cepekolodziej
15.03.19, 08:01
Jeden z hierarchów KK przypomniał wczoraj, jakby - jakby - na usprawiedliwienie, że pedofilia jest zjawiskiem globalnym.
Czy miał na myśli jedynie globalnie-cywilne zamiłowanie do kontaktu z intymnymi strefami dziecięcych ciał?
Czy - raczej - znane, lecz z różnych powodów nieogłaszane przypadki tegoż zamiłowania w innych światowych religiach?
W hinduizmie, w buddyzmie, w islamie?
Jeśli tak, to ów hierarcha będzie mógł stwierdzić, że problem pedofilii w chrześcijaństwie jest w porównaniu z nie-chrześcijańskimi religiami - nieistotny.
Obiektywnie rzecz ujmując - nieistotny.
A będzie można - wreszcie - otworzyć front ostrej walki z tymi religiami. Pedofilia dostarcza dogodnych argumentów, stworzy propagandowo użyteczną platformę konfrontacji
Dowiemy się - wreszcie - jak bardzo podli, nieludzcy w traktowaniu dzieci są duchowni propagatorzy tych innych religii.
Niby-duchowni. Tych niby-religii.