Dodaj do ulubionych

Praca dla młodych.

15.04.02, 06:22
Według raportu GW i SMG sytuacja na rynku pracy jest dramatyczna, szczególnie
dla ludzi młodych. Zdziwienie budzi jednak fakt, że szanowna GW dopiero teraz
bije na alarm. Jestem tym szczęśliwcem, który posiada dostęp do archiwum GW, i
zadałem sobie trud gruntownego przeszukania go, w celu odnalezienia artykułów
poruszających ten, jakże bolesny, temat.
W "Świątecznej" (13.04) szanowna pani prof. X napisała "na transformacji
zyskało pokolenie czterdziesto, pięćdziesięciolatków....." trzeba było aż 10
lat, aby ktoś z tytułem prof. (w dodatku socjolog) odkrył prawdę. W dodatku
jest ona sprzeczna z dotychczas obowiazującym mitem. Jaki to mit? Bezrobocie
dotyka ludzi 40to letnich, słabo wykształconych, zwalnianych z wielkich
zakładów; młodzi są w innej sytuacji, do nich nalezy przyszłosć, mają wieksze
sznase niż ich rodzice, są świetni, uczą się pilnie, rynek pracy potrzebuje
takich tytanów i stachanowców pracy kapitalistycznej. W takim tonie była
utrzymywana większość publikacji w GW aż do roku 2002. Zdarzały się wyjątki,
red. X w ostrej polemice z hagiografami naszego "new deal" w roku 2000
ostrzegał przed niebezpieczeństwem, mało tego on je już widział, i podkreślił,
że nowe pokolenie ma zablokowaną drogę awansu przez swoich starszych kolegów,
którzy mieli to szczęście, że trafili w próżnie na rynku (o doprawdy, wymagania
wówczas stawiane były wręcz żenujące - dzisiaj poprzeczka jest na poziomie
mocno profesjonalnym).
Kiedy w "Rz" 2001 prof. P.S. napisał "pokolenie młodych to pokolenie
zablokowanego awansu, i nieszczęściem jest to, ze jest to grupa najlepiej
wykształconych (w naszej historii) Polaków", w GW ukazaywały się artykuły
autorstwa J.W, która w achach i ochach opisywała wspaniałe mozliwosci, szybkie
kariery, dawała rady (bardzo "mądre")...........
Jeszcze w roku 2001 mówienie o problemie z pracą (ludzie młodzi) GW kwitowała
stwierdzeniem - "to czarna propaganda, to gra przedwyborcza, to propaganda
klęski, nie jest wcale tak źle, a w Warszawie jest wręcz cudownie". Dopiero po
klęsce (zasłuzonej) UW i przejęciu władzy przez nową koalicję, okazało się, że
w Polsce pojawiło się bezrobocie (tu poraz kolejny podkreślę - bezrobocie
młodych).
Jeżeli dysponujecie wolnym czasem, a nie macie dostepu do elaktronicznego
archiwum GW, to polecam wam wizytę w czytelni, aby zapoznanać się z radosną
twórczością pismaków z GW. Powiadam wam, ze warto się wczytać w to co
wypisywali i wypisują, zobaczyć jakie zmiany zaszły etc. Po prostu jest to
ciekawa praca naukowa; kto wie, może nawet ktoś skrobnie doktorat-
temat "twórczosć GW a smierć UW, na podstawie analiz rynku pracy ukazujacych
się w GW w latach 1991 - 2001."
Pozdro
PS.
Sczególnie polecam wszystkie artykuły pani Wojciechowskiej i pana Kalukina wink
nt. praca dla młodych smile i rynek pracy w ogóle.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka