30.04.19, 12:15

Kiedy byłem dzieckiem, kiedy dorastałem - kalectwa były powszechnością. Protezy nóg, rąk, czarne przepaski na oko - widywałem je codziennie.

Mój stryjek, młodszy brat ojca (miał gospodarstwo pod Stargardem Szcz.), miał dwie protezy na lewą nogę - taką zwyczajną, na co dzień, do obowiązków na polu, w oborze, w stajni - i świąteczną.

Patrzyłem, jak ją pielęgnował, jak czyścił, jak doprowadzał do lustrzanego połysku. Używał specjalnej pasty, na drewnianym pudełku niemiecki napis.

Powiedział mi raz, że ta mu się przytrafiła. Bo umierał w szpitalu, zaraz po przejściu frontu, jakiś niemiecki wysokiej rangi oficer. Żal było pochować wraz z nim czy wyrzucić jego wspaniałą protezę, przymierzano ją do polskich pacjentów - i pasowała akurat na mojego stryjka.

Pamiętam stryjka, w drodze do kościoła (pod starymi obrazami niemieckie napisy), w bryczce, lewy but, ten od protezy, nieskazitelny, bardziej lśniący od prawego.

Rok '48.
Obserwuj wątek
    • kalllka Re: Protezy 30.04.19, 14:02
      Ty to masz pamięć do szczegółu, cepie..
      Mogę zapytać skąd ci się wziął temat; jakie czy z czym skojarzenie.. ?
    • snajper55 Re: Protezy 30.04.19, 15:55
      cepekolodziej napisał:

      > Kiedy byłem dzieckiem, kiedy dorastałem - kalectwa były powszechnością. Protezy
      > nóg, rąk, czarne przepaski na oko - widywałem je codziennie.

      Dziś protezy są bardziej zaawansowane i łatwiej dostępne - nie trzeba ich dziedziczyć po niemieckim oficerze. Zamiast opaski ukrywającej brak oka stosuje się sztuczne gałki oczne. Nie do odróżnienia. Protezy nóg też są bardziej "dyskretne" i nie rzucają się w oczy, tak jak kiedyś. No i okres powojenny był pewnie bogatszy w ludzi poszkodowanych w czasie wojny. Teraz jest za to więcej wypadków komunikacyjnych, choć trudno im zastąpić wojnę.

      S.
    • ada08 Ładne. A tu też ładne 30.04.19, 16:07
      cepekolodziej napisał:

      umierał w szpitalu, zaraz po pr
      > zejściu frontu, jakiś niemiecki wysokiej rangi oficer. Żal było pochować wraz z
      > nim czy wyrzucić jego wspaniałą protezę
      >

      Zbigniew Herbert - Bajka ruska

      Postarzał się car ojczulek, postarzał. Już nawet gołąbka własnymi
      rękami nie mógł zadusić. Siedział na tronie złoty i zimny. Tylko
      broda mu rosła do podłogi i niżej.
      Rządził wtedy kto inny, nie wiadomo kto. Ciekawy lud zaglądał
      do pałacu przez okno, ale Kriwonosow zasłonił okna szubienica-
      mi. Więc tylko wisielcy widzieli co nieco.
      W końcu umarł car ojczulek na dobre. Dzwony biły, ale ciała nie
      wynoszono. Przyrósł car do tronu. Nogi tronowe pomieszały się
      z nogami carskimi. Ręka wrosła w poręcz. Nie można go było
      oderwać. A zakopać cara ze złotym tronem - żal.

    • cepekolodziej Re: Protezy 01.05.19, 19:21
      Już od dawna nie widuje się ogłoszeń spółdzielni produkujących i oferujących protezy i kule.

      W miastach, niemal na każdym kroku, szyldy gabinetów dentystycznych - wśród usług protezy zębowe.

      I, niemal po sąsiedzku, szyldy kancelarii prawnych, z bogatą gamą usług.

      Rzeczy nie biorą się same z siebie. Jeśli pojawiają się, są na ogół wariantami czegoś wcześniejszego - nawiązaniami, zgodnie ze skrótem cdn.

      Do czego dawnego nawiązują te nowe?
      • cepekolodziej Re: Protezy 03.05.19, 22:03

        Czyli ---


        żadnego związku?
        • kalllka Re: Protezy 04.05.19, 09:25
          Są. Tzw sklepy medyczne. Maja podpisane kontrakty z NFZ. Cześć sprzętu jest wiec refundowana. Ale masc na odciski to już raczej nie.
          Muszę ci przyznać cepie, ze choć głęboka pamięć masz zraniona wojna i sieroctwem.. masz bardzo interesujące młode skojarzenia. Takie żywe i radosne jak stokrotka czy pierwiosnek, twe marzenia są majowe- jak się mówi dziś...Fajoskie!
        • cepekolodziej Re: Protezy 05.05.19, 05:49
          Jakie to kalectwo?

          Które skłania do kontaktu z biurami porad prawnych? Z prawniczymi protezowniami?
          • kalllka Re: Protezy 05.05.19, 10:26
            Pewnie z czyjejś winy., kalectwo. Specjalizują się w poradnictwie pracy, a właściwie odzyskiwania/pozyskiwania, odszkodowań po wypadkowych. Często jedynego, po wypadku, finansowego zabezpieczenia, dla takiego kaleki.
            • cepekolodziej Re: Protezy 05.05.19, 12:26
              Nie.

              To nie tak.

              Rozmnożenie się kancelarii prawnych to nie jedynie reakcja na zapotrzebowanie wynikające ze zwiększającej się wypadkowości.

              To reakcja na bezradność obywateli w konfrontacji z wymogami prawa, na jego różnych poziomach. Na wszelkich poziomach.

              Kaleka bezradność - choć nie było wojny.
              • kalllka Re: Protezy 05.05.19, 17:29
                No właśnie zgadzałam się z tobą, cepie. I wcale nie chodziło mi o zwiekszona wypadkowość ale o to, ze poszerzeni zunifikowaniem znaleźliśmy się w różnorodnym stosowanym prawem, rynku pracy.
                Trzeba się było dostosować to się dostosowujemy, proste.
                • cepekolodziej Re: Protezy 06.05.19, 11:21
                  Myślałaś kiedykolwiek o sobie jako o bezbronnej, kalekiej osobie?

                  Zależnej od wytwórców protez? Ze świadomością, że nie wszystkie z ich produktów są dla
                  Ciebie dostępne - bo mogą mieć zbyt wysokie ceny?
                  • kalllka Re: Protezy 06.05.19, 15:48
                    Nie bardzo rozumiem co moje myślenie o sobie, jako o bezbronnej, kalekiej osobie miałoby w działaniu rynku zmienić?
                    -dlaczego miałabym wymagać od „rynku” dostosowywania się do mojej sytuacji?
                    -czy nie duża ilość kancelarii /prawnych/ zajmujących wypadkami , sklepów medycznych i wypożyczalni sprzętu medycznego.. oraz szeroki zakres usług medycznych, rehabilitacyjnych, częściowo lub w pełni refundowanych, nie jest wystarczającym standardem, spełniającym wymagania rynku?
                    Wyjaśnij, tylko ze bardzo proszę,
                    bez ciągłego odwoływania się do twojego powojennego doświadczenia. proszę..
                    • cepekolodziej Re: Protezy 06.05.19, 18:02
                      Krótko

                      jesteśmy jako społeczeństwo obciążeni kalectwem. Niejako systemowo.

                      W kontaktach z administratywą uzależnieni od prawniczych protezowni.

                      Myślałaś kiedykolwiek o sobie jako o bezbronnej, kalekiej osobie?

                      Zależnej od wytwórców protez? Ze świadomością, że nie wszystkie z ich produktów są dla
                      Ciebie dostępne - bo mogą mieć zbyt wysokie ceny?
                      • kalllka Re: Protezy 06.05.19, 18:29
                        Ok teraz mniej więcej rozumiem.
                        Jeśli mógłbyś wyjaśnij,
                        - jaki system / myślenia, ustrój polityczny/ miałeś na myśli pisząc,
                        ze uzależnieni od prawniczych protezowni nie mamy /należnego jako obywatel/ kontaktu z administratywa. / władza wykonawcza, zarządca..?/
                        Ergo-
                        dlaczego miałabym myśleć o sobie jako.... na w czym stawianie się w sytuacji kaleki miałoby mi pomoc?
                        Od siebie, póki co, mogę dodac, ze życie w prl i post PRL nauczyło mnie tylko kombinowania, niewiary.. i wątpliwości w szczerość. za to skutecznego szukania rozwiązań, wiary w tradycyjny system wartości nauczyli mnie życie w konserwatywnym, tradycyjnie pomagającym sobie, już po sąsiedzku- społeczeństwie.
                        Sa jednak cechy, które tresując na kadr, obudził we mnie socjalizm, to patrzenie na jakiś aspekt prywaty- przez jej cześć wspólna.
                        • kalllka Re: Protezy 06.05.19, 18:55
                          ... przez prywate na cześć wspólna dla wszystkich.
                          • cepekolodziej Re: Protezy 06.05.19, 21:05
                            > Ergo-
                            dlaczego miałabym myśleć o sobie jako.... na w czym stawianie się w sytuacji kaleki miałoby mi pomoc?

                            Tam nie ma ergo.

                            Osobiście - nie muszę myśleć o sobie jako... Ja jestem społecznie kaleką - wbrew wszelkim zapewnieniom, że od ustrojowego przełomu, żyję w świecie wolności.

                            Może to i jest świat wolności, ale jakoś obywatelom takim jak ja, nie ujawnia w pełni własnej struktury. By do niej dotrzeć, by mieć jej ogląd, muszę odwoływać się do interpretatorów - do ich repertuaru prawniczych protez.

                            Usługi, protezy interpretatorów są płatne. Nie na wszystkich i na na wszystkie mnie stać.

                            Symbolicznie - mogę mieć te najdroższe, wraz z ich gwarancjami pełnego bezpieczeństwa.

                            Ale w rzeczywistości dla osobnika mojego statusu i pokroju pozostają jedynie systemowe zapewnienia, zamykające się w stwierdzeniu: jest dobrze .... aczkolwiek .... nie beznadziejnie.
                            • kalllka Re: Protezy 07.05.19, 10:04
                              Ok, dzięki. Teraz rozumiem twoja całość.
                              PS
                              Rzeczywiście u ciebie nie było -ergo-

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka