Dodaj do ulubionych

Brońmy księdza Henryka J.

30.07.04, 15:35
To święty ksiądz, polski, narodowy. Ksiądz kochany, nasz, jak łza czysty. Zły
ksiądz by tylu złotych pierścieni nie nosił przecież. Kapłan, który prawdę
mówi - wprost i za pomocą symboli. Spójrzcie co roku na grób Chrystusa w
kościele jego - czy nie widzicie jak miłość do Boga, ludzi i narodów przez te
groby przemawia...
Złe duchy, demony z ziemi czarnej powstały, z czeluści wyszły i szkodzić mu
chcą. Spisek uknuty przez Szatana i sługi jego. Ojca dobrego chcą ukrzyżować,
niewinnego.
A on zawsze walkę z grzechem toczył, teraz ukarać za świętość go chcą. Nie
dajmy Złemu zatriumfować! Brońmy księdza Henryka J.
Obserwuj wątek
    • a.adas Czy to chodzi o tą osobę??? 30.07.04, 15:40
      "Z negatywnym skutkiem starał się o przyjęcie do szkoły oficerskiej. Ojciec
      zginął na froncie wschodnim wcielony do Wehrmachtu. W 1958 r. wstąpił do
      seminarium duchownego w Gdańsku
      (...)
      Kanonik, od 1990 r. prałat i kapelan honorowy Jego świątobliwości.
      (...)
      Do dziś ksiądz prałat słynie z kontrowersyjnych wypowiedzi jak i elementów
      wystroju kościoła. Ma żyłkę biznesmena i efektywnego organizatora. Znany jest z
      zamiłowania do dobrych samochodów, eleganckich ubrań i wykwintnych dań. Jest
      kawalerem wielu orderów i wyróżnień międzynarodowych. Nadany mu tytuł
      Honorowego Obywatela Gdańska otrzymał wraz z działaczami NSZZ" Solidarność" 15
      grudnia 2000 r. w Dworze Artusa."




      www.gdansk.pl/gdansk/article.php?category=84&article=1359&history=
    • patience Re: Brońmy księdza Henryka J. 30.07.04, 15:44
      Absolutnie sie zgadzam z szanownym przedmowca. Mamy Ojca Dyrektora oraz Ksiecia
      Pralata. Pod takim przewodnictwem duchowo artystycznym nigdy nie zagubimy drogi
      do Bram Niebieskich!

      PS. Czesc Monopolsmile
      • Gość: Leon w nagrode podrzuccie mu wasze dzieci lub braci IP: 204.249.102.* 30.07.04, 15:49
        jako te jagnieta do dupczenia.
      • monopol Re: Brońmy księdza Henryka J. 30.07.04, 16:07
        Prałat zawsze był dla mnie wzorem prawdziwego kapłana. Skupiony na wierze,
        dążacy do świętości, życie doczesne uznający jedynie za ścieżkę cierpienia
        prowadzącą do wieczności. Ubogi w duchu, pokorny, pełen pokoju i ciszy,
        mądrości i modlitwy.
        Dzięki takim jak on społeczeństwo nabiera zaufania do Kościoła Katolickiego.
        Podobnie nabrało zaufania do polskiej służby zdrowia po tym, jak lekarze z
        Łodzi leczyli ludzi Pavulonem.
        Dzięki księdzu Henrykowi Krzyś 52 może korzystając z uogólnień przedstawiać nam
        swoją prawdę o Kościele.
        Prałat więc jest gościem w porzo.

        Witaj Helgosmile
        Pełny zestaw pozdrowień przesyłam.
        • gini Re: Monopolu mam pytanie 30.07.04, 20:34
          Jaki wyrok dostal ksiadz Jankowski za te czyny pedofilskie, bo nie mam czasu
          nawet gazet przeleciec.
          Dzieki za info.
          • monopol Aniu mam odpowiedź 30.07.04, 20:40
            Ksiądz Henryk J. nie dostał na szczęście dotychczas wyroku. Trudno jest siłom
            zła sfałszować dowody, które miałyby zaprzeczać świętości prałata.
            • gini Re: Aniu mam odpowiedź 30.07.04, 20:48
              monopol napisał:

              > Ksiądz Henryk J. nie dostał na szczęście dotychczas wyroku.

              Wiesz Monopolu, ja po doswiadczeniach belgijskich bardzo pedofili nie lubie,
              ale lubie jasne sytuacje .
              Czy Jankowskiemu juz udowodniono wine?

              Trudno jest siłom
              > zła sfałszować dowody, które miałyby zaprzeczać świętości prałata.
              >
              Wiesz zartowac sobie mozna , mozna Jankowskiego nie lubic, ale przyzwoitosc
              nakazuje, zaczekac choc do postawienia mu oficjalnych zarzutow.
              Zawsze zdazysz zatanczyc na grobie wroga.
    • beemelka A jaki oszczedny! 30.07.04, 15:57
      Mercedesa 600 to dla siebie kupil, zeby raz wydac i potem nie naprawiac. Bo ta
      maszyna sie nie psuje. I o zdrowie dbajacy, co jest pieknym przykladem dla
      narodu. W dalsze podroze zawsze udaje sie z osobistym masazystom...


      monopol napisał:

      > To święty ksiądz, polski, narodowy. Ksiądz kochany, nasz, jak łza czysty. Zły
      > ksiądz by tylu złotych pierścieni nie nosił przecież. Kapłan, który prawdę
      > mówi - wprost i za pomocą symboli. Spójrzcie co roku na grób Chrystusa w
      > kościele jego - czy nie widzicie jak miłość do Boga, ludzi i narodów przez te
      > groby przemawia...
      > Złe duchy, demony z ziemi czarnej powstały, z czeluści wyszły i szkodzić mu
      > chcą. Spisek uknuty przez Szatana i sługi jego. Ojca dobrego chcą ukrzyżować,
      > niewinnego.
      > A on zawsze walkę z grzechem toczył, teraz ukarać za świętość go chcą. Nie
      > dajmy Złemu zatriumfować! Brońmy księdza Henryka J.
      >
    • patience Czekam na Oredzie do Narodu Ojca Dyrektora 30.07.04, 16:03
      ... na pewno nie zostawi Ksiecia Pralata w potrzebiesmile
      • blq Re: Czekam na Oredzie do Narodu Ojca Dyrektora 30.07.04, 20:38
        Witaj Patience. Witaj Monopolu. \

        Witaj ksieze pralacie, chcialoby sie rzec. ale ksiadz pralat zajety, przodem
        wypiety... ups, nie przeszkadzam smile

        Krzys52, idz na piesza, kleczana pielgrzymke do Czestochowy, podziekowac Bogu ze
        trafil sie taki pralat, ktory swoimi czynami i oszolomstwem nawet Ciebie
        przebija. Ave!
        • tony.soprano3 Członek ks. Henryka J. relikwią narodową ! 03.08.04, 09:42
          SOLIDARNOŚĆ !!!!!!!
          • hasz0 Panowie z jakiego Wydziału, jesli wolno zapytać 03.08.04, 09:51
            sledczy obyczajowy czy polityczny ds wiary?

            Już na skromnej emeryturce czy po koleżeńskiej samolustracji?

            • Gość: Ubogacony Re: Członek ks. Henryka J. relikwią narodową ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 11:30
              Ależ ON piękny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • rycho7 ciekawe pytanie 03.08.04, 11:57
              hasz0 napisał:

              > sledczy obyczajowy czy polityczny ds wiary?
              >
              > Już na skromnej emeryturce czy po koleżeńskiej samolustracji?

              Dopelnienie obrazu Hasza. Szargaja polskie swietosci, to wiadomo kto dla Hasza.
              Co za spojnosc swiatopogladu. Pozdrowienia od dyrygenta i psychiatry.
              • nurni psychiatra ma wolne 03.08.04, 12:06
                rycho7 napisał:

                > Dopelnienie obrazu Hasza. Szargaja polskie swietosci, to wiadomo kto dla
                Hasza.
                >
                > Co za spojnosc swiatopogladu. Pozdrowienia od dyrygenta i psychiatry.

                bladzisz Rychu

                to sa nicki prowokatorow z forum w-wa
                zapytaj kogo chcesz oprocz Snajpera .....


                • rycho7 pisuja z kicia? 03.08.04, 12:12
                  nurni napisał:

                  > rycho7 napisał:
                  >
                  > > Pozdrowienia od dyrygenta i psychiatry.
                  >
                  > to sa nicki prowokatorow z forum w-wa

                  Uwazasz, ze obaj pisuja z miejsc odosobnienia? Ten K z Poznania i S. z Warszawy.
                  • Gość: nurni Re: pisuja z kicia? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 12:19
                    to tacy nudziarze graja na jedno kopyto
                    metody typowe dla sb-ckiej prowokacji
                    ale to raczej dzieci niz tatusiowie

                    zbyt infantylni


                    aluzja zbyt cienka
                    chlopaki zalapuja sie kazdy temat gdzie mozna dopieprzyc
                    kosciolowi prawicy solidarnosci itd...

                    smieszni sa
                    o czym czesto zapewniaja
                    • rycho7 fotografie z hotelu 03.08.04, 12:38
                      Gość portalu: nurni napisał(a):

                      > metody typowe dla sb-ckiej prowokacji

                      Rozumiem, ze chodzi Ci o fotografie z hotelu z przewielebnym na czyms
                      ruszajacym sie. Ci bezpieczniacy to byli ochydni zmusic przewielebnego do
                      takiej przebieranki i pozycji. Parszywcy z reszta o ile pamietam nie
                      publikowali tych potwornosci. Jakos to inaczej wykorzystywali. Dzieci nie
                      nauczyly sie robic fotek?
                      • nurni Re: fotografie z hotelu 03.08.04, 12:52
                        > Rozumiem, ze chodzi Ci o fotografie z hotelu z przewielebnym na czyms
                        > ruszajacym sie.

                        oczywiscie tylko udajesz ze rozumiesz

                        > Ci bezpieczniacy to byli ochydni zmusic przewielebnego do
                        > takiej przebieranki i pozycji. Parszywcy z reszta o ile pamietam nie
                        > publikowali tych potwornosci. Jakos to inaczej wykorzystywali. Dzieci nie
                        > nauczyly sie robic fotek?

                        smieszne

                        o czym piszesz Rysiu w ramach tych swobodnych konfabulacji
                        o faktach prasowych?

                        ze mna? smile))

                        Helga Patience Danka Zyx i Krzys 52
                        to na wypadek gdybys poczul sie rozczarowany moim zniknieciem
                        • rycho7 Re: fotografie z hotelu 03.08.04, 13:15
                          nurni napisał:

                          > oczywiscie tylko udajesz ze rozumiesz

                          Ja napisalem wczesniej o przypadkach skazanego przez sad dyrygenta i
                          aresztowanego psychiatry. Sprawia to, ze przypadek pralata tez jest mozliwy.
                          Dowodow nie mam i sprawa sie nie podniecam. Ty natomiast wyraznie uwazasz, ze
                          pralat nie czlowiek. On jest Bogiem? Jezel tak uwazasz to oczywiscie jest
                          sprawa Twej wiary. Jednak pralata jako obywatela obowiazuje rownosc wobec
                          prawa. To, jak sadze, dla Ciebie niepojete.

                          Informuje Cie, ze ponad 15 lat temu prokuratura dostalaby tak mocne dowody, ze
                          nie bryknelaby. Nie pokazalaby, ze caloksztalt polaczkow ma w d.pie. Poza
                          oczywiscie wybranymi. Ktorzy jedynie sie licza.
                • snajper55 Re: psychiatra ma wolne 03.08.04, 13:40
                  nurni napisał:

                  > to sa nicki prowokatorow z forum w-wa
                  > zapytaj kogo chcesz oprocz Snajpera .....

                  Znów te wstrętne prowokatory prześladują nurniego. Powiedz mi nurni, skąd takie
                  bezrobocie, skoro tylu tych prowokartorów ? A może powiesz, że oni są
                  społecznymi prowokatorami, takimi bez etatu ? Dla idei ? ORP - Ochotnicza
                  Rezerwa Prowokatorów ?

                  S.
              • Gość: # Re: ciekawe pytanie IP: *.finemedia.pl 03.08.04, 12:52
                Rycho!

                Powiedz mi szczerze i publicznie na jaki Ci nadepnąłem "odcisk" w Twym
                politycznym archetypie, że każdy mój z lekka prowokacyjny żart wywołuje reakcje
                nadkompensacyjne?

                Jakieś powiązania rodzinne?
                Parę razy Ci przypomniałem, że jako naukowcowi ( tak mi się zdało z treści
                Twego innego postu) nie wypada uszczuplajac argumenty - atakować personalnie.

                Upominam Cię więc po raz wtóry!

                Dyrygowanie posądzeniami o skłonności dyrygenckie chłopiecych zespołów oraz
                sugestie gabinetowo-poradniane dla osób kulturalnych, pozostawiam Tobie, bo
                masz widzę inklinacje w tym kierunku.

                Zarzucasz mi szufladkowanie dla "spójności światopoglądu" jak piszesz, ale
                fachowiec który kazal mi Cię pozdrowić nazwałby to "projekcją". Jesli już sie
                przyznałeś do kontaktów to zapytaj przy nastepnej wizycie.

                P.S. Skąd u ciebie ten "swiatopogląd"?
                Pozdrawiam
                • rycho7 masz jedynego wroga 03.08.04, 13:30
                  Gość portalu: # napisał(a):

                  > Powiedz mi szczerze i publicznie na jaki Ci nadepnąłem "odcisk" w Twym
                  > politycznym archetypie

                  Widzisz jako jedynego wroga komunistow. Tak jakby Polska przed 15 laty sie nie
                  zmienila. Ja nie zamierzam bronic komunistow bo nie ma za co. Natomiast tak
                  jednostronny oglad z Twojej strony nie zasluguje na podjecie jakiejkolwiek
                  dyskusji. Ty ja automatycznie sprowadzasz na manowce. Ja nie zamierzam
                  dyskutowac, kto to jest wspolczesnie komunista i czy komunisci kiedykolwiek w
                  Polsce byli. To nie sa byty z rzeczywistosci. Swiat jest po prostu inny niz
                  wynika to z Twoich postow. Nie zauwazylem dotychczas przykladowo aby
                  Helga/Patience byla emerytowanym ubekiem. Twoje, za przeproszeniem, brednie sa
                  z jakiejs zupelnie innej bajki. Ja nie jestem specjalista od prowadzenia takich
                  wynurzen. Pare lat temu cokolwiek probowalem tu na forum. Ale te klimaty juz
                  mnie zupelnie nie bawia. Natychmiast czuje sie zmeczony jak mam w to wejsc.
                  Mnie interesuje real a nie czyjes urojenia.

                  Tu jak zauwazylem oskarzasz dyskutantow o bycie ubeckimi emerytami. Zwaz, ze to
                  nie ja rozpoczalem taki nurt. Ja mam obojetny stosunek do pedofilii kleru. To
                  dla mnie tacy sami ludzie jak reszta Polakow. Dewianci sa wszedzie. Zycie w
                  celibacie stygmatyzuje. Swietych z nich nie zrobisz. Wiec po co uzywasz
                  argumentow z 1980 roku? Cofnales sie w rozwoju?
                  • snajper55 H jak Hibernatus. 03.08.04, 13:56
                    rycho7 napisał:

                    > Wiec po co uzywasz argumentow z 1980 roku? Cofnales sie w rozwoju?

                    Hasz to efekt pierwszej udanej dehibernacji.

                    S.
      • jureek Re: Czekam na Oredzie do Narodu Ojca Dyrektora 03.08.04, 11:39
        patience napisała:

        > ... na pewno nie zostawi Ksiecia Pralata w potrzebiesmile

        Nie jest tajemnicą, że o. Rydzyk nie może zaakceptować u k. Jankowskiego jego
        proniemieckiej postawy.
        Jura
    • Gość: rekontra Brońmy reżysera Andrzeja W. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 11:58



      MT: Precyzując moje pytanie: komu według Pana może zależeć na takim obrocie
      zdarzeń?

      (...) Pytał pan, kto za tym stoi. Jest na to pośrednia odpowiedź. To, co się
      dzieje, to nie może być przypadek. Proszę pamiętać, że najgłośniej krzyczy,
      żeby łapać złodziei sam złodziej. W Polsce jest od czego odwracać uwagę. Żeby
      socjotechnicznie najskuteczniej to zrobić trzeba znaleźć kozła ofiarnego. A od
      czego to chcemy odwrócić uwagę? Od Dworca Centralnego, na przykład! Do tej pory
      ludzie nie poznali konkretnych nazwisk osób związanych z tą aferą. A wiemy, że
      są wśród nich bardzo znani politycy i dziennikarze. I jest reżyser. Zresztą -
      dość z hipokryzją - zapytajmy, kto to jest. Czy jest to A.W.? Wśród ludzi
      niedoinformowanych panuje fałszywe przekonanie, że chodzi o K.Z. To nieprawda,
      czy podejrzanym jest zatem nasz wielki reżyser narodowy?. Jeśli tak ujawnijmy
      jego nazwisko także. Dlaczego funkcjonuje ono na wielu salonach tak
      zwanej „warszawki”? a żadna z gazet nie podała jego nazwiska ? Zbyt silną
      pozycję ma ten człowiek? Silniejszą niż Andrzej S.?

      MT: To są bardzo poważne zarzuty. Czy Pan się nie obawia stawiać ich tak ostro
      nie ujawniając przekonujących dowodów?

      PT: Chcę powiedzieć, że są to tylko pytania, które stawia wiele osób, a ponadto
      niczego poza inicjałami i wątpliwościami nie ujawniam. Po pierwsze ja nie
      jestem śledczym. Po drugie nie specjalizuję się w temacie pedofilii. I jako nie-
      prawnik nie mam żadnych dowodów na to. Ja tylko powtarzam to, o czym mówią i o
      co pytają niektórzy lepiej wtajemniczeni.

      MT: Jeśli to tylko plotki, to czy naprawdę należy o tym mówić?

      PT: (...) Pytam o Andrzeja W. dlatego, że jestem przeciwny hipokryzji. Jeśli
      już mówimy A, powiedzmy do końca B. Jeżeli gazety ujawniły tak wielką aferę w
      związku z Andrzejem S., dlaczego milczą jeśli chodzi o Dworzec Centralny?


      Wywiad ten został autoryzowany przez Piotra Tymochowicza dn. 15 lipca 2004 r.

      www.super-nowa.pl/artyil.php?id=4565&curpg=3
      ..................................................


      CZY KTOŚ PODAŁ KOGOŚ DO SĄDU ???
    • patience Dziekujemy Prokuraturze za obrone Henryka J.! 03.08.04, 12:12
      Bardzo dziekujemy Prokuraturze Gdanskiej za przylaczenie sie do akcji obrony
      Ksiecia Pralata o niku Bursztynek. W szczegolnosci bardzo dziekujemy za tworcze
      podejscie do procedur sledczych oraz wklad w nowa definicje do czego mianowicie
      sluzy sledztwo.

      Milczenie owiec i pasterzy
      Tygodnik "Wprost", Nr 1132 (08 sierpnia 2004)


      Skłonności księdza prałata Henryka J. nie były w Gdańsku tajemnicą.

      Wspólne wyjazdy, luksusowe trunki, motocykl w prezencie, wypad do Rzymu,
      wspólne noclegi w szczecińskim hotelu Radisson - uczniowie z gimnazjum w
      Gdańsku nie mają wątpliwości, że Sławomir R. był w ten sposób wynagradzany za
      usługi seksualne świadczone księdzu prałatowi Henrykowi J. Sławomir R.
      tymczasem zniknął.

      Papieski sekret
      "Kleryk lub mnich, który molestuje młodocianych lub chłopców bądź jest
      przyłapany na całowaniu czy popełnia inny haniebny czyn, niech będzie
      wychłostany publicznie i po zgoleniu głowy niech twarz jego będzie opluta,
      niech będzie przykuty do metalowych łańcuchów" - napisał siedemnaście wieków
      temu św. Bazyl z Cezarei, jeden z ojców Kościoła. Niezdrowe skłonności
      niektórych księży - jak widaś na tym przykładzie - nie są zjawiskiem ostatnich
      lat, jednak dopiero ostatnio Kościół przestał sobie z nim radzić. Metody
      stosowane od wieków zaczęły zawodzić.
      Istnieje silne domniemanie, że skłonności księdza prałata Henryka J. nie były
      tajemnicą dla jego przełożonego, arcybiskupa Tadeusza Gocłowskiego. Matka
      gimnazjalisty Sławomira R. sygnalizowała w gdańskiej kurii, że jej syn jest
      kochankiem księdza J. Złożoność sytuacji polega jednak na tym, że biskup staje
      wówczas w obliczu konfliktu lojalności. Jako obywatel Rzeczypospolitej Polskiej
      zobowiązany jest do powiadomienia organów ścigania, ale papieskie zalecenia z
      2001 r., zawarte w liście "Sacramentorum Sanctitatis Tutela", de facto nakazują
      mu zachowanie takiej wiedzy w tzw. sekrecie papieskim, równoznacznym z
      tajemnicą spowiedzi.

      Nauczycielski sekret
      W sprawie księdza prałata Henryka J. istnieje sporo wątpliwości. Podstawową
      kwestią jest ta, dlaczego tak długo zwlekano z powiadomieniem organów ścigania.
      Sprawa sięga bowiem 2001 r., kiedy to trzynastoletni wówczas chłopak nawiązał
      bliższą znajomość z prałatem. Miał mu pomagać na plebanii oraz w kościele. Sam
      też w księdzu znajdował oparcie. Mógł mu się wyżalać z problemów. W tym czasie
      był już podobno w konflikcie z rodzicami. Nie chciał szybko wracać do dość
      zaniedbanego i biednego domu, który mieści się w paskudnej dzielnicy, między
      gdańskim Śródmieściem a Bramą Oliwską, blisko równie odpychających terenów
      stoczni.
      Jak twierdzą szkolni koledzy Sławomira R., zbyt zażyłe stosunki łączące chłopca
      i księdza prałata od początku były tajemnicą poliszynela. - Wszyscy o tym
      wiedzieli. O sprawie było głośno - tłumaczy nam Robert, kolega Sławka z
      gimnazjum przy Podwalu Staromiejskim w Gdańsku. - Przecież nie dało się ukryć
      motocykla wartego 8 tys. zł, który Sławek dostał w prezencie. Sam nam mówił, że
      to od księdza.
      Natomiast nauczyciele Sławomira R. w tej sprawie kręcą. - Nikt z prokuratury
      nas nie informował, że toczy się jakieś postępowanie, którego głównymi
      bohaterami są ksiądz prałat i nasz uczeń Sławek. Wszystkiego dowiedzieliśmy się
      z gazet! - zaklina się pragnąca zachować anonimowość nauczycielka. Problem
      polega jednak na tym, że kiedy nasi reporterzy pojawili się w szkole Sławka,
      żadne z mediów nie podało jeszcze, że chodzi o ucznia właśnie tej placówki.

      Sąsiedzki sekret
      Ukrywanie swej wiedzy na podobne tematy nie jest, niestety, specyfiką gdańską.
      Choś sąd skazał księdza Michała M. z Tylawy za molestowanie seksualne
      dziewczynek, wielu parafian odsuwa od siebie myśl, że mógłby on byś pedofilem.
      A przecież, jak twierdzą świadkowie, sprawa ciągnie się co najmniej od
      kilkunastu lat! Mimo wyroku proboszcz wrócił do swej parafii. Odprawia msze,
      spowiada, udziela sakramentów. - Ludzie boją się chodzić do kościoła - mówi Ewa
      Orłowska, która zeznawała przeciwko proboszczowi. - Ksiądz nic sobie z wyroku
      nie robi. Biskup też nie reaguje. - Nie mam w tej sprawie nic do powiedzenia -
      mówi "Wprost" ksiądz Józef Bar, kanclerz kurii w Przemyślu.

      Prokuratorski sekret
      Polskie organy ścigania w wypadku podejrzeń księży o jakiekolwiek przestępstwo
      zachowują się co najmniej dziwnie. Zastępca szefa Prokuratury Okręgowej w
      Gdańsku Ryszard Paszkiewicz odmówił udzielenia informacji na temat sprawy
      księdza prałata Henryka J. Powoływał się głównie na dobro osób pokrzywdzonych.
      Było to o tyle dziwne, że kilka dni wcześniej w Gdańsku-Zaspie ujawniono
      drastyczny przypadek pedofilii, dotyczący brutalnego gwałtu na dwóch chłopcach -
      dziesięcio- i trzynastolatku. Mimo to dziennikarze nie mieli żadnych
      przeszkód, aby uzyskać wszelkie informacje na ten temat. Fotoreporterom
      ułatwiono nawet robienie zdjęć podejrzanemu.
      Podobnie jak w wypadku księdza Henryka J. było w sprawie księdza z Tylawy -
      prokuratura nie wykonała wielu czynności, jakie podejmuje, gdy chodzi o
      podejrzane o pedofilię osoby świeckie. Jak twierdzi Ewa Orłowska, nie
      zabezpieczono dysku twardego z komputera księdza. Tych problemów nie mieli w
      Austrii śledczy, którzy zabezpieczyli komputery w seminarium w St. Poelten;
      jeden z dysków należał zresztą do Polaka. Zwyczajem stało się u nas, że
      podejrzani o molestowanie nieletnich księża nie są aresztowani, co przy ich
      wpływach w środowisku daje olbrzymie możliwości mataczenia. Choć wiele
      wskazuje, że ksiądz prałat J. mógł się dopuścić molestowania, postępowanie
      nadal toczy się "w sprawie", a nie "przeciw". Na razie nikomu też nie przyszło
      do głowy na przykład zabezpieczenie twardego dysku w komputerze księdza
      prałata.

      Cezary Gmyz.
      Współpraca: Tomasz Krzyżak, Waldemar Ulanowski ("Dziennik Bałtycki")

      Pełny tekst ukaże się w najnowszym numerze tygodnika "Wprost". W sprzedazy od
      poniedziałku, 2 sierpnia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka