janusz2_
15.03.02, 15:15
Czy pamiętacie jeszcze tę postać?
Sądzę, że teraz, gdy tak wielu ówczesnych partyjnych towarzyszy Siwaka znów
przyjęło na swe strudzone barki ciężar władzy, o tym wybitnym członku PZPR nie
możemy zapominać.
Albin Siwak, z wykształcenia betoniarz, od lipca 1981 r. aż do rozwiązania PZPR
w styczniu 1990 r. był członkiem Komitetu Centralnego.
Od 1981 do 1986 był członkiem Biura Politycznego, by następnie rozpocząc
karierę dyplomaty.
Udało mi się odnaleźć fragmenty przemówienia Albina Siwaka z plenarnego
posiedzenia KW PZPR w Gdańsku z dn. 10.06.1983 r.
"(...) Obroniliśmy nie tylko socjalizm, ale zawróciliśmy z tragedii. W zimie
1981/1982 mogło dojść do tragedii. W styczniu 1982 r. 72 proc. elektrociepłowni
nie pracowałoby. Byłaby konieczność ewakuacji ludności miast. Lekarze nie
mieliby możliwości operowania. Na 17 grudnia był powód, jak ruszyć 0,5 mlna
ludzi do rozruchów. Jest dokument podpisany przez [Zbigniewa] Bujaka, aby z
własnych szeregów uśmiercić kilkuset ludzi i zwalić to na komunistów. Niezbędne
jest, aby komuniści mieli czyste ręce. Przeciwnik jest wspierany finansowo i
moralnie przez zagranicę. Ludzie sceny, filmu mają dewizowe konta. W Paryżu
jest konto "Miłosz" dla pisarzy, którzy nie chcą pisać i publikować w Polsce.
(...)"
Dlaczego SLD zapomina o tak załużonych ludziach?