Dodaj do ulubionych

Apel w sprawie ACTA

25.01.12, 23:05
Zamiast zajmować się szarpaniem z dziadami leśnymi w rządzie, sejmie itd. - policzymy się z nimi w następnych wyborach - proponuję uderzyć w głównych winowajców - KONCERNY MEDIALNE. Mogą nas zmusić do milczenia, mogą nas odciąć od sieci, ale nie zmuszą nas do kupowania. Stąd mój:
APEL DO WSZYSTKICH INTERNAUTÓW:
Zacznijmy totalny bojkot wszystkiego: płyt CD, DVD, plików MP3 itd. itp., nie kupujmy ale i nie ściągajmy! Zacznijmy jeszcze dziś i trwajmy aż do skutku. Ja ze swej strony deklaruję, że niczego takiego nie kupię od dzisiaj przez najbliższy rok; potem się zobaczy.
Powiadomcie swoje rodziny, przyjaciół, znajomych, im będzie nas więcej, tym silniejszy nacisk. Zamieście ten apel, gdzie kto może, również za granicą. Niech to będzie bojkot globalny.
Zdaję sobie sprawę, że zawsze znajdą się łamistrajki, do nich zatem mówię: obyście któregoś dnia nie obudzili się z ręką w nocniku.
Zatem internauci, do dzieła, pokażmy naszą siłę!

Gandalph
Obserwuj wątek
    • jaceq Mam lepszy pomysł. 25.01.12, 23:54
      1. Szyfrowanie dysków. Oczywiście, na żądanie, przepraszam za brzydkie słowo, organów, hasło podajemy. Brzmi ono: "abc123". Nie chce działać? Znaczy, panowie znowu coś sріеrdoliliście, i to na moim dysku. Nie dziwota, skoro wasi admini wymyślają hasła "admin1". Dla włacnego CYA polecam jednak stosowanie długich haseł, 30-znakowych, z cyferkami i *&^%$#. Dla brute force naszych, znowu przepraszam, organów, łamanie takiego hasła to około 600 lat.
      2. Wymiana, zgodnie z klauzulą o dozwolonym użytku, z wykorzystaniem https. Po ACTA rapidshary czy megauploady przeniosą się do Chin, Rosji, Indii czy Brazylii.
      3. Korzystanie z serwisów typu TOR. Chyba, że ACTA zrobi z tego przestępstwo. Wtedy zostanie tylko pejsbuk. wink
      4. Nie wyrzucanie "starych" nagrywarek. "Nowe" mogą już mieć DRM v. 3.0

      5. Poszukuję e-booka Richarda Adamsa "Wodnikowe Wzgórze". Uwaga: nie chodzi mi o "Opowieści z Wodnikowego Wzgórza", często występujące w sieci pod tym właśnie tytułem, tylko o pierwszą część historii, jak to się zaczęło. Czytałem to moim dzieciom i chciałbym poczytać wnukowi, niestety, książkę mi "wcięło".
      • gandalph Re: Mam lepszy pomysł. 26.01.12, 00:01
        Pomysł dobry, ale - że się tak wyrażę - o zasięgu indywidualnym. Chodzi o to, żeby właściwym mocodawcom dać po łapkach i może do myślenia.
      • marouder.com Mnie tam moga w doope pocalowac.. 26.01.12, 03:27
        ...od dawna korzystam z TOR-a i podobnych uzytkow o czym bez zadnej sympatii dla mnie wie tut. administracjasmile
        Nagrywarek tez nie wyrzucam. Nadto wpadlismy z mlodszym synem na jak sadze nowatorski pomysl zapisywania i "kolportazu" stron internetowych i jesli bylby rzeczywiscie realizowalny organa mialyby nielichy problem z zamknieciem ktorejkolwiek strony zbudowanej i funkcjonujacej na zasadach jakiesmy wymyslili

        Takze wiesz, chor z Ryzym i jego ACTA-mi, SOPA-mi, PIPA-mi, czy innymi CIPA-mismile

    • snajper55 Złe koncerny, złe 26.01.12, 00:26
      gandalph napisał:

      > Zamiast zajmować się szarpaniem z dziadami leśnymi w rządzie, sejmie itd. - pol
      > iczymy się z nimi w następnych wyborach - proponuję uderzyć w głównych winowajc
      > ów - KONCERNY MEDIALNE.

      Rozumiem. Twórcy z chęcią by ze swych praw zrezygnowali, tylko koncerny medialne im nie dają. Tacy twórcy Gwiezdnych wojen czy innego Gladiatora całkiem chętnie by swe dzieło w sieć wpuścili aby każdy mógł je oglądać i każde kino wyświetlać. Oczywiście twórcy żadnych profitów z tego tytułu nie chcą, bo jak wszyscy wiedzą twórcy pracują dla idei i są utrzymywani przez wdzięczne społeczeństwo. A złe koncerny medialne nie pozwalają im ze swych praw zrezygnować.
      Podobnie by postąpili twórcy takiego Windowsa. Każdemu by go chętnie darmo dali, tylko koncerny im nie pozwalają. Twórcy Harrego Pottera czy innego Millenium też każdemu wydawcy całkiem gratis by prawa do druku dali, ale znów koncerny medialne nóż im do szyi przystawiają i dać nie pozwalają.
      Złe koncerny, bardzo złe.

      S.
      • gandalph Re: Złe koncerny, złe 26.01.12, 00:55
        Mam wrażenie, że chyba nie zrozumiałeś, o co w tym chodzi. Rzecz nie w tym, żeby kraść, lecz w tym, że wielkie koncerny przeginają. Nie powiesz mi, że całą hecę wymyślił Tusk ze Zdrojewskim. Jak wskazuje przebieg wydarzeń, nasze rodzime leśne dziadki lansują coś, o czym nie mają pojęcia (albo wręcz przeciwnie, w to im graj!), a co ma w założeniu upupić internet jako ostatnie miejsce choćby wolnej wymiany myśli. Wszystko pod pretekstem rzekomej ochrony praw autorskich, która i bez tego jest chroniona. A duża część publiki łyka i łyka niczym pelikan. Ale Twoja wola, tylko potem nie biadol, że napiszesz/zamieścisz coś na swojej stronie lub blogu, a następnie będziesz musiał się tłumaczyć, że nie jesteś wielbłądem.
        Jak napisałem na wstępnie, z rodzimymi patafianami policzymy się przy okazji najbliższych wyborów, teraz trzeba dać po łapkach tym, którzy faktycznie za tym stoją.
        • snajper55 Re: Złe koncerny, złe 26.01.12, 02:35
          gandalph napisał:

          > Mam wrażenie, że chyba nie zrozumiałeś, o co w tym chodzi. Rzecz nie w tym, żeb
          > y kraść, lecz w tym, że wielkie koncerny przeginają. Nie powiesz mi, że całą he
          > cę wymyślił Tusk ze Zdrojewskim. Jak wskazuje przebieg wydarzeń, nasze rodzime
          > leśne dziadki lansują coś, o czym nie mają pojęcia (albo wręcz przeciwnie, w to
          > im graj!), a co ma w założeniu upupić internet jako ostatnie miejsce choćby wo
          > lnej wymiany myśli. Wszystko pod pretekstem rzekomej ochrony praw autorskich, k
          > tóra i bez tego jest chroniona. A duża część publiki łyka i łyka niczym pelikan
          > . Ale Twoja wola, tylko potem nie biadol, że napiszesz/zamieścisz coś na swojej
          > stronie lub blogu, a następnie będziesz musiał się tłumaczyć, że nie jesteś wi
          > elbłądem.

          Na pewno inaczej rozumiemy ACTA. To, co dla ciebie jest pretekstem, dla mnie jest celem. Czytałeś ACTA? Bo ja tak i jakoś tych zagrożeń i niebezpieczeństw nie zauważyłem. Być może słabo mi idzie czytanie między wierszami ale ty jesteś lepszy w te klocki i pokażesz mi te złowróżbne zapisy. Nie ironizuję. Piszę poważnie.

          S.
          • snajper55 Re: Złe koncerny, złe 26.01.12, 02:36
            snajper55 napisał:

            > Na pewno inaczej rozumiemy ACTA. To, co dla ciebie jest pretekstem, dla mnie je
            > st celem. Czytałeś ACTA? Bo ja tak i jakoś tych zagrożeń i niebezpieczeństw nie
            > zauważyłem. Być może słabo mi idzie czytanie między wierszami ale ty jesteś le
            > pszy w te klocki i pokażesz mi te złowróżbne zapisy. Nie ironizuję. Piszę poważ
            > nie.

            Do tego pierwszy raz od dawna tak bardzo się nie zgadzam z Żakowskim, co jest dla mnie niepokojącym sygnałem ostrzegawczym.

            S.
            • wkkr Taki cóś 26.01.12, 08:03
              dostałem na skrzynkę
              bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/45/39/636bdf41b0.jpg
              • snajper55 Re: Taki cóś 26.01.12, 12:47
                wkkr napisał:

                > dostałem na skrzynkę
                > bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/45/39/636bdf41b0.jpg

                Ładne. smile A za podrabianie wina już wtedy kary srogie groziły. I dobrze. smile

                S.
          • gandalph Re: Złe koncerny, złe 26.01.12, 11:50
            snajper55 napisał:

            > gandalph napisał:
            >

            >
            > Na pewno inaczej rozumiemy ACTA. To, co dla ciebie jest pretekstem, dla mnie je
            > st celem. Czytałeś ACTA? Bo ja tak i jakoś tych zagrożeń i niebezpieczeństw nie
            > zauważyłem. Być może słabo mi idzie czytanie między wierszami ale ty jesteś le
            > pszy w te klocki i pokażesz mi te złowróżbne zapisy. Nie ironizuję. Piszę poważ
            > nie.
            >
            Widocznie nie zauważyłeś wprowadzenia, kuchennymi schodami, elementów obcych europejskiej kulturze prawnej, tzn. na wniosek podmiotu/osoby uważającej się za poszkodowaną usługodawca, np. dostawca internetu musi coś tam, np. podać dane osoby, która na FB zamieściła zdjęcie z pikniku, a na nim przypadkiem znalazła się butelka Coca-Coli. I niech udowadnia, że nie jest wielbłądem. Żadnej kontroli sądowej, ciężar dowodowy spoczywa na pozwanym itd. itp. Skoro Łętowska nazwała to partactwem, GIODO też ma zastrzeżenia, mnie wystarczy. Aha, i nie chodzi o to, że mi się nie podoba ściganie piratów - jako takie . Diabeł tkwi w szczegółach oraz trybie wprowadzenia.
            > S.
            • snajper55 Re: Złe koncerny, złe 26.01.12, 12:42
              gandalph napisał:

              > Widocznie nie zauważyłeś wprowadzenia, kuchennymi schodami, elementów obcych eu
              > ropejskiej kulturze prawnej, tzn. na wniosek podmiotu/osoby uważającej się za p
              > oszkodowaną usługodawca, np. dostawca internetu musi coś tam, np. podać dane os
              > oby, która na FB zamieściła zdjęcie z pikniku, a na nim przypadkiem znalazła si
              > ę butelka Coca-Coli. I niech udowadnia, że nie jest wielbłądem. Żadnej kontroli
              > sądowej, ciężar dowodowy spoczywa na pozwanym itd. itp. Skoro Łętowska nazwała
              > to partactwem, GIODO też ma zastrzeżenia, mnie wystarczy. Aha, i nie chodzi o
              > to, że mi się nie podoba ściganie piratów - jako takie . Diabeł tkwi w szczegół
              > ach oraz trybie wprowadzenia.

              Problem w tym, że Ty jedynie powielasz opinie innych. Miałem nadzieję, że rzucisz okiem na ACTA i znajdziesz tam te złowrogie zapisy. No nic. Będę dalej szukać dyskutanta, który sam sobie zdanie wyrobił czytając tę złowrogą umowę.

              S.
              • gandalph Re: Złe koncerny, złe 26.01.12, 22:07
                wyobraź sobie, że ją czytałem. I na tej podstawie, a przede wszystkim w oparciu o opinię mądrzejszych, tj. GIODO i ex-RPO oraz ex-sędziego TK, prof. Łętowskiej, obawiam się po prostu o przyszłość.
                • snajper55 Re: Złe koncerny, złe 27.01.12, 13:53
                  gandalph napisał:

                  > wyobraź sobie, że ją czytałem. I na tej podstawie, a przede wszystkim w oparciu
                  > o opinię mądrzejszych, tj. GIODO i ex-RPO oraz ex-sędziego TK, prof. Łętowskie
                  > j, obawiam się po prostu o przyszłość.

                  Mnie też ich opinie niepokoją, a raczej to, że ja niczego w ACTA nie znalazłem, co by te ich opinie uzasadniało. Tobie się udało znaleźć? smile

                  S.
                  • gandalph Re: Złe koncerny, złe 27.01.12, 15:21
                    snajper55 napisał:

                    > gandalph napisał:
                    >
                    > > wyobraź sobie, że ją czytałem. I na tej podstawie, a przede wszystkim w o
                    > parciu
                    > > o opinię mądrzejszych, tj. GIODO i ex-RPO oraz ex-sędziego TK, prof. Łęt
                    > owskie
                    > > j, obawiam się po prostu o przyszłość.
                    >
                    > Mnie też ich opinie niepokoją, a raczej to, że ja niczego w ACTA nie znalazłem,
                    > co by te ich opinie uzasadniało. Tobie się udało znaleźć? smile
                    >
                    > S.
                    Są dwie możliwości, albo ACTA niczego nie zmienia, bo wszystko, co potrzebne do ścigania piratów, jest już w polskim prawie, ale wtedy żadne ACTA nie są potrzebne, albo zmienia, a skoro tak, to w jakim kierunku oraz czy w sposób zgodny z polskim prawem? I tu znawcy (patrz GIODO i Łętowska) mają poważne wątpliwości. Mało?
                    To mniej więcej tak, jak nowela ustawy o NIK (która jakoś tak chyłkiem-tyłkiem przemyka). Sama w sobie niegroźna, ale odwołuje się do katalogu przypadków, jakie to uprawnienia ma mieć NIK, a to już wywołuje grozę!
                    Aha, gdzieś wczoraj znalazłem informację, że NASK został w istocie przejęty przez ABW, a jego szefem został jakiś pułkownik. Przecież wnioski nasuwają się same: zamordyzm ante portas. No chyba, że ryży wuj faktycznie zreflektuje się:
                    Ratyfikacji ACTA nie będzie, jeśli zagraża wolności. Tusk zmienia zdanie ws. ACTA?
                    I co, dalej twierdzisz, że tu chodzi o piratów i że wszystko jest OK?
                    • gandalph I żeby nie było wątpliwości... 27.01.12, 15:25
                      Zgadzam się, że kradzież jest kradzieżą, ale interesy wielkich koncernów, bo to one w istocie stoją za ACTA, wiszą mi kalafiorem. Chodzi mi 1. o ochronę oazy względnej wolności, jaką jest internet, 2. o niedopuszczenie do wprowadzenia do naszego kraju rozwiązań w stylu Andrieja Wyszyńskiego, słynnego oskarżyciela i "teoretyka prawa".
        • benek231 Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie :O) 26.01.12, 04:03
          wolna wymiana kopii. surprised)

          Wyobraz sobie Gandalfie, ze w ub. roku moglem na YT ogladac nowe "Ranczo" juz we wtorki. W Polsce ogladales w niedziele odc. (powiedzmy) 3-ci, a w kolejna niedziele mogles ogladac odc. 4-ty. Ja natomiast - dzieki uprzejmosci niejakiego 'Mr. Lukasz' - ogladalem odc. 4-ty 5 dni przed Toba. Nie wiem jak on to robil, ale po tym jak producent postaral sie o zablokowanie 'Mr. Lukasza' nie mialem watpliwosci, ze te filmy byly po prostu skradzine.

          Ani mi do glowy nie przyszlo jednak by oprotestowac polska TV, i kogo tam jeszcze, bo np. uwazam, ze tego rodzaju pirackie zagrywki nalezy pochwalic - w ramach obrony wolnosci wymiany mysli, na necie.

          Gdy bylem malym chlopcem poszedlem z kolegami "na jablka". Wydawalo mi sie wtedy, a pewnie i moim kolegom, ze skoro wisza sobie jablka, a ja mam na nie ochote - to w czym problem. Rwij i jedz. Wprawdzie wlasciciciel darl o cos pysk, i wygrazal, ale pewnie jakis narwany byl. Wtedy nie mialem pojecia jeszcze co to znaczy kradziez.

          Teraz wiem.
          • wkkr Zbiórki żywności i ubrań dla biednych są legalne 26.01.12, 08:10
            i żadnemu producentowi tychże nie przychodzi do głowy protestować przeciwko praktyce która ewidentnie naraża go na straty.
            To znaczy w swoim czasie producenci odzieży protestowali przeciwko importowi używanej odzieży ale zostali zakrzyczani przez pełnych oburzenia współobywateli.
            PS
            Tylko czekam na taką zmianę prawa gdy kupować będziemy prawo (czasowe) do noszenia portek a nie same portki które formalnie pozostaną własnością producenta.
          • gandalph Re: Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie 26.01.12, 11:54
            Też uważam, że kradzież jest kradzieżą, ale tu w ogóle nie o to chodzi. Chodzi o wyjęcie dochodzenia roszczeń spod kontroli sądowej, tryb wprowadzenia i w ogóle regulacje za daleko idące. Mówią nam, że to niczego w Polsce nie zmieni; skoro tak, to po co ta umowa? Czemu w takiej tajemnicy? Już to powinno wzbudzić podejrzenia. W dodatku eurodeputowani PiS nawet nie wiedzieli, za czym głosują - biedactwa!
          • qwardian Re: Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie 26.01.12, 18:44

            benek231 napisał:

            > Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie wolna wymiana kopii.


            Kradzieży nie ma, jeżeli właściciel nie stracił swojej własności. W wypadku kopiowania nie stracił....
            • benek231 Re: Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie 26.01.12, 20:46
              qwardian napisał:

              >
              > benek231 napisał:
              >
              > > Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie wolna wymiana kopii.

              >
              > Kradzieży nie ma, jeżeli właściciel nie stracił swojej własności. W wypadku kop
              > iowania nie stracił....
              >
              >
              *Dlugo nad tym myslales?
            • hymenos Re: Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie 27.01.12, 09:54
              qwardian napisał:

              > Kradzieży nie ma, jeżeli właściciel nie stracił swojej własności. W wypadku kop
              > iowania nie stracił....

              Interesujące podejście, zgodne z potrzebami hakerstwa, piractwa i tym podobnych zjawisk. Jeśli ktoś skopiuje moją pracę doktorską i ją opublikuje ta ja oczywiście nic nie stracę, bo w dalszym ciągu jestem właścicielem tej pracy, tak?
              • gandalph Re: Kradziez jest kradzieza, takze gdy nazywa sie 27.01.12, 15:12
                hymenos napisał:

                > qwardian napisał:
                >
                > > Kradzieży nie ma, jeżeli właściciel nie stracił swojej własności. W wypad
                > ku kop
                > > iowania nie stracił....
                >
                > Interesujące podejście, zgodne z potrzebami hakerstwa, piractwa i tym podobnych
                > zjawisk. Jeśli ktoś skopiuje moją pracę doktorską i ją opublikuje ta ja oczywi
                > ście nic nie stracę, bo w dalszym ciągu jestem właścicielem tej pracy, tak?
                >
                Jeżeli ją opublikuje opatrzywszy własnym nazwiskiem, popełni plagiat, co jest przestępstwem ściganym od dziesięcioleci, jeśli nie dłużej. Jeżeli zacytuje Twoją pracę podając odnośniki/przypisy, to w ogóle jest wszystko OK. Jeżeli tę pracę opublikuje pod Twoim nazwiskiem, to możesz mu wytoczyć sprawę cywilną. Nie wiem, czy jest to przestępstwo w świetle prawa karnego. Ale do tego wszystkiego żadne ACTA nie są potrzebne.
      • wkkr Właściciel praw do Windowsa 26.01.12, 07:28
        (pamiętaj że obecnie rzadko kiedy właścicielem praw jest twórca) powiedział kiedyś o Chińczykach: "Jeśli już używają pirackich programów , to niech to będą moje programy".
        =======
        W tym całym biznesie trudno czasem odróżnić piractwo od promocji.
        W pewnych przypadkach piractwo przyczynia się do wzrostu popularności, co przekłada się na wzrost zysków.
        =======
        Najciekawsze jest w tym wszystkim to, że o tym czy naruszasz prawa czy nie może decydować miejsce publikacji. Jeśli np. przygotujesz filmik z wykorzystaniem muzyki bez pytania autora o zgodę i opublikujesz na swojej stronie, to złamiesz prawo. Jeśli natomiast zrobisz to samo na youtube to prawa nie złamiesz. W gruncie rzeczy bój idzie o kliknięcia.
    • andrzejg to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 11:49
      ale pewnie tylko dlatego ,że sam jestem producentem i mam inną optyką spojrzenia na produkt finalny

      A.
      • gandalph Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 11:57
        andrzejg napisał:

        > ale pewnie tylko dlatego ,że sam jestem producentem i mam inną optyką spojrzeni
        > a na produkt finalny
        >
        > A.

        A masz LEGALNE oprogramowanie?
        A jeśli nawet, uważaj, bo i do Ciebie mogą się dobrać (przy tych regulacjach) i to Ty będziesz musiał dochodzić swojej niewinności. Obyś się nie zdziwił!
        • kalllka Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 12:09
          no tak, i jeszcze ci gandalph- nicka zabiora
          (ale nie martw, tylko wtedy gdy zlamia 30 stopniowe haslo, a przeciez to niemozliwe)
          • gandalph Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 12:30
            kalllka napisała:

            > no tak, i jeszcze ci gandalph- nicka zabiora
            > (ale nie martw, tylko wtedy gdy zlamia 30 stopniowe haslo, a przeciez to niemoz
            > liwe)

            Zamiast sobie robić jaja, lepiej byś pomyślał(a).
            • kalllka Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 12:43
              tezorro, ( it- kolokwialnie mowiac)
              mnie od dawna nie zalezy na 'jajach' ( zwlaszcza na moim)
              jesli Tobie tez nie, to sprobuj pomyslec (samodzielnie) i zanim zablokujesz lawina protestow dostep do i jakiejkolwiek nformacji
        • andrzejg Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 12:39
          gandalph napisał:

          > andrzejg napisał:
          >
          > > ale pewnie tylko dlatego ,że sam jestem producentem i mam inną optyką spo
          > jrzeni
          > > a na produkt finalny
          > >
          > > A.
          >
          > A masz LEGALNE oprogramowanie?
          > A jeśli nawet, uważaj, bo i do Ciebie mogą się dobrać (przy tych regulacjach) i
          > to Ty będziesz musiał dochodzić swojej niewinności. Obyś się nie zdziwił!

          Wszystkie programy mam legalne,począwszy od Windowsa , a skonczywszy na Borland Delphi , dzieki któremu sam napisałem sobie wszystkie programy do obsługi firmy
          Za radia w firmie też już zapłaciłem.

          Jak będą chcieli to i tak się do mnie dobiorą,nie zmienia to jednak mojego zrozumienia dla dbajacych o swój interes.


          A.
          • off_nick Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 18:18
            andrzejg napisał:
            > Jak będą chcieli to i tak się do mnie dobiorą,nie zmienia to jednak mojego zroz
            > umienia dla dbajacych o swój interes.



            Właśnie zadeklarowałeś Andrzeju, że jesteś niewolnikiem...
            Papierowych kajdanek Ci życzę.
            • andrzejg Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 18:26
              off_nick napisała:

              >
              > Właśnie zadeklarowałeś Andrzeju, że jesteś niewolnikiem...
              > Papierowych kajdanek Ci życzę.
              >
              >
              >

              Jestem realistą i ponadto chciałbym mieć możliwiść obrony swoich praw własności, czy autorskich

              A.
              • snajper55 Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 26.01.12, 20:53
                andrzejg napisał:

                > Jestem realistą i ponadto chciałbym mieć możliwiść obrony swoich praw własności
                > , czy autorskich

                Twoje prawa własności łamią wolność innych ludzi. Wstydź się.

                S.
                • t_ete Re: to pewnie ja będę łamistrajkiem 27.01.12, 00:21
                  snajper55 napisał:

                  > Twoje prawa własności łamią wolność innych ludzi. Wstydź się.

                  Worek pokutny, sandaly i na mroz wink

                  tete



    • janusz2_ GIODO o ACTA 27.01.12, 02:37
      "Podpisanie i ratyfikacja konwencji ACTA są niebezpieczne dla praw i wolności określonych w konstytucji - napisał generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Wiewiórowski w opinii, którą w poniedziałek wysłał do resortu administracji i cyfryzacji
      (...)
      Generalny inspektor zwraca uwagę na konsekwencje, wynikające z faktu, że ACTA dotyczy praw i wolności określonych w konstytucji. Mogą one być bowiem ograniczane tylko, gdy jest to konieczne w demokratycznym państwie, np. dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego. "Z żadnego znanego Generalnemu Inspektorowi dokumentu nie wynikała jak dotąd taka niezbędność. Na nieadekwatność środków przewidzianych w konwencji (ACTA) do celów, jakie mają być osiągnięte, zwracał uwagę Europejski Inspektor Ochrony Danych" - napisał Wiewiórowski.
      "GIODO przewiduje, że na osoby fizyczne, osoby prawne i inne jednostki organizacyjne nakładane będą nieznane dziś prawu polskiemu obowiązki ujawnienia danych osobowych osób fizycznych podejrzewanych o naruszenie norm konwencyjnych" - podkreślono w opinii dla MAiC."

      Całosć:
      rp.pl
      • gandalph No właśnie! Już to wystarczy, aby mieć poważne 27.01.12, 03:04
        wątpliwości. Ale publika łyka i łyka, co jej powie ryży ze swoją bandą.
        Precz z Bandą Ryżego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka