powiedz mi Gini dlaczego ty jestes taka chorobliwie niechetna ludzkiemu
powodzeniu - roznym prywatnym osiagnieciom forumowiczow. Gdy pojawi sie ktos
komu powiodlo sie, lub przynajmniej sam tak uwaza, np. Cees137, to ty
natychmiast chcesz mu czy wydrapac. Jakas zazdrosc by nie powiedziec zawisc
wylazi z ciebie, jakbys sama nie miala prywatnego zycia, osiagniec oraz
szczescia. Zupelnie jakbym czasem slyszal twoj krzyk i wolanie o pomoc - to
musi byc wielki bol nie miec i nie moc sie niczym podzielic. Nawet nie mowie
pochwalic lecz po prostu podzielic.
Zastanawialem sie kilkakrotnie nad zrodlami twojej chorobliwej nienawisci do
powodzenia innych i doszedlem do wniosku, ze ty musisz miec bardzo ubogie
zycie osobiste - ze ten komputer jest wszystkim co trzyma cie przy zyciu,
jako takim. Jakis czas sadzilem, ze jestes moze przykuta do lozka w jakims
szpitalu, sanatorium czy domu opieki.
No nie wiem, Miltonio, ale najbardziej pasujesz mi jednak w charakterze
lokatorki jakiegos akladu penitencjarnego. Wyglada na to, ze - jedno z
dwojga - albo ty zabilas swojego meza i odsiadujesz wyrok (b. mozliwe, ze z
uwagi na niepoczytalnosc kiblujesz w jakims domku z gumowymi klamkami), albo
on musialby zabic ciebie, w obronie wlasnej. Prawdopodobny scenariusz jest
taki, ze najpierw go okradlas a gdy zostalas nakryta to zgladzilas
nieszczesnika. Jak to mowia, od rzemyczka do koniczka, a z twoim obrzydliwym
charakterem jedzy przekonana bylas, ze, jak zwykle, klamstwem uda ci sie
wszystko zachachmencic. Klamstwo to ten rzemyczek, w twoim przypadku, a ty
klamczucha jestes koncertowa wrecz. Tylko ze nie wyszlo, no i siedzisz w tych
gumowych scianach, ale z dostepem do kompa. Dzieki temu obsluga ma mniej
roboty z wsciekla toba, no i nie musi upozorowywac twojego samobojstwa przez
powieszenie.
Ogolnie nie zal mi ciebie. Masz na co zasluzylas a gdyby to mialo zalezec ode
mnie to zabralbym ci ten komputer

))
Odpisz gdy tylo zdejma ci kaftanik.
.
K.P.