wikul
12.04.17, 23:21
Dawno nikt nie palnął tak żenującego, palącego uszy, beznadziejnego, świadczącego o braku elementarnej wiedzy głupstwa jak Jarosław Kaczyński ze sceny pod Pałacem Prezydenckim: „Zło dobrem zwyciężaj”. Tylko z tych trzech słów wynika wprost, że prezes Biblii nie czytał, listu św. Pawła z Tarsu do rzymskiej gminy chrześcijańskiej nie zna, a po głowie wędrują mu jakieś strzępki, urywki z kultury, które byle jak wkleja do swoich przemówień – albo dlatego, że jest intelektualnym niechlujem, albo dlatego, że wie, że słuchają go już tylko tacy durnie, którzy będą kiwać z aprobatą głowami niezależnie od tego, jakie głupoty opowiada.
Zresztą, co ja sobie będę język strzępił, skoro by Kaczyńskiego zdemaskować, wystarczy oddać głos świętemu, który kiedyś do Rzymian pisał: "Nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz”. A dziś, zza deformującego jego myśli i wiarę prezesa, do zwolenników PiS tak nawołuje:
„Błogosławcie tych, którzy was prześladują! Błogosławcie, a nie złorzeczcie! Weselcie się z tymi, którzy się weselą, płaczcie z tymi, którzy płaczą. Bądźcie zgodni we wzajemnych uczuciach! Nie gońcie za wielkością, lecz niech was pociąga to, co pokorne! Nie uważajcie sami siebie za mądrych!
Nikomu złem za złe nie odpłacajcie. Starajcie się dobrze czynić wobec wszystkich ludzi! Jeżeli to jest możliwe, o ile to od was zależy, żyjcie w zgodzie ze wszystkimi ludźmi! Umiłowani, nie wymierzajcie sami sobie sprawiedliwości, lecz pozostawcie to pomście Boże! Napisano bowiem: Do Mnie należy pomsta. Ja wymierzę zapłatę - mówi Pan - ale: Jeżeli nieprzyjaciel twój cierpi głód - nakarm go. Jeżeli pragnie - napój go! Tak bowiem czyniąc, węgle żarzące zgromadzisz na jego głowę.
Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj!” (Rz 12, 14-21).
Wstyd, panie prezesie. Po prostu wstyd.
Stanisław Skarżyński