t_ete
11.03.19, 13:18
Czym jest 'seksualnosc' a czym jest - 'seksualizacja' ?
Obawiam sie, ze Panowie miotajacy gromy na dokument WHO -
maja problem z wlasciwym rozumieniem pojec.
Posluze sie dosc 'lopatologiczna' definicja (korzystam z gotowego tekstu) :
"Seksualność łączy się z pojęciem istoty seksualnej. Seksualność to nagość, natura.
Odkrywanie swojej seksualności jest bardzo ważnym etapem rozwoju, to odczuwanie seksualności, świadomość bycia istotą seksualną, poznawanie, badanie i eksplorowanie swojego ciała, masturbacja, zainteresowanie genitaliami (zabawa w dorosłych, w „lekarza”, rysowanie genitaliów, wypytywanie o nie). Oswajanie się ze swoją seksualnością jest ważne dla rozwoju człowieka, nie należy swojej seksualności i cielesności tłumić, udawać że jej nie ma.
Natomiast seksualizacja łączy się z pojęciem obiektu seksualnego. Seksualizacja to gadżety i akcesoria (ubrania, bielizna, kosmetyki itd.) mające uczynić ciało atrakcyjniejszym seksualnie.
To czynienie z istoty seksualnej obiektu seksualnego, presja na to by wyglądać seksownie, podkreślanie seksowności za pomocą ubrań, makijażu, butów, akcesoriów, głównym celem tych działań jest upiększenie – czynienie atrakcyjniejszym."
www.nishka.pl/seksualnosc-tak-seksualizacja-nie-o-podstawowej-roznicy-miedzy-tymi-pojeciami/
Tak wiec blizsze pojeciu 'seksualizacji dzieci' jest malowanie paznokci 4-latce, kupowanie jej 'dzieciecego blyszczyku do ust', reklamy skierowane do 'malych pieknosci dzieciecych' a nie zalecane przez standardy WHO - madre towarzyszenie dziecku w poznawaniu swojej seksualnosci, objasnianie fizjologii jezykiem dostosowanym do mozliwosci zrozumienia przez dziecko.
Moim zdaniem - 'pies pogrzebany' jest tu :
"(...) szczegółowe analizy sposobu używania pojęcia seksualizacja
prowadzą do identyfikacji wyrażanego nie wprost założenia o nieobecności seksualności w okresie dzieciństwa, odzwierciedlanego w używaniu takich określeń, jak „dziecięca nie-
winność”, „seksualizacja jako utrata dzieciństwa”, czy „przedwczesna sek-
sualizacja dzieci”."
www.researchgate.net/publication/304175524_Zjawisko_seksualizacji_jako_wyzwanie_dla_wspolczesnej_edukacji
Jesli ktos uwaza, ze dziecko jest 'czysta kartka' (na ktorej dopiero rodzice zapisza pozadane zachowania seksualne) lub 'niewinnym aniolkiem' (w tym rozumieniu 'niewinnosc' wyklucza jakakolwiek seksualnosc - i zachowania dzieci, ktore moga byc tak interpretowane) - to mozna zrozumiec, ze zapisy w dokumencie WHO moze uznac za probe 'przedwczesnej seksualizacji dzieci' - szczegolnie te, ktore dotycza dziecka 0-4 lub niewiele pozniej.
tete