xiazeluka
01.06.04, 16:01
"Markety w Zgierzu będą zamknięte w niedzielę i święta
(PAP, aj/01.06.2004, godz. 12:22)
Od 1 sierpnia mieszkańcy Zgierza (woj. łódzkie) nie będą mogli robić zakupów
w niedziele i święta w sklepach o powierzchni sprzedaży większej niż 300
metrów - poinformował przewodniczący Rady Miejskiej Marek Matuszewski.
Uchwałę w tej sprawie - na wniosek Klubu Radnych Niezależnych - podjęto na
ostatniej sesji zdecydowaną większością głosów.
"Nasz samorząd jako pierwszy w kraju wprowadził takie ograniczenie. Ma ono
przede wszystkim na celu wyrównanie szans zgierskich kupców i zgierskich
sklepów w konkurowaniu z dużymi sieciami handlowymi, które zwolnione są z
wielu podatków" - powiedział w rozmowie z PAP Matuszewski.
Dodał, że zakaz dotyczyć ma sześciu sklepów wielkopowierzchniowych
działających na terenie miasta. Skorzystać ma na tym około 700 placówek
handlowych, które zatrudniają około 1,8 tys. osób.
Według Matuszewskiego, ograniczenie handlu w dużych sklepach jest również
reakcją na powtarzające się sygnały o "naruszaniu praw pracowników marketów
przez zatrudnienie ich w ustawowe dni wolne od pracy bez dodatkowego
wynagrodzenia lub możliwości odbioru wolnych dni".
__________________
Najzabawniejsze jest uzasadnienie - jeśli ma się sygnały, o sprzecznym z
prawem traktowaniu pracowników, to zamiast wysłać kontrolę, zamyka się całą
budę na łikend. W pozostałe dni nielegalne postępowanie względem
zatrudnionych jest legalne.
Tylko co to będzie, jak w tych 700 mniejszych placówkach pojawia się sygnały
o ""naruszaniu praw pracowników marketów przez zatrudnienie ich w ustawowe
dni wolne od pracy bez dodatkowego wynagrodzenia lub możliwości odbioru
wolnych dni"?!