cepekolodziej
11.04.15, 10:03
Obejrzałem dziś, po raz pierwszy, film Agnieszki Holland z 2006 roku.
Van Beethoven wciąż do mnie mówi. Trafia. Porusza. Do głębi.
Tragiczne zdarzenia sprzed pięciu lat - już nie.
Ludzkie tragedie. Nic ponadto. Nie ma w nich muzyki.