polski_francuz
12.03.16, 11:10
Duma z wlasnego Narodu nie jest, w moich oczach przynajmniej, niczym nagannym. Ci ktorzy uczyli se w tych samych szkolach, z tych samych podrecznikow sa wszak podobni mentalnie i jest oczywiste, ze to podobienstwo stwarza pewna bliskosc. Szczegolnie jak sie jest za granica i nas inni nacjonalisci odrzucaja. Bo chodzilismy do innych szkol czy uczylismy sie z innych podrecznikow.
Osobiscie te bliskosc do Polakow odczuwam i to wlasnie w opisanym sensie. Ale watpie, zeby bylo nas wielu. Sadze, ze zazdrosc przycmiewa pozytywne odczucia narodowe. Zazdrosc jest motorem postepowania szefuncia wobec Walesy i sadze, ze to ona powoduje ze nie odklada on broni ale nie spocznie zanim sie nie upewni, ze Walesa nie skonczy na Wawelu.
W tym sensie wygrala wybory partia, ktora gra wlasnie na zazdrosci tych ktorym sie nie udalo wobec tych ktorym sie udalo.
Ta konstatacja jest dosc smutna. Po pierwsze dlatego, ze zazdrosna wiekszosc pozostanie przez dluzszy czas wiekszoscia. Po drugie, i wazniejsze, zdrowy nacjonalizm ciagla czeka na swego lidera i na swoja partie.
PF