Udana integracja

09.09.12, 09:00
Trzy bardzo dobre dziennikarki, corki emigrantow 30-something analizuja ich integracje w Niemczech zadziwiajacymi slowami, ktore zacytuje:

Im Grunde unterscheiden sich unsere Gefühle nicht stark von denen derer, die uns hier nicht wollen. Auch sie kämpfen um das, was sie als ihren Platz empfinden und ihre Heimat. Was wird aus diesen Gefühlen, wenn wir, die neuen Deutschen, mehr werden? Wird die Wut auf beiden Seiten wachsen? Oder wird sie abklingen, weil alle feststellen, dass die Veränderungen doch nicht so groß sind und wir uns daran gewöhnen?

"Ich odczucia w stosunku do Niemcow sa dosc podobne do tych, ktore maja Niemcy do nich (sa zatem negatywne). I jedni i drudzy walcza o swoje miejsce w spoleczenstwie. Co sie stanie jesli dzieci emigrantow bedzie coraz wiecej? czy bedzie zlosc po obu stronach rosla? Czy tez zacznie sie zmniejszac, ze zmiany (wynikajace z obecnosci emigrantow) nie sa az tak duze i mozna sie do nich przyzwyczaic"

Nareszcie ktos umiejacy pisac formuluje uczucia dzieci emigrantow wobec nowej ojczyzny. I Ojczyzny ich rodzicow zreszta tez. I z tych rozwazan mozne wreszcie cos rozsadnego wyniknie. I cos zupelnie innego niz morderstwa Meraha z Tuluzy z poczatku tych wakacji.

Chodzi o pokoj spoleczny w Europie albo o brak pokoju.

PF
    • rycho7 NIEudana integracja 09.09.12, 10:10
      polski_francuz napisał:

      > I jedni i drudzy walcza o swoje miejsce w spoleczenstwie

      Jedni odniesli sukces. Drudzy korzystaja z tego sukcesu. Sukces odniesli poniewaz sa tacy jacy sa. Jak da sie korzystac zmieniajac zrodlo sukcesu?

      > mozna sie do nich przyzwyczaic

      Byc moze mozna ale po co i z jakim skutkiem?

      Czytalem jak 200 lat temu i wczesniej niemieckie cechy wyrabiano drewnianymi palkami pruskich zandarmow i pruskich kaprali (smiertelnosc 1/9).

      > cos zupelnie innego niz morderstwa Meraha z Tuluzy

      Wystarcza zmiana definicji, ze zandarm nie morduje lecz utrzymuje spokoj spoleczny.

      Jestem przekonany, ze wiekszosc "Nowych Niemcow" chce i potrafi zasymilowac sie do niemieckich cech bedacych podstawa sukcesu. Przeszkody nalezy usuwac. Mozna walcem historii.
      • polski_francuz Panta rei 09.09.12, 11:12
        " Jedni odniesli sukces"

        Po 2ws. by odzyskac twarz i odnalezc swoje miejsce w swiecie. Powojenne pokolenie juz tak nie mysli. Albo jeszcze precyzyjniej: powojennego pokolenia nie ma juz. Niemcy "kriegen nicht mehr Kinder" wbrew wierze Adenauera. Pytanie co dalej i jak dalej.

        "wczesniej niemieckie cechy wyrabiano drewnianymi palkami pruskich zandarmow"

        Koniecznosc ekonomiczna jest tez niezla palka. Pcha do akcji i do sukcesu. Moze popcha gdzie trzeba?

        "Jestem przekonany, ze wiekszosc "Nowych Niemcow" chce i potrafi zasymilowac sie do niemieckich cech bedacych podstawa sukcesu"

        Ja tyz

        PF
        • rycho7 pantalony opadly Pantarejowi 09.09.12, 12:03
          polski_francuz napisał:

          > Moze popcha gdzie trzeba?

          Moze za 500, moze za 1500 lat.

          Problem polega na tym, ze zyjemy w swiecie, w ktorym beneficjeci aktywnie majstruja przy tym "moze".

          Przykladowo immamowie zdecydowanie sa przeciwko "pchaniu gdzie trzeba". Katabasy takoz. Brak aktywnosci wobec beneficjentow nic nie da. Spetryfikuje stan obecny. Divide et impera. Dzielic najlepiej grzebiac w majtkach. Nawet sie nie dziwie, ze te dziennikarki sa kobietami. Maja stringi na oczach. Jak Bog przykazal.

          > Koniecznosc ekonomiczna jest tez niezla palka

          W tym zakresie jaki wywolales jedynie poprzez wiekszosc tych ktorzy nie maja nic do stracenia. Ale wtedy jest juz za pozno na dzialania jakich chcesz.
          • polski_francuz Kobiety 09.09.12, 12:45
            "Nawet sie nie dziwie, ze te dziennikarki sa kobietami."

            integruja sie, na ogol, lepiej. Sa chyba bardziej pragmantyczne. Podobne obserwacje sa z Francji. Corki cos tam zyskuja na integracji. Chlopcy traca bo nie beda juz mieli takiej wladzy nad kobietami.

            "Przykladowo immamowie zdecydowanie sa przeciwko "pchaniu gdzie trzeba". Katabasy takoz."

            Wladza KK zanika. Wladze immamow trudno mi ocenic. Ale sadze, ze jest raczej drugorzedna. Nie maja nosnego projektu spoleczenstwwa a jedynie krytykuje to czy tamto.

            Zupelnie jak Ty czy ja.

            PF
    • cepekolodziej Re: Udana integracja 09.09.12, 12:42

      Z niemieckim nie jestem za bardzo au currant (raczej au curvant), ale widzę, że przekład pobieżny. I trochę mylący.

      ):
      • polski_francuz Errare humanum est 09.09.12, 12:50
        alez popraw. Jezyk, w tym wypadku to bardzo wazna sprawa. I dziennikarki nim dobrze wladaja. O wiele lepiej niz ja.

        Ale wlasnie doinstalowalem nowe polki w pokoju pracu. Slowniki znajduja w nim honorowe miejsce. Ale one sa malo uzyteczne jesli sie w kraju nie zyje. Prawdziwe zrozumienie przychodzi z pobytu. Kiedy mozna z tubylcem podagac i pociagnac go za jezyk.

        W koncu, dotkneles sedna sprawy. Zaszokowal mnie wlasnie jezyk, do ktorego przywiazuje duza wage. I wlasnie to, ze dziewczyny nazwaly nienazywalne.

        Tak trzeba.

        PF
Inne wątki na temat:
Pełna wersja