t_ete
18.03.19, 20:48
Kolejny dowod na to, ze politycy nie roumieja co oznacza pojecie
'seksualnosc'.
W studio TVN24 goscmi Kolendy-Zaleskiej byli panowie Adam Szlapka
(politolog, 'Nowoczesna') i Sebastian Kaleta (prawnik, PiS)
Mlodzi politycy ... pan Kaleta mlodszy od pana Szlapki o kilka lat.
Sluchalam nieuwaznie - bo mam czasem po dziurki w nosie przekrzykiwania sie
politykow w telewizyjnych programach. Ale moja uwage zwrocil podniesiony glos
pana Kalety, ktory mowil do redaktor K-Z 'seksualnosc ??? ale to chodzi o dzieci
0-4 ! jaka seksualnosc ???' Pan Kaleta oczywiscie zaczal cytowac slynna 'matryce'
z dokumentu WHO - podkreslajac, ze chodzi o 'wiedze w zakresie seksualnosci'.
Pani redaktor K-Z probowala mitygowac wzburzonego polityka, cos tam pan Szlapka
dopowiadal.... ale nie w tym rzecz.
Widze mlodego czlowieka, prawnika, polityka PiS, ktory ze szczerym oburzeniem
mowi : 'seksualnosc w wieku 0-4 ???' ... tak jakby chodzilo o - no nie wiem ...
podniecenie seksualne, uprawianie seksu, swiadome zachowania seksualne ...?
Powtorze za opracowaniem M.Gworys i R.Rut : dziecko - jest istota seksualna
ale jego seksualnosc nie jest tozsama z seksualnoscia osoby doroslej.
Dziecko nie staje sie 'istota seksualna' w okresie dojrzewania.
Rozwoj seksualny zaczyna sie w fazie prenatalnej.
Czy pan Kaleta naprawde nie rozumie pojecia 'seksualnosc'
czy sprytnie wykorzystuje ignorancje czesci spoleczenstwa ?
A moze - jedno i drugie ?
tete