andrzejg
13.01.15, 13:46
Akcja ze sprzeciwem dla terroryzmu wyrażająca się wystawianiem karteczki z hasłem 'Jestem Charlie' przybiera dziwny charakter. Zaczyna być rodzajem nagonki na 'nieprawomyślnych' , takich jakim ostatnio okazał się JKM. Jeszcze trochę a dowiemy się ,że są oni wszyscy agentami Państwa Islamskiego , czy Al Kaidy. A przecież te hasła powinny mieć inny charakter. 'Stop terroryzmowi' , 'Stop radykalnym muzułmanom', 'Stop radykalnemu islamowi' , albo 'islamowi w ogóle'. Co niesie za sobą hasło głoszące , że jest się Charliem? Poparcie dla jego idei, dla jego sposobu dyskusji politycznej . Tak więc należałoby w ten sam, albo podobny sposób działać, czyli wyśmiewać ,czy drwić z czyichś wartości . Czy to będzie Mahomet, Mojżesz , czy Jezus. Wobec tego 'Jestem Charlie' w zasadzie wyklucza z grona ludzi chcących dyskusji i pojednania, a wzmacnia dążących do konfrontacji. Dlatego też za JKM napiszę 'Nie jestem Charlie' i 'Stop radykałom'. JKM wybrał dla nich karę śmierci. Mi wystarczy ich marginalizacja, ewentualnie separacja
A.