andrzejg
05.11.11, 09:46
wiadomosci.onet.pl/raporty/awaryjne-ladowanie-boeinga/awaryjne-ladowanie-boeinga-na-okeciu-wycisniety-be,1,4899130,wiadomosc.html
W kokpicie Boeinga 767 technicy z USA zastali "wyciśnięty" bezpiecznik awaryjnego wypuszczenia podwozia. Możliwe, że albo uległ uszkodzeniu, albo nie aktywowała go załoga, która awaryjnie lądowała we wtorek na stołecznym lotnisku – informuje "Nasz Dziennik".
Wyłączony bezpiecznik oznacza, że dalsze procedury nie mogą zakończyć się powodzeniem. Jeśli tu nastąpiłoby przeoczenie, to będzie ono widoczne w zapisach czarnych skrzynek.
Niewykluczone, że bezpiecznik został prawidłowo sprawdzony przez załogę, był załączony, ale uległ uszkodzeniu i system awaryjny nie mógł zadziałać.
Pilot wykazał się niesamowitym kunsztem lotniczym, tylko obawiam się,że to wszystko rozbije się o głupi bezpiecznik....jak żona pyta się mnie 'dlaczego komputer nie działa?', to zawsze odpowiadam 'sprawdź czy jest włączony do kontaktu'.
A.