Gość: XXL
IP: *.echostar.pl
15.04.02, 19:55
Nie, nie to nie literówka, tu chodzi rzeczywiście
o OPALONEGO prezydenta a nie o Hugo Chaveza.
Tu jest o naszym prezydencie Kwaśniewskim,
który wraz z żoneczką i całą świtą wraca
opalony z wycieczki po Ameryce Południowej.
Naturalnie za nasze pieniądze.
Dziwne tylko, że nikt z miejscowej prasy nie
zauważył pobytu tak znakomitej osoby.....