Gość: wikul
IP: *.aster.pl / *.aster.pl
09.06.04, 02:36
Zrobię to dla Polski, nie dla Kwaśniewskiego - mówi były prezydent
Lech Wałęsa przyjął zaproszenie Aleksandra Kwaśniewskiego i
będzie "reprezentował państwo i naród polski" na pogrzebie byłego
prezydenta USA Ronalda Reagana.
- Tysiąc razy powtarzałem, że Rzeczpospolitej jestem zawsze gotowy służyć. Ja
tam jadę w imieniu Rzeczpospolitej - powiedział Lech Wałęsa.
Dodał, że przyjęcie zaproszenia od Kwaśniewskiego w niczym nie zmienia jego
negatywnej oceny jego prezydentury.
- Tu nie zmienia się nic, ręki mu nie podam, ale to jest inna rzecz.
Natomiast ja nigdy nie odmówię Rzeczpospolitej, a on się zwrócił w jej
imieniu i to jest inna sprawa. Nie miałem tu żadnej wątpliwości. Dla
Rzeczpospolitej zawsze będę gotów spełniać wszystkie jej zachcianki -
powiedział były prezydent.
Lech Wałęsa o Reaganie
Pogrzeb odbędzie się w piątek w Waszyngtonie.
Ronald Reagan, prezydent USA w latach 1980-1988, zmarł w sobotę w wieku 93
lat w swej rezydencji w Bel Air w Kalifornii. Od dziewięciu lat chorował na
nieuleczalną chorobę Alzheimera.
Reagan jest wymieniany w gronie kilku najważniejszych postaci w historii XX
wieku, które przyczyniły się do rozmontowania w Europie systemu
komunistycznego - obok papieża Jana Pawła II, byłej brytyjskiej premier
Margaret Thatcher czy byłego rosyjskiego prezydenta Michaiła Gorbaczowa. W
Polsce Reagan był bardzo popularny. Jako prezydent popierał "Solidarność" w
latach 1981- 1982, zarządził akcję pomocy amerykańskiej dla solidarnościowego
podziemia i wprowadził sankcje przeciw reżimowi PRL za stan wojenny.
Ronald Reagan odwiedził Polskę już jako były prezydent Stanów Zjednoczonych
we wrześniu 1990 roku, podczas podróży po Europie. W Gdańsku rozmawiał wtedy
z Lechem Wałęsą, a w Warszawie z ówczesnym prezydentem Wojciechem Jaruzelskim
i premierem Tadeuszem Mazowieckim.
(PAP)