institoris1
26.05.04, 15:20
Ostatnio coraz czesciej zastanawiam sie nad dlupolanowa strategia islamskich
terrorystow, nad celami, ktore chca osiagnac. Wnioski do jakich dochodze sa
raczej pesymistyczne.
Sytuacja wyjsciowa w oparciu o potencjal:
Kraje islamskie sa w tym szczesliwym polozeniu, ze 70% znanych swiatowych
zasobow energetycznych znajduje sie na ich terenie. Swiat w niedalekiej
przyszlosci bedzie coraz bardziej uzalezniony od dostaw energii z tego
wlasnie regionu. Czynnikiem decydujacym jest tutaj gwaltowny rozwoj w sferze
azjatyckiej, gdzie mamy do czynienia z tworzeniem sie kolejnych swiatowych
mocarstw. W pierwszym rzedzie sa to Chiny, ale tuz za nimi w drodze do
zostania mocarstwem kroczyc beda Indie. W roku 2050 PNB Chin prawdopodobnie
doscignie PNB USA, a potencjal indyjski bedzie porownywalny z europejskim.
Swiatowe zapotrzebowanie na energie wzrasta rocznie o 2% I mozliwe jest, ze
bedzie wzrastalo jeszcze szybciel. Bliski Wschod to obecnie jedyny region w
ktorym wydobycie mozna zwiekszyc. Nie jest to mozliwe na wieksza skale ani w
Rosji, ani w USA, samych Chinach I innych regionach. Wzrost zapotrzebowania
moze byc zaspokojony jedynie przez kraje islamskie, a zaleznosc swiatowej
gospodarki od regionu bliskowschodniego bedzie stale rosnac.
Potencjal ludnosciowy krajow islamskich jest podobny do tego jaki maja Chiny
czy Indie, a znacznie wyzszy niz Europa (nawet liczac z Rosja I innymi
krajami spoza UE). Tendencja na niekorzysc Europy bedzie sie stale
powiekszac, wiecej Europa skazana jest na imigracje I za kilkanascie lat
jedynym imigracja ta bedzie mozliwa jedynie z obszaru basenu Morza
Srodziemnego albo Afryki.
Z cala pewnoscia mozna przewidywac, ze za 50 lat bedziemy mieli do czynienia
z trzema mocarstwami: USA, Chiny, Indie przy czym USA ma w przeciwienstwie do
Europy, ta szczesliwa sytuacje, ze moze oprzec sie o zasoby dwoch Ameryk.
Zreszta proces integracyjny obu Ameryk zostal juz dawno wdrozony I USA jest o
wiele dalej na drodze chociazby gospodarczej integracji nizby moglo sie
niektorym z europejskiej perspektywy wydawac. Przykladowo gospodarka
meksykanska jest juz prawie calkowicie zintegrowana I proces ten bedzie sie
dalej rozwijal w poludniowym kierunku.
Mozliwe sa jeszcze dwa mocarstwa: zjednoczone wokol religii panstwa
islamskie, wsrod ktorych dominujaca role odgrywala bedzie mniej lub bardziej
zjednoczona Panarabia I w mniejszym juz stopniu- zintegrowana z Rosja Europa.
Dlatego w mniejszym stopniu, bo Europa nie dysponuje koniecznymi zasobami
ludzkimi, ani tez zadnym rejonem (w przeciwienstwie do USA) z ktorego
potencjal ten moglaby czerpac.
Zasoby energetyczne panstw arabskich to okolo 800 mld barylek ropy jak I
towarzyszace im zasoby gazu. Jest to decydujacy czynnik gospodarczy w oparciu
o ktory mozna podjac probe uczynienia z tych krajow (przy integracji z innymi
krajami islamskimi) swiatowego mocarstwa. Inny czynnik to wspomniany juz
przeze mnie potencjal demograficzny.
W oparciu o te ogolne przeslanki mozna podjac probe oceny dlugoterminowej
strategii islamskiego terroryzmu.
Jednym z celow jakimi sie on kieruje, to niewatpliwie dazenie do utworzenia
uniwersalnego panstwa islamskiego opartego na prawie koranicznym I
zapewnienie temu panstwu mozliwosci ekspansji religijnej poza obszar islamu.
Sa to cele scisle religijne I ich realizacja zalezna jest od osiagniecia
celow politycznych.
Celem politycznym jest tu na pewno dazenie do zjednoczenia panstw islamu I
zapewnienia takiemu tworowi roli mocarstwa, czyli takiego statusu, ktory
umozliwia bronienie swoich interesow na calym globie. Mozliwe jest to tylko
pod warunkiem polaczenia potencjalu poszczegolnych krajow I konsekwentne,
celowe inwestowanie srodkow.
Przede wszystkim w dziedzinie militarnej, ale rowniez w rozwoj nauki, badan
tudziez rolnictwa , przemyslu, a takze wspolnej podstawy religijno-
ideologicznej. (mozliwy dialog sunnitow z szyitami)
W oparciu o te zalozenia mozna pokusic sie o okreslenie krotko I
srednioterminowych celow do ktorych dazyc bedzie islamski terroryzm.
Pierwszoplanowym celem bedzie tu konfrontacja z obecnymi polityczno-
intelektualnymi elitami arabskimi, tymi elitami, ktore beda opowiadac sie za
zachowaniem obecnego podzialu terytorialnego ziem arabskich I ktore gotowe sa
dazyc do porozumienia I dialogu z zachodem. Wszelkie demokratyczne dazenia w
samych krajach arabskich sa celem pierwszoplanowym. Obecna konfrontacja z USA
I jej sojusznikami (ktora jest celem dlugoterminowym tak czy inaczej) to
jedynie srodki prowadzace do opanowania swiata arabskiego. Konfrontacja z
zachodem potrzenba jest glownie z przyczyn ideologicznych, potzrebna jest by
wbic kazdemu Arabowi przekonanie o zagrozeniu przez Zachod, potrzebna by
mozna bylo zyskac szerokie poparcie ludnosci dla zwalczania “kolaborantow” w
swoich wlasnych szeregach. Pozadany przez terrorystow model swiadomosci
przecietnego Araba, to taki w ktorym jest on przekonany, ze Zachod stanowi
bezposrednie zagrozenie dla egzystencji swiata arabskiego, ze zachod jest
zagrozeniem dla religi. Zachod ma tutaj spelnic role integrujacego wroga,
wzmocnic przekonanie o koniecznosci dazenia do Panarabizmu, jako jedynej
opcji dajacej szanse na obrone. Kazda konfrontacja zachodnio- arabska stwarza
tu mozliwosc wykorzystania jej propagandowo. Nie tylko przeciw zachodowi, ale
I przeciw wlasnym elitom.
Tworzenie atmosfery permamentnego zagrozenia jest srodkiem, ktory ulatwi
przejecie wladzy we wlasnych krajach. Podsycanie fanatyzmu religijnego, to
srodek rowniez I polityczny.
Za 50 lat bedziemy mieli do czynienia z mocarstwem chinskim, amerykanskim I
indyjskim.
Mozliwe jest, ze zaistnieje rowniez mocarstwo islamskie (arabskie). Oceniajac
taki uklad mozna z cala pewnoscia powiedziec, ze basen Oceanu Indyjskiego
stanie sie wewnetzrnym obszarem azjatycko- arabskim. Cala Afryka dostanie
sie pod wplywy arabskie. Zostanie ona podporzadkowana zarowno gospodarczo jak
I religijnie.
Gdzies w trakcie tego procesu podjeta zostanie zapewne podjeta
proba “rozwiazania kwestii Izraela”, co, majac na uwadze militarny potencjal
tego kraju, moze doprowadzic do rzezi jakiej swiat jeszcze nie ogladal.
Swiat zostalby w takim wypadku podzielony na trzy strefy. Azjatycka,
amerykanska I islamska.
Basen Pacyfiku to wplywy amerykansko- azjatyckie. Pozostaje pytanie co z
Atlantykiem?
Pozostaje kwestia Europy I Rosji. Calkiem prawdopodobny jest scenariusz, ze
zostanie ona podzielony miedzy Arabow i Azjatow, przy czym Europa zachodnia
dostanie sie pod wplywy arabskie, a Rosja stanie sie naturalnym obszarem
ekspansji azjatyckiej.
Europa, jak juz wspomnialem, nie posiada naturalnego rezerwuaru zasobow
ludzkich, sytuacja demograficzna jest katastrofalna, a obraz zaciemnia
dodatkowo obecnosc w Europie sporej grupy imigrantow arabskich (i ogolnie
islamskich), ktora to grupa jest na terenie Europy najdynamiczniejsza
demograficznie.
Rozwoj gospodarczy Europy w ostatnich latach, to stan, ktory nie mozna
okreslic inaczej jak stagnacja. Gospodarka skrepowana jest nadmierna
biurokracja i przede wszystkim rozdetymi do granic niemoznosci systemami
socjalnymi, a takze dotacjami do roznych nierozwojowych galezi. Coraz
bardziej tracimy dystans do przodujacych w dziedzinie badan i nowych
technologii USA, a nasza przewaga wzgledem Azji stale ulega zmniejszeniu.
Europa nie potrafi integrowac swoich imigrantow (w przeciwienstwie do USA),
przy czym coraz wieksza ich liczba bedzie sie samoidentyfikowac poprzez
przynaleznosc do religii islamu. Poszczegolne panstwa sa nadmiernie zadluzone
i splata dlugow to juz dziedzictwo jakie pozostawimy swoim dzieciom.
Europa wydaje zbyt malo na zbrojenia, a dodatkowo nie potrafi srodkow tych
docelowo koncentrowac. Europa nie zdecydowala sie do tej pory czy bedzie
prowadzila wlasna polityke obronna, czy tez