hymenos
29.03.20, 19:36
Mając sporo więcej czasu, pracując sobie w domu obejrzałem ze dwa, trzy wystąpienia kandydatów na prezydenta. A niby kampanii wyborczej nie ma. No i stwierdzam, że jedynym kandydatem, który mówi z sensem i przede wszystkim wie co mówi, trzyma się meritum i nie odwołuje się za każdym razem do interesów partyjnych, wyjaśnia pozostałym pretendentom zawiłości konstytucyjne i prawne jest Krzysztof Bosak. Jako antydemokratyczne coś tam udziału w wyborach nie wezmę, mając tą pewność, że system demokratyczny wcześniej czy później zamieni pana Krzysztofa w partyjnego działacza, w jakiego zamienia demokracja każdego, kto zaczyna się parać na poważnie polityką.