Gość: Sanisław Konarski
IP: *.cvx.algx.net
10.10.04, 04:51
2004-09-13 11:27
Ewa73
Na mojej uczelni około 20% wszystkich pracowników to starsi wykładowcy.
Większość z nich to osoby, które przez kilka, a nawet kilkanaście lat nic nie
opublikowały.
Nie tylko nie ma miejsca, by zatrudnić nowych asystentów, ale niektórzy z
tych co już pracują mają poważne problemy. Robi się wszystko, by pozbyć się
osób (zwłaszcza młodych) spoza układów np. przeciwko takiej osobie nastawia
się studentów, by pisali skargi.
Na jednym ze stanowisk kierowniczych jest osoba, która zrobiła doktorat 17
lat temu, ani myśli o habilitacji, bo po co, skoro jest starszym wykładowcą.
2004-09-11 23:04
eini
To co napiszę pewnie nie będzie żadną nowością dla tych, którzy byli lub są
zagranicą.
Jestem doktorantem, robię doktorat z chemii. Można powiedzieć, że miałem dużo
szczęścia, o promotorze mojej pracy doktorskiej nie mogę powiedzieć złego
słowa.
W trakcie ostatnich trzech lat napisałem kilka publikacji razem z moim
szefem. Byłem na stypendium w UE, oraz za oceanem.
Będąc w jednym z krajów UE widziałem przepaść pomiędzy "moją" uczelnią a
uniwersytetem w tamtym kraju.
----------------------------------------------------------------------
I to zarówno przepaść pod względem wyposażenia jak i podejścia do nauki.
----------------------------------------------------------------------
Ale dopiero pobyt za oceanem pokazał mi jak daleką drogę mamy do pokoniania w
Polsce.
I nie chodzi tutaj głównie o pieniądze, chociaż to też.
Pracując na jednym z tamtejszych uniwersytetów zetknąłem się z ciekawym
zjawiskiem, z jakim nie spotkałem się w Polsce.
Idąc wieczorem do domu mijam inne laby [laboratoria], w których pracują
prawie wyłącznie MŁODZI ludzie, co jest niespotykane w Polsce. Np. na mojej
macierzystej uczelni w labach siedzą starsi wykładowcy, którzy nic z nauką
nie mają wspólnego od wielu, wielu lat, no ale etaty oraz miejsce dla młodych
ludzi jest zajęte.
No i oczywiście u nas liczy się staż pracy w latach, a nie w dorobku
naukowym. Może to się kiedyś zmieni, bo inaczej nie będzie nauki w Polsce.
2004-05-26 18:014-05-26 18:01
Józef Wieczorek
Nasz LIST OTWARTY W SPRAWIE PATOLOGII W NAUCE I SZKOLNICTWIE WYŻSZYM zostal
umieszczony na forum dyskusyjnym Gazety Wyborczej - Aktualności - Nauka i
jest dostępny pod adresem
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=12951752
Zachęcam do dyskusji.
List podpisują kolejne osoby. Patrz strona głowna.
free.p4u.pl/f/102/n_viewtopic.php?forum=f905&dz_id=1&id=97&lps=