euterpes
30.05.15, 20:06
autor: klioes
POCHÓD
Idą, idą, idą, idą!...
Jeden z pałą, drugi z dzidą.
A ten trzeci nago leci;
To pedofil (kocha dzieci).
Idą, idą światłe tłumy;
Racjonalne ich rozumy.
Towarzyszka racę cisła,
No i proszę: Wisła błysła!
Biel i czerwień ktoś rozwija,
To faszysta – dać mu w ryja!
Dziś w obronie łuku tęczy
Nas policja nie wyręczy.
Poradzimy sobie sami
I skończymy z faszystami.
Wróg, co do kościoła łazi,
Jest to katolicki nazi.
Idą, idą światłe tłumy
Pełne wyzwolonej dumy.
Wisła błyska, wolność błyska;
Przyłączajcie się ludziska!
Jest wesoło, wszyscy radzi;
Nasz legionik tłum prowadzi.
Gdy faszystów trzeszczą kości,
Brzmi więc <Oda do radości>.
Idą… Gołe cycki skaczą,
Gdy na haju coś majaczą.
Idzie więc ku wielkiej zmianie;
Darmo gardło drzesz plebanie!
Ku wściekłości wszystkich księży
Nikt postępu nie zwycięży.
Szczytem jego i kultury
Jest zaś powrót do natury.
A w naturze, naturalnie,
Jest i homo i analnie.
I od żłóbka aż po rentę
Prawo do skrobanki – święte!
Nie powstrzyma nic antify,
Droga wolna dla manify!
Chmura gazu łzy wycisła,
Ale znowu Wisła błysła!
Nie zapłaci nikt mandatu
Jak nie będzie konkordatu.
Z drogi, bo złamiemy kości!
Pochód wolnej trwa miłości…
Naprzód, naprzód tolerancjo!
Precz dewocka arogancjo!
Oj, różańcem nie prowokuj…
A masz w pysk! – i święty spokój.
Idą, idą światłe tłumy;
Trzęsą się katolskie bzumy.
Wśród kościołów marsz się wije.
Multi-kulti niech nam żyje!
Nikt nie będzie pytał czemu?
Gdy nie będzie po Bożemu.
Los poprawi się kobiety,
Gdy tu staną minarety…
To przeżytek orzeł biały;
W tęczy nasze ideały.
No i w gwiazdach, oczywista…
Kto jest przeciw – ten faszysta!
Na paradzie już ruchoma
Jest platforma vel Sodoma.
Gdzie katolskich miast ostępy,
Postęp czyni więc postępy.
Znak odwróconego krzyża –
To Gomora też się zbliża.
Ciała z ciałem pomieszanie
To postępu szczytowanie!
Widać hasło pełne racji:
„Dać dotacje dla dewiacji!”
Słychać głosy z toalety:
Dać nam także parytety!
Chcemy dotowania bułek,
Sex-oświaty i pigułek! –
Krzyczy buzia pełna pryszczy.
A tam znowu Wisła błyszczy…
Burza mózgów i pomysły
Jakby wprost z błyszczącej Wisły;
Fajnie się pieniądze dzieli,
Nie pytając właścicieli…
Łatwiej zamiast zarabianiem
Zająć się podatkowaniem;
W końcu „neutralne państwo”
Zniesie „nierówności draństwo”:
Zaradnego zysk – dla lenia!
Cham w etyka się przemienia,
A chłop w babę, baba w chłopa…
Idą!... Prawie już Europa.
„Gender to nauka ścisła!”
Patrzcie! – znowu Wisła błysła;
Znowu nam się powieść może
Teraz w Wiśle jak w jeziorze…
Tłum jak stado znów się kładzie
Tak jak wtedy, w Tyberiadzie…
Czas jak woda szybko płynie;
Nie zmieniają się wciąż – świnie.