wikul
31.01.12, 13:39
Wielu podniecają wirtualne hipotetyczne "zakazy" i "ograniczenia" a nad praktycznym dyktatem i naciskami związanymi z tzw.polityczna poprawnością, nikt się już nie zastanawia.
Poseł Suski, który chlapnął coś o "murzynku" i "porównał" związki partnerskie do zoofilii, stał sie obiektem ataku urzędnika rzadowego. Nie cierpię Suskiego, jast głupi i ma niewyparzony język, ale to nie jest powód by z byle głupstwa, wymuszać na kimś zmianę poglądów i oskarżanie o mowę nienawiści. Jeżeli p.Agnieszka Kozłowska-Rajewicz nie cierpi "mowy nienawiści", powinna postulować zamkniecie internetu.
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,11060697,Mowa_nienawisci_posla_Suskiego__Ostre_pismo_do_komisji.html?lokale=wroclaw