dzisiaj przeczytalem wywiad z toberem(chyba tak to sie odmienia) czy tobrem o
ustawie KRRiT. to co on tam przeczytalem to az mi kanapka z reki wypadla (moj
pies sie ucieszyl

). jak moze rzecznik rzadu mowic dziennikarce co jest jej
psim obowiazkiem (zbieznosc z powyzszym przypadkowa), a pozatym rzecznik jest
od odpowiadania na pytania a on moze na 1 z 10 odpowiedzial a przy reszczcie
pytan rozwijal sie na inne tematy
OCH TOBER, TOBER CO Z CIEBIE WYROSNIE...???