Dodaj do ulubionych

Czy ktoś coś wie o COH Cieplice?

23.07.11, 11:00

COH = Centralny Ośrodek Harcerski, zlokalizowany w Pałacu Schaffgotschów w Cieplicach k/Jeleniej Góry, działający bodaj do 1956 roku; pomyślany jako kuźnia kadr dla stalinowskiego PRLu.

Zrobiono o COH nieudany, bylejaki film - "Dreszcze".

COH funkcjonował przez kilka lat i "wychował" dobre kilka tysięcy przyszłych funkcjonariuszy PRLu, już choćby przez to, że pokazał im, z której strony jest chleb masłem posmarowany (w COH wydawano uczestnikom turnusów 5 bogatych posiłków dziennie).

Byłem tam. Widziałem i doświadczyłem. Osobiście czyściłem specjalnymi szczoteczkami jednorazowego użytku fantastyczne gdańskie meble.

Wyspa luksusu.

Pozdrawiam Ankę F.
Obserwuj wątek
    • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 14:01
      cepekolodziej napisał:

      > COH = Centralny Ośrodek Harcerski, zlokalizowany w Pałacu Schaffgotschów w Ciep
      > licach k/Jeleniej Góry, działający bodaj do 1956 roku; pomyślany jako kuźnia ka
      > dr dla stalinowskiego PRLu.
      >
      > Zrobiono o COH nieudany, bylejaki film - "Dreszcze".
      >
      > COH funkcjonował przez kilka lat i "wychował" dobre kilka tysięcy przyszłych fu
      > nkcjonariuszy PRLu, już choćby przez to, że pokazał im, z której strony jest ch
      > leb masłem posmarowany (w COH wydawano uczestnikom turnusów 5 bogatych posiłków
      > dziennie).

      > Byłem tam. Widziałem i doświadczyłem. Osobiście czyściłem specjalnymi szczotec
      > zkami jednorazowego użytku fantastyczne gdańskie meble.
      >
      > Wyspa luksusu.
      >
      > Pozdrawiam Ankę F.


      Przed wielu laty jako mlodziak, jechałem tamtędy tramwajem z Jeleniej Góry do Sobieszowa. Po latach jeszcze dwukrotnie przebywałem w pobliżu tego pałacu. Najpierw w ośrodku na przeciwko (nazywał sie chyba Śnieżka) a po nastepnych kilku latach, nieco dalej w willi Marysieńka. W Pałacu już wówczas mieściła sie filia Politechniki Wrocławskiej. Przyznam że nie znałem tego ponurego epizodu. Nie pamietam żeby wspominali o tym przewodnicy a i Wikipedia milczy na ten temat.


      https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/00/Cieplice_Pa%C5%82ac_Schaffgotsch%C3%B3w1.jpg


      dolnyslask.org/palace/obiekty/cieplice/
      • allegro.con.brio Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 19:28
        wikul napisał:

        > atach, nieco dalej w willi Marysieńka. W Pałacu już wówczas mieściła sie filia
        > Politechniki Wrocławskiej. Przyznam że nie znałem tego ponurego epizodu. Nie pa
        > mietam żeby wspominali o tym przewodnicy a i Wikipedia milczy na ten temat.

        Od kilku lat nie miałem nawet okazji przechodzić obok tego pałacyku.... A swego czasu uczęszczając tam na wykłady, nie miałem pojęcia o tym że kiedyś zlokalizowany był tam COH.
        • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 20:06

          Pałac Schaffgotschów został cudem uratowany przed rabunkiem czy nawet wywózką wyposażenia (łącznie z piecami i intarsjowanymi posadzkami) gdzieś na wschód, w stronę miasta M. Przeznaczono go pierwotnie na rezydencję tow. Bieruta (w końcu Cieplice blisko Bierutowic - nie?). Ale że urodzony w Rurach Jezuickich (k. Lublina) pierwszy prezydent powojennej Polski jakoś nie bardzo lubił Dolny Śląsk a i obiekt był co tu dużo gadać wielki, więc oddał pałac rodzącemu się czerwono-chustowemu pionierstwu, zwanemu wówczas harcerstwem.

          A to należało do rodu grafów Schaffgotsch - genannt Semperfrei von und zu Kynast und Greiffenstein, Freiherr von Trachenberg.

          pl.wikipedia.org/wiki/Schaffgotsch
          "Wnętrza, przebudowywane, zachowały wiele oryginalnej bogatej dekoracji. Parter posiada sklepienia, wyższe kondygnacje kryte są stropami fasetowymi. W kilku salach piętra zachowały się stylowe urządzenia klasycystyczne (posadzki, obicia ścian, plafony, boazerie itp.). Na szczególną uwagę zasługuję m.in. sala balowa, zaprojektowana przez mistrza Kurza z Kowar. Jej ściany i sufit bogato ozdobiono sztukaterią, intarsjowaną mozaikę podłogową, dwa klasycystyczne piece, kryształowy żyrandol oraz lustra. Ściany zdobią medaliony przedstawiające personifikacje antycznych bogiń. W sali Niebieskiej i Lustrzanej zachowały się piece i meble z epoki, parkiety i sztukaterie."

          Więc jednak nie wszystko ostatnio widziałem. Co nieco się zachowało:

          pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82ac_Schaffgotsch%C3%B3w_w_Cieplicach
          • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 20:17
            Znalazłem w pliku doc. www.zhp.jgora.pl/downloads.php?cat_id=4&download_id=73
            obszerną historię harcerstwa dolnoślaskiego, ale tam też zadowolili sie zdawkową informacją :

            Dla potrzeb kształcenia aktywu rad drużyn i zastępów, otwarto w Cieplicach w grudniu 1952 roku Centralny Ośrodek Harcerski. Ośrodek ten kształcił aktyw z całego kraju i z tego względu nie mógł w pełni zaspokoić potrzeb miejscowej organizacji.
            • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 20:35
              wikul napisał:

              > nie mógł w pełni zaspokoić potrzeb miejscowej org
              > anizacji. [/i]

              W jakiej pełni? Jakiej miejscowej? Tam spoza nikogo nie wpuszczano. Raz mieliśmy odwiedziny, pionierów z Legnicy. Były nawet zawody sportowe, ale tamci przegrali.

              [W konkursie sportowym - biegi, skoki, rzut piłką palantową, bieg z przeszkodami - zająłem ku swojemu zaskoczeniu XVIII miejsce na grubo ponad setkę uczestników. To chyba przez tę piłkę p., bo miałem rzut dość wyrobiony, jeszcze od pobytu w domu dziecka we Wrocławiu. Tam się ćwiczyliśmy w wybijaniu resztek szyb i strącaniu owoców z drzew w opuszczonych ogródkach działkowych.]
    • t_ete Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 14:40
      cepekolodziej napisał:


      > Zrobiono o COH nieudany, bylejaki film - "Dreszcze".

      Bylejaki ?

      Film Marczewskiego 'Dreszcze' powstal w 1981. Byl bardzo odwazny jak na tamte czasy, zreszta szybko zostal tzw. 'polkownikiem'. Swietne zdjecia, znakomicie zagrany. Kondrat, Marczewska i mlody Hudziec.
      W moim odczuciu to jeden z lepszych polskich filmow ... Ktory inny film tak gleboko analizuje co dzieje sie ze swiadomoscia dziecka czasow stalinowskich ? Ogladalam go dawno temu ale do dzisiaj pamietam niektore sceny. I zdumiewa mnie ciagle - jak to mozliwe ze w tamtych czasach Marczewski odwazyl sie na taki film ?

      Jesli ten film jest 'bylejaki' - to rownie 'bylejaki' jest 'Przypadek' Kieslowskiego, 'Kobieta samotna' Holland czy 'Przesluchanie' Bugajskiego.

      tete
      • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 14:58
        t_ete napisała:

        > cepekolodziej napisał:
        >
        >
        > > Zrobiono o COH nieudany, bylejaki film - "Dreszcze".
        >
        > Bylejaki ?
        >
        > Film Marczewskiego 'Dreszcze' powstal w 1981. Byl bardzo odwazny jak na tamte c
        > zasy, zreszta szybko zostal tzw. 'polkownikiem'. Swietne zdjecia, znakomicie za
        > grany. Kondrat, Marczewska i mlody Hudziec.
        > W moim odczuciu to jeden z lepszych polskich filmow ... Ktory inny film tak gle
        > boko analizuje co dzieje sie ze swiadomoscia dziecka czasow stalinowskich ? Ogl
        > adalam go dawno temu ale do dzisiaj pamietam niektore sceny. I zdumiewa mnie ci
        > agle - jak to mozliwe ze w tamtych czasach Marczewski odwazyl sie na taki film
        > ?
        >
        > Jesli ten film jest 'bylejaki' - to rownie 'bylejaki' jest 'Przypadek' Kieslows
        > kiego, 'Kobieta samotna' Holland czy 'Przesluchanie' Bugajskiego.
        >
        > tete

        Podzielam Tete uznanie dla tego filmu. Zapomnialem o tym napisac wyżej.
      • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 15:11

        > Bylejaki ?

        Tak, droga T_ete, absolutnie.

        U Marczewskiego bieda domu rodzinnego została zastąpiona bylejakością warunków Ośrodka. Dla dzieciaka właściwie żadna różnica, oczywisty wybór, lojalność wobec rodziny.

        Ale w rzeczywistości w COH już funkcjonował komunizm, bogaty we wszystko co możliwe. Pomoce naukowe (chemia, fizyka, biologia), jakich potem już nigdzie nie widziałem. Zajęcia sportowe, wycieczki, wypełniona każda minuta. Na śniadania i kolacje wędliny najlepszych gatunków, sery, dokładki. Drugie śniadania i podwieczorki, pomarańcze i czekolada. Obiady trzydaniowe, podawane przez kelnerki. Dokładki. I ciasta.

        To wszystko w czasie, kiedy wystawało się godzinami w kolejkach, żeby kupić ochłap mięsa.

        Raj.

        Przyjechałem tam z ledwie zaleczonymi początkami gruźlicy i OB ok. 44. Wyjechałem po trzech miesiącach z OB 4.

        Gdyby Marczewski (co do którego podejrzewam, że też miał za sobą turnus w COH) trochę głębiej pomyślał, przedstawiłby dylemat chłopaka jako trudniejszy. Zwłaszcza że wychowawcami w COH - jak ich pamiętam - nie byli prymitywni, zakalcowaci propagandyści-staliniści. OK, staliniści, ale wyższego lotu, coś jak vice-Jastruni i vice-Szymborskie. Słowem - nie zatrudniano tam histerycznych kretynek w rodzaju tej z filmu Marczewskiego.

        COH - już dawno zdałem sobie z tego sprawę - to była Firma. Pobyt w niej, sądzę, należało podawać w życiorysach przy wstępowaniu do ZMP/ZMS, potem PZPR. Dobra rekomendacja. Należyta kindersztuba.
        • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 15:21
          cepekolodziej napisał:

          > U Marczewskiego bieda domu rodzinnego została zastąpiona bylejakością warunków
          > Ośrodka. Dla dzieciaka właściwie żadna różnica, oczywisty wybór, lojalność wobe
          > c rodziny.


          Patrzysz na ten film subiektywnie z wyczuleniem na szczegóły, więc trudno sie dziwić że aż tak krytycznie. Myślę jednak że dla przecietnego ogladacza nie to jest najważniejsze w tym filmie.
          • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 15:33

            Nie, Wikul. Marczewski zrobił kolaż, z czarnobiałych kawałków. Płytkie wybory. Ale w realnym COH przygotowywano dzieci do wybortów głębszych, włącznie z negacją i porzuceniem rodzinnej tradycji na rzecz perspektywy uczestnictwa w lepszym świecie.

            Kilka lat temu zajrzałem do pałacu. W środku nie ma już wspaniałego, w 100% zabytkowego wewnętrznego wyposażenia. U Marczewskiego jakiś internat i prymitywne piętrowe koszarowe łóżka.

            No nic.

            Tak sobie teraz myślę - jak niewiele trzeba, w sferze pomyślunku, żeby zrobić sobie nazwisko.
            • janusz2_ Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 15:52
              cepekolodziej napisał:

              > Kilka lat temu zajrzałem do pałacu. W środku nie ma już wspaniałego, w 100% zab
              > ytkowego wewnętrznego wyposażenia. U Marczewskiego jakiś internat i prymityw
              > ne piętrowe koszarowe łóżka.

              Napisałeś też o COH:
              "Wyspa luksusu."

              "Zwłaszcza że wychowawcami w COH - jak ich pamiętam - nie byli prymitywni, zakalcowaci propagandyści-staliniści. OK, staliniści, ale wyższego lotu, coś jak vice-Jastruni i vice-Szymborskie. Słowem - nie zatrudniano tam histerycznych kretynek w rodzaju tej z filmu Marczewskiego."

              Herbert w Potędze smaku napisał:
              "Kto wie gdyby nas lepiej i piękniej kuszono
              słano kobiety różowe płaskie jak opłatek
              lub fantastyczne twory z obrazów Hieronima Boscha "


              Dlatego takie twory jak COH były szczególnie groźną bronią komunistów.
              I to stosowaną wobec dzieci.
              • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 16:12

                > były szczególnie groźną bronią komunistów

                Absolutnie się zgadzam.
            • marynazmlyna Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 01.01.17, 17:41
              cepekolodziej napisał:

              > Ale w realnym COH przygotowywano dzieci do wybortów głębszych, włącznie z negac
              > ją i porzuceniem rodzinnej tradycji na rzecz perspektywy uczestnictwa w lepszym świecie.

              No bo komuna miala byc tym lepszym swiatem.
        • t_ete Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 24.07.11, 00:20
          cepekolodziej napisał:

          > U Marczewskiego bieda domu rodzinnego została zastąpiona bylejakością warunków
          > Ośrodka. Dla dzieciaka właściwie żadna różnica, oczywisty wybór, lojalność wobe
          > c rodziny.

          Dlatego mnie nie dziwi ze Marczewski nie przeciwstawil biedzie z rodzinnego domu - zastawionego suto stolu i wypasionego wnetrza ... ? Nie chcial by bylo to zbyt oczywiste. Dobrze zrobil - moim zdaniem.

          > Ale w rzeczywistości w COH już funkcjonował komunizm, bogaty we wszystko co moż
          > liwe. Pomoce naukowe (chemia, fizyka, biologia), jakich potem już nigdzie nie w
          > idziałem. Zajęcia sportowe, wycieczki, wypełniona każda minuta. Na śniadania i
          > kolacje wędliny najlepszych gatunków, sery, dokładki. Drugie śniadania i podwie
          > czorki, pomarańcze i czekolada. Obiady trzydaniowe, podawane przez kelnerki. Do
          > kładki. I ciasta.
          > To wszystko w czasie, kiedy wystawało się godzinami w kolejkach, żeby kupić ochłap mięsa.
          >
          > Raj.

          Jasne. Podobnie bylo i w latach siedemdziesiatych - w niektorych miejscach. Inny swiat dla uprzywilejowanych.

          > Gdyby Marczewski (co do którego podejrzewam, że też miał za sobą turnus w COH)
          > trochę głębiej pomyślał, przedstawiłby dylemat chłopaka jako trudniejszy.

          Alez on byl trudny. Wlasnie dlatego ze pozbawiony tych oczywistosci o ktorych piszesz.

          > Zwłaszcza że wychowawcami w COH - jak ich pamiętam - nie byli prymitywni, zakalcowac
          > i propagandyści-staliniści. OK, staliniści, ale wyższego lotu, coś jak vice-Jas
          > truni i vice-Szymborskie. Słowem - nie zatrudniano tam histerycznych kretynek w
          > rodzaju tej z filmu Marczewskiego.

          To nie byla histeryczka. W oczach chlopca oczywiscie. Wrecz przeciwnie. Byla fascynujaca. Stop ideologii i erotyzmu.

          Nie wiem przed czym sie tak bronisz. Opowiadasz - ze bylo inaczej ... ze kelnerki, desery, bajery itd. Przeciez nie w tym rzecz. 'Dreszcze' nie byly opowiescia o COH Cieplice.

          tete
          • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 24.07.11, 01:18
            t_ete napisała:


            > To nie byla histeryczka. W oczach chlopca oczywiscie. Wrecz przeciwnie. Byla fa
            > scynujaca. Stop ideologii i erotyzmu.

            Tak myślisz? Dla mnie absolutnie nieprzekonująca. Histeryczna i pozbawiona jakiegolwiek seksapilu. Jako czternastolatek na pewno bym taką omijał dalekim łukiem.
            >
            > Nie wiem przed czym sie tak bronisz. Opowiadasz - ze bylo inaczej ... ze kelner
            > ki, desery, bajery itd. Przeciez nie w tym rzecz.

            Dla mnie własnie w tym. Bo te bajery bajerowały, realnie. W "Dreszczach" nic nie miało siły przekonywania, jakieś durnowate wrzaski, nic więcej.


            'Dreszcze' nie byly opowiesci
            > a o COH Cieplice.

            Tu racja. I dlatego słabe jako opowieść o przeżywaniu indoktrynacji. Seks doczepiony ni przypiął ni przyłatał.

            >
            > tete

            Pozdrawiam
            • t_ete Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 24.07.11, 11:33
              cepekolodziej napisał:

              > Tak myślisz? Dla mnie absolutnie nieprzekonująca. Histeryczna i pozbawiona jaki
              > egolwiek seksapilu. Jako czternastolatek na pewno bym taką omijał dalekim łukie
              > m.

              Ja nigdy nie bylam 14-letnim chlopcem wink i na pewno nie patrze na kobiety 'meskim okiem' ale ogladajac ten film jakos czulam erotyczne napiecie pomiedzy tym chlopcem i dojrzala przeciez kobieta ; z pewnoscia - fascynacja ... czy byla piekna ?
              mozliwe ze wg kanonu lat 50-tych byla :

              www.filmweb.pl/person/Teresa+Marczewska-8874
              > Dla mnie własnie w tym. Bo te bajery bajerowały, realnie. W "Dreszczach" nic ni
              > e miało siły przekonywania, jakieś durnowate wrzaski, nic więcej.

              Moze nie przemowila do Ciebie symbolika (a bylo jej tam wiele) - bo miales osobiste doswiadczenie pobytu w 'takim miejscu' ? Ujelam w cudzyslow bo wszystko wskazuje na to ze to bylo jednak inne miejsce. U Marczewskiego obrobka ideologiczna, jakas hodowla janczarow a nie luksusowy oboz harcerski. Nie zapominaj - dlaczego mlody bohater zostal tam wyslany. To przeciez kluczowe.

              > Tu racja. I dlatego słabe jako opowieść o przeżywaniu indoktrynacji. Seks docze
              > piony ni przypiął ni przyłatał.

              Moim zdaniem - mocne bardzo. I pozostaniemy przy swoich zdaniach smile
              Gdybym miala zrobic liste najlepszych polskich filmow o czasach stalinizmu - 'Dreszcze' bylyby w czolowce. Gdy przypominam sobie (dzieki Tobie - bo wywolales temat) - scene w ktorej Kondrat prowadzi dzieciaki spiewajace 'Avanti popolo, alla riscossa, bandiera rossa, bandiera rossa' to naprawde mam ... dreszcze.

              Szkoda ze na youtube nie ma dluzszego fragmentu - tylko mini-zapowiedz :

              www.youtube.com/watch?v=RDRtdynfPzc

              pozdrawiam, ciekawy temat Cepku smile

              tete
              • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 24.07.11, 12:40


                A ja, zamiast "Avanti popolo" (nie pamiętam, żeby ją śpiewano, ale mniejsza przesyłam tekst czeskiej piosenki, jakby nawiązującej do problematyki tabu:

                Žádnej neví, co sou Domažlice
                Žádnej neví, co je to Taus

                Žádnej neví, co sou Domažlice
                Žádnej neví, co je to Taus

                Taus je to německy
                Domažlice česky

                Žádnej neví, co je to Taus.



                Žádnej neví co je to železo
                žádnej neví co je kroužek
                kroužek je železo má zlatá Terezo
                žádnej neví co je kroužek

                Proto sem se tak mladá vdávala
                abych dělat nemusela
                muž mi koupil krávu já musím na trávu
                tomu jsem se nenadála

                Tu nagranie, to się śpiewa przy ogniskach i po pijaku w gospodach

                www.youtube.com/watch?v=n6E6Ms7be0U
                www.youtube.com/watch?v=lMVmv3wXeIo
              • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 24.07.11, 13:34
                t_ete napisała:

                > pozdrawiam, ciekawy temat Cepku smile
                >
                > tete

                Ja znalazłem jeszcze 19.sekundowy filmik z wizytacji na lekcji.

                www.youtube.com/watch?v=rXLUvj-itJo

                oraz ofertę na płytę z filmem Dreszcze.

                www.amazonka.pl/dreszcze-seria-digitally-restored_wojciech-marczewski,99900223724.bhtml?utm_source=alejka.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=alejka-2011-07&utm_content=99900223724
                • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 03.11.16, 07:04
                  Tu "dreszcze" - po rekonstrukcji cyfrowej:

                  www.youtube.com/watch?v=D0f58zJwWWo
    • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 15:40

      Ale - ciekawe. Że właściwie brak na temat tej szkoły janczarów (chyba polski odpowiednik Arteka?) informacji. Ciekawe, ile z postaci ważnych jakoś w PZPR-ze i służbach ma za sobą pobyty tamże.

      A widziałem tam nie tylko Polaków, ale również i dzieci towarzyszy greckich i hiszpańskich.

      W moim wypadku stracony wysiłek. Żadnego organizacyjnego follow-up. Żadnej dalszej troski, wciągania. Może dlatego, że daleka prowincja. Bardzo daleka.

      Puszczony kompletnie samopas - olałem.
      • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 16:10

        Jeszcze - na fali wspomnień.

        Puszczony samopas, ale oczywiście zwolennik wspaniałej przyszłości. Trudno mi dziś powiedzieć, na ile pobyt wiosną 55 r. w COH wpłynął na moją wyobraźnię, a na ile połykane w pośpiechu książki, nieraz po dwie dziennie, co druga radziecka.

        Gdzieś w maju 56 ogłoszono w szkołach konkurs na opowiadanie o przemianach. Postanowiłem sprawdzić swoje siły w pisarstwie. Po kilku dniach odniosłem utwór. Mój bohater był ubogim chłopskim dzieckiem, chodził na bosaka, w domu brak było pieniędzy na naftę, zadowalano się łuczywem. Jednym słowem trud i głód. I ten chłopak w noc świętojańska poszedł do lasu, szukać szczęścia. I nawet znaloazł kwiat paproci - a pod kwiatem ciemne wejście. I on tam wszedł i szedł przez całą noc, aż nagle wyszedł. Słoneczne światło. Okolica pokryta falującymi na wietrze łanami zbóż, w dalekim tle domki z dachami krytymi wesołą czerwoną dachówką, łąki ze stadami bydła, wesoło trajkotały traktory. Z wiejskiej szkoły gwar dzieci.

        Itd.

        Po kilku tygodniach zawołała mnie pani od polskiego i powiedziała, że mój utwór uzyskał pierwszą nagrodę w ojewództwie, rozdanie nagród we wrześnie. I że powędrował na poziom ogólnopolski.

        I tego samego roku, po skończeniu siódmej klasy z bdb od góry do dołu, zostałem zapisany do ZMP i wręczono mi uroczyście legitymację. Po wakacjach nawet myślałem o tym, co to za nagroda, i jak potoczyły się dalsze losy mojego utworu o kwiecie paproci. Żadnych wieści. A gdzieś w połowie października pojawił się w klasie uczeń z maturalnej klasy i spytał ostro, kto z nas należy do ZMP. Okazało się, że jedynie ja i jeden drugoroczny kolega (Heniek S., w rok później skazany za gwałt na jakiejś dziewczynce, którą zwabił do piwnicy). Kiedy na jego żądanie pokazaliśmy legitymacje, podarł je i wrzucił do kosza. I wyszedł, bez słowa.

        I tak się to skończyło.
        • polski_francuz Dlaczego 23.07.11, 18:45
          podarl Ci legitymacje? I jaki zwiazek z Twoim dzielem? Piszesz pamietniki?

          PF
          • cepekolodziej Re: Dlaczego 23.07.11, 19:15

            Tego nie wiem. Wziął, podarł i już. Akurat wtedy był Polski Październik, i ja - chcąc nie chcąc - znalazłem się gdzieś na obrzeżu historycznego wiru.

            Ma związek. Bo to był ostateczny koniec moich dziecięcych marzeń o budowaniu, uczestniczeniu w wielkim dziele, itd.

            Nie -
            • polski_francuz Przypominasz sobie 23.07.11, 19:20
              rzeczy z mlodosci. Stad moje pytanie.

              Jesli dobrze piszes moglbys sprobowac poszukac wydawcy. A wlasciwie, dobrze piszesz, wiec mozesz poszukac wydawcy. Mysle, ze miales ciekawa mlodosc i wielu mlodych przeczytaloby chetnie.

              Tylko musialbys troche sfabularyzowac bo nie jestes wystarczajaco znany (?).

              Pozdro

              PF
              • cepekolodziej Re: Przypominasz sobie 23.07.11, 19:53

                To już lepiej Ty się za to zabierz. Memuary to francuska specjalność?

                Mnie się zebrało na wspomnienia po tym, jak wyczytałem, jak znany poeta R. Jarosław Marek, wyznał przed sądem, że był taki czas, kiedy się zachwycał, i był młodocianym stalinistą. Ja tam stalinistą nie byłem, ale miałem dziecięcy epizod zrozumienia dla konieczności dziejowych. I to jest fakt. Zastanawiam się, co wpłynęło, że ostatecznie to zrozumienie (czyli tolerancja) ustało.

                A tu mam ważniejsze rzeczy na głowie. Siedzę nad edyktami pewnego władcy z III w. p.n.e i widzę, że co filologiczny kommentator, to zaraz próba podczepienia treści pod kierunek ideologiczny wyznawany akurat przez danego badacza.
                • polski_francuz Na memuary 23.07.11, 20:37
                  mam jeszcze czas. Ale ja pisze. Napisalem, jak na razie, dwie ksiazki fachowe. W tym jedna ma juz 2-gie wydanie i wlasnie zostala przetlumaczona i wydana w Chinach. Pisze trzecia. Jak lokomotywa na poczatku wolno i ospale...

                  PF
                  • cepekolodziej Re: Na memuary 23.07.11, 20:39

                    W Chinach! Po chińsku -
                    • polski_francuz Re: Na memuary 23.07.11, 21:05
                      A co. Musialem podniesc sufity w domu bo juz sie nie miescilemsmile

                      PF
                      • t_ete toz 24.07.11, 00:54
                        to niesamowite zobaczyc swoj tekst ... po chinsku smile

                        krzaczkami

                        a oni czytaja z zapartym tchem

                        oprawilabym w ramki te krzaczki

                        smile tete
                        • polski_francuz Re: toz 24.07.11, 09:22
                          Ksiazka jest o polowe ciensza. Na szczescie na wage ich nie sprzedajasmile Widac, ze te krzaczki zastepuja slowa czy tez zdania.

                          PF
                          • cepekolodziej Re: toz 24.07.11, 10:03
                            polski_francuz napisał:

                            > Ksiazka jest o polowe ciensza.

                            Ty lepiej sprawdź. Bo może to już tylko chińska podróbka -
                            • polski_francuz Re: toz 24.07.11, 10:22
                              Jak? Nauczyc sie chinskiego? Mam kolege profesora we Francji i on znal tlumacza, ktory tutaj doktorat robil. Tyle mego sprawdzania.

                              PF
    • superspec Na szczęście omineło mnie to./nt 23.07.11, 16:31

      • superspec Nawet jakbym żył w tamtych czasach 23.07.11, 16:45
        to nie byłbym zaproszony do czegoś takiego bo jak twierdził pewien marksista na forum Agory PRL była zbyt elitystyczna (i chyba coś w tym jest).

        --
        Jestem chory psychicznie.
        • cepekolodziej Re: Nawet jakbym żył w tamtych czasach 23.07.11, 16:54
          superspec napisał:

          jak twierdził pewien marksista na
          > forum Agory PRL była zbyt elitystyczna (i chyba coś w tym jest).

          Ty, nie bądź aż tak chory i podaj link - co?

          Co do mnie - nie wywodziłem się z żadnych elit. W moim wypadku o kwalifikacji zadecydował szkolny lekarz. Dowiedział się, że to jest miejsce, gdzie dobrze karmią i postanowił chłopaczka podesłać. Żeby go podratowali. Może sam był w partii, nie wiem, ale to on przekonał kogo trzeba.
          • superspec Ghotir tak pisał ale gdzieś zniknął. 23.07.11, 17:02
            To jest warte przemyślenia mi to zajęło trochę czasu aby to zrozumieć.Ale marksistą nie zostałem.
    • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 20:04
      W Wikipedii w hasle Chorągiew Dolnoślaska ZHP istnienie osrodka skwitowano jednym zdaniem :
      grudzień 1952 – w Cieplicach Śląskich Zdroju swoją działalność rozpoczyna Centralny Ośrodek Harcerski.
      • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 20:07

        Sygnalizują ciągłość?

        Dziwaczne.
        • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 20:19
          cepekolodziej napisał:

          > Sygnalizują ciągłość?
          >
          > Dziwaczne.

          Rzeczywiście dziwaczne.
          • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 23:06

            To tak jakby to COH było obłożone jakimś tabu. A przecież przeszło przez Cieplice dobre parę tysięcy dzieci. Co najmniej dwa.

            Myślę, że dobry temat dla kogoś energicznego, żeby spróbować prześledzić sprawę w IPN.
            • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 23:15
              cepekolodziej napisał:

              > To tak jakby to COH było obłożone jakimś tabu. A przecież przeszło przez Ciepli
              > ce dobre parę tysięcy dzieci. Co najmniej dwa.
              >
              > Myślę, że dobry temat dla kogoś energicznego, żeby spróbować prześledzić sprawę
              > w IPN.


              Tak, to wszystko jakieś tajemnicze, wstydliwe, pełne niedopowiedzeń. Może w necie sa jakieś relacje schowane pod innymi tytułami ale przecież wyszukiwarki powinny sobie z tym poradzić.
              • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 23.07.11, 23:24


                I nie chodzi o to, że jak ktoś tam był, to musi się teraz kajać. Ale można byłoby się bliżej przyjrzeć wprowadzonemu w życie projektowi indoktrynacji 12-13 letnich dzieci.
                • copyleftist Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 03.02.16, 22:42

                  Polecam listę uczestników COH poszukiwaczom "staliniątek".
                  • wikul Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 03.02.16, 23:00
                    To się teraz nazywa "resortowe dzieci" ew."resortowa rodzina" i oczywiście dotyczy tylko wrogów tzw. Zjednoczonej Prawicy a tworzona jest ad hoc.

                    wyborcza.pl/1,75478,19575850,resortowa-rodzina-kijowskich-no-to-gowin-poplynal-janusz.html#BoxGWImg
                    • copyleftist Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 01.05.16, 12:24

                      W necie nadal nic, jak się to skrótowo ujmuje:

                      Kancy w wodu .

                      A ja tam naprawdę byłem i naprawdę widziałem. I pochód 1-go maja, i okrzyki, radosne, za naszej strony: Stalin-Bierut! Stalin-Bierut! I ponure, ku naszej zbiorowej satysfakcji, miny ludzi spędzonych na to święto i obserwujących nasz radosny, barwny pochód.

                      Ku naszej satysfakci - bo my wiedzieliśmy lepiej, my mieliśmy wgląd w piekną porzyszłość.
                      • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 03.11.16, 06:26
                        Byłem, widziałem.

                        I co?

                        I nic.

                        I tyle.
                        • cepekolodziej Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 01.01.17, 11:20
                          Noworocznie, ponuro ---

                          stare, bodajże chińskie - a może japońskie? - powiedzenie: ktoś, kto posiada jedynie młotek, wszędzie wokół widzi tylko gwoździe.

                          A tego, z Anką F. jedyną, którą zapamiętałem z tamtego czasu, spotkałem się niedawno - ale mowa była o jej literackiej twórczości; o Cieplicach i COH jakby tylko mimochodem.
                          • t_ete Cepku 01.01.17, 17:20
                            cepekolodziej napisał:

                            > Noworocznie, ponuro ---

                            Z przyjemnoscia 'odkrylam' (uruchomiles zapomniana szuflade wspomnien) Twoj watek. Naprawde powinienes zebrac swoje teksty - bo piszesz tak, ze ma sie ochote czytac i czytac. Opublikowac, koniecznie.

                            > stare, bodajże chińskie - a może japońskie? - powiedzenie: ktoś, kto posiada je
                            > dynie młotek, wszędzie wokół widzi tylko gwoździe.

                            Nie znalam. A to bardzo madre powiedzenie. Coz posiadaja 'spiskoluby', ktorzy wszedzie dostrzegaja spiski ?

                            > A tego, z Anką F. jedyną, którą zapamiętałem z tamtego czasu, spotkałem się nie
                            > dawno - ale mowa była o jej literackiej twórczości; o Cieplicach i COH jakby ty
                            > lko mimochodem.

                            Probuje sobie wyobrazic jak wygladala Anka F. w tamtym czasie ... melancholijne spojrzenie ciemnych oczu i warkocze upiete z tylu w 'koszyczek' ? A moze niebieskie oczy z iskierkami usmiechu i burza jasnych lokow ?
                            Czasem ogladam stare zdjecia mojej (niezyjacej juz) mamy. Mam ulubione - z uniwersyteckich wycieczek w Bieszczady (studiowala geografie z geologia). Alez te dziewczyny byly ladne, w taki naturalny sposob - bez poz, makijazy, farbowania ... ilez mialy wdzieku ...

                            tete
                            • cepekolodziej Re: Cepku 01.01.17, 18:07
                              Tak, tete,

                              dziewczyny tamtych czasów

                              wspomnienia -

                              w niskim locie żurawie
                              przelotne cienie
                              na rozkołysanej trawie

                              Wszystkiego dobrego - Tobie i Wszystkim Twoim
                              • t_ete Re: Cepku 14.01.17, 23:07
                                cepekolodziej napisał:

                                > Tak, tete,
                                >
                                > dziewczyny tamtych czasów

                                Znalazlam smile

                                Anna F.... jednak wlosy zaplecione w koszyczek - z kokardami. Piekne zdjecie w sukience w paseczki.

                                encyklopedia.szczecin.pl/wiki/Anna_Frajlich
                                tete
                                • cepekolodziej Re: Cepku 14.01.17, 23:28
                                  Dziękuję, bardzo.

                                  Widziałem się z Anką F. chyba jakiś niecały rok temu.
                                  • t_ete Re: Cepku 14.01.17, 23:37
                                    cepekolodziej napisał:

                                    > Widziałem się z Anką F. chyba jakiś niecały rok temu.

                                    A ja przegapilam jej wizyte w Szczecinie ...

                                    tete
    • arceszk Re: Czy ktoś coś wie o COH Cieplice? 12.10.17, 19:49
      Pałac znów mi się przyśnił.

      Amfilady sal, drzwi białe-złote, orzechowo-miodowe parkiety, rozbłyski kryształowych łez zwieszonych z żyrandoli, w słońcu późnych popołudni.

      Zajrzałem do Wikipedii. COH nadal spowite we mgle niebytu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka