy zrobili dobry interes, jako że zawsze raty kredytów walutowych (z dwoma krótkoterminowymi zawirowaniami w CHF i Jewro) byy niższe niż raty kredytów "w walucie, w której się zarabia". O kilkaset złotych. Czyli przez 10 lat jest się do przodu o jakieś 20 000 PLN. No to jest z czego płacić obecnie wyższe raty.

      Najlepsze jest jednak to, że przy kursie franciszka 3,5 PLN i tak raty są niższe niż raty kredytów "w walucie, w której się zarabia". LIBOR to obecnie 0,25%, WIBOR ponad 5%.

      Jedyny realny problem franciszkanów jest taki: gdyby chcieli teraz sprzedać kredytowaną nieruchomość, to poniosą poważne straty. jeśli po prostu kupili lokal na zaś, to co to ich właściwie obchodzi?
      • perla słusznie, ale drobna uwaga jest 15.07.11, 12:03
        raty wcale nie poszły tak w górę.
        Bank pożyczył złotówki, i ma spłacane w złotówkach. Franki są umowne na wypadek runięcia złotówki na pysk.
        Bank wcale nie chce nikomu zabierać chałupy, na dodatek banki tak jakoś kombinują z tymi ratami, że rata mniej więcej ta sama jest. Bo bank zainteresowany spłatą ratalną jest, i boi się, że jak rata będzie za wysoka to ludzie przestaną spłacać.
        Słowem jak ktoś kilka lat temu płacił ratę około 500 zł, to nadal podobną płaci. Bo banki pożyczyły złotówki, a franki umowne są po to, że jakby ktoś chciał zrobić to czego banki nie lubią, czyli spłacić kredyt od ręki, to mu policzą we frankach wtedy.
        Dlatego też banki zmuszały branie w urojonych frankach, poprzez to, że rata kredytu we frankach była 2 razy mniejsza od tej wziętej w złotówkach.
        Problem z kursem franka mają tylko ci co chcieli by teraz spłacić kredyt od ręki.
        A kurs franka jest przegrzany, i jest problemem Szwajcarii. Oni już muszą mieć zatory w eksporcie. W rolnictwie też. Przecież krowa, świnia, czy pietruszka w okolicznych krajach o wiele tańsza jest, co powoduje, że bardziej opłacalne jest kupić za granicą niż u rodzimego producenta.
        Problem z frankiem mają więc Szwejki, i jak jakoś nie obniżą kursu to pójdą z torbami właśnie.
        • xiazeluka Re: słusznie, ale drobna uwaga jest 15.07.11, 12:11
          No, raty jednak poszły w górę, przy takim fantastycznym kursie to nieuniknione.
          • oleg3 Re: słusznie, ale drobna uwaga jest 15.07.11, 12:17
            xiazeluka napisała:

            > No, raty jednak poszły w górę, przy takim fantastycznym kursie to nieuniknione.
            I ciągle są tańsze niż złotówkowe.

            www.pb.pl/2/a/2011/07/14/Jak_obnizyc_rate_kredytu_we_frankach
            Expander radzi, aby przede wszystkim nie wpadać w panikę i nie podejmować pochopnych decyzji np. o przewalutowaniu kredytu. Przy tak niekorzystnym kursie przeliczenie kredytu na złote spowoduje, że mimo kilku lat spłaty zadłużenie będzie znacznie większe niż kwota wypłaconego kredytu. Dodatkowo rata po przewalutowaniu jeszcze bardziej wzrośnie, gdyż oprocentowanie kredytów w złotych jest znacznie wyższe niż we frankach. Dla przykładu, kurs franka wzrósł od początku kwietnia z 3,05 zł do 3,5 zł a wraz z nim rata z 1000 zł do 1 150 zł. Po zamianie na kredyt w złotych rata może jednak wynieść nawet 1700 zł.
          • perla Re: słusznie, ale drobna uwaga jest 15.07.11, 12:25
            xiazeluka napisała:

            > No, raty jednak poszły w górę, przy takim fantastycznym kursie to nieuniknione.

            może tak, ale nie proporcjonalnie do kursu franka.
            Jeszcze raz, bank pożyczył złotówki i ma oddawane w złotówkach. A franki są na papierze. Bank dając kredyt wcale nie musiał z tej okazji kupować franków, bo wszelkie transakcje były w złotówkach!
            Przykład jest:
            pożyczam Ci na umowę 10 tys. franków po kursie 2,5 zł. Ale nie wypłacam ci 10 tys. franków, lecz 25 tys. zł. Umawiamy się na 100 rat po 300 zł każda. Słowem ja zarobię w sumie 5 tys. zł bez względu na kurs franka. Natomiast jakbyś chciał mi spłacić w którymś momencie całość, i tym samym przestał byś być dla mnie zyskowny, to ja wyciągnę umowę i powiem, ile to franków musisz mi oddać. A jeżeli frank będzie poniżej 2,5 zł to w umowie na pewno będzie zapis na którym ja nie stracę właśnie.
            • perla ps jest 15.07.11, 12:30
              ale jakbyś chciał aby jednak na umowie było 25 tys zł a nie 10 tys franków, to rata będzie nie 300 zł lecz 400 zł właśnie.
      • dachs A tam 15.07.11, 13:29
        xiazeluka napisała:

        > Jedyna granda jest taka, że szacowne niki powtarzają bezmyślnie sensacje zmyślane
        > przez pryszczatych żurnalistów.

        Ponieważ to bezpośrednio pod moim postem, biorę "szacownych" do siebie i odkłaniam się Xsięciu nisko.
        Wątek otworzyłem po obejrzeniu najpierw w "Faktach", a potem w "Wiadomościach" min zatroskanych o los pokrzywdzonych "franciszkanów" polityków.
        Przyznaję, że nie wiem jak ten los wygląda w praktyce i niewiele mnie on, prawdę mówiąc, obchodzi.
        Moim zdaniem, nawet gdyby musieli jeść trawę i obgryzać tynk z zakupionych murów, nie powinno być to przedmiotem troski władz. A już napewno nie partii głoszącej gospodarczy lieberalizm.
        To mnie wkurzyło, temu dałem niezdarny wyraz i tyle.
        Pozdrawiam.
        • perla Re: A tam 15.07.11, 13:41
          dachs napisał:

          > Przyznaję, że nie wiem jak ten los wygląda w praktyce i niewiele mnie on, prawd
          > ę mówiąc, obchodzi.
          > Moim zdaniem, nawet gdyby musieli jeść trawę i obgryzać tynk z zakupionych muró
          > w, nie powinno być to przedmiotem troski władz. A już napewno nie partii głoszą
          > cej gospodarczy lieberalizm.

          no nie wiem, ale to jednak powinno Ciebie obchodzić.
          Ludzie jedzący trawę to żaden zysk dla gospodarki. Oni niczego nie kupią. A jak nie kupią to nie ma handlu. Nie ma handlu to nie ma produkcji też. Co daje, że nie ma odpowiednich dochodów z podatków, co w rezultacie powoduje, że nie ma na emeryturę dla Ciebie właśnie.
          • dachs To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 13:56
            perla napisał:

            > Ludzie jedzący trawę to żaden zysk dla gospodarki. Oni niczego nie kupią. A jak
            > nie kupią to nie ma handlu. Nie ma handlu to nie ma produkcji też. Co daje, że
            > nie ma odpowiednich dochodów z podatków, co w rezultacie powoduje, że nie ma n
            > a emeryturę dla Ciebie właśnie.

            Jak pisał pięknie poeta: "ktoś je trawę, by mógł jeść kawior ktoś".
            A w każdym razie jakoś podobnie.
            Normalnie, pieniądz w gospodarce nie ginie, lecz zmienia właściciela.
            Paradoksalnie, ginie wtedy, gdy ktoś sztucznie usiłuje zwiększać jego ilość, lub na siłę sterować jego przepływem.
            • oleg3 Re: To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 14:06
              dachs napisał:

              > Normalnie, pieniądz w gospodarce nie ginie, lecz zmienia właściciela.
              Tak jest w pokerze (gra o sumie zerowej). Gospodarka jest grą o sumie dodatniej: jedzący kawior daje chleb paru ludziom trudzącym się dostarczaniem kawioru (gdyby sami zjedli kawior umarliby z głodu). Gospodarka zmienia się w gę o sumie ujemnej dopiero jak włączą się w to politycy, zwłaszcza wrażliwi na krzywdę dostawców kawioru.
              • dachs Re: To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 14:28
                oleg3 napisał:

                > dachs napisał:
                >
                > > Normalnie, pieniądz w gospodarce nie ginie, lecz zmienia właściciela.
                > Tak jest w pokerze (gra o sumie zerowej). Gospodarka jest grą o sumie dodatniej
                > : jedzący kawior daje chleb paru ludziom trudzącym się dostarczaniem kawioru (g
                > dyby sami zjedli kawior umarliby z głodu). Gospodarka zmienia się w gę o sumie
                > ujemnej dopiero jak włączą się w to politycy, zwłaszcza wrażliwi na krzywdę dos
                > tawców kawioru.

                Masz oczywiście rację i dziękuję za uzupełnienie. Zwłaszcza o słowach, które wytłuściłem, politycy nie powinni zapominać.
              • perla Re: To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 14:43
                oleg3 napisał:

                > Tak jest w pokerze

                biznes to poker, a umowy się renegocjuje.
                Często to banki proponują renegocjację umowy, która będzie korzystna dla niego jak i klienta.
                Dla przykładu, weź Oleg wyczyść swoją kartę kredytową powiedzmy na 20 tys. zł i przestań spłacać. Bank zacznie ci przysyłać coraz to nowe wezwania, straszyć, naliczać koszty, aż w końcu naśle na Ciebie komornika. Jak się odpowiednio ustawisz to komornik nie będzie miał z czego ściągnąć. Po roku takiej sytuacji pojaw się w banku. I zapytaj o aktualny stan zadłużenia. Naliczą ci ze 40 tys. zł. Powiedz, że chcesz spłacić, ale pod warunkiem, że będzie to tylko kapitał, bez żadnych odsetek, czy bandyckich kosztów (1 zwykły list = 50 zł kosztów).
                Zobaczysz jacy wtedy staną się mili, usłużni, kawę Ci zrobią i w mig umorzą wszystko, dokumenty przygotują. Wpłacisz im kapitał a oni jeszcze będą za to dziękowali z ulgą.
                Słowem, umowa z bankiem to nie jest coś wyryte na kamieniu. Przy umiejętnej grze może się zamienić w rozgrywkę po której obie strony będą zadowolone właśnie.
                • oleg3 Re: To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 14:53
                  perla napisał:

                  > biznes to poker, a umowy się renegocjuje.
                  Próbuje renegocjować. smile

                  Tylko do czego jest tu potrzebne państwo? Dlaczego państwo ma akurat negocjować umowę kredytu a nie umowę zakupu włoszczyzny?
              • gandalph Re: To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 15:30
                "Gospodarka zmienia się w gę o sumie ujemnej dopiero jak włączą się w to politycy, zwłaszcza wrażliwi na krzywdę dostawców kawioru. "

                Ładnie (i dobrze!) powiedziane!
                • oleg3 Re: To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 15:36
                  Dzięki.
              • sz0k Re: To nie całkiem tak, Perło 15.07.11, 15:45
                oleg3 napisał:

                > dachs napisał:
                >
                > > Normalnie, pieniądz w gospodarce nie ginie, lecz zmienia właściciela.
                > Tak jest w pokerze (gra o sumie zerowej).

                W przyjacielskim pokerze to może i tak, w kasynie jest jeszcze rake dla kasyna smile
        • xiazeluka Re: A tam 15.07.11, 13:46
          Politycy są zatroskani, ponieważ to doskonała okazja, aby "troską" o kredyciarzy wzmocnić swój wynik w wyborach: 700 000 franciszkanów to jak nic z 1,5 mln głosów. Czyli ok. 10%.
          Jest o co walczyć, w zasadzie niczego nie robiąc.
          • perla a można coś zrobić 15.07.11, 14:19
            bank pożyczał franki na papierze. Tak naprawdę to były zawsze złotówki. Bank nie kupował żadnych franków, nie miał z tego żadnych kosztów. Pożyczał 100 tys. zł i chciał spłaty powiedzmy 140 tys zł.
            Teraz wirtualny frank skoczył do góry i nic to nie zmienia sytuacji banku. On przy 140 tys zł spłaty ma nadal zamierzony zysk, i nie ma żadnych strat z powodu wysokiego kursu franka, bo bank żadnych franków nie pożyczał. Ale mimo to, chce już nie 140 tys zł spłaty, lecz 250 tys zł, chociaż nie poniósł żadnych kosztów związanych ze skokiem franka!
            Wysoki kurs franka zmienia tylko to, że bank zamiast 2 bilionów zł zysku będzie miał 3 biliony zł zysku, ryzykując przy tym, że pójdzie z torbami.
            Rząd ma odpowiednie instrumenty aby nacisnąć banki do takiego rozwiązania. To się nazywa - negocjacje. Bank osiągnie programowy zysk, a tylko zrezygnuje z nadprogramowego.
            No chyba, że rządowi i nam wszystkim obojętny jest los 700 tys. polskich rodzin, którzy wylądują na bruku umierając z głodu. Ale banki przy takim scenariuszu też ryzykują bankructwem. Zostaną z 700 tys. mieszkań i domów, których nikt nie kupi od nich, a przynajmniej nie kupi za tyle co by pokryć straty banków. Banki zbankrutują a przy okazji firmy budowlane, bo nie będzie dla kogo budować. No i oczywiście szlag trafi tych co produkują i sprzedają materiały budowlane. Oraz tych od mebli, dywanów, telewizorów, itp. W zasadzie w takim scenariuszu milionerami będą tylko komornicy właśnie.
          • dachs Re: A tam 15.07.11, 14:24
            Ja sobie z tego zdaje sprawę, ale mnie i tak wkurzyło.
        • andrzejg trochę liczb 16.07.11, 10:46
          dachs napisał:

          > To mnie wkurzyło, temu dałem niezdarny wyraz i tyle.
          > Pozdrawiam.
          >

          Mój syn ma kredyt we frankach i jakos nie narzeka
          W najlepszych dla niego czasach płacił około 1100 zł miesięcznie, a teraz rata wzrosła do około 1400 zł. Niech jeszcze wzrośnie do 1500 zł to i tak jest mniej niz rata w złotówkach jaką paciłby za kresyt złotówkowy, a szacowali ja na 1700 zł miesięcznie

          A.
    • gerry herszele ty załóż bank!!! 15.07.11, 11:33
      bo chodzi raczej o ukórcenie złodziejstwa banków, które NARZUCAJĄ kurs wymiany walut. Nie ma to nic wspólnego z wolnym rynkiem, czy wolną konkurencją, ponieważ bank STOSUJE PRZYMUS kupna po jego kursie *wyższym o kilka punktów od rynkowego (np. kantorowego). To banki są (pośród innych 'niezależnych" instytucji hołubione przez rządy).

      Dodam jeszcze, że 10 lat temu kredyt w złotych kosztował około 20% rocznie!!! Więc alternatywa franka, dolara czy euro była jedyną, która pozwalał na ominięcie złodziejstwa banków, w tym "regulatora" - NBP i jego superzłodzieja prezesa. Do tego GIMB i KNB. Wąska loża biznesowa. Poszerzona o ubezpiekę i inne instytucje finansowe hermetycznie zamknięte dla "obcych".

      Jak to mawił komunista z Twojej ojczyzny - Bertold Brecht "Czymże jest okraść bank w porównaniu z założeniem banku?"
      • oleg3 Re: herszele ty załóż bank!!! 15.07.11, 11:39
        gerry napisał:
        > NARZUCAJĄ kurs wymiany walut
        Być może niektóre umowy kredytowe zawierają taki zapis. O ile wiem większość kredytobiorców może zamieść do banku od razy CHF kupując je najtaniej jak może.
        Czytanie umowy ze zrozumieniem wymaga wiedzy i wysiłku. smile
        • oleg3 Re: herszele ty załóż bank!!! 15.07.11, 11:46
          Link

          www.budnet.pl/Splata_raty_frankami_z_kantoru_nie_zawsze_bedzie_sie_oplacac,Rzeczpospolita,i=16640.html
          finanse.wp.pl/kat,6595,title,Kup-franka-w-kantorze-i-splac-rate,wid,10720543,wiadomosc.html
          Ponad dwa lata temu KNF wydała odpowiednią rekomendację.
          • gerry Re: herszele ty załóż bank!!! 15.07.11, 16:44
            W umowie nie było przymusu kupna w banku. Ale od czego aneks zmieniający ten punkt umowy. Teraz żeby kupować w kantorze i wpłacać do banku, trzeba złożyć wniosek o taka możliwość co pociąga za sobą dodatkowe koszty nawet w tysiącach złotych. Gdy aneksowal bank, nic mi nie placil za zmiany - to jest właśnie ten bul. Bank NARZUCIL swój aneks, na który nie moglem się nie zgodzić. To jest jak walka na noże, tylko ze kredytobiorca nie ma noża.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka