marynazmlyna
27.11.16, 06:59
katowice.wyborcza.pl/katowice/1,97222,21034001,szef-solidarnosci-z-kopalni-wesola-zatrzymany-zarzut.html#TRNajCzytSST
"Zgodnie ze statutem kas oszczędnościowych członkowie rad nadzorczych działają społecznie i nie otrzymują wynagrodzenia. Zdaniem śledczych w przypadku SKOK-u "Wesoła" było jednak inaczej. Według prokuratorów SKOK "Wesoła" podpisywał z żonami, dziećmi lub innymi krewnymi członków rady nadzorczej umowy-zlecenia, np. na analizy budżetu czy usługi marketingowe opiewające na wiele tysięcy złotych. Polegały one na tym np., że małżonki podczas spotkań towarzyskich zachwalały ofertę finansową SKOK-u, a synowie np. rozdawali ulotki reklamowe. Prokuratura uznała, że te umowy były fikcyjne."
"Członkowie zarządu Wesołej podpisali wtedy umowę o odpłatnym administrowaniu tymi budynkami. Zajęła się tym firma, której prezesem jest Marek S,., jeden z byłych dyrektorów mysłowickiego SKOK-u. Według śledczych za administrowanie nieruchomościami firma otrzymała ponad 3 mln zł, choć roczne przychody z czynszu w tych budynkach wynosiły tylko około 880 tys. zł."
No niezle przekrety.
"W połowie 2013 r. wartość przeterminowanych pożyczek udzielonych przez SKOK "Wesoła" wynosiła 328 mln zł, co dawało ponad połowę portfela pożyczkowego. We wrześniu 2013 r. zarząd SKOK-u zdecydował więc, aby sprzedać wierzytelności o wartości 41 mln zł. Cenę ustalono na 98 proc. ich wartości. Nabywca zapłacił jednak tylko 216 tys. zł, a potem rozpoczął procedurę ogłoszenia upadłości. To nie wszystko, bo ABW bada, czy umowa sprzedaży tych długów nie była antydatowana."
Z jakiej partii sa ci kolesie? Szczegolnie Adam Byzdra.