Gość: Jan Wrzosek
IP: *.szwajcarska.pl
28.07.04, 15:58
Zachrypły, pijacki głos guru wykrzykujący: MIŁOŚĆ, PRZYJAŹŃ, MUZYKA!
MIŁOŚĆ - jaka tam miłość? Wszystko co jest poniżej pasa nazywają miłością.
PRZYJAŹŃ - jaka tam przyjaźń ? Obłapująca, zamroczona alkoholem, odurzona
narkotykami. MUZYKA - znawcy mówią, że satanistyczna, tak pobudzająca, że
ludzie zachowują się jak przysłowiowe jelenie na rykowisku. Żal tych młodych
ludzi. Po co to wszystko? Dla promocji miasta? Nie wiemy, ilu z tych młodych
osób zostanie inwalidami moralnymi, psychicznymi czy chorymi na AIDS, i gumy
nie pomogą. Pan jezus ostrzega: "Biada światu za zgorszenia. Kto by zaś
zgorszył jedno z tych maleńkich, lepiej by mu było,aby mu zawieszono kamień
młyński i pogrążono w głębinie morskiej". Okazja czyni złodzieja, okazja
czyni pijaka, także okazja czyni łajdaka. Od rzemyczka do koniczka, od
kropelki do butelki, od obrazka do zarazka. WIELKA ORKIESTRA śWIĄTECZNEJ
PRZEMOCY.