a.adas
27.07.04, 01:45
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34181,2198811.html
"Amerykanie nie rozumieją, że terroryści uważają gwałt nie za środek do celu,
ale za cel sam w sobie; że wierzą, iż "gwałt jest siłą oczyszczającą
jednostkę, że uwalnia jednostkę z jej wszystkich kompleksów".
(...)
No i wynikające z tej ignorancji stosowanie anachronicznych, z czasów zimnej
wojny i innego wroga (nie ideologiczne państwo, ale ideologię bez państwa),
sposobów jego zwalczania. Konkluzja: "Państwo nie sprostało zadaniu ochrony
narodu" przed islamistycznym terroryzmem. "