Dodaj do ulubionych

Sajgon w Kabulu

17.08.21, 02:30
Słownik slangu: Sajgon - pobojowisko, bardacha, wielki syf i malaria.
Kto pamięta, skąd się wzięło to określenie?

Marks: Hegel powiada gdzieś, że wszystkie historyczne fakty i postacie powtarzają się, rzec można, dwukrotnie. Zapomniał dodać: za pierwszym razem jako tragedia, za drugim jako farsa.

Życzyłbym sobie, żeby Marks w tym wypadku miał rację - żeby to nie była kolejna tragedia. Ale nadzieja jest matką głupców - zwłaszcza tych, ufającym "sojusznikom".

sad
Obserwuj wątek
    • qwardian Re: Sajgon w Kabulu 17.08.21, 08:23
      Widziałem tam rzeczy straszne, tłumy zdrajczyków bez maseczek i paszportów kowidowych. Mam głęboką nadzieję, że Taliban ich upiecze na rożnie. Ale widziałem również rzeczy bardzo budujące. To się nazywa Dobra Zmiana..

      https://images90.fotosik.pl/529/e3d76cadd2584e11med.jpg
      • kalllka Re: Sajgon w Kabulu 17.08.21, 12:00
        O kurczę, a mnie …z pierożkami kojarzy;
        z sajgonkami czyli chińskim żarciem.. taki żarcik:]
        Zarty żartami ale jednak wszystko od jedzenia zależy! Czyli informacji.
        Dwadzieścia lat temu , gdy Afganistan mówił tylko po radziecku, to także informacyjne „cookies” miał radzieckie. Amerykanie jak to leniwe, nie mówili ani po afgańsku(?) ani po radziecku(?) Ba!
        wtedy jeszcze nie było przewrotu informacyjnego - smartfonów.
        Dzisiaj gdy juz wiemy co to są” zielone ludziki” i jak pracują- „kręcąc marozenoje” to i nie trzeba juz trojańskiego lba, by skojarzyć fakty.
        Wniosek:
        Amerykanie, z Wietnamu wyszli dopiero po kilku latach lania napalmem po dżungl; . uspokoili sie pod presja opinii publicznej, a dokładnie ( co dziwniejsze, wbrew fizyce) pod wpływem afery Watergate.
        Wyglada, ze Amerykanie w Afganistanie, nauczeni doświadczeniem, osiągneli już cel….
        Teraz Jasiu, a właściwie Mustafa, powinien umieć, to czego uczył sie przez dwadzieścia lat, od amerykańskiego sojusznika.


        • qwardian Re: Sajgon w Kabulu 17.08.21, 12:49
          Imponuje, że dzielne kobiety afgańskie są gotowe poświęcić się w biedzie przeciw pedalstwu, świecidełkom i dolarze. To wielkie zwycięstwo wiary, ale ten konflikt będzie z nami do końca. Zawsze jest ktoś gotowy się sprzedać, jednak przyjemnie obserwować zdrajców przyklejonych do kadłuba samolotu. Przez moment myślałem, że to jeden z nich to XL
          • kalllka Re: Sajgon w Kabulu 17.08.21, 13:26
            …Kadłubka samolotu.
            zaś Wincenty pisał po łacinie ale myślał po czesku.
            Jedno pokolenie nie wystarczy by być ale by mieć ogłade i język , już tak.
            Radzieccy mimo, ze znają angielski nie przykładają wagi do tradycji, do dziś i wbrew temu co glosza o wierze- jako opium dla ludu to narkomani /choć głównie uzależnieni od siebie i swoich/
            czerń, pazernośc i złośliwie brutalny język.
            Tak, od lat gwałcą” motherland”
            • qwardian Re: Sajgon w Kabulu 17.08.21, 13:42
              Dbanie o własne otoczenie, oraz radość z rzeczy małych jest skarbem. Tutaj najbardziej utożsamiam się z żydowskimi farmerami, którzy kropelkami nawadniają suchy grunt i cieszą się kiedy rośnie. W Polsce nie zdajemy sobie sprawy z gratyfikacji jaka nas spotkała..
    • pikrat Re: Sajgon w Kabulu 17.08.21, 09:51
      Afgańczycy mają tylko jednego sojusznika: Allacha. Trudno wymagać od sojusznika by umierał za czyjegoś boga.
      Jeszcze potargany prezydent dogadał się z Talibanem, że za obietnicę niewspierania terroryzmu opuszczą Afganistan. Nikt nie przypuszczał, że uzbrojeni i wyszkoleni przez amerykanów wojsko i policja oddadzą "zabawki" bez walki. Są narody, które zasługują na taki los jaki je spotyka. Czy można za to mieć pretensje do "sojuszników"?

      Swego czasu wspomniałem o wątpliwościach jakie mnie ogarniają na myśl o amerykańskich żołnierzach chcących "umierać za Gdańsk". Tu jednak sytuacja jest nieco inna, wszak wierzymy w to samo Dobre Mzimu smile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka