Gość: XXL
IP: *.tinet / *.tinet.pl
26.10.04, 10:01
Dwie fajne informacje o działaczach SLD.
Pokłosie michnikowskiego "odp... się od generała" i grubej kreski.
Dla zatarcia złego wrażenia będą musieli jeszcze gorliwiej Kościół zaatakować.
-----------------------
Jestem dumny z tego, że byłem w ZOMO. To co nazywacie państwo szumnie i
dumnie opozycją, to w tamtym okresie były osoby, które naruszały istniejący
ład i porządek" - mówił Krajewski.
Chodzi o słowa wybranego w niedzielę na stanowisko sekretarza wrocławskiego
Sojuszu Henryka Krajewskiego - byłego oficera ZOMO, który dowodził
jednostkami tej formacji w stanie wojennym
------------------------
"Grzegorz Kurczuk był niezadowolony m.in. z publikacji »Dziennika
Wschodniego« pt. »Karząca ręka SLD«. Była w niej mowa o cichej wojnie
pomiędzy SLD i SdPl, nieprzyjemnościach, jakie dotykacją członków nowej
partii, groźbach zwolnienia z pracy i plotkach rozsiewanych na temat członków
SdPl. Przewodniczący SLD uznał tekst za nierzetelny i postanowił
interweniować u naczelnego.
"Podczas rozmowy Grzegorz Kurczuk zarzucił gazecie kłamstwo. Zagroził, że
zakaże kilku tysiącom członków SLD w regionie kupować »Dziennik Wschodni«.
Grzegorz Kurczuk nie zaprzecza, że taka rozmowa miała miejsce. Nie zaprzecza,
że mógł mówić o nakłanianiu przyjaciół do niezamieszczania reklam w tej
gazecie. Całą sprawę określa jednak jako »wyjątkowo ohydną prowokację«" -
podaje "Rzeczpospolita".