Dodaj do ulubionych

Okres wolnosci czy zamordyzmu ? ,... Cees'ie !

IP: *.nas29.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.06.04, 16:22
Rzeczywiscie , wyglada jak czasy otwartych granic i paszportu na zyczenie ,
probujesz nam w mowic ,... Akurat natknalem sie na krotki i zwiezly dokument
opisujacy ten okres i spiesze zeby ci go podetknac pod nos .

Powiedz nam jeszcze raz cees (cala prawde) skad te przwileje , jak to bylo ,
ze ty jezdziles sobie w ta i spowrotem kiedy chciales , a inni , normalne
cwoki , czekali latami na okazje ?

uklony

=============================================================================
Nieprawdą jest, że w połowie lat 60-tych wyjazdy na Zachód były możliwe tylko
dla "uprzywilejowanych". Dla otrzymania paszportu trzeba było spełnić jeden
KONIECZNY warunek: trzeba było mieć zaproszenie od krewnego żyjącego w kraju
docelowym, w którym zapraszający zobowiązywał się pokryć wszelkie koszta
pobytu delikwenta.

Z tym można było zaczynać starania o paszport, wizę i pozwolenie na opłacenie
kosztów podrózy w złotówkach. Wymagało to cholernie dużo zabiegów i latania po
urzędach, konsulatach i bankach.

Jedyny mój fart polegał na tym, że miałem w Londynie krewnwgo, kuzyna mamy,
który znalazł się w Aglii via Sybir, Yang Jul, Palestynę i II Korpus, w którym
służył w randze majora. Szlify oficerskie uzyskał jeszcze w wojnie w 1920
roku.

Nieprawdą jest, że szanse wyjazdu mieli wtedy tylko synowie i córki
uprzywilejowanych komunistów.
============================================================================

23 XII 1966, Warszawa, Komitet Centralny PZPR
Krytyczna postawa prof. filozofii Leszka Kołakowskiego, członka PZPR, wobec
polityki partii w połowie lat 60. i rozliczenie jej z działalności w ciągu 10
lat od października 1956, poparcie jego postępowania przez Komitet Uczelniany
PZPR na Uniwersytecie Warszawskim, partyjnych pracowników naukowych tej
uczelni i literatów, wydalenie Leszka Kołakowskiego z partii i protesty
przeciwko tej decyzji.

Komentarz: Na przełomie lat 50. i 60. XX w. ekipa I sekretarza KC PZPR coraz
bardziej odchodziła od zdobyczy Października 1956. Przywracano dawnych
działaczy partyjnych i zwalniano zwolenników reform w partii, zaostrzono
działalność cenzury, likwidowano prasę niewygodną dla władzy, zwalczano
wszelką krytykę poczynań władz, nasilono ideologizację życia społecznego i
kulturalnego, zwalczano samorządy robotnicze i organizacje próbujące zachować
pewną samodzielność. Dla społeczeństwa, a zwłaszcza dla młodych ludzi lewicy,
oznaczało to stopniowy nawrót do "zamordyzmu" i niszczenie idei, o które
walczono w 1956. W środowiskach inteligencji i młodzieży marksistowskiej
narastał ferment i krytyka polityki PZPR. Krytycznie nastawieni członkowie
partii i część aktywu Związku Młodzieży Socjalistycznej zarzucali władzy
odejście od programu Października, zahamowanie idących w słusznym kierunku
przemian, wynaturzenie ideałów marksistowskich. Uznawali siebie za
prawdziwych marksistów i postulowali powrót do właściwej ideologii
marksistowskiej. Wyrazem tego buntu i protestu stał się tzw. "List
otwarty..." napisany i złożony (poza cenzurą) przez pracowników naukowych
Uniwersytetu Warszawskiego Jacka Kuronia i Karola Modzelewskiego w Komitecie
Uczelnianym PZPR 18 III 1965. Władza odpowiedziała na to aresztowaniem obu
autorów, skazaniem ich na kilka lat więzienia; i wyrzuceniem z partii.
Jednocześnie rozpętała na nich nagonkę i na wszystkich ludzi lewicy,
myślących inaczej niż oficjalny, dogmatyczny aparat partyjny. Represje i
usiłowania dławienia wszelkiej dyskusji wywołały nową falę oburzenia w
środowiskach akademickich, wśród partyjnej kadry naukowej i studentów, także
nie należących do partii. Autorytetami stali się profesorowie Uniwersytetu
Warszawskiego: Leszek Kołakowski, Bronisław Baczko; Włodzimierz Brus. 21 X
1966 odbyło się w Instytucie Historycznym Uniwersytetu Warszawskiego zebranie
otwarte ZMS na temat 10-lecia Października 1956, na którym odczyt wygłosił
Kołakowski. Skrytykował politykę kulturalną partii, samowolę władzy przy
egzekwowaniu przepisów prawnych, brak odpowiedzialności władzy przed
społeczeństwem, zanik swobody krytyki, wolności słowa i zrzeszania się,
ograniczanie rozwoju nauki przez państwo. Reakcją władz było usunięcie
Kołakowskiego i jego asystenta dr. Krzysztofa Pomiana z partii 22 X 1966.
Podobnie postąpiono z kilkoma ich obrońcami. Zawieszono kilku studentów.
Protesty składali literaci – członkowie partii z Oddziału Warszawskiego
Związku Literatów Polskich (19 XI 1966), pracownicy naukowi, studenci,
Komitet Uczelniany PZPR. Nie wpłynęły one na zmianę stanowiska centralnych
władz partii. Taka polityka przyniosła nawiązanie współpracy między;
naukowcami i studentami w obronie wolności nauki i słowa oraz narastający
konflikt środowiska akademickiego z władzami państwowymi. Epilogiem były
wypadki marcowe 1968.
Obserwuj wątek
    • bykk Re: do Splita 07.06.04, 17:32
      Split, myślę tak sobie, że wielu na tym F. znamy jak to było i moim skromnym
      zdaniem nie jest warto zajmować się tym zakłamaniom pewnych osóbsmile.
      Może po prostu myśli, że na F. piszą jeno młodzi?
      Im można wcisnąć kit, ale nie ludziom, którzy pamiętają tamte czasy.
      pozdrawiam
      hej!
      • Gość: sp;lit Re: do Splita ,... We wlasnej osobie :) IP: *.nas28.tukwila2.wa.us.da.qwest.net 07.06.04, 18:00
        Czepiaja mnie sie wszedzie ze Zydow za czest i gesto kopie , to dla odmiany ,
        zeby nie wygladac na zagorzalego anty-something , musze skopac od czasu do
        czasy praw-dziwnego Polaka , a ze cees'a darze praw-dziwnym uczuciem , to co se
        bede zalowal . hej-ho ,... smile

        uklony
        • bykk Re: do Splita - nie przesadzaj:) n/t 07.06.04, 18:25

    • cs137 Split, z jakiego powodu ja sie mam przed Toba... 07.06.04, 21:37
      ..tlumaczyc?

      Znasz pojecie "burden of proof"? Jako obywate amerykanski powinienes znac (choc
      mam watpliwosci, czy jestes w stanie to pojac).

      Jesli chcesz udowodnic, ze ja mam cos na sumieniu, to sam przedstaw niezbite
      dowody, a nie zadaj tutaj: "Ceesie, udowodnij, ze jestes niewinny".

      Musisz przedstawic NIEZBITE dowody, ze NIKT, kto nie nalezal
      do "uprzywilejowanej warstwy", nie mogl turystycznie wyjechac na Zachod. Nie
      wystarczy przytoczenie pojedynczych przypadkow, ze jakiegos tam Kowalskiego nie
      puscili, choc niby w zaden sposob sie nie narazil. Musisz pokazac, ze tacy
      ludzie dostawali odmowy w 100%.

      Argument, ze Twojej Mamy nie puszczno, o niczym nie swiadczy. jedyna kategoria
      ludzi, ktorych nie puszczano na pewno, byli sami ubecy i wspolpracownicy UB.
      Tetraz udowodnij, kochasiu, ze Twoja Mamusia nie byla konfidentka UB.

      A wiadomo, ze ten, co pierwszy zaczyna krzyczec "lapaj zlodzieja!" bardzo
      czesto sam jest tym, co ukradl.

      Wiec przyznaj sie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka