Zawyżone opłaty za wodę

IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 20:42
Napiszcie , proszę , ile płacicie w swoich miastach za metr sześcienny wody ?
    • Gość: AndrzejG Nie napiszę Ci IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.02, 20:46
      Gość portalu: V.C. napisał(a):

      > Napiszcie , proszę , ile płacicie w swoich miastach za metr sześcienny wody ?

      Po Twojej akcji z doku ,nie wiem po co zbierasz te informacje

      Andrzej

      • Gość: wild hmm akcji?? IP: *.net.bialystok.pl 07.04.02, 20:53
        Gość portalu: AndrzejG napisał(a):

        > Gość portalu: V.C. napisał(a):
        >
        > > Napiszcie , proszę , ile płacicie w swoich miastach za metr sześcienny wo
        > dy ?
        >
        > Po Twojej akcji z doku ,nie wiem po co zbierasz te informacje
        >
        > Andrzej
        >

        jesli można? co to za akcja? smile jakis action-adventure??
        • Gość: AndrzejG Ślad jest jeszcze na pierwszej stronie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.04.02, 20:58

          Jesliś ciekaw , to poszukaj

          Pozdrawiam Andrzej
      • Gość: V.C. Re: Nie napiszę Ci IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.04.02, 21:45
        AndrzejuG , widzę ,że lejesz krokodyle łzy nad Kol. Doku .

        Czy on sam nie ma siły się już bronić ,że robisz to za niego ?

        Czy już nie można stawiać na tym Forum osobistych pytań ?

        Przecież nie zarzuciłem popełnienia jakiegoś przestępstwa , ani nawet
        wykroczenia .

        Jeśli poczuł się urażony ( ale jeśli Łukasz M. to nie on , to niby
        dlaczego ? ) ,to jestem gotów w każdej chwili go ( i tylko jego ) przeprosić .

        Jeżeli tylko tego zażąda .



    • lisa2 Re: Zawyżone opłaty za wodę 07.04.02, 20:56
      Warszawa, w jednej z gmin:

      Zimna woda - 3,85 zł/m3;
      Podgrzewanie wody, z wymienników ciepła z elektrociepłowni - 8,80 zł/m3;
      Centralne ogrzewanie - 1,90 zł/m2 powierzchni mieszkalnej.

      lisa2
      • Gość: V.C. Re: Zawyżone opłaty za wodę IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 08.04.02, 23:39
        Dzięki , Liso2 .

        Okazuje się ,że Warszawiacy mają tańszą wodę od mieszkańców prowincjonalnej
        Częstochowy ...

        A jak jest w innych miastach ?
        • Gość: V.C. Re: Zawyżone opłaty za wodę IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 10:20
          A jak jest w innych miastach ?

          Napiszcie .
        • Gość: siedem róznie IP: *.tgory.pik-net.pl 10.04.02, 10:33
          w TG jest osiedle gdzie sa nast. ceny
          zimna 11PLN
          ciepła 28PLN płaci sie za gigadzule ale jakos tak pow 25 złotych wychodzi

          socjalizm zwycieza!
          mam nadzieje ze do mojej studni czerwone sie szybko nie dobierze
          7,00
          • Gość: V.C. Re: róznie - do Siedem IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 23:15
            Opłaty za wodę liczone w gigadżulach ?

            Dziwne ...

            Może chodzi o c.o. ?
            • lisa2 Re: róznie - do Siedem 11.04.02, 07:37
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Opłaty za wodę liczone w gigadżulach ?
              >
              > Dziwne ...
              >
              > Może chodzi o c.o. ?

              Nie, tu chodzi o odrębną opłatę, za zimną wodę ososbno, i za energię potrzebną do
              jej podgrzania, a ta w gigadżulach.

              Tak jest w przypadkach wody z elektrociepłowni, ciepłowni lokalnych i wody
              podgrzewanej w wymiennikach ciepła.

              Woda podgrzewana gazem w indywidualnych piecykach liczona jest jako zimna. Gaz ma
              odrębny licznik.

              lisa2
            • Gość: siedem Re: róznie - do Siedem IP: *.tgory.pik-net.pl 11.04.02, 07:47
              Gość portalu: V.C. napisał(a):

              > Opłaty za wodę liczone w gigadżulach ?
              >
              > Dziwne ...
              >
              > Może chodzi o c.o. ?

              sam sie dziwilem
              musialem przypomniec sobie termodynamike by to pojac
              za ciepla wode placi sie tam 11PLN [zimna] plus podgrzanie [gigadzule]
              i wychodzi czasem 22 czasem 30 złotch
              i oczywisci plus vat na socjał

              ale sa tez osiedla w TG gdzie woda kosztuje 3,60 + VAT
              7,38
              • lisa2 Re: róznie - do Siedem 11.04.02, 08:07
                Gość portalu: siedem napisał(a):

                > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                >
                > > Opłaty za wodę liczone w gigadżulach ?
                > >
                > > Dziwne ...
                > >
                > > Może chodzi o c.o. ?
                >
                > sam sie dziwilem
                > musialem przypomniec sobie termodynamike by to pojac
                > za ciepla wode placi sie tam 11PLN [zimna] plus podgrzanie [gigadzule]
                > i wychodzi czasem 22 czasem 30 złotch
                > i oczywisci plus vat na socjał
                >
                > ale sa tez osiedla w TG gdzie woda kosztuje 3,60 + VAT
                > 7,38

                Dochodźmy dalej.

                Niektóre spółdzielnie mogą liczyć wodę od metra sześciennego i według normy 7 m3
                na osobę, a ciepło jako wspólne od metra powierzchni mieszkalnej. Gdy w
                spółdzielni jest duża powierzchnia niemieszkalna, jakieś pomieszczenia
                niemieszkalne, dużo ciepła się marnuje, lub jeszcze jakieś inne straty ciepła, to
                wszystko dzielą na tych co płacą. A więc drogo.

                Gdy u mnie zainstalowano liczniki wody, 4 sztuki (2 piony po dwa liczniki na
                ciepłą i zimną wodę osobno), to koszt wody u mnie (1 osoba w małym mieszkanku)
                zmniejszyły się 4-krotnie.

                lisa2
                • Gość: siedem musze pana, panie lisek zmartwic IP: *.tgory.pik-net.pl 11.04.02, 08:23
                  lisa2 napisał(a):

                  > Gdy u mnie zainstalowano liczniki wody, 4 sztuki (2 piony po dwa liczniki na
                  > ciepłą i zimną wodę osobno), to koszt wody u mnie (1 osoba w małym mieszkanku)
                  > zmniejszyły się 4-krotnie.
                  >
                  > lisa2

                  dostawca wody swoj produkt ma jakby "za darmo" woda jako taka jest "nic nie
                  warta". wydobycie i dystrybucja już jednak kosztuje. dodatkowo koszt ten jest
                  luźno zwiazany z ilościa dostarczonej wody.
                  przykładowo wodociagi maja koszt 1 000 000 PLN i chocby ślimaki i komodory padły
                  od ekonomii socjalistycznej musi ten 1 000 000 pozyskac.

                  co sie dzieje gdy wszyscy zainstaluja liczniki? zuzycie wody spada np 3 razy ale
                  koszt wodociagów jest nadal ten sam wiec woda drozeje 3 razy. i taka wlasnie
                  niespodzianka spotkała mieszkancow osiedla Przyjazni w TG [polsko radzieckiej?]

                  im wiecej oszczedzaja tym socjał bardziej trzepie ich po dupie
                  7,33
                • Gość: V.C. Re: róznie - do Lisy2 IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 14:12
                  lisa2 napisał(a):

                  > Gość portalu: siedem napisał(a):
                  >
                  > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
                  > >
                  > > > Opłaty za wodę liczone w gigadżulach ?
                  > > >
                  > > > Dziwne ...
                  > > >
                  > > > Może chodzi o c.o. ?
                  > >
                  > > sam sie dziwilem
                  > > musialem przypomniec sobie termodynamike by to pojac
                  > > za ciepla wode placi sie tam 11PLN [zimna] plus podgrzanie [gigadzule]
                  > > i wychodzi czasem 22 czasem 30 złotch
                  > > i oczywisci plus vat na socjał
                  > >
                  > > ale sa tez osiedla w TG gdzie woda kosztuje 3,60 + VAT
                  > > 7,38
                  >
                  > Dochodźmy dalej.
                  >
                  > Niektóre spółdzielnie mogą liczyć wodę od metra sześciennego i według normy 7 m
                  > 3
                  > na osobę, a ciepło jako wspólne od metra powierzchni mieszkalnej. Gdy w
                  > spółdzielni jest duża powierzchnia niemieszkalna, jakieś pomieszczenia
                  > niemieszkalne, dużo ciepła się marnuje, lub jeszcze jakieś inne straty ciepła,
                  > to
                  > wszystko dzielą na tych co płacą. A więc drogo.
                  >
                  > Gdy u mnie zainstalowano liczniki wody, 4 sztuki (2 piony po dwa liczniki na
                  > ciepłą i zimną wodę osobno), to koszt wody u mnie (1 osoba w małym mieszkanku)
                  > zmniejszyły się 4-krotnie.

                  Czy możesz napisać : ile średnio płacisz miesięcznie za zużytą wodę ?

                  Ja placę od 39,89 do 97 zł . Mimo stałego poziomu zużycia . Te wahania sa
                  równiez intrygujące ...


                  • Gość: lisa2 Do siedem i V.C. - od lisa2 IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 15:34
                    Od lisa2

                    Tu jeszcze jeden sposób obliczania wody. Jako woda zużyta zlana do ścieków, a
                    ciepło ogólne.

                    Wszędzie, gdziekolwiek mieszkacie, macie prawo żądać od administratorów
                    rozliczenia kosztów i sposobu rozliczania tych kosztów. Ta informacja nie jest
                    tajemnicą, nie podlega tajemnicy państwowej, wojskowej, ani żadnej innej.

                    Każdy administrator musi wam wyjaśnić i przedstawić wszystkie koszty, które Was
                    obciążają. Jeśli administratorzy będa się uchylać, zwodzić, oznacza to, że coś
                    ukrywa. Jeśli nie potrafi tego przedstawić w sposób jasny i zrozumiały, możecie
                    dochodzić tego przez odpowiednie organy państwowe a w ostateczności przez sąd.

                    Najlepiej, gdyby każdy był rozliczany indywidualnie, po rzeczywistych kosztach i
                    według liczników zainstalowanych w indywidualnych ujściach wody i energii
                    potrzebnej do jej podgrzania. Ale nie zawsze jest to opłacalne. Koszty liczników
                    zwracają się dopiero po paru latach. Dla jednej osoby, lub przy małym zużyciu, i
                    niskich opłatach miesięcznych, to operacja jest nieopłacalna, ale gdy płacimy
                    tzw. średnią i wysokie opłaty, to może to się nam opłacać.

                    Takim największym problemem, jest centralne ogrzewanie (co). Trudno jest wyliczyć
                    indywoduualnie sprawność wymiany ciepła w indywidualnych kaloryferach
                    (indywidualnych wymiennikach ciepła). Bo wchodzi tu ich powierzchnia, objętość
                    powietrza ogrzewanego nimi, temperatury ciepła dostarczonego do instalacji
                    grzewczej, stanu rur doprowadzających ciepło do tych indywidualnych grzejników,
                    czy są ocieplone (zabezpieczone przed utratą ciepła, czy nie), od stanu
                    grzejników w ich wnętrzu (czy są zamulone, czy nie) itd. itd.

                    Moje rury nie są zabezpieczone przed utratą ciepła. Gdy zwróciłam się do
                    administracji o ich ocieplenie (blok jest kilkunastopiętrowy), odpowiedziano mi,
                    że jest to niemożliwe, bo trzeba by było to zrobić w całym buudynku, a to już
                    jest bardzo kosztowne. Wszystkie rury w budynku, i te z ciepłą wodą, i te z zimną
                    (często położone rury ciepłe i zimne grzeją się wzajemnie i na wyższe piętra
                    dochodzi zimna woda ogrzana do temperatury wyższej niż na dole).

                    Jaka jest rada na to?
                    Dążyć do budowy domów tak, by zabezpieczone były wszelkie instalacje przed utratą
                    ciepła, i przed odbiorem ciepła.

                    Wiemy jak budowano kiedyś. Oszczędności na każdym kroku. Masowe budownictwo
                    podlegało kiedyś pewnym standdardom, które było kontrolowane (w mniejszym lub
                    większym stopniu), ale normy były i wszystko zależało od odbiorców, czy budynek
                    został przekazany do użytku w stanie zgodnym z normami.

                    Teraz, gdy budownictwo zostało sprywatyzowane, te normy minimalne często nie są
                    przestrzegane, a koszty ich przestrzegania są bardzo wysokie. Teraz indywidualnie
                    każdy musi dochodzić swego. Chociażby czystość wody. Tak działa kapitalizm. Jak
                    masz pieniądze to możesz wszystko - nawet kupić sobie dom sterowany komputerowo.
                    Możesz sobie nawet wybudować własne ujęcie wody, własną oczyszczalnię ścieków
                    (indywidualną), własny generator prądu (wiatrak, baterie słoneczne itp.) i płacić
                    państwu tylko podatek od nieruchomości i za grunt, ale na to stać tylko
                    najbogatszych.

                    My, bidule, zawsze będziemy bici po kieszeni. Tego "chcieliśmy".

                    Nie zwalajmy winy na SLD, AWS, UPR czy innych naszych "wybrańców". To nie oni są
                    winni takiemu stanowi rzeczy.

                    Jak jest gdzie indziej?

                    W Wielkiej Brytanii istnieją idndywidualne liczniki wrzutowe. Na gaz, na wodę.
                    Jest określona cena za tzw. "media", i licznik otwiera zawór, dopóki nie
                    przekroczy pewnej określonej liczby monet wrzuconych do niego. Po przekroczeniu
                    limitu, zawory są zamykane automatycznie i otwierane po następnej dostawie
                    metalowych krążków. A raz na jakiś czas, z gazowni, czy z wodociągów,
                    przychodzi "kasjer zwycięzca", otwira licznik, wyciąga kasę i podlicza kwotę
                    zebraną w niej, sczytuje stan licznika i oblicza zużycie od ostatniej wizyty,
                    oblicza należność i resztę nam oddaje co do grosza.

                    Jest to trochę przejaskrawiony przykład, ale najbardziej uczciwy, z jakim się
                    spotkałam. Tylko na cenę wyznaczoną przez urzędników, my nie mamy żadnego wpływu.

                    siedem napisał(a)

                    > dostawca wody swoj produkt ma jakby "za darmo" woda jako taka jest "nic nie
                    > warta". wydobycie i dystrybucja już jednak kosztuje. dodatkowo koszt ten jest
                    > luźno zwiazany z ilościa dostarczonej wody.
                    > Przykładowo wodociagi maja koszt 1 000 000 PLN i chocby ślimaki i komodory
                    > padły od ekonomii socjalistycznej musi ten 1 000 000 pozyskac.


                    lisa2

                    Często ta woda dostarczana od dostawcy, jest najdroższa. Bo na przykład, trzeba
                    ją dostarczać przez wiele kilometrów od jej ujęcia, kosztuje oczyszczalnia i
                    uzdatnianie jej do konsumpcji, chlorowanie, ozonowanie, fluorowanie. Potem rury,
                    czy są żeliwne, czy z tworzywa. Czy dostarczana woda do budynku jednorodzinnego,
                    czy bloku na 300 mieszkań.

                    A tak przy okazji, czy za wodę płacą mieszkańcy jednorodzinnych domów z własną
                    studnią i własną instalacją ogrzewania wody? Myślę, że nie. Ale czy na pewno, nie
                    wiem. Może jakiś podatek tylko, a może i tego nie. Ponoszą tylko koszty własne.

                    > co sie dzieje gdy wszyscy zainstaluja liczniki? zuzycie wody spada np 3 razy
                    > ale koszt wodociagów jest nadal ten sam wiec woda drozeje 3 razy. i taka
                    > wlasnie niespodzianka spotkała mieszkancow osiedla Przyjazni w TG [polsko
                    > radzieckiej?]

                    lisa2

                    Jeśli wszyscy zainstalujemy sobie liczniki indywidualne, to wreszcie będziemy
                    wiedzieć, kto zużywa wodę, za którą my płaciliśmy dotąd, kto nas okrada. Kto jest
                    winien niegospodarności w spółdzielni. A jeśli to my nadmiernie jej zużywamy, to
                    będziemy płacić tylko za swoje. Musimy jednak zapłacić za podlewanie trawników
                    przed naszym domem, czy za pękniętą rurę na odcinku od licznika głównego do
                    naszego domu. Zapłacimy też za wodę, którą zużył sąsiad myjąc samochód pod naszym
                    śmietnikiem, pobierając ją z naszego budynku. A gdy jest susza? Kto podlewa
                    trawniki w największe słońce, nie czekając na zmierzch? A kapiące krany i
                    cieknąca spłuczka w ubikacjach?

                    Indywidualny licznik uczy nas oszczędności!

                    Kąpiemy się wtedy w wannie trochę rzadziej. W Anglii sama widziałam, jak rodzina
                    3 osobowa, kąpała się kolejno w tej samej wodzie! Obrzydlistwo! Ale tak się
                    niektórzy zachowują! I nie były to osoby biedne!

                    > im wiecej oszczedzaja tym socjał bardziej trzepie ich po dupie
                    > 7,33

                    To nie ma nic do rzeczy. Jeśli większość społeczeństwa mieszka w mrówkowcach, to
                    nie ma innej możliwości dokładnego rozliczenia indywidualnego. Zawsze będą straty
                    i niedokładności.

                    A jak właścicielem kamienicy będzie osoba prywatna, czy myślisz, że kto ustala
                    cenę za twoją wodę? Państwo, wodociągi, Ty czy Właściciel domu?

                    > Gość portalu: V.C. napisał(a):

                    > Czy możesz napisać : ile średnio płacisz miesięcznie za zużytą wodę ?
                    > Ja placę od 39,89 do 97 zł . Mimo stałego poziomu zużycia . Te wahania sa
                    > równiez intrygujące ...

                    Wahania wahaniami, ale ja płacę kwartalnie około 25-30 złotych.

                    Mimo że czasami używam pralkę automatyczną i kąpię się w wannie i często pod
                    prysznicem. Mysie naczyń to czynności codzienne. Możn je myć używając jednej
                    części zlewozmywaka wypełnionego wodą, a płukać pod bieżącą, a można wszystkie
                    naczynia zmywać pod bieżącą - co jest kosztowniejsze?

                    lisa2
        • Gość: XXL Re: Zawyżone opłaty za wodę IP: *.echostar.pl 11.04.02, 14:20
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          > A jak jest w innych miastach ?

          Niestety w Poznaniu jest jeszcze droższa ~ 4,50 za m3 ( nie pamiętam dokładnie)
          Wraz ze ściekami. Nawet jak wszystko będzie na podlewanie
          ogródka to i tak za ścieki zapłacisz
          Miesięcznie płacę 60 - 80 zł ( 4 osoby ).
          • Gość: Crotalus Re: Zawyżone opłaty za wodę IP: 157.25.121.* 11.04.02, 15:45
            Ile to jest metr szcześcienny wody. Wanna, pół wanny?
            • lisa2 Re: Zawyżone opłaty za wodę 11.04.02, 17:30
              Gość portalu: Crotalus napisał(a):

              > Ile to jest metr szcześcienny wody. Wanna, pół wanny?

              Załóżmy że 1 litr wody to 1 decymetr sześcienny, a 1 metr sześcienny
              to 10 x 10 x 10 decymetrów = 1000 litrów.

              Oblicz pojemność swojej wanny i porównaj.

              Średni wanna to 200 - 250 litrów. Około 4-ech kąpieli to 1 metr sześcienny wody.

              Zaś przy myciu garnaka dwulitrowego możesz zużyć albo ponad dwa litry, gdy
              wypełnisz garnek by opłukać, albo mniej, jeśli spłuczesz małym prysznicem, a do
              mycia użyjesz wspólnej wody do wszystkich naczyń.

              lisa2
          • Gość: V.C. Re: Zawyżone opłaty za wodę ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 19:04
            Gość portalu: XXL napisał(a):

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > > A jak jest w innych miastach ?
            >
            > Niestety w Poznaniu jest jeszcze droższa ~ 4,50 za m3 ( nie pamiętam dokładnie)
            > Wraz ze ściekami. Nawet jak wszystko będzie na podlewanie
            > ogródka to i tak za ścieki zapłacisz
            > Miesięcznie płacę 60 - 80 zł ( 4 osoby ).

            A w Częstochowie : 5,14 zł za m3 !!!

            Czy ktoś z Was ma wyższa stawkę ???

            • Gość: V.C. Re: Zawyżone opłaty za wodę ! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 11.04.02, 20:50

              Czy musicie także , tak jak w Częstochowie , oprócz opłaty za określone
              zużycie wody , odprowadzać tzw. stałe opłaty , czyli jakby "abonament" za wodę ?

              Bardzo Was proszę o dane o stawkach z innych miast .

Inne wątki na temat:
Pełna wersja